Jump to content

Mój pies...? doradzcie...:(


kasiula:)

Recommended Posts

Posted

Mam pewien problem bo mam psa owczarka niemieckiego bardzo go kocham... tylko że on teraz ma już 14 lat... to dużo jak na psa i od jakiegoś czasu ma problemy z trawieniem bo strasznie schudł... poza tym teraz to już chyba całkiem stracił wzrok i bardzo słabo słyszy... kiedy go wołam to nie przyleci bo nie słyszy tylko po którymś razie zwróci na to uwagę... jak daje mu kostkę do zjedzenia i położę na podłodze koło jego łap i pokaże ręką gdzie leży to pomimo tego nie potrafi jej znaleźć... tata i 2 siostry stwierdziły że trzeba go uśpić bo męczy się strasznie... co wy o tym myślicie...? zostawić go żeby sobie żył do swoich ostatnich dni, czy go uśpić żeby się tak nie męczył ?? doradźcie...! noo i czasami jeszcze kuleje na jedną łapę możliwe że go stawy bolą... :(

Link to comment
Posted

Twój tata ma racje jesli pies sie tak meczy cierpi itd.

najlepszym sposobem jest go uspic.

Co bys poczula gdybys niewidziała niezłyszała kulała itp.

Meczyła bys sie strasznie. Bys cierpiła.

w taki sposób napewno bys chciała przestac np. zyc!

Uspijcie go.

To bedzie najlepszy sposób.

Współczuję ci.

Ale cóz poradzic

wiem ze to bedzie ciezkooo.

No ale.!

Link to comment
Posted

Ekhm. To jest coś jak eutanazja tylko w nieco innym wydaniu... Niech on w spokoju dożyje swoich dni. Dbajcie o niego, kupujcie mu karmę lekkostrawną, spróbujcie jeszcze podleczyć na te stawy i układ trawienny. Żeby mógł w spokoju odejść wśród swojego "stadka", a nie w odorze leków u weterynarza.

Link to comment
Posted
Co bys poczula gdybys niewidziała niezłyszała kulała itp.

Meczyła bys sie strasznie. Bys cierpiła.

w taki sposób napewno bys chciała przestac np. zyc!

Czyli, jak będziemy mieć po jakieś 70 lat to wszyscy się najlepiej zabijmy...

Pies niekoniecznie się męczy. Też kiedyś miałam owczarka niemieckiego, którzy, podobnie jak Twój, miał problemy z trawieniem, ale poważniejsze było to, że bardzo ciężko chodził. Jednak było widać w nim chęć życia, nie był osowiały, miał żywe oczy. Dziwnie to brzmi, ale wierzę, że w głębi miał się dobrze, tylko był chory. Opieka nad chorym i tak dużym psem jest bardzo ciężka i trzeba wziąć to pod uwagę. Za jakiś czas może zacząć mieć problemy z wydalaniem.

Po tym, co napisałaś ja nie zdecydowałabym się na uśpienie psa. Pogorszony słuch, wzrok i kulenie na jedną łapę nie jest tak straszne.

Jak mówi dr Sumińska, kochający właściciel będzie wiedział, kiedy nadszedł ten czas.

Link to comment
Posted

no ale co ma sie meczyc?

niechodzi mi o to ze jak skonczymy 70 lat i jk bedziemy cierpiec bedziemy musieli umrzec

Bo znami to co innego.

ale taki pies,

ZROBIA CO BEDA UWAALI ja tylko napisałam co myslałam

kazdy ma parwo wyrazic swoja opinie.

Link to comment
Posted

Nie wiem trudny wybór...Ja sadze aby go nie zabijać...jak mozna zabic pieska;( Moze jeszcze wydobrzeje;)

Link to comment
Posted

Piesek się męczy - jak każde zwierzątko w podeszłym wieku. Szkoda było by pozbawiać go życia - sam odejdzie jak przyjdzie na niego pora.

Link to comment
czerwone_trampki
Posted

Doradzałabym uśpić ale sama mam psa i wiem że nie dałabym rady

Link to comment
Posted

tak tylko mój biedny piesek jest ciągle smutny jak patrze mu w oczy to widzę ból jak gdzieś chce pobiec to się potyka... jak czasami chce się wysikać to nie ma siły podnieść nogi...;( witaminy mu nie pomagają nic mu nie pomaga.... lekarstwa w tym wieku psa już chyba nie działają bo to jest starość... starość go wykańcza a nie choroba :(

mówicie o lekkostrawnej żywności jak on czasami nie zje w ogóle nic... ale po mimo to on się nie poddaje żyje dalej choć z takim obciążeniem... kocham go... ale czasami po prostu to jest nawet tak ciężkie dla mnie... bo cierpię razem z nim...

Link to comment
Posted

ja mam co prawda kota, ale nawet sobie nie wyobrażam co by było/co będzie jak będę zmuszona podjąć taką decyzję.

łatwo tak powiedzieć `uśpij`, z jednej strony świadomość, że się kogoś straci, a z drugiej, że jak się go zachowa przy sobie to będzie cierpieć. ale.. chyba lepiej uśpić jeśli naprawdę nie ma żadnej możliwości poprawienia jego stanu, chociaż patrzę na twojego psa raczej obiektywnie, bo nie wiem czy byłabym w stanie patrzeć jak usypiają moje zwierze.

Link to comment
Posted
no ale co ma sie meczyc?

Na podstawie początkowych informacji trudno to stwierdzić jednoznacznie. Nie oceniaj wszystkich wg siebie. Psy świetnie potrafią się przystosować do niedogodności.

niechodzi mi o to ze jak skonczymy 70 lat i jk bedziemy cierpiec bedziemy musieli umrzec

Bo znami to co innego.

ale taki pies,

Nie, to jest dokładnie to samo.

kazdy ma parwo wyrazic swoja opinie.

Masz z tym jakiś problem? Podkreślasz to w każdym poście.

kasiula:), musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy Twój pies cierpi? Wtedy będziesz już wszystko wiedziała...

Link to comment
Posted

Słuchaj, sama kiedys byłam w takiej sytuacji, tylko mój owczarek miał 11 lat. Rodzice zdecydowali się go uśpić, bo dostał paraliżu tylnich łap i weterynarz stwierdził, że nie ma już ratunku.

Było mi bardzo trudno, ale szybko doszłam do siebie. To był mój przyjaciel, zaledwie dwa lata ode mnie młodszy, ale cieszę się, że szybko przestał się męczyć.

Trzeba porozmawiać z lekarzem. Nie doradzam uśpienia, bo kocham zwierzaki i wiem, jakie to trudne.

Link to comment
Posted

Też miałam owczarka niemieckiego, 2 lata temu (trochę powyżej) odszedł. Słuch i wzrok już nie ten, ale reagowała za pierwszym razem, było w porządku, gdyby nie kości. Miała, jak to moja mama powiedziała, taki psi reumatyzm. Czasem nie mógł się podnieść. Wszystko ze starości. Odszedł śmiercią naturalną. Nigdy nie wiadomo, może jeszcze długo by żył.

Jestem raczej za tym, aby pozwolić mu dożyc tyle, na ile wystarczy mu sił.

Link to comment
Posted

Ja bym się wstrzymała, potem się będziesz zastanawiać, co by było, gdybyś go nie uśpiła, czy byłoby z nim lepiej? Co najwyżej, za jakiś dłuższy czas, jeśli byłoby z nim tak źle, że nadzieja już by nie istaniała.

Link to comment
Posted

Też mam owczarka niemieckiego :).

Ja na Twoim miejscu bym go uśpił... Skoro go tak kochasz to nie pozwól żeby się tak męczył... :( Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie.

Link to comment
Posted

Jakby było pewne, że nie da się go uratować i że bardzo cierpi... Podjęłabym decyzję żeby go uśpić... To bolesne.. Kocham zwierzątka i bardzo przeżywam gdy coś z nimi się dzieje... ale dlaczego piesek się ma męczyć... Jeśli nie ma ratunku... bardzo się męczy, cierpi, nie umie sam jeść.. najlepszym rozwiązaniem jest zastrzyk... Zwierzątko przestaje cierpieć.. nie męczy się tak.. A co po śmierci naturalnej... jeśli bardzo cierpi.. i nim umrze wycierpi się... Niestety należy podjąć najsłuszniejszą (czasem bolesną) decyzję... by pomóc zwierzątku... To dla nas bolesne.. lecz będziemy wiedzieć, że pomogliśmy mu.. że dzięki nam w tych ostatnich godzinach nie cierpiał, że zaoszczędziliśmy bólu...

Bardzo mi przykro z powodu Twojego pieska.. wiem co przeżywasz ... bo sama miałam dwie podobne sytuacje w zeszłym roku.. do dziś nie umiem się z tym pogodzić... (piesek babci i mój króliczek) ... Oba zwierzątka miały raka... cierpialy... Wspólnie podjęliśmy decyzję żeby uśpić... nie było żadnego ratunku.. jeżdzliśmy po weterynarzach.. nie pomogli.. Jedynie małe ukłucie im pomogło.. i wiem że zrobiliśmy słusznie... bo przestały cierpieć...

Pozdrawiam...

Tsuki...

:(

Link to comment
Posted

Nie robcie tego!!! Wiadomo ze umrze ale dajcie mu jeszcze pozyc :(

Link to comment
Posted

Uśpiłbym(tak, zamordował z zimną krwią-zwał jak zwał). Mój ostatni pies, miał 13lat i również miał problemy z układem pokarmowym(kupę robił z krwią), podjęliśmy w domu decyzje, że trzeba go uśpić, bo niestety pies nie powinien tak cierpieć. Szkoda zwierza, ale cóż zrobić?

Link to comment
Posted

Nie wyobrazam sobie jakbym mogla uspic mojego psa. A ten czas sie nieublaganie zbliza.

Nie chce za Ciebie decydowac, ale wydaje mi sie ze w tym przypadku, jezeli pies sie rzeczywiscie strasznie meczy, bedzie najlepszym rozwiazaniem uspienie go

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

EJ nie no ludzie bez przesady

powiem wam ze pytałam sie w szytskich w sql iitp

nawet nauczycieli

I kazdy był za tym zeby GO USPIC

moze dla ciebie to szokujace itp

ale. yhy jak wolisz

i trawena czy jak ci to tam

niezgadzam sie z toba

ze jak bedziemy mieli 70 lat to musimy sie zabijac

i ze z nami to to samo co ze zwierzentami

myslisz sie.!

i niemasz racji

jesli porównujkesz sie to zwierzecia

to idz do pyschologa,

Tyle mojego,.!

Link to comment
Posted

idzcie do weterynarza, moze on doradzi...

ale ja bym swojego pieska w zyciu nie uspila...w zyciu. siedzialabym przy nim,podsuwala zabawki,jedzenie ,glaskala,przytulala...zeby czul,ze jest kochany.

a nie "mlody to slodki, stary to uśpić".

Link to comment
Posted

a nie "mlody to slodki, stary to uśpić".

dziwi mnie takie myślenie. Nie wiem czy chciała byś czuć ze Twojemu psu jest źle. Że mimo wszystko czego byś dla niego nie zrobiła i tak cierpi. i to strasznie. Nie pojmuje takiego upierania sie. Ale cóż każdy robi jak woli. Osobiscie nie pozwolilbym mojemu zwierzakowi cierpieć:!:

Link to comment
Posted

widmo1991-byc moze nie cierpi.

w oczach psa,ktorego mialam kiedys, widzialam milosc. bezgraniczna milosc i zaufanie .. mimo choroby i starości, ten pies mi UFA

Link to comment
biomehanika
Posted

też mam owczarka. była chora. lekarz powiedział ze uśpić,ale nie zgodzilismy się. póki co jest dobrze :) kochana bestia moja:*. za nic w swiecie bym jej nie uśpiła, ale w takiej sytuacji.. oba wyjścia są trudne. ale ja swojej nie dała bym uśpić. za bardzo ją kocham!!!

Link to comment
Posted

A nie lepiej zasięgnąć porady u jakiegoś dobrego weterynarza? On najlepiej byłby w stanie ocenić stan zdrowia Twojego psa. Na forum w tym temacie skalą zawsze będzie 50:50 w dodatku mało obiektywnych ocen.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - na żywo wychodzi dużo lepiej niż w wersji studyjnej ale wiadomo - jako "Psychofan" nie mogę powiedzieć inaczej, więc polecam przekonać się na własne uszy już 29 lipca we Wro ^^ Warto nadrobić, nawet z czystej ciekawości, jeśli to będzie spotkanie na chwilę   Ogólnie to polecałbym od przesłuchania pierwszych piosenek z pierwszej EPki, czyli z Ja na imię niewidzialna mam. Jeśli mam polecić ogólnie jakieś jej piosenki to Cząstka, Idź, Anioły, Projekt nieznajomy nie kłamie, Oto cała ja, Piękno tej niechcianej, Pora roku zła, sen we śnie, Czesława, Tęsknię sobie, To koniec. Szkoda, że duszków nie zaśpiewała jeszcze na żywo
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up