Różyczka

Kim bedziecie po reinkarnacji ?

Recommended Posts

buahahah. Jak sprawdzałam siebie jako xPaolkax to będę szympansem :D:D

ja sprawdziłam z nicku i będę chrabąszczem :/

może zostanę przy szympansie xD

Share this post


Link to post

Jak wpisałem Sławek to wyszedł: Piżmowół :jupi:

A jak Sławomir to: Goryl :D

hahaha myślałem że padne :lol:

Share this post


Link to post

po nicku: Żółw pustynny

po nazwisku: Gazela Thomsona

Hm chyba najbardziej chciala bym zostac Tym kangurem ;p a moze gazelą? sie okaże xD

Share this post


Link to post

Twoje wcielenie po reinkarnacji to:

Pyton nadrzewny

oO

Share this post


Link to post

W skroconej wersji mojego imienia wyszlo iz zostane tygrysem bengalskim wiec chyba jednak wole tego kotka od wiewiorki :D

Share this post


Link to post

Gołąbek.. jak wpisałam Ola..

a jak Aleksandra to wyszło mi Puma ;)

A jako Tsuki - Szop ;D

A po nazwisku - Wiewiórka ;D

A tak jak moi przyjaciele na mnie mówią - Słoń Afrykański ;D

Czyli podsumowując zostanę Gołębio-Pumo-Szopo-Wiewiórko-Słoniem ;D

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

  • Popular Now

  • Posts

    • Shady-Lane90
      Nocne filozofowanie
      Wróciłam przed chwilą do domu ze spotkania. Było udane. Chociaż mam wrażenie,  że mój towarzysz liczy na coś więcej,  niż mogę (lub chcę) mu ofiarować. 
    • Shady-Lane90
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Szymon podstawą związku jest nie tylko miłość.  Ale i wierność,  oddanie, poczucie bezpieczeństwa, poświęcenie,  szczerość,  uczciwość i wiele innych cech. Nie samą miłością żyje człowiek.  Chociaż wiem, że to brzmi pięknie i łatwiej w to wierzyć. 
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Miłość jest chyba fundamentem związku, jak jest miłość, to reszta się ułoży. Chociaż z drugiej storny to nigdy nie byłem w poważnym związku, więc nie wiem jak to wygląda "zza kulis". Co do czekania, to powoli przyzwyczajam się z tym, że narazie mogę zapomnieć o jakimkolwiek kontakcie, ale co będzie, jeśli nawet po tych kilku miesiącach kontakt nie wróci i nic nie będzie w normie...tego się właśnie obawiam, że ta "rozłąka" może być niekończąca się, albo że jej podejście do mnie zmieni się przez t
    • Kerosine
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Sama miłość nie wystarczy, aby utrzymać związek... ponieważ jednak jasne jest, że nie odpuścisz [oraz ponieważ wbrew pozorom rozumiem aż za dobrze logikę kierującą Twym postępowaniem], oto moja pierwsza konstruktywna - z Twojego punktu widzenia - rada: poczekaj. Nastaw się na długie czekanie, być może nawet kilkumiesięczne. W jej umyśle cała sprawa zapewne wciąż jest dosyć świeża, nie rozdrapuj dopiero co przyschniętej rany. O tym, co potem będziesz myśleć... potem.
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Może i nie są wystarczające, ale napewno bardzo wiele by pomogły. Gdyby udało nam się stworzyć związek, to wtedy byłby nawet jakikolwiek sens, aby się leczyć; miałbym wtedy do tego motywację, osobę dla której mógłbym to robić. Bo teraz, sam dla siebie, to według mnie żadne leczenie nie ma sensu, i tak ciężko mi będzie osiągnąć jakąkolwiek równowagę (albo przynajmniej tak mi się zdaje).  @Shady-Lane90 Tobie również dziękuję za przyłączenie się do dyskusji. Moim zdaniem nie. Ja kochałb