Jump to content

Dzień Ojca.


Incomprehensible

Recommended Posts

Incomprehensible

23 czerwca - Dzień Ojca. To już jutro.

Czy pamiętacie o tym święcie? Zawsze? A może traktujecie to jako zwykłe, komercyjne "święto" i z zasady nie składacie swoim ojcom choćby życzeń?

Jeśli obchodzicie, to co przygotowaliście dla swoich ojców? ;)

Link to comment

Zazwyczaj przypominam sobie dzień wcześniej albo w ten dzień.

Życzenia składam, jakiś prezencik kupuję. Tyle.

Ale teraz ( z wiekiem) przerodziło się to dla mnie w mega komercyjne święto, co innego jak się było małym i rysowało laurki - od serca.

Jeszcze nic nie kupiłam, jutro coś wykminie.

Link to comment

Mój magiczny kalendarzyk, zawsze mi o tym przypomina ;;; gdyby nie ty to jednak bym nie sprawdził prawdopodobnie i bym zapomniał ;;; teraz będe pamiętać hehe.

Link to comment
Czy pamiętacie o tym święcie? Zawsze?

Tak, zawsze. Nawet jakbym zapomniała dobre rodzinne dusze by mi o tym przypomniały.

Jeśli obchodzicie, to co przygotowaliście dla swoich ojców? ;)

Obchodzimy? W sumie nie wiem czy obchodzę, w sumie nie wiem jak mam to traktować. Nic na razie nie kupiłam. Jutro zapytam rodzicielki, co byłoby mu ewentualnie potrzebne i kupię. Nic wielkiego.

Link to comment

Ja z reguły przypominam sobie o tym tydzień wcześniej. Informuję o tym swego narzeczonego i brata (bo to w końcu faceci). I tak przypominam im codziennie a sama nagle budzę się 23 czerwca rano spanikowana bo sama jeszcze nic tatusiowi nie kupiłam :P więc lecę do sklepu i zakupuję jakiś prezencik. I tak jest też w tym roku heheheh

Link to comment

W poprzednich latach nie zawsze mogłam osobiście złożyć życzenie, gdyż ojca nie było w Polsce.

W tym roku już będę miała okazję złożyć życzenia i dać jakiś podarunek.

Co do prezentu - nie mam pojęcia, co kupić. Jutro wybieram się na miasto (zawsze podarunek kupuję w ostatniej chwili) w tym celu.

Serio, to już jutro? :shock:

Link to comment

Czekolada bez cukru [tata cukrzyk] i uścisk dłoni. Mój tata nie jest wylewny ale chyba się ucieszył ;)

Link to comment
Incomprehensible

Domyślam się, że to musi być trudne święto dla osób, które nie mają ojca.

Ja swojemu kupiłam kubek z napisem "Najlepszy tata na świecie", co w zasadzie się zgadza. ;)

Link to comment

Tatu dostał życzenia, tym razem sms-owe. Różnie z nimi bywa, czasem bywały prezenty, czasem pocztówki, czasem dzwonienie. Dzisiaj taka odmiana ;)

Link to comment
wind_of_hope

Doskonale pamiętam o tym :) Zawsze życzonka i prezencik się znajdą :)

Zakupiłam tacie zestaw 3 par skarpetek w Reserved. Niby nic błyskotliwego,ale nowe skarpetki zawsze się tacie przydadzą :) Chociaż jak mu kiedyś tam kupiłam czarne z niebieskim wzorkiem ,to gdy wrócił z pracy to powiedział,że jak mu się nogawka do góry podsunęła to się z uśmiechem na jego skarpetki patrzyli :D Bo mój tata to jest nieco starszy :D

Link to comment
histeryczna

tak samo jak obchodzę DM tak samo DO ;p

kupiłam mu czekoladę jakąś dużą i piwo. jeszcze nie dałam czekam do wieczora, nie wiem ła, najprawdopodobniej dlatego, że z nim pokłócona jestem i to prawdopodobnie załagodzi spór nasz ;)

Link to comment
naughty_but_nice

Pamietam.

Ale zyczen nie skladam mojemu biologicznemu ojcu, bo uwazam, ze nie zasluzyl... Moze to niewdzieczne, ale jezeli ojciec mowi mi, ze zachowuje sie jak prostytutka, niech nie liczy na moj szacunek.

Ale skladam zyczenia ojczymowi:)

Link to comment

Nie obchodzę, nic nie kupuję, nie składam życzeń.

Nie żyję Z NIM w dobrych stosunkach .

On mi nawet życzeń w dzień 18 ur. nie złożył a co dopiero mówiąc o jakimś prezencie :roll: Pamiętam za to, że w ten dzień przez niego płakałam nie wiem czemu ale płakałam i mówiłam, że go nienawidzę :(

Nie będę szanować kogoś kto mnie nie szanuje.

Link to comment
Your.Surprise.

Em,tak szczerze to mi mama dziś rano przypomniała. Odrazu zlożyłam życzenia.

Prezenty? E,po co sie tak starać jak on i tak nie pamięta i zlewa ogólem wiec zyczenia mu starczą.;)

Link to comment
catherine098

nie mam taty i bardzo mi przykro z tego powodu, bo zawsze było mozna się do kogos przytulic..

niektórzy pisza ze nienawidza swoich ojców zmienia zdanie gdy zostana sami na świecie...

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Kerosine
    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      2
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      1
    4. 4
      mw2
      mw2
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    817 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...