Jump to content

Demokracja tak czy nie?


LAUVIAH

Recommended Posts

Demokracja jest powszechnie bardzo dobrym systemem do żądzenia. Jednak w żeczywistości posaida dużo wad. Nie wszyscy jesteśmy równi, nie wszyscy wiemy tyle samo o polityce. Duża część z nas nie ma pojęcia o politykach i ulega ich wpływom. Politycy pełnią funkcje manipulatorów (wodzą za nos szare, uległe społeczęnstwo) i oczernianiu samych siebie, a nie żądzeniem państwem. Duza część głosujących i wybierających władze sugeruje się niemożliwymi do spełnienia obietnicami, plakatami gdzie każda partia pisze, że jest najleprza czy nawet uczuciami a nie logicznym myśleniem. Jednak narzie jest najleprzym systemem włładzy i nikt nie umie wymyślić leprzego. Moim pomysłem byłoby podzielenie społeczeństwa na tych "wieśniaków" nie mających pojęcia o polityce i tych, którzy nieco o niej wiedzą i w czasie wyborów parti będą sie sugerować logicznym myśleniem a nie np: ładnym nazwiskiem. Niestety nikt nie odważył by się włączyć ten plan w życie, ponieważ to by dla niektórych oznaczało "powrót do średniowiecza" gdzie był podział na szlachte z władzą i nic nie znaczących chłopów, a co za tym idzie zamieszki i bunty. Co wy o tym sądzicie? Może macie jakieś inne pomysły.

Link to comment

To oczywiste, że nie jest to system idealny, ale niczego lepszego dotad nie wymyślono.

Oczywiste jest, że nie jesteśmy równi, zbyt różnia ludzi doswiaczenia, wiedza charaktery usposobienie i osiagniecia, bysmy mogli zrównać sie do 1 poziomu, nie mówiąc już o posiadanej władzy. W demokracji równość polega na tym, że teoretycznie każdy może dojść na sam szczyt, i każdy jest równy wobec prawa (przynajmniej jesli system dobrze funkcjonuje).

Politycy, niezależnie od systemu często pełnili takie funkcje, i często składali obietnice bez pokrycia. Nie zaryzykowałbym również stwierdzenia, że demokratyczne społeczeństwo jest szare i uległe, wręcz przeciwnie, współuczestniczy ono w tworzeniu rzeczywistości politycznej państwa.

Wydaje mi sie również, że same obietnice nie mają tu raczej decydującego znaczenia w kwesti wyboru partii, liczy sie raczej tu raczej linia partii, czyli doktryna która z lepszym lub gorszym skutkiem ta partia realizuje oraz subiektywna ocena działania tej partii oraz partii rządowej w kadencji poprzedzającej wybory.

Twój pomysł nie jest niczym nowym, to po prostu zwykla oligarchia.

Zresztą nie da sie ustalić cezusu wyborczego który oddawałby tą sprawidliwość i eliminował z głosowania osoby nieznajace sie,

Prosiłbym również o nieużywanie w takim kontekście słowa "wieśniacy", jest ono po prostu obraźliwe, zreszta nie rozumiem dlaczego usilnie sugerujesz, że rolnicy nie znają sie na polityce ?

Mam pytanie, a pamiętasz do czego doprowadziła demokracja szlachecka?

Chyba nie, wiec najpierw zajrzyj do podręcznika od historii, później przemyśl, na koniec zrezygnuj z pisania takich głupot ;]

Link to comment

Wiem co to była demokracja szlachecka. Masz troche racji, ale w paru żeczach się z Tobą nie zgadzam, np ludzie mądrzejsci wcale nie oznacza bogatsi i wcale nie oznacza że to będzie jedna warstwa społeczna, po drugie uważam, że objetnice jakie składają partie przed wyborami mają ogromne znaczenie ponieważ np:jeśli jakaś partia będzie obiecywać równouprawnienie wobec homoseksualistów to na pewno wszyscy geje i lesbijki daną partie poprą, a o "lini partii" dużo osób nie pamięta. Po trzecie społeczeństwo w demokratycznym państwie jest szare, ponieważ ludzie siedzą cicho nawet kiedy im jakaś ustawa nie pasuje i z grupy pozornie zgadzającej sie na wszystko trudno jest sie wyłamać, zaprotestować czy jawnie niezgodzić się z jakąś ustawą, decyzją. To, że wobec praw wszyscy jesteśmy równi jest plusem, ale ja mówie o podejmowaniu ważnych decyzji, które mają wpływ na całe państwo. Słowo "wieśniacy" żeczywiście było niestosownym sterotypem, ale statystycznie ludzie żyjący na wsi mniej się znają na polityce,

niż ludzie żyjący w miastach.

Link to comment

LAUVIAH, Twój pomysł wydaje mi się faktycznie powrotem do średniowiecza. W jaki sposób miałby się dokonać ten podział? Jeśli dziedziczyłoby się klasę swoich rodziców, to podział jest bez sensu, gdyż nie każdy jest taki, jak jego rodzice. Jeśli natomiast dotyczyłoby to jakiś testów, może bardziej miarodajnych, to byłoby to całkowicie niewykonalne. Pamiętaj, ze ludzie zmieniają się i ewoluują.

Po trzecie społeczeństwo w demokratycznym państwie jest szare, ponieważ ludzie siedzą cicho nawet kiedy im jakaś ustawa nie pasuje i z grupy pozornie zgadzającej sie na wszystko trudno jest sie wyłamać, zaprotestować czy jawnie niezgodzić się z jakąś ustawą, decyzją.

Co potwierdzają strajki celników, górników i pielęgniarek...

Słowo "wieśniacy" żeczywiście było niestosownym sterotypem, ale statystycznie ludzie żyjący na wsi mniej się znają na polityce,

niż ludzie żyjący w miastach.

I to jest dla Ciebie powodem, aby pozbawić ich praw politycznych? Co takiego należy wiedzieć o polityce, żeby móc głosować. Każdy powinien mieć prawo wyboru swojego przedstawiciela w parlamencie. Jeśli uważasz, że "wieśniacy" tak mało wiedzą o politycy, to zauważ, że to przecież nie oni zasiadają w sejmie. To, że ci politycy nie umieją godnie reprezentować społeczeństwa, to już zupełnie inna sprawa.

Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego

Winston Churchill

Link to comment

Wiesz mam watpliwości, bo jak rozmawiałem z wieloma osobami głosującymi na PO, to wiekszość nie umiała mi uzasadnić swojego wyboru (ew. zeby PiS nie wygrało), a że statystycznie na PO głosowały raczej miasta niż wsie... wnioski wyciągnij sam...

Zreszta wydaje mi sie, że chocby w polsce w ogole nie ma potrzeby wykluczac, kto mial sie wykluczyc zrobil to sam i nie poszedl na wybory...

Co do szarosci społeczeństwa, niezdolnego do oporu, to jest to bzdura, bo obywatele walczą o swoje, poprzez rożne strajki, wiece czy manifestacje, oraz poprzez partie polityczne. I to własnie jest zaleta demokracji, obywatel może sie wypowiedziec, i w różny sposób wpływać na władze uczestniczac w ten sposob w budowie państwa.

Link to comment

Może i i wtym systemie ludzie mają do powiedzenia najwięcej ze wszystkich dotychczas wymyślonych ale biorąc pod uwage liczbe niezadowolonych z władzy do ludzi aktywnie strajkujących jest ich na pewno większość (choć systemu, gdzie wszsyscy zadowoleni może nigdy nie będzie istnieć). A czy żeczywiście chcesz żeby ludzie którzy głosowali "żeby PIS nie wygrał" mieli takie samo prawo głosu jak Ty czy ktoś inny kto się interesuje polityką? A w tym podziale wcale nie pisałem jakby on miał nastąpić i jak już by nastąpił to może byłyby to co jakiś czas odświeżane testy czy coś innego...

a co do wieśniaków oni nie koniecznie są głupsi, przeprosiłem już że posłużyłem się stereotypem i zostawmy ich w wspokoju.

Link to comment

Nawet nie czytam waszych postów bo nie ma po co.

Demokracja jest zła i żaden kraj nie powinien jej posiadać.

Ponieważ durni ludzie wybierają i tak nie tego kto jest lepszy tylko tego kto się lepiej sprzedaje. Juz lepiej żeby był król i rządził. A jakby się ludziom bardzo nie podobał to by po prostu go zabili i by był nowy król.

Link to comment
wiekszość nie umiała mi uzasadnić swojego wyboru (ew. zeby PiS nie wygrało)

Powiem, że owe uzasadnienie w nawiasie zawarte jest bardzo mocnym argumentem na rzecz PO ;)

To oczywiste, że nie jest to system idealny, ale niczego lepszego dotad nie wymyślono.

Wymyślono. Pierwotne struktury plemienne znacznie lepiej się sprawowały niż jakaś tam demokracja :)

zreszta nie rozumiem dlaczego usilnie sugerujesz, że rolnicy nie znają sie na polityce ?

Uogólnienie statystyk?

Chyba nie, wiec najpierw zajrzyj do podręcznika od historii, później przemyśl, na koniec zrezygnuj z pisania takich głupot ;]

Dlaczego głupot? W teorii ( a tylko tym możemy się tutaj posługiwać ) oligarchia inteligencji na pewno lepiej by się sprawowała niż demokracja. To przecież doskonale widać w polskiej władzy, gdzie większość Rady Ministrów nie posiada wykształcenia choćby zbliżonego do pełnionej funkcji. Większość z nas głosując na partię odhacza pierwsze nazwiska z brzegu listy, byleby było na daną partię. Czy sytuacja w której każdy głosujący dokładnie analizuje poszczególne kandydatury pod względem wykształcenia, dotychczasowego doświadczenia, etc. ? Przykład wizjonerskiego ( bo oderwanego od rzeczywistości ) planu PO - podatku liniowego na poziomie 15%, pomysł wspaniały - analizy gospodarcze wskazują, że po 6-10 latach od jego wprowadzenia zacznie przynosić ogromne profity. Właśnie 6 do 10 lat, do tego czasu będzie konieczne obniżenie o x % osłon socjalnych co z kolei rozwścieczy zwykłych obywateli, którzy myślą tylko chwilą teraźniejszą nie wierząc w zapowiadane sukcesy. Efekt? Totalna przegrana danej partii w następnych wyborach, wybór innej o zupełnie odmiennej polityce finansowej i koniec podatku liniowego. Każda tego typu gwałtowna przemiana , która wymaga poświęcenia czegoś by w przyszłości osiągnąć większe profity nie ma prawa egzystencji w demokracji jeśli czas między przyczyną a pożądanym skutkiem jest dłuższy niż kadencja w sejmie.

Link to comment
HardstyleMaster

Otóż wg mnie demokracja jest systemem dobrym, ale wymaga wielu poprawek.

Ponadto za najlepszy system demokratycznopodobny i majacy szanse na znaczne polepszenie działania władzy(przynajmniej w teorii*), uwazam system niejakiego Clouda Raela, załozyciela sekty Raelian z poprawkami(a to juz ode mnie). Dzielimy społeczeństwo na 3 kasty. Aby zmienic kaste nalezy tylko zdać egzamin państwowy IQ**. A więc:

Grupa1. IQ<105(około 60% społeczeństwa). Dostęp do władzy sądowniczej.

Grupa2. IQ pomiedzy 100-120(około 35% społeczeństwa). Dostęp do władzy sądowniczej, a ponadto czynne prawo wyborcze(głosowanie)

Grupa3. IQ>120(około 5% społeczeństwa). Przywileje pozostałych grup+bierne prawo wyborcze.

System jest genijalnie prosty. Rządzą mądrzy, wybierają ich ci, których nie tak łatwo omamić, a kontrolują całość wszyscy.

*-a kto osmieli wprowadzić(choćby eksperymentalnie) taki system?

**-zamiast niemiarodajnego testu IQ, mozna wprowadzić wielowymiarowy test inteligencji klasycznej, emocjonalnej, poznawczej i społecznej.

tyle.

Link to comment
Rządzą mądrzy, wybierają ich ci, których nie tak łatwo omamić, a kontrolują całość wszyscy.

Umiejętność używania podstawowych pojęć kwalifikowałaby pozytywnie czy negatywnie danego osobnika? IQ w totalnie żaden sposób nie mierzy mądrości człowieka, mądrość to jest wiedza nabyta poprzez doświadczenie i edukację. Tak więc osobnik o IQ 200 może nie mieć zielonego pojęcia o polityce, o ekonomii, ba, może nawet nie potrafić odpowiedzieć na najprostsze pytania typu - w którym roku była bitwa pod Grunwaldem. Tak więc system jest totalnym absurdem tym bardziej, że żaden test inteligencji nie może być uniwersalny dla całego społeczeństwa.

wielowymiarowy test inteligencji klasycznej, emocjonalnej, poznawczej i społecznej.

tyle.

Tak... ja proponuję dokonywać podziału na podstawie inteligencji seksualnej.

Link to comment
HardstyleMaster
(...)

Żle o Tobie świadczy, że zacząłeś komentować post, nie przeczytawszy go w całości. Gwiazdki były. To raz.

A dwa:

Czy naprawdę uważasz, że osoba reprezentująca tylko wysokie wyniki w testach inteligencji przeszłaby pozytywnie przez ogląd inteligentnej opinii społeczeństwa, jak było z populista Lepperem?

Niemniej jednak zwróciłeś mi słuszna uwagę. Testów było za mało. Do wymienionych przeze mnie nalezy dodać test z wiedzy ogólnej, oraz testy z politologii i ekonomii. a ponadto opinie psychologa.

Tak... ja proponuję dokonywać podziału na podstawie inteligencji seksualnej.

Głodnemu chleb na myśli :devil:

A nie dziwi cie to, ze większośc testów podsumowujacych(egzamin po szkole podstawowej, po gimnazjum, a w części także matura) jest nastawiona głównie na umiejetności i zrozumienie czytanego tekstu niz na wiedzę?

Zadania mat-fiz-bio-chem z testów po gimnazjum i podstawówce to głównie inteligencja klasyczna(odczyt wykresów, zastosowanie przedstawionych reguł). One jakoś się sprawdzaja w stosunku do wiekszości społeczeństwa.

Link to comment
Niemniej jednak zwróciłeś mi słuszna uwagę. Testów było za mało. Do wymienionych przeze mnie nalezy dodać test z wiedzy ogólnej, oraz testy z politologii i ekonomii. a ponadto opinie psychologa.

Gówno. To by tylko doprowadziło do korupcji(partie przekupywałyby tych testerów).

Demokracja nie ma sensu.

Link to comment

Chodziło mi o to, że taki argument i nieumiejętnośc dodania niczego wiecej na poparcie swojego wyboru pokazuje właśnie zupełną nieznajomość tematu.

Quizzer owszem racja struktury plemienne pewnie lepiej sobie radziły, podobnie jak pewnie bezpośrednia demokracja ateńska czy władza królewska sprawowana obecnie w Monako ;] Jednak, to co sprawdza sie "idealnie" w małych społecznościach w dużych państwach najczęściej sprawuje się gorzej.

Tak z nudów sprawdziłem wykształcenie ministrów obecnego i poprzedniego rządu, i odniosłem inne wrażenie.

Quizzer przecież większosć państw europejskich przechodziło w swojej historii rządy szlachty.

Polska demokracja szlachecka jest przykładem takiego systemu, przecież tylko da warstwa miała wykształcenie i bogatctwo i od czasów wolnej elekcji faktycznie rządziła, a robiła to w taki sposób by zabezpieczyć swoje interesy, co koniec końców doprowadziło do upadku państwa.

Co do podatku liniowego, to jest (a właściwie może być) lepszy na krótką mete jako bodziec dla gospodarki. W gospodarkach rozwinietych lepiej sprawdza sie system progresywny.

Zauważ jednak, że nasza gospodarka boryka sie z zupełnie innymi barierami rozwojowymi, np nadmierną biurokracja (pozwolenia, czas oczekiwania itd...), a mimo to rozwijała sie przez ostatnie lata dość szybko.

Zresztą pragne przypomnieć, że 2004 roku rząd SLD wprowadził liniowy CIT.

Zreszta co do samej PO, o ile jakąs tam gotowość (czesci partii) do wprowadzenia podatku liniowego było widać, to do cięć socjalnych i zmniejszania innych obciążeń już nie, a wręcz przeciwnie ;)

Zreszta brak jednoznacznych dowodow na to, ze podatek liniowy tak cudownie wpłynoł na gospodarke państw które go wprowadziły...

Link to comment

HardstyleMaster nie do końca się z tobą zgadzam ponieważ gdyby żądziła państwem głównie jedna klasa społeczna (ta inteligentna) to zamiast kierować się interesem państwa kierowali by się własnym interesem (co nie zależy niestety od inteligencji i wiedzy a od chciwości-czegoś czego nie da się zmierzyć). Leprzym spobem pewnie byłoby wybranie kilkunastu może kilkudziesięciu najinteligentniejszych politologów o wspólnym sposobie myślenia i o wspólnych politycznych planach, którzy by nie kłócąc się panowali państwem. Wtedy ważne byłoby żeby ograniczyć prawa mediów, bo gdy one mieszają się do polityki to powoduje to tylko problemy i kłótnie. Niektórzy powiedzieli by, że obywatele mają prawa wiedzieć kto żądzi ich państwem, ale pamiętajmy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Ważne również byłoby, żeby władza nie czerpała z tego dużych dochodów, bo wtedy władcy by żądzili państwem dla dobra kraju a nie dla finansowego spełninia się. Teraz pozostaje kwestia wybierania tych ludzi. Ja bym proponował co pół roku odświeżane testy na inteligencje i wiedze o polityce.

Link to comment
Quizzer owszem racja struktury plemienne pewnie lepiej sobie radziły, podobnie jak pewnie bezpośrednia demokracja ateńska czy władza królewska sprawowana obecnie w Monako ;]

Oj co jak co ale demokracja ateńska za dobry przykład sprawowania władzy raczej służyć nie może ;)

Tak z nudów sprawdziłem wykształcenie ministrów obecnego i poprzedniego rządu, i odniosłem inne wrażenie.

To ciekawe. Poprzedniego mówisz?

Romuś Giertych - Minister Edukacji - historyk

Andrew Lepper - Minister Rolnictwa - wykształcenie średnie

Jerzy Polaczek - Minister Infrastruktury - prawnik

Michał Seweryński - Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego - prawnik

Anna Fotyha - MSZ - ekonomistka

Zbigniew Ziobro - Minister Sprawiedliwości - prawnik bez doświadczenia

Elżbieta Jakubiak - Minister Sportu - pedagog, z doświadczenia sekretarka i kierownik bióra

Aleksander Szczygło - MON - prawnik pod skrzydełkiem Leszka, nigdy nic wspólnego z wojskiem nie miał.

Wojciech Jasiński - Minister Skarbu Państwa - prawnik

itp.

Quizzer przecież większosć państw europejskich przechodziło w swojej historii rządy szlachty.

Ale z tego co wiem to stan szlachecki jest dziedziczny i niezależny od wiedzy i umiejętności wyboru.

Polska demokracja szlachecka jest przykładem takiego systemu, przecież tylko da warstwa miała wykształcenie i bogatctwo i od czasów wolnej elekcji faktycznie rządziła

Wykształcenie? Bogactwo? Co to z bzdury? Owszem, część elit szlacheckich - tak. Ale większość szlachty miała majątki porównywalne do mieszczańskich a pozostała część znacznie od nich niższe. Dlatego też bardzo powszechne było korumpowanie niższych warstw szlacheckich przez wyższe.

Zreszta co do samej PO, o ile jakąs tam gotowość (czesci partii) do wprowadzenia podatku liniowego było widać, to do cięć socjalnych i zmniejszania innych obciążeń już nie, a wręcz przeciwnie ;)

Dokładnie to o czym mówię. Nikt nie odważy się powiedzieć, że trzeba obniżyć wydatki na osłony socjalne bo będzie lepiej za x lat. Podatek na poziomie 15% wymagałby obniżenia owych o ponad 10% co skończyłoby się totalną przegraną PO w następnych wyborach jak nie powstaniem ludowym ;)

Zreszta brak jednoznacznych dowodow na to, ze podatek liniowy tak cudownie wpłynoł na gospodarke państw które go wprowadziły...

Bo nie wprowadziły, i o to chodzi. Nawet w USA nie odważyli by się wprowadzić podatku liniowego na zasadach niegdyś proponowanych przez PO. A wystarczającymi dowodami są analizy ekonomistów.

Link to comment
A czy żeczywiście chcesz żeby ludzie którzy głosowali "żeby PIS nie wygrał" mieli takie samo prawo głosu jak Ty czy ktoś inny kto się interesuje polityką?

Każdy ma swoje powody, dla których głosuje. Słyszałeś o tajności głosowania? Nikt nikomu nie musi się spowiadać na kogo i dlaczego głosował.

A w tym podziale wcale nie pisałem jakby on miał nastąpić i jak już by nastąpił to może byłyby to co jakiś czas odświeżane testy czy coś innego...

To czekam, aż zaproponujesz coś.

Leprzym spobem pewnie byłoby wybranie kilkunastu może kilkudziesięciu najinteligentniejszych politologów o wspólnym sposobie myślenia i o wspólnych politycznych planach, którzy by nie kłócąc się panowali państwem.

To byłoby coś na kształt parlamentu jednopartyjnego.Jeśli wszyscy mieliby takie samo zdanie, wtedy dopiero mogliby dbać o własne interesy i ograniczać społeczeństwo zupełnie nie oglądając się na jego potrzeby.

Wtedy ważne byłoby żeby ograniczyć prawa mediów, bo gdy one mieszają się do polityki to powoduje to tylko problemy i kłótnie.

Oczywiście, lepiej żeby nikt się nie dowiadywał o wszystkich przekrętach.

Niektórzy powiedzieli by, że obywatele mają prawa wiedzieć kto żądzi ich państwem, ale pamiętajmy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.

Ja tam wolę trafić do piekła, ale nie siedzieć, jak w jakieś piwnicy bez świadomości co dzieje się w kraju.

A ciekawe, czy sam też nie oglądasz wiadomości?

Ważne również byłoby, żeby władza nie czerpała z tego dużych dochodów, bo wtedy władcy by żądzili państwem dla dobra kraju a nie dla finansowego spełninia się.

Ludziom nie tylko o pieniądze chodzi, ważna jest również władza, poczucie uzależnienia od siebie innych.

Ja bym proponował co pół roku odświeżane testy na inteligencje i wiedze o polityce.

Wyobraź sobie, że taka Doda, o podobno powalającym ilorazie inteligencji, nauczy się wszystkiego do czego tylko będzie miała dostęp o polityce. I co wtedy?

IQ a inteligencja życiowa to dwie różne sprawy.

Chyba nie chcesz też sugerować, że obecni posłowie nie mają pojęcia o polityce?

Link to comment

Giertych jest również prawnikiem i adwokatem...

Lepper jest rolnikiem

Fotyga, jest po handlu miedzynarodowym, miała staże na 3 uczelniach zagranicznych, za rządów Buzka była dyrektorem departamentu spraw zagranicznych, do tego uczyła angielskiego i rosyjskiego.

Była europarlamentarzystką.

Tak więc sądze, że kwalifikacje jednak miała.

Co do Ziobry to sam dałeś jako kryterium wykształcenie ;p

Seweryński ma tytuł profesora i był rektorem.

Pani Jakubiak była w sumie tylko zastępczym min. sportu bo przez wiekszosć kadencji był nim Tomasz Lipiec.

Oprócz była sekretarka, miała również posade dyrektorską w urzędzie, i była sekretarzem stanu.

Min. Trasportu w sumie lepszy byłby urbanista, ale studia prawnicze złe nie sa, w końcu i tego tez tm od groma.

Co do Jasińskiego ten ma doświadzczenie, zreszta jego wykształcenie napewno nie przeszkadzało.

Dziwne, że nie wspomniałeś np. Wicheckiego...

Oczywiście ocena pracy poszczególnych ministrów to rzecz odrębna ;]

Co do szlachty to i tam pojawiło sie rozwarstwienie i powstała magnateria...

Jednak koniec końców grupa ta zamiast dbac o kraj dbala o wlasne interesy.

Podatek liniowy przykładowo Estonia, Słowacja Macedonia...

Podatek liniowy wymagałby znacznie wiekszych ciec, a właściwie likwidacji wiekszosci państwowych osłon.

W ameryce mimo progresywnej skali podatkowej masz osłony socjalne jak w teorii powinny byc przy podatku liniowym, panstwo zapewnia co najwyzej szkoly na dosc niskim poziomie...

Link to comment
Lepper jest rolnikiem

To według Ciebie powinniśmy na Ministra Infrastruktury wziąć dowolnego robola z budowy autostrady?

Co do Ziobry to sam dałeś jako kryterium wykształcenie ;p

"pod względem wykształcenia, dotychczasowego doświadczenia, etc. ?" - druga część umknęła gdzieś?

Nie chodzi mi zresztą o wykształcenie jakiekolwiek byleby wyższe ale o wykształcenie kierunkowe.

Podatek liniowy przykładowo Estonia, Słowacja Macedonia...

Jaka stawka? Jaki typ opodatkowania?

Podatek liniowy wymagałby znacznie wiekszych ciec, a właściwie likwidacji wiekszosci państwowych osłon.

Ni, 15-20% obniżenia wydatków.

Link to comment

"Każdy ma swoje powody, dla których głosuje. Słyszałeś o tajności głosowania? Nikt nikomu nie musi się spowiadać na kogo i dlaczego głosował"

owszem nikt nie musi się z niczego spowiadać, i każdy może mieć własne powody do głosowania, ale właśnie to że np:rolnik nie interesujący się polityką, który zaznacza prezydenta bo lubi kaczki ma tak samo ważny głos jak inteligentmy politolog w tym problem.

"Wyobraź sobie, że taka Doda, o podobno powalającym ilorazie inteligencji, nauczy się wszystkiego do czego tylko będzie miała dostęp o polityce. I co wtedy?

IQ a inteligencja życiowa to dwie różne sprawy.

Chyba nie chcesz też sugerować, że obecni posłowie nie mają pojęcia o polityce?"

pisząc inteligencja życiowa chyba miałeś na myśli doświadczenie, a takie to każdy żądzący z upływem czasu nabiera. Na możliwość dobrego żądzenia składa się inteligencja (IQ) i mądrość (wiedza), nasi politycy często mają tylko to drugie.

Link to comment
owszem nikt nie musi się z niczego spowiadać, i każdy może mieć własne powody do głosowania, ale właśnie to że np:rolnik nie interesujący się polityką, który zaznacza prezydenta bo lubi kaczki ma tak samo ważny głos jak inteligentmy politolog w tym problem.

Podaj mi jednego, dla których priorytetem były kaczki...

A czy to jest wg Ciebie człowiek gorszej kategorii, żeby sie z politologiem nie móc równać, bo papierka nie ma?

Czym właściwie jest dla Ciebie ta wiedza o polityce, co trzeba wiedzieć, żeby zasłużyć na możliwość głosowania?

pisząc inteligencja życiowa chyba miałeś na myśli doświadczenie, a takie to każdy żądzący z upływem czasu nabiera.

Nie, ewentualnie mądrość życiowa, co nabywa się w czasie, choć nie każdemu się udaje.

Na możliwość dobrego żądzenia składa się inteligencja (IQ) i mądrość (wiedza), nasi politycy często mają tylko to drugie.

Na IQ składa się wiele zdolności, ale nie rozumiem, jak w rządzeniu krajem ma komuś pomóc np. dopasowywanie element ów, czy ponadprzeciętna pamięć wzrokowa.

Jest wiele osób, które rewelacyjnie w testach nie wypadają, ale nie można powiedzieć o nich, aby nie były inteligentne.

Link to comment

IQ to głównie zdolnośc do logicznego myslenia, dzięki której wpadamy na dobre pomysły i to że żeby ją sprawdzić trzeba zrobić jakieś zadania (np dopasowanie elementów) to nie znaczy, że tylko do tego ona służy. IQ mierzy (choć nie w 100%) inteligencje.

Podaj mi jednego, dla których priorytetem były kaczki...

A czy to jest wg Ciebie człowiek gorszej kategorii, żeby sie z politologiem nie móc równać, bo papierka nie ma?

Czym właściwie jest dla Ciebie ta wiedza o polityce, co trzeba wiedzieć, żeby zasłużyć na możliwość głosowania?

Kaczki były tylko przykładem, i mnóstwo ludzi wybiera władze na podstawie nazwiska czy humoru. Politolog nie różni się tylko papierkiem jak ty to napisałeś od "człowieka gorszej kategori" Nie napisałem żeby ludzie nie znający się na polityce nie mieli prawa głosować tylko żeby głos znawców był więcej wart od takiego.

Link to comment
IQ to głównie zdolnośc do logicznego myslenia, dzięki której wpadamy na dobre pomysły i to że żeby ją sprawdzić trzeba zrobić jakieś zadania (np dopasowanie elementów) to nie znaczy, że tylko do tego ona służy. IQ mierzy (choć nie w 100%) inteligencje.

Zależy co rozumiemy jako inteligencję. Bez bardzo wysokiego IQ również można mieć dobre pomysły, a żeby wyobrazić sobie następstwa własnych czynów, żadnych zdolności ponad przeciętną nie potrzeba.

Kaczki były tylko przykładem, i mnóstwo ludzi wybiera władze na podstawie nazwiska czy humoru.

Dziwne, ale takich jeszcze nie spotkałam. Zawsze miało to jakikolwiek związek z tym, co dana osoba reprezentuje. Nawet jeśli miała być tylko alternatywą dla znienawidzonej partii.

napisałeś

Napisałaś, mój drogi, napisałaś. Trochę szacunku dla rozmówcy.

Nie napisałem żeby ludzie nie znający się na polityce nie mieli prawa głosować tylko żeby głos znawców był więcej wart od takiego.

Więcej to znaczy ile? Tak czy siak, jest to jawna dyskryminacja ludzi, którzy wg Ciebie nie znają się na polityce, ale oczywiście, żeby zdawać sobie z czegokolwiek sprawę, trzeba kilka lat uczyć się o polityce na studiach.

Szkoda trochę, że nadal mi nie odpowiedziałeś na moje pytanie, co tak właściwie trzeba by wiedzieć, aby zyskać te pełne prawa wyborcze.

Link to comment
Co do Ziobry to sam dałeś jako kryterium wykształcenie ;p

"pod względem wykształcenia, dotychczasowego doświadczenia, etc. ?" - druga część umknęła gdzieś?

Nie chodzi mi zresztą o wykształcenie jakiekolwiek byleby wyższe ale o wykształcenie kierunkowe.

Sam dobrze wiesz, że wiekszosci z tych kandydatur nigdy bym nie poparł, ale mimo wszystko upieram sie przy twierdzeniu ze wiekszość ministrów, wiedza i doswiadczeniem nie byla jakos szczegolnie daleko od swoich tek, ale jeszcze raz podkreslam co innego papierki i zzyciorysy a co innego ocena ich pracy.

Podatek liniowy przykładowo Estonia, Słowacja Macedonia...

Jaka stawka? Jaki typ opodatkowania?

Słowacja 19 %, komercjalizacja służby zdrowia, szkolnictwa, redukcja osłon socjanych

Podatek liniowy wymagałby znacznie wiekszych ciec, a właściwie likwidacji wiekszosci państwowych osłon.

Ni, 15-20% obniżenia wydatków.

tyle to my potrzebujemy zeby obecnie móc bezdeficytowo zamknąc budżet ;]

A nie czarujmy sie w przypadku podatku liniowego wpływy zmaleja...

O wiele lepiej i prościej byłoby likwidować pozostałe bariery rozwojowe.

Link to comment

Jeśli nie wiesz co to inteligencja to wejdż na http://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligenc ... hologia%29 . Tam pisze, że testy na IQ mierzą inteligencje, i że jest to harakterystyczna dla jednostki efektywności wykonywania zadań (poprawnego i logicznego myślenia), wpadania na nowe pomysły i zdolności rozwiązywania problemów.

Ludzie nie są równi, jak sądzisz inaczej to wejdż na temat "Równość między ludzka" i tam pisze, że każdy jest inny, każdy jest w czymś leprzy i w czymś gorszy i niektózy wiedzą o polityce dużo inni nic.

Nie spotkałaś ludzi, którzy głosowali prawie na ślepo ponieważ się tym nie interesowałaś. W czasie wyborów były liczne ankiety "na kogo i dlaczego na niego będziesz głosował?" i dużo ludzi głosowało z błachych wręcz głupich powodów. A przypadek rolnika, który głosował na partie Kaczyńskiego, bo lubi kaczki był z życia wzięty.

To, że się pomyliłem nie znaczy, że nie mam do ciebie szacunku.

Taki ustrój jeszcze nie powstał i nie wiem do końca, co trzeba byłoby zrobić by mieć ponadprzeciętnom wartość głosu. Wydaje mi się, że test na inteligencje i wiedza o polityce by wystarczyła. A teraz Ty m i odpowiedz na pytanie: Czy uważasz, że osoba inteligenta znająca się na polityce, rozróżniająca prawde od obłudy, powinna mieć takie samo prawo głosu co osoba,wybierająca partię kierująca się szczenściem.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... jacy są? I jacy chcielibyście, aby byli [to pytanie także do osób, które nie mają jeszcze doświadczenia zawodowego - w jaki sposób wyobrażacie sobie swojego idealnego przełożonego]? Jaki jest Wasz ogólny stosunek do relacji zwierzchności - uważacie ją za zło konieczne czy rozumiecie sens i strukturę hierarchii, dobrze się w niej odnajdując? Na ile ważne są dla Was ciepłe / "ludzkie" stosunki z szefostwem i czy uważacie, że z osobą stojącą na wyższym szczeblu firmowej / organizacyjnej drabinki można nawiązać normalną, prywatną relację nie skażoną w żaden sposób faktem sprawowania władzy przez jedną ze stron? Ja na podstawie swych dłuższych lub krótszych, bardziej oficjalnych lub mniej doświadczeń z szefami mogę powiedzieć jedno - muszą dawać mi duuużo swobody oraz tolerować pewne nieszkodliwe z punktu widzenia produktywności [a nawet pozytywnie nań wpływające] dziwactwa. Nie akceptuję również chamstwa i nie lubię [przesadnego] patrzenia na ręce. A jak wygląda to z Waszej perspektywy? PS. W temacie można również wylewać żale
    • acoo123
    • yiliyane
      Jestem za feminizmem w początkowej wersji, czyli tej dążącej do równouprawnienia. Kobiety powinny być tak samo traktowane w świetle prawa jak mężczyźni, powinny jak oni mieć dostęp do edukacji i swobodnego wyboru zawodu, a także do płacy adekwatnej do stanowiska i obowiązków, a nie uzależnionej od płci.
    • yiliyane
      Rzadko kiedy za gwałt są takie wysokie wyroki. Nawet jeżeli jest to gwałt na osobie nieletniej. Różnice między wysokością wyroków w przypadku gwałtu mężczyzny na kobiecie a kobiety na mężczyźnie mogą być spowodowane następującymi czynnikami: dorosłemu mężczyźnie łatwiej obronić się przed niechcianym kontaktem seksualnym niż kobiecie z racji siły i szybkości - przy założeniu, że mężczyzna nie jest niepełnosprawny, nie został odurzony ani nie szantażowano go/nie grożono mu w żaden sposób w trakcie obdukcji łatwiej jest znaleźć dowody na gwałt na organach płciowych żeńskich niż męskich (czy w ogóle na męskich organach płciowych widać dowód gwałtu? zakładając, że kobieta w celu zgwałcenia posłużyła się jedynie własnymi organami płciowymi, a nie jakimiś dodatkowymi urządzeniami) konsekwencje gwałtu w przypadku mężczyzn są mniejsze niż w przypadku kobiet - przyjmujemy, że konsekwencje psychiczne są takie same (nie wiem czy tak jest, nie znam badań, ale załóżmy w ten sposób), ryzyko zakażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową również, ale mężczyznom nie grozi ciąża przyjęto społecznie, że kobieta nie może zgwałcić mężczyzny* * - nie twierdzę, że to prawda czy że tak powinno być, taki jest jedynie pogląd większości społeczeństw Dla przytoczonego przez Ciebie przykładu warto zwrócić uwagę na pewną rzecz - prawnie to nie był gwałt, tylko tzw. inna czynność seksualna (za co są przewidziane mniejsze kary - w przeciwieństwie do kary za gwałt, czyli niechciany stosunek płciowy). Wpływ na wysokość wyroku mogła mieć też reakcja mężczyzny na zachowanie kobiety. Jeżeli "nie" nie poskutkowało, czy mężczyzna próbował się bronić? Czy gdyby próbował, czy byłby w stanie uniknąć niechcianego kontaktu seksualnego a może nie dałby rady? Wyobraźmy sobie dwie sytuacje. Kobieta chce relacji intymnej, mężczyzna nie. Przypadek 1: rozwścieczona kobieta uderza mężczyznę w głowę, w wyniku czego traci on przytomność. Kobieta gwałci nieprzytomnego mężczyznę. Przypadek 2: mężczyzna mówi "nie", ale gdy kobieta przystępuje do działania, nie broni się, nie opiera się w żaden sposób ani nie protestuje. Po zakończonym działaniu mężczyzna stwierdza, że jednak nie chciał tego stosunku i podaje kobietę do sądu. Kara w przypadku 1 powinna być dużo wyższa niż w przypadku 2. Być może to, o czym piszesz, to był przypadek 2, stąd niska kara. Nie twierdzę, że kobieta zachowała się prawidłowo - "nie" oznacza "nie", ale mężczyzna nie wykorzystał wszelkich środków, by uniknąć kontaktu seksualnego. A ponieważ sąd nie wie jak było naprawdę - czy mężczyzna chciał tego kontaktu, czy nie chciał, nie może zasądzić wyższej kary jedynie na podstawie słów oskarżyciela, musi się opierać na dowodach. Zbyt ogólny ten przykład. I brakuje konkretnych statystyk, które mogłyby poprzeć Twoje słowa. Osobiście nie wydaje mi się, żeby sądy w tym przypadku faworyzowały kobiety. Równouprawnienie to, jak napisał @Celt, równość wobec prawa. W prawie nie ma nigdzie zapisu, że dla kobiet kary za przestępstwa są niższe niż dla mężczyzn czy że w przypadku sporów cywilnych faworyzowane mają być kobiety. Co może być problemem, to to jakie statystycznie są wydawane wyroki, gdy oskarżona jest kobieta, a gdy mężczyzna. Wszystkie jednak te wyroki mieszczą się w wyznaczonych prawnie widełkach czasowych. Co można zrobić, to edukować społeczeństwo. Te zmiany już zachodzą, choć często zachodzą zbyt wolno, ale już teraz coraz częściej zdarza się, że opieka nad dzieckiem jest przyznawana ojcu czy że kobieta jest karana za gwałt.
    • Kerosine
      Życie to tylko most pomiędzy tym a tamtym światem. Głupcem jest ten, kto buduje na moście. – osobiście wolę porównanie do "dom[k]u z papieru [a wręcz z papierowych kart]", ale... Jesus, you're so goddamn right.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Zaczarowana03
      Zaczarowana03
      3
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
    Kerosine
    Kerosine
    41 posts
    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    beata111
    beata111
    3 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    2 posts
    Tomek353
    Tomek353
    1 post
    miodzia1207
    miodzia1207
    1 post
    Zaczarowana03
    Zaczarowana03
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    76 posts
    Kerosine
    Kerosine
    69 posts
    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    754 posts
    yiliyane
    yiliyane
    679 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    501 posts
×
×
  • Create New...