Jump to content

Gdyby wasza druga połowa okazała się rodziną ?


Pampik

Recommended Posts

Posted

od jakiegoś czasu nurtuje mnie (i paru znajomych) pytanie "Co byśmy zrobili gdyby nasza ukochana/ukochany okazał się naszą np daleką kuzynką/kuzynem" albo jakimkolwiek członkiem dalekiej rodziny ? proszę o wasze opinie :)

Link to comment
Posted

to było by dziwne. chyba by mi się odwidziało. mam nadzieję że ona nie jest ze mną spokrewniona.. a jak jest? o_O

Link to comment
Posted

Ojej... masakra. Cóż, zależy, jak daleka byłaby to rodzina. Bo chodzić z kuzynem z czwartej linii.. bleh. A już z takim bardzo, bardzo dalekim, do tego np. nie przez krew, a przez małżeństwo- czemu nie. Ale niewątpliwie to by była bardzo trudna sytuacja.

Link to comment
Posted

nie wiem.

po prostu nie wiem. :-d

na początku bym pewnie nie uwierzyła. potem... mysle,ze olalabym to.

bo skoro do tej pory o tym nie wiedzielismy,to znaczy,ze musimy byc naprawde bardzo daleka rodzina :P.

a slubu czy dzieci JESZCZE nie planujemy ...

Link to comment
longstandby
Posted

Miałem kiedyś taki przypadek. Nowo poznana laska okazała sie po dłuższej konwersacji kuzynką. Śmiesznie wyszło.

Link to comment
Posted

longstandby - to miales szczescie,ze to nie byla wielka,dluga milosc ;) ;d

Link to comment
Posted

Nie ciekawa sytuacja...jesli kochałabym to bym cierpiała podwójnie....

Link to comment
Posted

Mnie i Lubego zawsze babcie w autobusach posądzają o bycie rodzeństwem bo ponoc sprawiamy takie wrazenie:P (tzn przez podobieństwo zewnętrzne ;)) .no do momentu jak nie zaczniemy się radosnie całowac;) ale juz samo takie pomówienie jest dziwne

Mam nadzieje ze nigdy mi nie przyjdzie się zastanawiać nad tym problemem.

Link to comment
mała czarna
Posted

yy, nic bym nie zrobiła.

Skoro to daleka rodzina, co za różnica. Z siostrą i rodzicami raczej się nie zwiążę, więc nie ma problemu.

Link to comment
_kobieta_zmienna_
Posted

Była bym w szoku i napewno nie chciała bym go stracic.Ale jeśli byśmy nie mogli byc razem to bym cierpiała i płakała.Podejrzewam że nie mogła bym go zostawic :wink:

Link to comment
Posted

Nic. Czytalam ze zwiazki miedzy dalsza rodzina (kuzynami np.) sa trwale i bardzo plodne :mrgreen: (przedostatni Wprost)

Link to comment
Posted

tak sie sklada ze ja i moj byly jestesmy kuzynami... wiedzielismy od tym od poczatku i zanim zdecydowalismy byc razem bylismy u prawnika kosc by dowiedziec sie czy ewentualne malzenstwo kiedys jest mozliwe... chcielismy wiedziec po prostu by nie pakowac sie w cos co nie ma przyszlosci, okazalo sie ze swietle prawa kanonicznego jest mozliwe wiec bylismy ze soba 4 lata... no nie wyszlo ale to byla moja wielka milosc swego czasu

wiem ze to dziwne dla niektorych ale zycie plata rozne figle...

Link to comment
Posted

Chyba pierwszą reakcją byłoby zdziwienie, szok ;D Ale nie zrezygnowałabym z kogoś kogo kocham, tylko dlatego, że komuś tam kiedy przyszło na myśl, że mamy być rodziną ;D To przecież daleka rodzina.

Zresztą, znam przypadek cudownego małżeństwa w rodzinie (dalekich w miarę kuzynów)

Link to comment
Posted
nie przez krew, a przez małżeństwo- czemu nie.

Wtedy jest się rodziną tylko formalnie, więc..chyba nic by to nie popsuło. Inny przypadek, musiałabym zrezygnować. Ale prawdą jest, że taka wiadomość zmienia związek. Wtedy wszystko wygląda inaczej.

Link to comment
xxhubabubaxx
Posted

jesli to by byl jakis kuzyn daleki(bo musi na to wskazywać jesli go nie poznalam wczesniej) to pewnie nic bym nie zrobila.. na poczatku zapewne jakis szok ale pozniej to co tam :]

No chyba ze jakas bliska ale to nie mam pojecia

Link to comment
Posted

Właśnie nie rozumiem zbytnio takiego odrzucenia. Daleki kuzyn czy kuzynka to praktycznie żadne pokrewieństwo a że gdzieś tam daleko jakiś ułamek puli genetycznej jest podobny to naprawdę nie jest wielka rzecz ^^ Z tego co kojarzę to prawnie dopuszczane są związki powyżej drugiego stopnia pokrewieństwa, przez Kościół katolicki zdaje się powyżej czwartego.

Link to comment
Posted

A mnie rozkminka kolejna naszła- nie znam zupełnie rodziny mojego ojca, nie widziałam nawet nigdy -wiem tylko ze mam kuzyna. Syn brata ojca- czyli nie tak znowu daleki ;)

Daleka rodzina to naprawde nie problem.. jakby sie zacząc zastanawiac z kim to nie jesteśmy spokrewnieni.. ;)

ale własnie gdyby nie o takie dalekiej rodzinie mówic tylko bliższej ale nie znanej z jakis powodów?Śluby , związki- nie o to chodzi. Nie o prawo i obyczake. Ale o uczucia. Ciekawe jak działają uczucia kiedy tak naprawde stoi się przed faktem (jak z brazyliskiej telenoweli zresztą;) ) kiedy luby ksiąze okazuje się jakims bliskim kuzynem czy nieslubnym rodzeństwem czy Bóg wie co tam jeszcze.;)

Link to comment
Posted
Syn brata ojca- czyli nie tak znowu daleki ;)

To już czwarty stopień pokrewieństwa ;)

Link to comment
Posted

A co niby miałabym zrobić? Na zawołanie przestać kochać kogoś, kto jest dla mnie całym światem? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

Link to comment
Posted

nie mam pojecia. Wydaje mi się, że w jakiś sposób odepchnelo by mnie od tej osoby.

Link to comment
Posted

To już czwarty stopień pokrewieństwa

fantastycznie! znajdę go gdziekolwiek jest, padne na kolana i się oświadczę. :mrgreen:

(kurde ale dziatwa rodzeństwa matki jest mi bliska jak własne, osobiste, upierdliwe rodzeństwo a nie jak jakiś marny czwarty stopień. jestem rozczarowana ;) )

A co niby miałabym zrobić? Na zawołanie przestać kochać kogoś, kto jest dla mnie całym światem? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

No tak, oczywiste że nie "pstryk". Ale trwałabyś dalej? Dobra, Tobie mogłabym uwierzyć;) ale nie jestem jakoś przekonana tak ogólnie-to stuprocentowe[no dobra nie az tyle ;)] pojawienie się odpowiedzi "nie przeszkadzałoby mi" i oburzenie w imię miłości wzbudziło moją nieufność po prostu. "Teoretyzować" to moje ulubione słówko jeśli chodzi o forumowe wypowiedzi ;) tzn generalnie mówię o związku takim jaki zdarza się raczej dużej części forumowiczów - czyli że tak po prostu i bez komplikacji bywa różnie i generalnie wszystko oparte jest na "teraz jest fajnie" ale już nieodpowiednia emotka wstawiona w czasie rozmowy na gadu gadu sieje popłoch. Zastanowiło mnie czy gdyby pojawiły się jakieś przeciwności ze strony rodziny( bo babcia Jadwiga i jej siostra Pelagia uważają że to absolutna zgroza bawić się w trzymanie za rączki z kuzynostwem, więc zwracają się o pomoc do wyższej instancji czyli ojca Bolesława i matki Jolanty zeby przemówili dziecku siłą bądź podstępem do rozumu ;) ) albo wątpliwości ze strony partnera na ten przykład- czy faktycznie wszyscy tak utrzymaliby cały interes na swych barkach ;) nie czepiam się nikogo konkretnego- luźno sobie myślę w ramch porównania słowa wyzej przeczytanego do obserwacji ;) no i wyolbrzymiłam sprawe tez ;)

Link to comment
Posted

Jeżeli mój chłopak miałby się okazać moim jakimś tam kuzynem to musiała by to być na prawdę daleeeeka rodzina skoro spotkaliśmy się nie wiedząc o tym, że jesteśmy w jakimś stopniu spokrewnieni. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nagle z tego powodu miałabym przestać kochać.

Link to comment
biomehanika
Posted

ja automatycznie bym zakończyła taki zwiazek. rodzina to rodzina i już!

Link to comment
perusal-palms
Posted

miłósc pokona wszystko, podobno... :wink:

Link to comment
gosiaczek94
Posted

mi by to nie przeszkadzalo... ponad 3pokolenie mozna rodzine zakladac wiec w czym problem?

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    443 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up