user

oglądanie porno fimików

12 postów w tym temacie

Czy uważacie za noramlne oglądanie porno w internecie? Czy wg was osoby ktore to ogladaja moga miec jakkies urazy(skrzywienia) psychiczne po tym?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czy uważacie za noramlne oglądanie porno w internecie?

jako to sie mowi: wszystko w granicach rozsadku. jesli ktos zachowuje umiar w ogladaniu takich materialow to nie widze tutaj problemu.

Czy wg was osoby ktore to ogladaja moga miec jakkies urazy(skrzywienia) psychiczne po tym?

moga, bo od materialow pornograficznych mozna sie najzwyczajniej uzaleznic (zreszta jak prawie od wszystkiego). sytuacja, gdy np. mezczyzna wybiera ogladanie nagich panienek i zabawe wlasna reka, zamiast namietnego zblizenia ze swoja kobieta to juz swoisty dramat (ale niestety wystepuje w przyrodzie).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

podobno można się uzależnić od porno. wtedy to na pewno jest szkodliwe.

szkodliwe też może być kiedy, młody chłopaczek naogląda sie takich filmów, a później będzie wymagał od swojej partnerki niewykonalnych łóżkowych akrobacji i się rozczaruje. nie mówiąc już o tych wszystkich dewiacjach, których nie mało. na pewno to może wypaczyć psychikę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W temacie masz napisane o filmach erotycznych a pytasz o filmy porno, to nie jest to samo. Sceny erotyczne są prawie w każdym filmie, są też typowe erotyki, które nie są niczym złym bo to jest gra aktorska i podkreślam tylko i wyłącznie gra aktorska gdzie brak jest tak zwanych ostrych scen. Natomiast w filmach pornograficznych wszystko odbywa się naprawdę, ze zbliżeniami i szczegółami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jest to zjawisko powszechne, zwłaszcza wśród młodych mężczyzn :) aczkolwiek nieszkodliwe - oczywiście przy zachowaniu umiaru. No i ważne jest żeby osoby niepełnoletnie lub bardzo mlode z nieukształtowaną psychiką nie porywały sie na takie seanse, poniewaz jak słusznie stwierdza Księżna Irina, buduje to w młodym człowieku skrzywione wyobrażenie o seksie, co później może wyraźnie wpłynąc na jego życie z partnerką/partnerem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja osobiście oglądam dość często porno filmiki na necie. Uzależnia... hmm myślę że tak chociaż ja mam tak że przez 2 dni się naogladam dużo, a potem przez tydzień mam przerwe. Najczęściej ogladam jak siedze sam w domu i sie nudzę

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To normalne, szczególnie wśród nastolatków nie gotowych jeszcze do współżycia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Porno?

Chodzi o bezsensowne walenie sie w d*upe i inne dziury za przeproszeniem?

Ogolnie nie ma nic w tym ciekawego ;/

Moze skrzywic psychike jesli jestes jakis niedojrzały do takich typow filmikow

Lepiej erotyczny film z fabułą

Ale jakies porno to bezsensu

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego co wiem to nadmierne ogladanie takich filmów moze spowodowac bark przyejmnosci z seksu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Z tego co wiem to nadmierne ogladanie takich filmów moze spowodowac bark przyejmnosci z seksu.

W jaki sposób?

W sumie czasem te sceny są bardziej obleśne niż podniecające ale żeby oderazu tracić przyjemność z prawdziwych doznań?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

filmy-erotyczne-t25649.html

filmy-porno-t6892.html

czy-korzystanie-z-pornografii-jest-zdrada-t8976.html

zdjecia-i-filmiki-porno-t13187.html

pornografia-dobre-i-zle-strony-pornografii-t9160.html

W sumie czasem te sceny są bardziej obleśne niż podniecające ale żeby oderazu tracić przyjemność z prawdziwych doznań?

Np. można się uzależnić od osiągania satysfakcji tylko poprzez patrzenie na aktorki i zaspokajanie się samemu przy takim filmie- po pewnym czasie partnerka nie pociąga tak jak aktorka porno/nie jest w stanie jej dorównać i nie osiąga się satysfakcji poprzez stosunek z partnerką

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

  • Posty

    • Wasze relacje z ojcem
      Był w moim życiu wielkim nieobecnym. Po tym, jak opuścił naszą rodzinę gdy miałam niecałe dwa lata ani razu nie próbował skontaktować się ani ze mną, ani z moją matką. W zasadzie powinien być mi całkiem obojętny i w pewnym sensie tak jest, jedynie gdzieś w odległym i na wpół uświadomionym zakątku umysłu skrywa się myśl, jak wielką odrazę musiał czuć do mnie i mojej matki skoro ani razu nie podjął nawet najmniejszej próby kontaktu w postaci choćby zwykłego listu. Nie są to jednak sprawy, o których myślę na co dzień. Ja sama również nigdy nie próbowałam go odnaleźć, by choć przez chwilę z nim porozmawiać i choćby z czystej ciekawości spróbować poznać [choć wiem, w jakim mieście mieszka, a zdobycie od matki dokładnego adresu nie sprawiłoby mi pewnie większych trudności]. Jaki jednak miałoby to sens? Przez te wszystkie lata wystarczająco dobitnie dał nam do zrozumienia, że dla niego nie istniejemy, a okazja, żeby usłyszeć kolejną wariację motywu "Jesteś zerem" z pewnością trafi się jeszcze nie raz. Sądząc zresztą z tego, co ostatnio opowiadała mi o nim matka sam jego stan i sytuacja życiowa, w jakiej się teraz znajduje mogą być wystarczającym powodem, by nie czuć entuzjazmu wobec perspektywy ewentualnego spotkania. Nie, ojca w moim życiu nigdy nie było i z tym faktem właściwie zawsze byłam pogodzona. Od jakiegoś czasu refleksjom o nim towarzyszy jednak myśl, że istnieje przecież całkiem spore prawdopodobieństwo, iż posiadam przyrodnie rodzeństwo, o którym nic nie wiem [i które - jeśli istnieje - bardzo możliwe, że nie wie nic o mnie]. To bardzo dziwna świadomość. Przy czym wciąż nie jestem pewna, czy chciałabym swego hipotetycznego brata lub siostrę poznać. Niech sobie żyje w spokoju te parę lat, jakie wedle słów matki mu jeszcze pozostały.
    • Co wam dziś zryło beret?
      Nie raz i nie dwa nocowała u mnie znajoma, też przegadałem z nią więcej godzin niż z kimś innym, więc miała tysiące okazji, żeby chociażby napomknąć o lunatykowaniu... Po trzeciej w nocy zbudziła mnie, wychodząc z łóżka, ale zamiast iść do kuchni czy łazienki jak zwykle ta stała gapiąc się na puste pokoje, jak się spytałem, o co chodzi usłyszałem tylko "Ktoś jest w domu". NO DOBRA! Nie ma co zwlekać, wręczyłem jej kota i kazałem zamknąć się w kiblu, ja zaś ubrałem spodnie, uzbroiłem się w najbardziej bojowy nóż i zacząłem przeczesywać te kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Okazało się, że...nikogo nie ma, drzwi zamknięte na wszystkie trzy zamki, tak samo okna i balkon. Jak niewiastę o tym poinformowałem usłyszałem tylko "ok" i usnęła w sekundę na łóżku. Rano oczywiście nic nie pamiętała, i nie chciała mi wierzyć.  Nabrałem tyle adrenaliny, że do rana nie spałem.
    • Cześć :)
      Cześć Sebastianie z Warszawy
    • Cytat na dzień dzisiejszy
      Hast mich lang nicht mehr so angesehen
      hab viel zu oft versucht uns zu verstehn'
      die Augen treffen sich, der Wein ist schon halb leer
      Ich weiß ganz genau was du grad denkst
      der Zug ist abgefahrn' die Zeit verschenkt
      fühlt sich so richtig an, doch ist so falsch Joris  
    • PALENIE MARIHUANY-ganji
      Możliwe, że świat byłby lepszy, gdyby nie było alkoholu, papierosów, kawy i innych uzależniaczy, odurzaczy. Pilibyśmy tylko wodę z górskich potoków, a niedzielne popołudnia umilali sobie supernaturalnymi czipsami z jarmużu w atmosferze ogólnej harmonii. Ale dziko wielbię czekoladę i nadal świetnie nastraja mnie do życia zestaw: książka, lampka wina, koc (pewnie z tworzyw sztucznych i mało zharmonizowanych z wszechświatem). Albo inne zestawy.

      Nie jestem przeciwnikiem używek. I nawet podoba mi się ta wersja z harmonią. Wyobrażam sobie Indian ćmiących fajkę czy pijących ayahuascę. Jakoś tak. Jestem świadoma skutków, myślę, że to ważne. I życzę tego innym.

      Fakt, że coś jest legalne, nie oznacza, że każdy musi. Wierzę, że odpowiadamy za siebie. Podpisuję się za.
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84136
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    Szpada
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57837
    • Postów
      1421159