Jump to content

Demokracja tak czy nie?


LAUVIAH

Recommended Posts

Wulf, być może trochę przesadziłem, lecz są ludzie, którzy wolą rządy twardej i zdecydowanej ręki niż rozpasanego stada baranów i owiec. W dobie kryzysu pewnie znalazłby się człowiek w Hiszpanii, który spokojnie mógłby rzec, że chciałby powrócić do czasów Franco.

Link to comment

Nie jestem zwolennikiem demokracji ale jak już wyżej pisał Pizzaro, czegoś lepszego nie wymyślono, a jeśli nawet wymyślono to na pewno nie odpowiednio kierowano.

Link to comment

demokracja ma ogromny, niewykorzystany potencjal. wyzej wymieniliscie glowne wady demokracji, jednak niektore, a z czasem moze nawet wiele z nich daloby sie naprawic. z tym ze o tak gruntowne zmiany ciezko zawalczyc w obecnym systemie. pol konstytucji trzeba by zmienic, odciac obence wladze od kortya...

autor tematu napisal o dzieleniu spoleczenstwa na szlachte i "wiesniakow". moim zdaniem nawet "wiesniak", potrafilby podjac dobra decyzje polityczna, gdyby nie bylo takiego mydlenia oczu jakie mamy dzisiaj w Polsce.

dyktatura - absolutna wladza ma bardzo zly wplyw na ludzi, potrzeba by naprawde kogos wybitnego, kto poradzilby sobie z taka rola. no i oczywiscie sztabu doradcow za nim. no i ciezko takiego dyktatora obalic... bez pomocy USA heh

Link to comment
  • 3 weeks later...
Demokracja to by miała sens gdyby większość ludzi była inteligentna. Oraz gdyby ona sama była przestrzegana.

Dlatego też 2 idiotów spod sklepu ma przewagę nad 1 profesorem. W sumie zawsze mnie śmieszyło to, że za wzór postawiono sobie demokrację ateńską, która w gruncie rzeczy była dla ludzi niesprawiedliwa, jeżeli patrzymy przez pryzmat demokracji dzisiejszej.

Link to comment
Wulf, być może trochę przesadziłem, lecz są ludzie, którzy wolą rządy twardej i zdecydowanej ręki niż rozpasanego stada baranów i owiec.
Raczej tak im się wydaje, bo żyją sobie jakimś mitem i mają troche nierzeczywiste wyobrażenia na temat cech takiego przywódcy.

W dobie kryzysu pewnie znalazłby się człowiek w Hiszpanii, który spokojnie mógłby rzec, że chciałby powrócić do czasów Franco.

Wiesz pizzaro żeby to jeszcze był argument, to bym Cię wysłal na wycieczke po byłych PGR-ach, może to by Cię do realnego-socjalizmu przekonało?

Link to comment
Demokracja to by miała sens gdyby większość ludzi była inteligentna. Oraz gdyby ona sama była przestrzegana.

Akurat demokracja właśnie dlatego ma sens, że ludzie sie różnią, również poziomem inteligencji. Demokracja jak każdy system musi sobie wypracowac odpowiednie procedurym niemniej jeśli idzie o ich przestrzeganie to i ona ma przewage nad innymi systemami, ponieważ posiada procedury pozwalające na jej wymiane w stosownych okolicznosciach. Gdy w systemie autorytarnym (zwłaszcza) najwyższe władze łamią zasady zwykle brak jakichkolwiek systemowych procedur pozwalających to ukrucić.

Link to comment
  • 3 months later...

Jasna sprawa, że jest to chyba jedyny ustrój, który sobie wyobrażam w III RP. Dla mnie nawet najbardziej pożądany, bo zakłada (w moim rozumieniu) stały rozwój społeczeństwa na wielu płaszczyznach, a nawet musi do tego dążyć, żeby się nie zdegenerować. W tym chyba upatrywać trzeba największej zalety zdrowej demokracji. Oczywiście wszystko musi być dopasowane do miejscowych warunków, tradycji, bo to nie zawsze i nie w każdy sposób zadziała. W końcu państwa uznawane za demokratyczne bardzo różnią się rozwiązaniami prawnymi, ewoluują, zbaczają w różne strony.

Poza tym w jakiś sposób współczesny demokratyzm mi się po prostu w dzieje Polski wpisuje.

W ogóle z demokracją ateńską, to bardzo śmieszna sprawa, gdyż w ogóle nie spełnia ona kryteriów znanych nam państw demokratycznych. Przynajmniej w okresie całkowitej degeneracji.

Link to comment

Co do tej dyktatury. Pytanie, jakie są szanse że takie stanowisko obejmie ktoś, kto nie przeprowadzi przewrotu tylko po to aby się nachapać piniondzów? Czy mamy gdzieś na horyzoncie patriotę z silną ręką, za którym pójdzie lud?

Link to comment
Co do tej dyktatury. Pytanie, jakie są szanse że takie stanowisko obejmie ktoś, kto nie przeprowadzi przewrotu tylko po to aby się nachapać piniondzów? Czy mamy gdzieś na horyzoncie patriotę z silną ręką, za którym pójdzie lud?

Oczywiście, że nie ma odpowiedniej partii do przejęcia władzy dyktatorskiej. Po prostu brak jakiegoś wodza w stylu Pinocheta, Horthyego czy Piłsudskiego. Nie te czasy i nie ten rejon, żeby udało się to zrobić za pomocą wojska. Vet, dyktatura może być albo dobra, albo zła. Przy każdym ustroju są szanse i zagrożenia ;]

Link to comment
Vet, dyktatura może być albo dobra, albo zła.

Każdy system ma swoje wady i zalety. Przecież wiesz, że obaj nie wierzymy w to złudne piękno naszej polskiej demokracji. Przynajmniej lud siedzi cicho ^^ w miarę.

Link to comment

A ja podsumuję to wszystko w jednym zdaniu, posługując się słowami Winstona Churchilla: „Demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu.’’

Link to comment
Vet, dyktatura może być albo dobra, albo zła.

Jakoś skrajnie nie chce mi się wierzyć, że w naszych realiach jakakolwiek dyktatura może być dobra. W ogóle - śmieć i płakać mi się chce kiedy czytam posty ludzi, których mózgi w jakiejś tam części marzą o dyktaturze, najlepiej tej "dobrej". Ludzie mają demokrację i nie potrafią żyć w systemie w którym mają chociaż mały wpływ na cokolwiek a co tu dopiero mówić o rządach jednostki która może mieć wszystko w dupie. C

Ciekawe jak reagowaliby zwolennicy dyktatury kiedy policja strzelałaby do prawdziwych, pokojowych demonstrantów z tym wyjątkiem, że amunicja byłaby ostra. Odpowiem - kurwa płakalibyście po kątach. Tylko że wtedy Wasz płacz wszyscy mieliby w dupie.

Link to comment

Zachwycamy się rzeczami, których nie mamy. Była prlowska dyktatura - chcieliśmy demokracji, mamy demokrację - tęskno nam za silną dyktaturą.

Życzę na gwiazdkę wszystkim prawicowym, konserwatywnym idealistom marzącym o tym jakże nostalgicznym systemie lewicowego (lewackiego wręcz), ultraliberalnego obyczajowo dyktatora, najlepiej geja tak dla smaczku.

Hej co z tego, że nie podoba wam się parada równości zamiast święta niepodległości, wszak to nie demokracja by się wami przejmować..

Ciekawe jak reagowaliby zwolennicy dyktatury kiedy policja strzelałaby do prawdziwych, pokojowych demonstrantów z tym wyjątkiem, że amunicja byłaby ostra. Odpowiem - kurwa płakalibyście po kątach.

amen.

Link to comment
Jakoś skrajnie nie chce mi się wierzyć, że w naszych realiach jakakolwiek dyktatura może być dobra. W ogóle - śmieć i płakać mi się chce kiedy czytam posty ludzi, których mózgi w jakiejś tam części marzą o dyktaturze, najlepiej tej "dobrej". Ludzie mają demokrację i nie potrafią żyć w systemie w którym mają chociaż mały wpływ na cokolwiek a co tu dopiero mówić o rządach jednostki która może mieć wszystko w dupie.

W naszych realiach ? Odnosisz się do świata czy do Polski ? Wow, po co owe wyszydzanie, skoro równie śmieszny stwierdzeniem może być zdanie, że ktoś woli demokrację. Jasne, że może trafić się dyktator, który życie osób może mieć w dupie, ale z tego, co zaobserwowałem to występowało to raczej po stronie "lewych" dyktatur.

Ciekawe jak reagowaliby zwolennicy dyktatury kiedy policja strzelałaby do prawdziwych, pokojowych demonstrantów z tym wyjątkiem, że amunicja byłaby ostra. Odpowiem - kurwa płakalibyście po kątach. Tylko że wtedy Wasz płacz wszyscy mieliby w dupie.

Możesz podać przykład z historii, gdzie w tych lepszych dyktaturach policja strzelała bez powodu do pokojowych demonstrantów i przeciwko czemu oni demonstrowali ? Przypominam, że ja nie stawiam znaku większości w stosunku dyktatury do demokracji. Ewentualnością są rządy autorytarne.

Zachwycamy się rzeczami, których nie mamy. Była prlowska dyktatura - chcieliśmy demokracji, mamy demokrację - tęskno nam za silną dyktaturą.

Tylko ta różnica, że ja np. nie chcę dyktatury stricte PRLowskiej, czyli komunistycznej i socjalistycznej. Poza tym każdy ma prawo do tego, by się danymi rzeczami zachwycać.

Życzę na gwiazdkę wszystkim prawicowym, konserwatywnym idealistom marzącym o tym jakże nostalgicznym systemie lewicowego (lewackiego wręcz), ultraliberalnego obyczajowo dyktatora, najlepiej geja tak dla smaczku.

Hej co z tego, że nie podoba wam się parada równości zamiast święta niepodległości, wszak to nie demokracja by się wami przejmować..

To chłopie nie trafiłeś z tym konserwatyzmem, ultraliberalizmem obyczajowym. Przecież nie wszystkie rządy dyktatorskie są równorzędne czy takie same. Jedne były dobre, drugie złe, choć smuci fakt, że tych drugich było znacznie więcej. A gdzie w demokracji człowiek ma tak naprawdę wpływ na władzę ? Chyba tylko w Szwajcarii partie słuchają głosu społeczeństwa i w miarę dobrze się dogadują ze sobą. Wszak można stwierdzić nawet, że demokracja jest dyktaturą większości.

87 proc. Portugalczyków jest niezadowolonych z ustroju demokratycznego, a zdecydowana większość społeczeństwa nie wierzy w poprawę jakości życia w tym kraju - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu przeprowadzonego przez Uniwersytet Katolicki w Lizbonie. Aż 95 proc. ankietowanych spodziewa się pogorszenia swojej sytuacji życiowej, a 77 proc. wątpi, czy w najbliższym czasie nastąpi poprawa kondycji krajowej gospodarki.

Zdaniem autorów badania Portugalczycy niechętnie odnoszą się do demokracji na skutek nieudolnych działań ostatnich dwóch ekip rządzących, najpierw gabinetu socjalistów, a obecnie centroprawicowego gabinetu Pedra Passosa Coelho.

Ponad 75 proc.społeczeństwa uważa, że rządy poprzedniego premiera Jose Socratesa oraz jego następcy Coelho przyczyniły się do pogorszenia sytuacji w kraju.

Tęsknią za Salazarem?

W opinii portugalskich socjologów sondaż dowodzi postępującej radykalizacji nastrojów w kraju. Według socjologa Jose Brandoo de Brito najnowsze badanie potwierdza tezy opublikowanego w styczniu 2011 r. opracowania pt. "Decyzje Portugalczyków", wskazującego na nostalgię mieszkańców Portugalii za autorytarnym reżimem salazarystów.

- Z opracowania wynikało, że aż 46 proc. Portugalczyków pozytywnie ocenia sytuację gospodarczo-społeczną w ostatnich latach prawicowej dyktatury Antonio de Oliveiry Salazara - przypomniał de Brito.

W sobotę około 800 tys. obywateli przeszło ulicami 40 portugalskich miast w marszach protestacyjnych przeciwko polityce oszczędnościowej rządu. Ich głównym żądaniem było odstąpienie gabinetu Coehlo od planowanej podwyżki składki pracowniczej na ubezpieczenie społeczne z 11 do 18 proc.

Portugalia jest demokratycznym państwem od 1974 r. W wyniku bezkrwawego zamachu stanu, tzw. rewolucji goździków, obalony został autorytarny reżim salazarystów, rządzący krajem od ponad 45 lat.

Link to comment
W sobotę około 800 tys. obywateli przeszło ulicami 40 portugalskich miast w marszach protestacyjnych przeciwko polityce oszczędnościowej rządu.

800 tyś. demonstrujących w 10 milionowym kraju, to naprawdę sporo. Przekładając na Polskę byłaby to ponad 3-milionowa manifestacja. U nas działby się cuda przy okazji takowej :D

Link to comment

Demokracja to słaby system, autorytaryzm i władza silnego przywódcy to jest to... Państwa Autorytarne i Totalitarne są dzielone według mnie na te źle rządzone i dobrze rządzone, bo jeśli Autorytet lub Dyktator będą chcieli rządzić dobrze dla kraju, bo go kochają i chcą dla niego dobrze, to będą nim dobrze rządzić, według mnie demokracja jest zawsze bo dajmy na to 100 osób chcę dobrze dla kraju a dla 200 liczy się pieniądz i nic więcej i co wtedy?

Link to comment
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...

Z jednej strony demokracja to ustrój, który jest strasznie słaby bo opiera się na zdaniu ciemnego ludu. Z drugiej zaś strony ustrój totalitarny też nie jest idealny, może łatwo wymknąć się spod kontroli (władca może wszystko) i zamienić się w krwawy terror. Dlatego włączyłbym do tych rozważań jeszcze trzecią możliwość - technokrację. Można ją w jakiś sposób połączyć z demokracją. Osoby rządzące państwem powinny być wyłaniane spośród specjalistów, do władzy nie może dość osoba 'znikąd', populista niezbyt znający się na tym, co chce robić. Problemem jest, skąd tych specjalistów wyłonić. Mogłyby być to osoby polecone przez koła naukowe, środowiska akademickie, zrzeszenia (np. prawnicze).

Link to comment

Ja technokrację bym widział tak - sztab faktycznie znających się na rzeczy ludzi, od każdej dziedziny (coś jak odpowiedniki ministrów). Za pośrednictwem Internetu na specjalnym rządowym portalu ludzie składają projekty ustaw - np. Ktoś pisze projekt jakiegoś zarządzenia, umieszcza go na portalu i ma miesiąc na zdobycie X ilości podpisów, żeby on przeszedł. Kiedy je w danym czasie zdobędzie, projekt przechodzi i zostaje zopinionowany przez tych specjalistów, wydają opinię jakie plusy, jakie minusy, etc. Jeżeli fachowcy nie znajdują rażących uchybień, projekt nie jest sprzeczny z Konstytucją i resztą aktów, nie jest niemoralny, wadliwy, nie szkodzi społeczeństwu czy krajowi i jest realny do wykonania, przechodzi do ogólnokrajowego głosowania (fachowcy mogą go poddać drobnym poprawkom) też via Internet, gdzie w danym czasie liczba Z ludzi głosuje za/przeciw. Jeśli ma większość, wchodzi w życie, jeśli nie ma, odpada czy idzie do poprawki. Oczywiście ci specjaliści też mogliby składać projekty. Byłoby to moim zdaniem najuczciwsze, bo wtedy każdy miałby wpływ na losy kraju za pośrednictwem jednego kliknięcia i każdy by mógł się oficjalnie wypowiedzieć na temat związków partnerskich i innych dziwnych kwestii. Z drugiej strony budżet uchalali by ci goście którzy znają się na rzeczy, a projekty w stylu "zlikwidować armię i policję" czy "wypowiedzieć wojnę całemu światu i budować Gwiazdę Śmierci" byłyby z góry odrzucone.

Link to comment
  • 4 weeks later...
Ja technokrację bym widział tak - sztab faktycznie znających się na rzeczy ludzi, od każdej dziedziny (coś jak odpowiedniki ministrów).

Obszary którymi zajmuje się państwo w większości nie należą do nauk ścisłych, do tego różne stanowiska są często zideologizowane, tak więc Jakiś mechanizm ich wyboru? Zresztą obszary którymi zajmuje się państwo nie należą do nauk ścisłych, więc w sumie przydałoby się jakiś mechanizm wyboru takowych.

Za pośrednictwem Internetu na specjalnym rządowym portalu ludzie składają projekty ustaw - np. Ktoś pisze projekt jakiegoś zarządzenia, umieszcza go na portalu i ma miesiąc na zdobycie X ilości podpisów, żeby on przeszedł. Kiedy je w danym czasie zdobędzie, projekt przechodzi i zostaje zopinionowany przez tych specjalistów, wydają opinię jakie plusy, jakie minusy, etc. Jeżeli fachowcy nie znajdują rażących uchybień, projekt nie jest sprzeczny z Konstytucją i resztą aktów, nie jest niemoralny, wadliwy, nie szkodzi społeczeństwu czy krajowi i jest realny do wykonania, przechodzi do ogólnokrajowego głosowania (fachowcy mogą go poddać drobnym poprawkom) też via Internet, gdzie w danym czasie liczba

To już zasadniczo przestaje być technokracją, to raczej jakiś karkołomny model czegoś co nazywa się demokracją bezpośrednią. Zresztą co to w ogóle oznacza niemoralny? Wedle czego to oceniać? I z jakiej racji w ogóle ta kwestia miałaby być umieszczana w prawie?

Niejasność budzi też "szkoda dla kraju". Daną reformą różni eksperci mogą diametralnie różnie ocenić bo np. jeden będzie leseferystą, a drugi społecznej gospodarki rynkowej.

W zasadzie jedyne sensowne opiniowanie to to związane ze zgodnością z prawem, choć i tu bywają problemy interpretacyjne.

Z drugiej strony budżet uchalali by ci goście którzy znają się na rzeczy

Trochę naiwne to podejście z tym budżetem, bo w tym systemie koniec końców to właśnie społeczeństwo miałoby radykalnie większy wpływ. Przykładowo, pójdzie ustawa podnosząca te czy inne świadczenia ze strony państwa, bądź zmieniając system podatkowy.

Link to comment
  • 1 year later...
Guest Anonymous

Jestem na "nie". Hmm.. Demokracja, niby najlepsza spośród wszystkich opcji, a jednak nią nie jest. Wystarczy spojrzeć na sytuację Polski. Każdy kolejny rząd rujnuje nasz kraj, po 5 latach kolejne wybory i kolejna kadencja rujnująca Polskę... Za swoje programy i metody nie ponoszą żadnych konsekwencji, zależy im tylko na nieustannym bogaceniu się, a nas mają po prostu gdzieś.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Kerosine
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      2
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      1
    4. 4
      mw2
      mw2
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...