Jump to content

Pupilki nauczycieli, czyli faworyzowanie uczniów


jezjerzy

Recommended Posts

Posted

co mylicie na temat nauczycieli i ich podlizujacych sie pupili? za kazdym razem dostaja za byle kał dobra ocene i nie sa ciach! karane!prponuje sposcic im wszystkim ostry [i ciach!]!

Bez wulgaryzmów proszę. - Sept

Link to comment
Żaroodporna
Posted

Wiem to okropne. U mnie jest na tyle źle, że jest sobie taki kujon. On jest pupilkiem, bo jest grzeczny, nie przeklina i dobrze się uczy itd To jest wkurzające, bo jeśli coś się stało to oczywiście on jest nietykalny. Jeszcze gorsze jest to, że jak się o nim mówi, że jest grzeczny to się głupio uśmiecha. Wg mnie wszyscy powinni mieć równe szanse, nie ważne jak kto się uczy i zachowuje.

Link to comment
Posted

U nas jest tez taka dziewczyna-pupilek pani. Zawsze ma to samo zdanie co nauczycielka, srednia 5,0 - 5,3, przypomina o sprawdzianach, kartkowkach, a ostatnio jak sie poskarzyła ze ja przezywaja to nam babka zrobiła niezapowiedziana kartkowke :!: :!: :!: przez pupila :!: :!: :!:

Link to comment
Posted

Bleee kujony i lizusy to najgorsze łomy w klasie. Niestety ja musze siedzieć z takim strasznym lizusem za to często obrywam, bo to taki frajer;/;/ jak cos zrobie to od razu do wychowawczyni, a wychowawczyni zaraz dzwoni do rodziców i przypał;/

Link to comment
Posted

zdarzaja sie takie przypadki...no ale cóz nauczyciele tez ludzie i nie zawsze sa sprawiedliwi....

Link to comment
Posted

Na szczęście w klasie mam jednego kujona, ale nie wszyscy nauczyciele ja lubią ;p

Link to comment
Posted

Mam takiego chłopaka w klasie... Na przerwie nie daje spokoju, głupawo zaczepia i każdemu robi na złość, ale oczywiście dla nauczycieli jest idealny i wzór naśladowania! Przełożyłam kartkówkę z polskiego (jestem przewodniczącą) to darł się do mnie dlaczego przełożyłam i zaczął wytykać że my nigdy nie chcemy kartkówek. A czy jest tu ktoś na forum, który chce zawsze pisać kartkówki/klasówki?

Link to comment
deszczowa panienka
Posted

off. Pomimo, że jestem dobrą uczennicą(bez jakiś wyróżnień, ale dobrą) nikt mnie nie 'wytrzeszcza' tak się to u mnie nazywa w klasie. Niestety wiem, jak to jest. Podam wam taką sytuację z piątku z mojej klasy. Nauczycielka pyta Piotrusia kujona i pupilka o coś z rośliny czy cuś. I on się jąka itp. ale to była powtórka. On pomimo tego, że praktycznie NICZEGO nie wiedział dostał + powinna mu dać -, albo przynajmniej nic, ale niby dlaczego ? matko, ale się wkurzyłam bo wcześniej przed nim chłopak wiedział o wiele więcej, i dała temu poprzedniemu chłopakowi - to jest skandal!!! Jeszcze taka beznadziejna babka! uff wkurza mnie takie coś do kuratorium z tym!!

Link to comment
Posted

Mógłbyś się ograniczyć trochę z takim słownictwem. ;]

U mnie nie ma lizusów, ani kujonów. Ale są nauczyciele, którzy jednych uczniów lubią bardzo a innych w ogóle. Jak wszędzie, raczej.

Link to comment
Posted

Mam taką 'ulubienicę' w klasie i drugą, która stara się takową być.

Porażka.

Jednak nie wszyscy nauczyciele są niesrawiedliwi x) Czasem takim lizusom się obrywa.

Link to comment
Kikuchi Tsugumi
Posted

niejaki D. - pupilek nauczycieli wrr... gościu jest jakiś uprzywilejowany, może się spóźniać na lekcję, może wychodzić wcześniej, grrr...

Link to comment
Posted
niejaki D. - pupilek nauczycieli wrr... gościu jest jakiś uprzywilejowany, może się spóźniać na lekcję, może wychodzić wcześniej, grrr...

u mnie tez tak jest ze niektorzy uczniowie wychodza wczesniej bo....maja autobus :!: Taaa jasne, jakby se nie mogli poczekac na inny. Ostatnio powiedziałem wychowawczyni ze to nie sprawiedliwe no ale coz.....oni maja daleko... :devil:

Link to comment
Posted

Nie znoszę podlizujących się ludzi. Po prostu w moich oczach oni się poniżają i robią z siebie... hm... nie określę. Zawsze ze złością patrzyłam na osoby, które np. za komplement albo za przysługę nauczycielce dostawały punkty albo oceny, ale sama, choćbym miał dostać 1 nie zniżę się do podlizywania nigdy! "Może przynieść pani kawę?" "Może ponieść pani torbę?" "Mogę dla pani zrobić tą gazetkę?" .... równoznaczne z "Mogę wylizać pani buty?"

Ale akurat co do tego autobusu wspomnianego wcześniej to rozumiem- samej zdarzyło mi się wyjść 10 minut wcześniej, bo np. śpieszyłam się do stadniny. Ale nie było to za podlizywanie się, tylko po prostu- spytałam nauczycielki, czy mogę wyjść wcześniej, bo jest taka i taka sprawa, a ona powiedziała, że mogę. Więc jeśli jest np. sytuacja, że ktoś ma jeden autobus, a następny za godzinę, to logiczne, że wyjdzie wcześniej zamiast sterczeć potem na przystanku...

Link to comment
Posted

U mnie w klasie na szczęście nie ma takich przypadków. Nauczyciele również są w porządku - nie faworyzują, każdego traktują w miarę równo. Chyba miałam szczęście... :)

Link to comment
Posted

U mnie też jest taka dziewczyna... hmm podlizuje sie nauczycielom na każdym kroku... dla mnie to popdrostu żenada... no ale cóż. jak ktoś chce robić z siebie idiote to juz jego sprawa. A z takimi osobami raczej nie da sie walczyc. Poprostu są . Nie zniechęcisz nauczycieli do nch... przynajmniej tak mi sie wydaje...

Link to comment
Posted
Nie zniechęcisz nauczycieli do nch
A to zależy już od nauczyciela. Wierzcie mi, są nauczyciele, którzy lizusów po prostu nie znoszą i chwała im za to ^^

co mylicie na temat nauczycieli i ich podlizujacych sie pupili? za kazdym razem dostaja za byle kał dobra ocene i nie sa kurwy karane!prponuje sposcic im wszystkim ostry wpierdol!
Gościu wyluzuj o_O :F
Link to comment
Posted

Cmiloc zazdroszcze ci takich nauczycieli :D:D:D

Link to comment
Posted

Chodzę do dobrego gim i na początku bałęm sie że będą same kujony ale okazało sie ze to były tylko dziewczyny więc kumple spoko, ale czasem te lizusy mnie denerwują np:

Mam koleżanke która nosi ze sobą flamastry po to zeby dać nauczycielowi żeby mógł coś napisać na tablicy jak mu się skończy flamaster.

Co o tym sądzicie czy u Was też coś takiego występuje?

Denerwują mnie tacy ludzie.

Link to comment
Posted

U mnie w klasie jest taka Natalcia wkręca się do wszystkiego i wogule... Miałam zrobić gazetkę to przyniosła ją ona na drógi dzień jak mi nauczycielka kazała. Wychowawczyni wciąż ją chwali jakby tylko ona była wklasie. Głupia lizuska!!!!

Link to comment
Posted

zgadza się mnie też to denerwuje u nas jest taki pacjent który nosi cd- player klijentce od angika która jest taką xxx że to szok cały czas powtarza że z testu można miec 0 i się przejdzie a z anglika trzeba miec dop... I dosrała nam 10str pr domowej na czwartek :D:D

Link to comment
Posted

U mnie w klasie jest pewien W... kujon i lizus tylko z tym, że nigdy nie może się porządnie nauczyć i zapowietrza się przy odpowiedzi XD XD XD

On jest po prostu okropny i nie może przeboleć, kiedy ktoś dostaje ocenę lepszą od niego... Na początku nauczyciele chyba go nawet lubili, ale teraz diametralnie zmienili stosunek do niego

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Z pewnością w każdej z waszych szkół jest coś takiego, jak faworyzowanie uczniów przez nauczycieli. U mnie zdarza się to strasznie często. Czasami jest tak, że dziecko, którego rodzic uczy w tej szkole, do której uczęszcza dziecko, jest inaczej postrzegane przez nauczycieli - jak lepsze czy ważniejsze. Problem jest jednak w tym, że przez to cierpi reszta uczniów. Przykładem może być w mojej klasie lekcja WOS-u. Jeden chłopak, któremu wychodziła 4, był synem koleżanki naszej nauczycielki WOS-u. Chciał się poprawiać na 5, chociaż wychodziła mu równiutka 4 (jego oceny to: 5, 4, 4, 4, 3). Inne osoby z mojej klasy też chciały się poprawiać na 4, 5, czasami chcieli wyciągnąć na 3. A ona (nauczycielka) co? Najpierw poprawiła tego chłopaka, któremu wychodziła równa 4, potem 6 innych dzieciaków nauczycieli i kiedy zadzwonił dzwonek, powiedziała nam, że za tydzień, czyli na ostatniej lekcji jej nie będzie i że te oceny, które nam wychodzą, będą już wystawione długopisem. Normalne ekstra... :/ ale np. matka mojego kolegi uczy niemieckiego i akurat uczyła swojego syna. Wyrwała go do odpowiedzi i wstawiła jedynkę. To rozumiem, postąpiła sprawiedliwie. Ale moja nauczycielka angielskiego już przegięła: uczy syna swojej siostry i co ? On wie, kiedy będzie kartkówka, co będzie na sprawdzianie i inne rzeczy.... to jest mocno nie fair :/ a wy.. co o tym myślicie? :/

PS. Jeżeli taki temat już był - przepraszam, ale jakoś nie mogłam go znaleźć. :)

Link to comment
Posted

Cóż. W pierwszym gimnazjum pupilki to były po prostu dzieciaki, którym zależało i ot, nauczyciele to ułatwiali.

Za to w drugiej placówce było nieźle. Bo aby być pupilkiem musiało się:

- Albo popierać inicjatywy Radia Maryja

- Albo mieć laureata w możliwych konkursach przedmiotowych.

Innymi słowy: łatwiej było podpaść inż się przerobić na lizusa, szczególnie, że nauczyciele nie tolerowali odmiennego zdania.

W mojej klasie polonistka miała pupilka w laureacie z polskiego, geograf - laureacie z gegry, plastyczka - w dziewczynie o naprawdę rozwiniętym uzdolnieniu artystycznym.

Tak... Wybitna klasa. A ze mnie była trochę buntowniczka, bo system w szkole był chory i chyba wiadomo co z tego wynika. Polonistka traktowała mnie jak podczłowieka, matematyczka po tym jak złożyłam skargę na niezapowiedziany sprawdzian grzmiała, że "krzyczę dla władzy". Polski był szczególną katorgą, bo polonistka nie dość, że oceniała prace dość surowo, to jeszcze cytowała mniej podobające się jej fragmenty i je wyszydzała przy całej klasie. Niejednokrotnie płakałam na lekcji, co nauczycielka dzielnie zignorowała wpatrzona w moje prace. Już nie mówię o tym, jak klasa się czuła przy tych głaskanych za kolejne sukcesy. Coś jak trzynastka w Szczecinie - nie jesteś olimpijczyk, jesteś śmieć. A tym bardziej, jeśli coś ci się w tym byciu śmieciem nie podoba.

Zaś z tymi dziećmi nauczycieli to różnie bywa. Chodziłam do szkoły w której uczy moja mama, zaś jedyną zaletą tego faktu był brak konieczności przynoszenia usprawiedliwień. Ale co gorsza ocena, to rozliczenie w domu. Na dodatek środowisko pedagogiczne wykracza poza mury szkół, więc gdy przeniosłam się do nowego gimnazjum, nie uwolniłam się od monitoringu. Szczególnie, że z polskiego sięgnęłam dna i za ten przeklęty polski byłam kilkukrotnie obsztorcowana. Miałam przez to dołek, potęgował się mój bunt, co potęgowało niechęć, no i błędne koło się zamknęło.

Mama przejrzała na oczy dopiero po testach gimnazjalnych, gdy nagle - o zgrozo! - okazało się, że polonistka porzuciła ścieżki podstawy programowej i uczyła po swojemu. Dzięki kojarzeniu literatury z faktami historycznymi poszło mi nieźle, ale co ważniejsze - moja mama straciła zaufanie do nauczycielki. Teraz zamiast stwierdzać, że się nie przykładam motywowała, bo samoocenę miałam w gruzach. Więc z tym byciem dzieckiem pedagoga różnie bywa. Na szczęście nie spotkałam się z opinią, że dobrze się uczę, bo mama pociąga za sznurki...

Link to comment
Posted

Ah te pupilki... zal.pl

Są faworyzowani przez nauczycieli ale ja czesto to wypominam nauczycielom. Mowie ze gdyby takie cos zrobił kolega x to on by dostał uwage a nie tak jak pupilek y miłe słowo pani.

Ja rzadko zgadzam sie z nauczycielami. Ale mnie nauczyciele za to nie tepia bo wiedza do czego jestem zdolny. Potrafie przy całej klasie powiedziec co mi sie nie podoba [ Chodzi mi o to jak nauczycielka próbuje nam wmowic jakas głupote lub cos takiego ]. Z reszta szkoła mnie ''lubi'' bo moj tata prowadzi cukiernir i oczywiscie na kazda zabawe czy impreze w sql my fundujemy ciasto, no to waidomo ze trzeba lubic sponsorów. :devil:

Link to comment
Posted

Jestem a raczej bylam uczennicą, której mama uczyla w szkole. I mówię Ci nie prawda jest, że chlopak widzial katrkowke, może mu mama powiedzieć fakt, że będzie, ale nie poda pytań. Samemu trzeba sie nauczyć. Ok, przyznam się że może czasem mi podwyższali hcociaż do końca nie wiem , bo innym uczniom też wtedy podwyższano. No i jeszcze na koniec życie jest niesprawiedliwe i nic na to nie poradzisz.^^ Może jeżeli np. twoj tata jest adwokatem to Ciebie wkręci w branżę, a jego mama już nie.:)

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up