Jump to content

Cel imprez - tańczyć czy wyrywać?


Mikeyla

Recommended Posts

wind_of_hope

Zależy. Ja chodzę potańczyć i pobawić się ze znajomymi. Mam chłopaka ,więc nie muszę nikogo "wyrywać" (cóż za wyrafinowane określenie :shock: ). Oczywiście chodzenie na imprezy to też poznawanie nowych ludzi,więc myślę,że to wszystko idzie ze soba w parze.

Link to post
"wyrywać" (cóż za wyrafinowane określenie :shock: )

To tak żeby na wstępie okazać moją stronniczość w tej sprawie.

Link to post

Cel imprez - tanczyc czy wyrywac ?

Cel imprez dobrze sie bawic ! ;)

Nie ide na impreze z gotowym planem działania. Zazwyczaj nie mam tez okreslonych godzin powrotu, zadaza sie, ze zmyje sie po 15 minutach, a czasem wpadne tylko na chwilke a zostane do rana. Czasem cala impreze przesiedze za barem saczac drinki, czasem nie schodze z parkietu, a czasem wyjde poza klub/pub by miec lepsze warunki do rozmowy i tak spedze moja 'impreze' ;) Dlatego nie zdefiniuje jednoznacznie, co jest moim celem imprez. Celem jest spedzenie milego wieczoru, co objawia sie na rozne sposoby ;)

Link to post

przeważnie faceci chodzą na imprezy (sami) żeby wyrywać kobiety które się bawią ;P ale ogólnie to się kończy tylko na jednej imprezie :]

ja wole się bawić. xD i ciężko znaleźć faceta który mnie 'zaspokoi' (haha) w tańcu :P tancze szybko i dłuuugo moge cała noc wytanczyć xD tylko ciężko znaleźć kogoś kto wytrwa tyle ze mną na parkiecie :D

Link to post
HelloKitty

uwielbiam tańczyć, a najlepiej tańczy mi się z facetem-także nie przeszkodzi mi kogoś poderwać, gdy akurat pójdę na imprezę tylko z koleżankami

Rozbrajają mnie laski które stroją sie na impreze i polują na facetów

byłam kiedyś świadkie takiego zdarzenia: dziewczyna wyszła po 2 godzinach, wróciła w nowym "mejk-apie", w innym ubraniu i fryzurze i poszła z powrotem do swoich nowych kolegów

Link to post

Nie mam zdefiniowanej płci w profilu, więc pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie zadane w temacie. (:

W jakim celu chodzicie na dyskoteki/imprezy/zabawy

Chodzę dla muzyki. Przy niej taniec, nuta relaksu.

Link to post

Na dyskoteki i imprezy chodzę po to, żeby się wyszaleć w tańcu i spotkac ze znajomymi. Uwielbiam tańczyć, mogę nawet sama tańczyć, zamykam oczy i pląsam :mrgreen: Natomiast denerwuje mnie to, że co chwilę przychrzania się do mnie jakiś napalony facet.

Link to post
histeryczna

Uch, nie mam gdzie u mnie więc nie chodzę. A jak mi się zdarzy gdzies być to zdecydowanie tańczenie, nie podrywanie. Dobra zabawa, po prostu (;

Link to post
czekoladka_G

Hehe ogólnie to każdy robi to co lubi :] na imprezie powinno się bawić nie poto płacisz za wstęp żeby wyjść sfrustrowanym bo żadna/żaden Cię nie chciał lol .

Link to post
crazy-in-love

Idziesz na imprezę, żeby potańczyć, pobawić się, a jak dodatkowo kogoś "wyrwiesz" to nic się nie stanie - moje zdanie.

Link to post

Ide na imprezę po to , aby się rozerwać, a nie poderwać ;)

Zeby potańczyć, zabawić się w gronie przyjaciół, posmiac i oderwać się od codzienności, poza tym uwielbaim taniec, tak więc często podczas imprezy zapominam gdzie jestem, bo tańczę bez przerwy ;)

Link to post
  • yiliyane pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    glowacz
    glowacz
    1 post
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...