Jump to content

czy miłosć wygasa po 9 miesiącach


Phony

Recommended Posts

Posted

Mozliwe jest ze miłość wygasa po 9 miesiącach bycia ze soba? Ze poprostu jest zwykle przyzwyczajenie?

Czy ma sens chwilowe rozstanie sie (po dokladnym uzgodnieniu tego z ta druga osoba) tak na gora dwa tygodnie zeby zobaczyc czy sie odczuwa brak tej osoby?

Link to comment
Posted

jakiekolwiek rozstania "zeby zobacze czy zatesknie" nie maja sensu ;> ...

Milosc nie wygasa po 9ciu miesiacach!

Link to comment
Posted

Przyzwyczajenie to też rodzaj miłości. Po dziewięciu miesiącach bycia ze sobą bywa, że nie odczuwamy już tej euforii co kiedyś, ale to nie oznacza, że miłość odeszła. Chwilowe rozstania nie mają sensu. Jeśli chcesz z kimś zerwać - zrywaj konsekwentnie.

Link to comment
Mała-Czarna
Posted

Mądre słowa powyżej- jak coś robić, to albo poważnie, albo wcale !

Jestem z chłopakiem miesięcy duuuuuuuuuuuuużo więcej niż 9 i jakoś nic ie wygasło...

Prawdziwa miłość nie wygasa.

Zauważyłam, że często w związkach mw po 1,5 roku robi się trudniej, są kryzysy, dużo par się rozstaje. Ale nasz los jest w naszych rękach i od nas zależy,czy tą miłość ocalimy ,pozwolimy jej przerodzić się w taką naprawdę dojrzałą, widzącą wady i mimo wszystko istniejącą,,czy po prostu pozwolimy jej odejsć

Link to comment
Posted

Najwięcej rozstań jest po 4 latach związku, ale jeśli jest to prawdziwa miłość to przetrwa.

Link to comment
Posted

a ja slyszalam ze milosc trwa 3 lata a wiekszosc par rozpada sie przed pierwszym rokiem ;] a te co przetrwaja wiecej niz 4 lata to juz najprawdopodobniej na cale zycie ;]

moze byc wiec to spowodowane tym ze widzimy sie tylko raz w tygodniu? /on mieszka troche dalej i chodzi do innej szkoly/

Link to comment
Posted

prawdziwa miłość nie wygasa po 9 miesiącach.

Prawdziwa miłość tak naprawdę nigdy nie wygasa.

Link to comment
Posted

Po 9 miesiącach to nie miłość lecz zauroczenie, zwykła fascynacja która prędzej czy później mija.

Link to comment
Posted

ja byłam z chlopakiem 9 miesiecy a po tych 9 miesiacach zgodnie stwierdzilismy ze to nie ma sensu

Link to comment
Posted

Jestem z chłopakiem miesięcy duuuuuuuuuuuuużo więcej niż 9 i jakoś nic ie wygasło...

bosko.

ale nie wszyscy maja tyle szczescia co Ty ^^`

jestem w tzw. kropce. Nie chce robic nic pod wplywem chwili.

Link to comment
Posted

Podpisuję się pod słowami Kokieterii.

Spójrz na swoich rodziców, dziadków. Nie spędzają każdej chwili wspólnie, nie myślą godzinami o drugiej osobie, nie odczuwają zawirowań w brzuchu, gdy tylko na siebie spojrzą -a mimo to, bardzo się kochają.

Boisz się, że i Was dopadnie rutyna? Pielęgnuj, pielęgnuj i jeszcze raz pielęgnuj to, co jest między Wami. Nie pozwól by wszystko stało się jedynie kwestią przyzwyczajenia. Wybierzcie się gdzieś wspólnie, zróbcie coś, czego jeszcze razem nie zrobiliście -to na pewno umocni Wasz związek.

Chwilowe rozstanie.. A jak Ty odczujesz Jego brak, a on -nie życzę Ci tego- niestety go nie odczuje. Będziesz czuła się fatalnie i o wszystko siebie obwiniała. Masz rację, nie podejmuj decyzji zbyt pohopnie.

Jeżeli kochasz -po prostu to wiesz ;)

Link to comment
Posted

Jesli to by była prawdziwa miłosc to by nie wygasła...

Link to comment
Posted
Jesli to by była prawdziwa miłosc to by nie wygasła...
A jaka jest definicja tejże prawdziwej miłości?

`prawdziwa miłośc nigdy nie wygasa`

`prawdziwa miłośc nie wygasa po 9 miesiącach`

`jeśli to prawdziwa miłośc to przetrwa`

Hm, czyli ta dziewięciomięsieczna miłośc była/jest nieprawdziwa?

Link to comment
Posted

Prawda jest ze milosc slabnie mniej wiecej po dwoch latach ale jezeli jest prawdziwa to przetrwa wszystko, rozstania nie maja sensu a zwlaszcza na dw a tyg... tylko poteguja negatywne emocje i w ten sposob mozna zniszczyc cos pieknego. Jezeli macie byc razem to i tak bedziecie... przeznaczenie... trzeba poczekac na dalszy rozwoj sytuacji.

Trzymaj sie cieplutko :)

Link to comment
Posted

Jeżeli mowa o prawdziwej miłości to nie ma prawa wygasnąć po tak krótkim czasie. Jeżeli zaczyna sie robić monotonnie to postarajcie się jakoś urozmaicić swoje spotkania. Ja jestem ze swoim chłopakiem ponad dwa lata i czasem nasze spotkania bywają nudne, ale tako to już jest.

Link to comment
Posted

Wszyscy piszecie o 'prawdziwej milosci', ale taka naprawde rzadko sie spotyka. Rzadko kiedy przeciez jest tak jak w jakis romantycznych filmach w ktorych ludzie kochaja sie nad zycie i ich zwiazek trwa dlugie lata, i wciaz jesttaki jak byl na poczatku.

9 miesiecy to wcale nie jest krotko. Nie jest tez dlugo, ale nie przesadzajmy ze odazu bardzo krotko, wlasciwie to nic.

Link to comment
Posted

Wiesz co według mnie dziwne jest to, że nie potrafisz odróżnić miłości od przyzwyczajenia. Jeżeli sie kogoś kocha to się to czuje a skoro ty sie nad tym zastanawiasz to według mnie to nie jest kochanie, bo tego uczucia nie da sie pomylić z niczym innym.

Link to comment
Posted

To opisz co to za uczucie ;]

na poczatku byly motylki w brzuchu, przyspieszone bicie serca itd. Teraz tez sie zdarza jak jestemy sam na sam. Ale jak sie rozstajemy i mam przed soba perspektywe kolejnego tygodnia, szkoly, nauki, braku czasu na cokolwiek to cale mile wspomnienia wyparowuja.

Link to comment
Posted

Kochana -na początku było zauroczenie -ot, najwspanialszy stan ;)

Jeżeli jesteście sami i te uczucie znów powraca -to świetnie. Za bardzo miotają Tobą wątpliwości.Co do szkoły: To chyba dobrze, że potrafisz się na niej skupic, mimo że posiadasz faceta. Wiele osób nie potrafi tego połączyc i zawala jedno, bądź drugie. Tak więc jesteś w bardzo komfortowej sytuacji.

Po prostu kochaj -a całą resztą się nie przejmuj.

Link to comment
Posted
Za bardzo miotają Tobą wątpliwości..

po namysle tez tak stwierdzilam ;d

Link to comment
Posted

:shock:

Dajcie spokój.

Nie wydaje Wam się że nie jesteście odpowiednimi osobami żeby komuś dyktowac czy prawdziwie kocha czy nie? hm?

Uczucia mają inne odcienie, miłość ewoluuje. Mitem jest bajka niczym z komedii romantycznej, pocałunki w deszczu i dreszcz emocji w czasie spontanicznej podróży do paryża.

Strasznie frustrujące chyba musi być założenie że trzeba dązyć do tej bajki. Bo komu to się udaje :roll: Każdy niech mityzuje swoją miłość, proszę bardzo, ale wydaje mi się że stawianie sobie jakiś wyznaczników nie jest zdrowe. A stawianie komuś innemu.. no cóż- ja bym się nie podjęła.

[Jasne chyba że wyznaczniki dotyczące współnego szacunku, zaufania i generalnie nie-robienia-sobie-krzywdy-nawzajem są w miare uniwersalne ale nie o tym mówimy;) ]

Odpowiedz na pytanie zawarte w temacie: pierwsze słysze żeby miłość stała z kalendarzem i odkreślała dni. I że wszyscy, cała populacja, ma złamane serca po "zaliczeniu" odpowiedniego czasu związku albo oddycha z ulgą "bo 4 lata już minęły i można sobie odetchnąc bo teraz już pewny ślub".

Jeffany dobrze napisała- wazne jest żeby pielęgnować uczucia i dbac o druga osobę. Nie ma tak że coś jest pewne, stałe, można sobie olać bo masz jakąś gwarancje.

Masz do czynienia z żywą osobą , która tak jak Ty dorasta, zmienia się,. Zmienia się wasza sytuacja, wasze doświadczenia- i to wszystko sprawia że ten sznureczek który ws łączy się czasem rozciąga, przeciera. Można go zerwać zaczepiwszy o coś a można też wiązac skrupulatnie supełki na przetarciach. Można w końcu sznureczek zamienić na nowy.

Wszystko można- ale to Ty i Twój luby ukochany podejmiecie decyzje. Nie my, nie statystyki, nie badania, nie mity.

Jedyne co powiem tak subiektywnie- nigdy nie rozumiałam tego robienia "przerw". Tak-masz okazje to w ramach dystansu pojedź sobie gdzieś sama( tzn niekoniecznie jak palec ale bez Lubego Misiaczka) ale "od dziś nie jesteśmy razem, za tydzień do siebie wracamy" jest dla mnie czymś.. no nie wiem..

Powiem tylko że osobiście nie upatrywałabym w tym rozwiązania problemu i nie zdecydowałabym się. Ale Ty to Ty.

Powodzenia

Link to comment
Posted

ktos na tym forum powiedział, że przyzwyczajenie to tez rodzaj miłości, może to jest prawda....Ale tak się dziwnie dzieje,że po jakimś czasie, w związku cos ulatuje........A szkoda :cry:

Link to comment
Posted
ktos na tym forum powiedział, że przyzwyczajenie to tez rodzaj miłości, może to jest prawda....Ale tak się dziwnie dzieje,że po jakimś czasie, w związku cos ulatuje........A szkoda :cry:
Szkoda, szkodą, ale to normalna kolej rzeczy. Wiecznie nie może być pięknie i kolorowo - wraz z upływem dni, miesięcy, lat - poznajemy siebie coraz bardziej. Wydaje nam się, że wszystko już wiemy o naszej drugiej połówce, aż tu nagle któregoś pięknego dnia, jak grom z jasnego nieba spada na nas nowa informacja/doświadczenie. Nie koniecznie musi być ono dla nas korzystne. Wraz ze wzrostem wspólnie przeżytego czasu nawarstwiają się również i problemy, co też jest przyczyną kłótni. Najważniejsze jednak jest to, by akceptować i szanować siebie nawzajem. Podobno miłość jest niezniszczalna, dlatego czy problemy, czy rutyna - nie jest w stanie jej przezwyciężyć. Wierzmy w to i pielęgnujmy swoje uczucia, bo miłość to coś naprawde niezwykłego.
Link to comment
Posted

Wydaje mi się dziwne liczenie tego ile trwa uczucie. To jasne, że miłość nie jest cały czas taka sama, ponieważ jakby to ująć ewoluuje i właśnie w tych późniejszych etapach dobrze widać czy to prawdziwe uczucie do osoby z którą chcemy być cały czas, czy to tylko chwilowe zauroczenie mające na celu zapewnienie nam krótkotrwałej przygody, a po jej przeminięciu dostrzeżenie, że do swojego partnera za wiele się tak naprawdę nie czuje.

Po za tym po 9 miesiącach miłość nie dość, że nie musi wygasać to można czasem zobaczyć nawet jej owoc :wink: .

Link to comment
biomehanika
Posted
9 miesiecy to wcale nie jest krotko

to bardzo krótko. miłość jest miłośc i nie ma mowy zeby wygasła!

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Love20
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up