dominika88

Stosunek przerywany w płodne dni

34 postów w tym temacie

Mam pytanko: jak duże są szanse zajścia w ciążę jeśli zastosuje się stosunek przerywany w płodne dni??? Wiem doskonale że stosunek przerywany nie jest żadną formą zabezpieczenia ale w jakimś stopniu na pewno działa. Czy komuś z was zdrarzyla sie w taki sposób wpadka lub może znacie tego typu historie??? Czekam na komentarze i z góry dziekuję!!! :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jakieś tam prawdopodobieństwo zajścia w ciążę istnieje ponieważ mimo, że do wytrysku nie doszło z członka wydobywa sie taki przezroczysty płyn w którym również znajdują się plemniki, są to niewielkie ilości, ale ryzyko zawsze istnieje.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hehe, ja tak się kochałam i w płodne i w niepłodne przez 2 lata i w ciąży nie jestem. A jak się boisz, to leć po ginekologa po Postinor, masz czas do 72 godzin po stosunku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
A jak się boisz, to leć po ginekologa po Postinor, masz czas do 72 godzin po stosunku.
Postinor to końska dawka hormonów, lekarze niechętnie go wypisują. Należy brać go jedynie w naprawde wyjątkowych okolicznościach.

Na przyszłość radzę po prostu się zabezpieczać. (:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hehe to juz i tak byloby za pozno :lol: ale ja nie rozpaczam... jak bede w ciazy to bede sie cieszyc :D pytam z ciekawosci i jestem ciekawa ile takich przypadkow bylo... czy ten slynny przerywany tak czesto zawodzi.... pozdrawiam cieplo :D:D:D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale piszcie prosze dalej co wiecie na ten temat :D

/ nie pisz dwóch postów pod sobą i pisz takie, które wnoszą coś do tematu, a nie "okej, spoko" Loly /

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wczoraj natknelam sie na wypowiedz pewnego seksuologa i lekarza ginekologa. Oboje oni twierdzili ze w swojej dlugoletniej praktyce lekarskiej nie spotkali sie z takim sposobem zajscia w ciaze. Oboje twierdza ze stosunek przerywany nie jest absolutnie forma zabezpieczenia przed ciaza ale zgosnie uwazaja ze nie jest wcale tak latwo w ten sposob o zaplodnienie. Jedynym ryzykiem jet tu bowiem kropelkowanie czyli proces ktory odbywa sie w koncowej fazie stosunku (tuz przed wytryskiem). W substancji ktora sie wtedy wydobywa z czlonka moga znajdowac sie plemniki. Jest ich oczywiscie duzo mniej niz w samym wytrysku wiec szansa na zaplodnienie i tak jest o wiele nizsza. Nie wiem juz sama, lekarze ci pisali naprawde sensownie ale zastanawia mnie dlaczego tak wiele dziewczyn na forach opowiada o swojej lub kolezanki ciazy wlasnie ze stosunku przerywanego. Albo wiele z nich zmysla, albo rzeczywiscie ta forma "zabezpieczenia" nie jest dla wszystkich. Co o tym myslicie??? Czy ktorejs z was udalo sie zajsc w ciaze wlasnie przez stosunek przerywany??? Z gory dziekuje za opinie i pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ogólnie warto podkreślić że zajść w ciążę wcale nie jest tak łatwo. Stosunek przerywany na pewno utrudnia zajście w ciążę, ale uważam że jednak szanse są większe niż np. w przypadku używania prezerwatywy (bo jeżeli nie pęknie i nie ma żadnych dziurek, to przy odpowiednim użyciu nie ma takiej szansy), bo jak już powiedziałaś, plemniki mogą się dostać przed samym wytryskiem, nie mówiąc już o tym że trzeba od chłopaka dużej samokontroli, żeby go świadomie wyjąć przed końcem (nie jest to łatwe, bo zapisane w podświadomości faceta jest to, żeby kobiete zapłodnić, a nie wytrysnąć obok :)). Ale jeżeli mówisz że bardzo Ci nie zależy na ochronie przed ciążą, tylko raczej byś nie chciała teraz zajść, to uważam że możesz tą metodę zastosować, bo większe prawdopodobieństwo jest że nie zajdziesz w ciążę niż że zajdziesz. Po prostu zawsze jest szansa że spłodzisz potomka, więc jeżeli chcesz się zabezpieczyć przed tym, to weź tabletki, no ale to od Ciebie zależy, na pewno to wszystko wiesz, a nie chcę offtopować :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzieki za wypowiedzi :D Nie mam jeszcze okresu (wczoraj mialam dostac) ale czuje takie napiecie, lekki bol w okolicach jajnikow wiec na pewno wkrotce dostane :) Dzieki za dotychczasowe wypowiedzi i prosze o wiecej :) Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wpadki przy przerywanym zdarzają się tylko jeśli facet nie zdążył wyciągnąć. Trysnął do środka i tyle, a co do preejakulatu czyli tego płynu przed wytryskiem. U zdrowego mężczyzny nie powinno w nim być żywych plemników i dotąd nie potwierdzono ani jednej ciąży od niego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a sluchajcie...jezeli np. facet mial jeden wytrysk...np. po 5min. zalozyl prezerwatywe...i niechcacy przeniusl ja z rak na ta prezerwatywe...to tez mozna zajsc w ciaze czy te plemniki gina w takim czasie ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jak napisałaś stosunek przerywany NIE jest żadną formą zabezpieczenia. W trakcie sexu wydzielają się kropelki płyny, o składzie podobnym do spermy ... jedna kropelka - tysiące plemników...

poza tym sex ma być przyjemnością, a świadomość "muszę zaraz wyjąć" chyba wprowadza nie mały dyskomfort...

a sluchajcie...jezeli np. facet mial jeden wytrysk...np. po 5min. zalozyl prezerwatywe...i niechcacy przeniusl ja z rak na ta prezerwatywe...to tez mozna zajsc w ciaze czy te plemniki gina w takim czasie ?

plemniki żyją 0d 2 do 3 dób.. więc zginąć nie zginą... i można.. ale trzeba mieć pecha ;P

/Używaj opcji 'edytuj'. A poztym te 2-3 dni to żyją w warunkach dogodnych do ich życia tj. w pochwie. Na zewnątrz giną szybko.- Ludożerka

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

plemniki żyją 0d 2 do 3 dób.. więc zginąć nie zginą... i można.. ale trzeba mieć pecha ;P

/Używaj opcji 'edytuj'. A poztym te 2-3 dni to żyją w warunkach dogodnych do ich życia tj. w pochwie. Na zewnątrz giną szybko.- Ludożerka

opinia seksuologa:

Długość życia plemnika zależy od odczynu środowiska i temperatury otoczenia. W środowisku zasadowym żyje dłużej niż w kwaśnym. W pochwie jest środowisko kwaśne i plemnik żyje tu do 2 godzin. W szyjce macicy jest środowisko zasadowe i tu życie plemnika wynosi 48 godzin, w jamie macicy do 25 godzin, a w jajowodzie do 48 godzin. Poza organizmem plemnik żyje do 18 godzin w temperaturze 37 stopni Celsjusza, a w temperaturze 20 stopni jego żywotność wzrasta do 70 godzin. Jeżeli plemniki dostaną się w okolice wejścia do pochwy, to w sprzyjających okolicznościach, np. kobieta jest w fazie owulacji, istnieje możliwość zapłodnienia.

70 h to chyba jednak nie jest szybko...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jak duże są szanse zajścia w ciążę jeśli zastosuje się stosunek przerywany w płodne dni???
Może nie ogromne, ale jakieś na pewno. A poza tym nie można zaopatrzyc się w gumki na płodne dni? Wszem i wobec tyle się trąbi o bezpiecznym seksie.

Podobnej sytuacji nie miałam i miec nie będę na pewno. O przypadkach takich jedynie czytałam, nikt z moich znajomych nie jest tak nieodpowiedzialny.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Poza organizmem plemnik żyje do 18 godzin w temperaturze 37 stopni Celsjusza, a w temperaturze 20 stopni jego żywotność wzrasta do 70 godzin.

Szybciej to chyba sperma wyschnie. Jeśli plemnik traci swoje środowisko to wg. mnie powinien umrzeć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli plemnik traci swoje środowisko to wg. mnie powinien umrzeć.

To jak działają banki spermy?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Poza organizmem plemnik żyje do 18 godzin w temperaturze 37 stopni Celsjusza, a w temperaturze 20 stopni jego żywotność wzrasta do 70 godzin.

Szybciej to chyba sperma wyschnie. Jeśli plemnik traci swoje środowisko to wg. mnie powinien umrzeć.

myślę, że zarówno osoba, która się na tym zna, jak i podręczniki medyczne czy biologiczne ( a mam ich sporo z racji matury z biologii która zdawałam) wzięły pod uwagę to że sperma w takiej a takiej temperaturze "wysycha". Osobiście nie wiem, gdyż nie było mi dane tego sprawdzić, może za 5 lat jak już skończę biologię, to będę mogła się pobawić w lab (taką żywię nadzieję)

Poza tym Ance90 chodziło o 5 min.... wg mnie może zajść, gdyż te plemniki nie wyginą..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To jak działają banki spermy?

"Sperma z reguły pobierana jest od dawcy metodą naturalną... (ble, ble) ... lecz składane jest do banku spermy, gdzie w stanie zamrożonym przechowywane może być przez kilka lat, z nieznacznym jedynie uszczerbkiem dla żywotności plemników."

Wikipedia wie wszystko ;)

myślę, że zarówno osoba, która się na tym zna, jak i podręczniki medyczne czy biologiczne ( a mam ich sporo z racji matury z biologii która zdawałam)

Może za te dwa lata jak będe zdawać maturę z biologi będe wiedziała więcej o plemnikach. Teraz nie mam zamiaru się kłócić, tylko wyrażam swoje zdanie.

No ale podręcznik na pewno jest ode mnie mądrzejszy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
gdzie w stanie zamrożonym przechowywane może być przez kilka lat,

to już nie jest naturalne środowisko :wink:

Dobra wiem, czepiam się już. pas. :wink:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nigdy mi sie wpadka nie przydarzyla i nie znam zadnych tego typu historii, wiec chyba szanse są male, ale jakies są, dokladnie jakie? nie wiem. nie jestem Duchem Świętym.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

duze :) stosunek przerywany nie jest forma antykoncepcji.. to ze mozna tak sie kochac powiedzmy 6mcy (ktos na forum byl taki) to nie znaczy ze to skuteczne.. po prostu nie doszlo do zaplodnienia (plemniki znajduja sie w plynie wydzielanym przed orgazmem)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skoro wiesz, że stosunek przerywany zasadniczo jest kiepską formą antykoncepcji - to przepraszam, ale o co jeszcze pytasz? To że prawdopodobieństwo zapłodnienia jest TROCHĘ mniejsze niż przy zwykłym stosunku bez zabezpieczenia to nie jest powód, żeby czuć się pewnie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stosunek przerywany w dni płodne? Głupota i nieodpowiedzialność jeśli nie chce się mieć dziecka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym stosunku przerywanego nie ryzykowała. Niby szansa jest mała, ale jednak jest.

Jedno to robią i przez kilka lat wszystko jest ok, a inni zrobią raz i od razu ciąża, na to nie ma reguły.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710