anastaja0

religia-spowiedz i komunia...

37 postów w tym temacie

Mam kilka pytań co do religii...chodzi o to, że jestem katoliczką, wierze w Boga itd. ale nie które sprawy w mojej religii mi nie pasują. Np. Religia nas uczy, że jest jeden bóg no nie? A więc to że jest bardzo dużo róznych religii tłumacze sobie tak, że ludzie wierzą w jednego boga, tylko inaczej oddaja mu czesc...ale przeciez nie znaczy to ze jesli jakis człowiek ma inna wiarę(inaczej czci boga) to ze nie bedzie on zbawiony... bo np. w mojej wierze człowiek jak ma grzech musi isc do spowiedzi i ksiadz musi mu dac rozgrzeszenie, dopiero wtedy ta osoba moze isc do komunii.. jesli wiec pojdzie bez spowiedzi to ma jeszcze jeden grzech, bo powinien. Ale w jakiejs tam innej religii nie pamietam juz jakiej,jest tak ze ludzie mowią sobie po cichu grzechy i ksiadz wszystkim na raz daje rozgrzeszenie(jeslii ktos szczerze załuje tego co zrobił, to bóg mu na pewno wybaczy i moze z czystym sumieniem isc do komunii) no i mam pytanie-ja nie lubie sie spowiadac ksiedzu-czasem bo sie wstydze, ale tez dla tego bo to dla mnie głupota,dajmy na to ide do ksiedza z jakims ciezkim grzechem, i ksiadz nie chce mi dac rozgrzeszenia(mimio ze bardzo tego załuje), a jelsi inna osoba pojdzie z lekkim grzechem i powie ze załuje i dostanie rozgzeszenie a tak na prawde nie zaluje tego to co to ma za sens?? Po co mam chodzic do jakiegos ksiedza mówic mu o tym co zrobilam, jesli nie warzne co on mi powie to i tak od boga zalezy czy te grzechy beda mi odpuszczone czy nie! albo jak wlansie ksiadz sobie wymysli z enie da mi rozgrzeszenia, to co wtedy??to nie moge isc do komuni?a jak pojde z tym samym grzechem za tydzien to juz mi da rozgrzeszenie i bede mogla isc do komunii?przeciez to bez sensu! Czy bedąc katoliczką mogła ym normalnie uczesczac we mszy św. i chodzic do komunii, ale bez spowiedzi? tylko np. w domu lub przed msza wyznała bym bogu moje grzechy i odmówiła bym jakąs modlitwe?Jak myslicie?bo mi sie wydaje ze moglabym tak robić...bo przeciez w tej innej religii ksiadz odposzcza grzechy wszystkim nie wiedzac co uczynili...i jak ci ludzie moga trafic do nieba, to ja robiac tak nie bede mogla?przeciez bog jest jeden!?Ale w koncu to bóg odposzcza grzechy a nie ksiadz,bo co z tego ze ksiadz mi odposci?nic...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak ksiądz może nie dać Ci rozgrzeszenia? Jak bardzo ciężkie grzechy może popełniać nastolatek - aż na tyle ciężkie, by nie uzyskać za nie rozgrzeszenia? Jeśli żałujesz, to powinnaś je dostać.

Spowiedź to sprawa, która również mi nie pasuje w katolicyzmie. Ale cóż robić - jeśli stajesz się wyznawcą jakiejś religii, akceptujesz ją całkowicie. Przecież nie możemy sobie wybierać, co nam pasuje, a co nie. Wyznajesz = dostosowujesz się.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie mówie że ja mam jakies bardzo ciezkie grzechy, tylko tak ogólnie podałam przykład, bo słyszałam jak moja kolezanka poszla do ksiedza i ten jej nie dal rozgrzeszenia wiec ona poszla do drugiego po drugiej stronie i tamten jej dał 0_o

Wyznajesz = dostosowujesz się. hmm... z jednej str moze i mas zracje ale z drugiej sobie mysle , tak jak juz wczesniej pisalam... ja kocham boga, on kocha mnie.. zaluje swoich grzechów.. wiec nie bede zbawiona dlatego bo nie chodzilam do spowiedzi, a chodziłam do komunii? (a tym samym -jak mowi nasza wiara-grzeszyłam?) Ajj.. czasem mysle sobie, zeby załozyc wlasna religie... :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

albo to dla mnie tez głupie, jak np. w niektorych parafiach tak jeszcze jest i w mojej akorat.. spowiedz na karteczki... to tez jest dla mnie glupie... jakby to było wymuszanie.. musisz iśc do spowiedzi przed "Bożymnarodzeniem" i zaniesc karteczke ksiedzu bo inaczej on nie udzieli ci ślubu.. lub pogrzebu0_o paranoja.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No niestety, rzeczywiście paranoja. Ale nie wszędzie tak przecież jest. Nie każdy ksiądz jest psychopatą. ^^

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jesli deklarujesz sie przynalezec do kosciola katolickiego nie mozesz sobie ot tak zmieniac zasad w nim panujacych i wybierac sobie co Ci pasuje z innych religii.

Twoim problemem jest zle nastawienia do spowiedzi i ksiedza,przeplatane z niewiedza na niektore zwiazene z tym tematy.Kapłani są pośrednikami miedzy czlowiekiem a Bogiem i bez ich pomocy nie mozemy otrzymac rozgrzeszenia z grzechow ciezkich(oprocz wyjatkowych sytuacji).Chyba nikt nie lubi sie spowiadac :wink: ale nie ma sie czego wstydzic.Istnieje tajemnica spowiedzi,a ksiadzu nie wolno wybierac komu da rozgrzeszenie a komu nie, nie moze go dac naprawde tylko w przypadku bardzo ciezkich i trwalych grzechow,np gdy ktoś zyje w zwiazku niesakramentalnym(a to chyba Ciebie nie dotyczy :wink: )Z drugiej strony dobry kaplan potrafi pocieszyc i wlac otuche w serce czlowieka.Jesli Twoja spowiedz nie daje Ci tej satysfakcji,a chcialabys zeby tak bylo,to moze warto by zminenic spowiednika?

Mam nadzieje ze jednak nie zrezygnujesz ze spowiedzi.pamietaj ze jest ona jednym z sakramentow,wiec moze jednak jest nam potrzebna.Dla mnie osobiscie na pewno dla spokoju sumienia :)

A ta spowiedz na karteczki to dla mnie tez bez sensu:)Spowiadam sie kiedy czuje taka potrzebe i tyle :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ksiądz to tylko człowiek. Jeden da Ci rozgrzeszenie, inny nie, jeszcze inny nawrzeszczy na Ciebie tak, że będziesz tematem rozmów dla babci w kościołach jeszcze przez miesiąc.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Proste wierzysz w ta religie, przestrzegasz jej zasad.

A co do katolicyzmu, przeciez kościół to nie mury instytucja itp przeciez to ludzie twozą kosciol, no i w tym problem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Według mnie w każdej religji znajdzie się coś co nam nie będzie" odpowiadać"...Ale pamiętaj że w konfesionale znajduję się Bóg w postaci księdza....Też nie rozumiem jak to jest że jeden ksiądź ci odpuści grzechy a drugi nie...:):D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wyznajesz = dostosowujesz się

nie koniecznie, przeciez mozna byc wierzącym-niepraktykującym.

rob to co Ci odpowiada, tak naprawde żaden czlowiek ( w tym zaden duchowny, nawet papierz) nie może do konca przewidziec co wg Pana Boga (zakladamy ze istnieje) jest grzechem a co nie.

zdaje mi się , że ludzie kosciola czasem przesadzają.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzie, którzy spowiadają się po cichu prosto do Boga są ludźmi niezwykłej wiary, bo taka spowiedź nie może być że tak powiem tylko odbębniona, do niej musisz się przygotować duchowo i mieć poczucie tego że naprawdę rozmawiasz z Bogiem. Wiem coś o tym bo sam uznaje taką spowiedź od pewnego czasu i niekiedy bardziej ją przeżywam niż jakbym w konfesjonale spowiadał się księdzu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rob to co Ci odpowiada

wtedy nie będzie katoliczką.

nie możesz sobie z każdej religii wybierać czego chcesz i zaliczać się do jednej ..

zdaje mi się , że ludzie kosciola czasem przesadzają.

nie tylko tobie ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ogolnie to wydaje mi sie ze takie pytania powinno sie zadwac na forum katolickim, a nie mlodziezowym gdzie nie ma zadnych 'specow' ktorzy wszystkie Twoje watpliwosci dotyczace wiary rozwieja

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To trochę się rozpiszę ;)

Spowiedź w KK:

- wprowadzona przez Sobór IV Laterański w 1215 roku

STARY TESTAMENT

DAWID w :

- Psalm 51, 2- 20 – spowiedź serca

PROROK IZAJASZ w :

- Księga Izajasza 1, 18

- Psalm 103, 3

POJEDNANIE DOKONYWA

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Mam kilka pytań co do religii...chodzi o to, że jestem katoliczką, wierze w Boga itd. ale nie które sprawy w mojej religii mi nie pasują. Np. Religia nas uczy, że jest jeden bóg no nie? A więc to że jest bardzo dużo róznych religii tłumacze sobie tak, że ludzie wierzą w jednego boga, tylko inaczej oddaja mu czesc...ale przeciez nie znaczy to ze jesli jakis człowiek ma inna wiarę(inaczej czci boga) to ze nie bedzie on zbawiony... bo np. w mojej wierze człowiek jak ma grzech musi isc do spowiedzi i ksiadz musi mu dac rozgrzeszenie, dopiero wtedy ta osoba moze isc do komunii.. jesli wiec pojdzie bez spowiedzi to ma jeszcze jeden grzech, bo powinien. Ale w jakiejs tam innej religii nie pamietam juz jakiej,jest tak ze ludzie mowią sobie po cichu grzechy i ksiadz wszystkim na raz daje rozgrzeszenie(jeslii ktos szczerze załuje tego co zrobił, to bóg mu na pewno wybaczy i moze z czystym sumieniem isc do komunii) no i mam pytanie-ja nie lubie sie spowiadac ksiedzu-czasem bo sie wstydze, ale tez dla tego bo to dla mnie głupota,dajmy na to ide do ksiedza z jakims ciezkim grzechem, i ksiadz nie chce mi dac rozgrzeszenia(mimio ze bardzo tego załuje), a jelsi inna osoba pojdzie z lekkim grzechem i powie ze załuje i dostanie rozgzeszenie a tak na prawde nie zaluje tego to co to ma za sens?? Po co mam chodzic do jakiegos ksiedza mówic mu o tym co zrobilam, jesli nie warzne co on mi powie to i tak od boga zalezy czy te grzechy beda mi odpuszczone czy nie! albo jak wlansie ksiadz sobie wymysli z enie da mi rozgrzeszenia, to co wtedy??to nie moge isc do komuni?a jak pojde z tym samym grzechem za tydzien to juz mi da rozgrzeszenie i bede mogla isc do komunii?przeciez to bez sensu! Czy bedąc katoliczką mogła ym normalnie uczesczac we mszy św. i chodzic do komunii, ale bez spowiedzi? tylko np. w domu lub przed msza wyznała bym bogu moje grzechy i odmówiła bym jakąs modlitwe?Jak myslicie?bo mi sie wydaje ze moglabym tak robić...bo przeciez w tej innej religii ksiadz odposzcza grzechy wszystkim nie wiedzac co uczynili...i jak ci ludzie moga trafic do nieba, to ja robiac tak nie bede mogla?przeciez bog jest jeden!?Ale w koncu to bóg odposzcza grzechy a nie ksiadz,bo co z tego ze ksiadz mi odposci?nic...

Po pierwsze. Wierzę w Boga a nie w Kościół, jego procedury, obrzędy, tradycje.

Miło jest je kultywować, jednak do bycia dobrym człowiekiem (chyba to jest celem każdej religi [poza zasłużeniem na "życie wieczne", ale to już inna sprawa]). Postępuj zgodnie z sumieniem. a nie przejmuj się Czarnymi.

Sam rytuał spowiedzi to jedynie symbol. w ogóle nie potrzebny by pozbyć się swoich grzechów. To nie żaden Czarny odpuszcza Ci grzech i jego osąd nie ma żadnego absolutnie wpływu na to cz zostają Ci odpuszczone czy nie. w prawdzie Jesus powiedział: "Idźcie i odpuszczajcie grzechy, którym odpuścicie są im odpuszczone którym zatrzymacie są im zatrzymane" ale zrobił to do Apostołów, z którymi dzisiejsi Czarni nie mają praktycznie nic wspólnego.

Apostołowie szli i głosili to co czuli, w co wierzyli. Czarni głoszą to czego ich nauczyli w seminarium.

Prowadzą swoje akta i są zadowoleni jak podnoszą im się składki na tacę.

Nie musisz w ogóle chodzić do spowiedzi, by móc wyznawać swoje grzech. wystarczy, że żałujesz tego co źle zrobiłaś, i zdajesz sobie z tego sprawę, zadośćuczynisz i obiecasz (Bogu a nie Czarnemu) że będziesz się starać do tego nei dopuszczać w przyszłości. Jeśli idzie o przyjmowanie Eucharystii. Tu już sprawa jest bardziej skomplikowana. Chesz być w pożądku z procedurami kościelnymi masz dwa wyjścia

-> spowiedź (taki los)

-> PIekielnie dobry (fajny oksymoron heh) rachunek sumienia i szczery żal za grzechy. To daje ci możliwość przyjmowania Eucharystii bez konieczności samej spowiedzi (ale działa chyba tylko na lekkie grzechy [jak odróżnić lekki od cieżkich nie mam pojęcia, ale Czarni wymyślili swoje sposoby :)])

To tyle. nie będę się rozpisywał bo nie mogę być autorytetem w tej dziedzinie. ale najważniejsze to postepować zgodnie ze swoim sumieniem --> żadna spowiedź nie będzie konieczna bo z natury jesteśmy dobrzy.

Powodzenia

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wyznajesz = dostosowujesz się

nie koniecznie, przeciez mozna byc wierzącym-niepraktykującym.

wtedy to nie jest prawdziwa wiara.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ksiądz to osoba, która pośredniczy z Bogiem, więc nie spowiadasz się księdzu, tylko Bogu.

Kolega mi opowiedział z dowodem jedną historię i wręcz sam po ten opowieści zmieniłem zdanie na temat katolicyzmu.

Ja twierdzę, że pismo święte kłamie, bo jakim cudem, my ludzie możemy wiedzieć, czy Jezus był mężczyzną, czy kobietą?

Może teraz napiszecie, że mężczyzną, ponieważ widzieliście go na obrazkach w kościele albo ksiądz wam opowiadał przy scenie mszy świętej, gdy mówi bez sensu.

Jest jeszcze więcej dowodów na to, że kościół sobie uprościł pismo święte, bo je zmienił. :P

Na pewno te osoby, które przeczytały pismo święte wiedzą prawdę albo i jej nie wiedzą, ponieważ czytali wydanie, które sobie kościół uprościł.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cybul94, mam rozumieć , że czytałeś to wydanie w które nie ingerował kościół? też bym chętnie przeczytała :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wtedy to nie jest prawdziwa wiara.

Wiara to wyznawanie BOGA nie kociola. Wierze w Boga nie chodze do kosciola. I dobrze mi z tym.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wtedy to nie jest prawdziwa wiara.

Wiara to wyznawanie BOGA nie kociola. Wierze w Boga nie chodze do kosciola. I dobrze mi z tym.

Wiara katolicka.Chyba o niej dyskutujemy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jezus Chrystus, a nie klecha...

Jezus Chrystus nie chodzi teraz po swiecie, przynajmniej nie w cielesnej formie. Choc kto Go tam wie.

Mowimy teraz o zasadach wiary katolickiej, a w niej spowiedz odbywa sie w obecnosci Boga, księdza i spowiadajacego sie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem tyle że kościół nie jest miejscem w którym jest WIĘCEJ Boga. Sciany z marmuru i złote pomniki nie robią z tego miejsca, miejsca LEPSZEGO. Tak samo jest z wiarą.. sami lepiej odnajdziecie się w religi i w tym co jest dla Was lepsze a nie to co głosi ksiądz. Kościół dzisiejszy to nie ten sam kościół jakim był kiedyś: pamiętam że jako mały chłopak z przyjemnością chodziłem do kościoła żeby posłuchać opowiadań, kazań, nieraz żartów miłych, na prawdę kochających ludzi księży a teraz :roll: kościół, a raczej instytucja, której celem jest władza i pieniądze omijam dużym łukiem. I czy to czyni ze mnie gorszego katolika ??

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jezus Chrystus nie chodzi teraz po swiecie, przynajmniej nie w cielesnej formie. Choc kto Go tam wie.

Mowimy teraz o zasadach wiary katolickiej, a w niej spowiedz odbywa sie w obecnosci Boga, księdza i spowiadajacego sie.

Oczywiście, że nie chodzi sobie po świecie. Chodzi mi o to, że modląc się, w modlitwie wyznając swe grzechy, wyjdzie na jedno i to samo. Dlaczego ksiądz musi być tym pośrednikiem?! Księdza Jezus wysłucha, a Nas wiernych już nie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
nie koniecznie, przeciez mozna byc wierzącym-niepraktykującym.

wtedy to nie jest prawdziwa wiara.

Jest.

Gdyby patrzeć w ten sposób na praktykowanie, może jedynie 30% społeczeństwa polskiego można by uznać za prawdziwych katolików.

Jeśli para współżyje przed ślubem - oznacza to, że nieprawdziwie wierzy?

Wierzą, ale kochają się uczuciowo i chcą pieczętować to uczucie aktem fizycznym.

Wiara nie polega na codziennym klepaniu pacierza.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz