Minella

Jak wyobrażacie sobie swoje życie za 10 lat?

Recommended Posts

Moje życie za 10 lat?

Samotny, pracujący 39-latek bez perspektyw i chęci na stworzenie związku. Kryzys wieku średniego, myśli samobójcze i mnóstwo czasu spędzonego u psychologa. Doczekać się nie mogę.

Dlaczego tak pesymistycznie?

Jesli chodzi o moje zycie to moge sobie pofantazjowac, bo zycie i tak zawsze uklada sie zupelnie inaczej niz to sobie zaplanuje. Takze... jesli fantazjujemy, to chcialabym za 10 lat mieszkac w rodzinnym miescie mojego mezczyzny, chcialabym zebysmy juz mieli dzieciatko a najlepiej dwoje. Jesli chodzi o slub to zobaczymy... Mam nadzieje, ze zalozymy wspolna firme tak jak to sobie planujemy. Chcialabym do tego czasu zrobic prawo jazdy i dorobic sie malego samochodu i jakiegos ladnego ale skromnego mieszkania. Oraz podrozowac na ile czas i obowiazki pozowola.

No ale i tak bedzie zupelnie inaczej ;)

Share this post


Link to post

Moje życie za 10 lat? Siedzę na tarasie z laptopem na kolanach i herbatą na stoliku. Przed oczami widzę swój piękny ogród a w tle piękne góry.

Share this post


Link to post

W domu, który nie będzie wynajmowany ^^, z kotem na kolanach, mężem chrapiącym w sypialni i dziećmi, które o tej porze będą smacznie już spały.

Share this post


Link to post

Podobnie jak Kerosine, mogłabym zacytować wypowiedź karra, ale nawet takie zdanie ma w sobie jakąś perspektywę.

Za dziesięć lat będę bardzo dorosłą Toską.

Będę samotną, tułającą się po tym dziwnym kraju kobietą, która miejsca do którego wraca po pracy nigdy nie nazwie domem, no bo za chwilę znowu spakuje dobytek, spali mosty i pogna dalej.

Będę stałą bywalczynią gabinetów psychoterapeutycznych. Będę tam chodziła za rękę z 2015 rokiem, swoim dzieciństwem i skarlałym sercem.

Nadal będę uważała, że nikt mi się nie należy. Będę tonąć w książkach, nosić okulary i czekać.

Każdej osobie która to przeczyta, należy się chyba jakiś dowcip. No dobrze, dowcip wygląda tak: Pierwszy raz od kilku lat nie mogę doczekać się przyszłości.

Share this post


Link to post

Siedzą w mojej głowie pewne plany, perspektywy i wyobrażenia, ale nie lubię zbyt często o tym myśleć. Wolę stawiać sobie drobne cele, robić niewielkie kroki, nie skupiając się na tym co będzie za 10, 15 lat, ale na tym co mogę zmienić/zrobić już teraz. Poza tym nieustanie gdzieś tam z tylu głowy czi się strach, że nie dane będzie mi przeżyć tego wszystkiego czego bym chciała. Boję się, że za tych 10 lat w dalszym ciągu będę tym kim jestem teraz - dużym dzieckiem, które nie potrafi rozliczyć się z przeszłością, żyjącą samotnie kobietą, która wmawia sobie, że tak jest jej dobrze. 

Share this post


Link to post

Za dziesięć lat nie będzie tej Klaudii, będzie jakaś obca mi osoba, nie znam jej pragnień ani upodobań, nie wiem nawet czy polubiłaby tę siedzącą w polarze z podkrążonymi oczami tracącą czas na forum. Nie zawracam sobie nią głowy, podobnie jak tą dziewczynką w warkoczykach, którą tata przepytuje z historii starożytnego Izraela. Liczę tylko na to, że będę coś czuć. Nieważne czy będzie boleć, czy będzie zbyt emocjonalnie, egzaltowanie, typowo, czy jeszcze intensywniej będę zasłuchiwać się w piosenkach o miłości. Wyobrażam sobie, że uczucia będą się ze mnie wylewać tonami. Oby tylko nie z łóżka na podłogę w pokoju, chciałabym żeby nie marnowały się tak, jak teraz.

Share this post


Link to post

Wolę żyć chwilą niż zastanawiać się nad tym, co będzie w przyszłości. Z doświadczenia wiem, że większość wyobrażeń i tak się nie urzeczywistnia. 

Share this post


Link to post

Tak w kraju,jak i na świecie,nie dzieje się ciekawie,dlatego należy cieszyć się dniem dzisiejszym, a w tak odległą przyszłość nie ma co wybiegać, bo wątpię czy ktokolwiek dożyje.

Share this post


Link to post

Domek letniskowy w górach i ja siedząca z drinkiem w ręku na parapecie patrząca przed siebie z fajką w ręce. Sama  z jednym kotem. Będę codziennie robić po 100 kilosów po górach i to uczyni mnie najszczęśliwszą osobą. Tak siebie widzę!

Share this post


Link to post

Mam nadzieję, że będę miała już własny dom, męża i będę już mamą. Czas pokaże jak to będzie. Gdybym miała to na co mam nadzieję, byłabym szczęśliwa :)

Share this post


Link to post

Za 10 lat ja i mój kot pewnie wyniesiemy się już na swoje. Na pewno będę już musiała wtedy pracować, mam nadzieję, że chociaż w zawodzie i za dobre pieniądze. 

Share this post


Link to post

Za dziesięć lat mam nadzieję być z ukochanym facetem i wykonywać pracę dającą satysfakcję i odpowiednie wynagrodzenie.

Share this post


Link to post
O 2.10.2015 at 16:30, Tosca napisał:

Podobnie jak Kerosine, mogłabym zacytować wypowiedź karra, ale nawet takie zdanie ma w sobie jakąś perspektywę.

Jaka szkoda, że obu tych wypowiedzi już nie można przeczytać, a ja ich nie pamiętam... Anyway, na dzień dzisiejszy osobą, którą cytuję jest @Lina_Evi:

O 10.02.2016 at 20:59, Lina_Evi napisał:

Podejrzewam, że wtedy nie będę już żyła.

 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  mw2

      Dawaj koty do wyprzytulania! ♥
      · 12 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
  • Popular Now

    • Asamix
      4
  • Posts