Jump to content

Niekończące się istnienie.


Nazija_Ahmed

Recommended Posts

Nazija_Ahmed
Posted

Czytając "Walc pożegnalny" Milana Kundery zaczęłam intensywnie koncypować kwestię nad wyraz szybko uciekającej młodości. Boli mnie to, że kiedyś, uprawiając swój nekrofilski taniec nad ulotnością młodych lat, będę dodatkowo oszpecona zazdrością, spoglądając na szczenięta, które przepełnione radością istnieć będą obok mnie. Tak, każdy chciałby być piękny i młody, dlatego też od zarzewia dziejów człowiek usiłuje wymyślić sposób, jak wygrać z czasem, jak się nie starzeć, a co za tym idzie, jak być niezniszczalnym, nieśmiertelnym. Czy to jest w ogóle możliwe? Próbowano wielu metod - destylowano rośliny, macerowano naskórek zwierzęcy tworząc różnorodną mozaikę mającą na celu zahamowanie efemeryczności trwania jednostki. Owy konglomerat okazał się jednak nie wartym nic zlepkiem odpadków przyrody. Gdyby długowieczność była możliwa, to czy nie uważacie, że i tak oznaczałoby to dążenie gatunku ludzkiego do autodestrukcji? Myśleliście kiedyś nad starością, czy może wolicie żyć chwilą i nie przejmować się tym, co kiedyś, wedle zasad ustanowionych przez naturę, miałoby nastąpić?

Poza tym, boli mnie głowa. : (

Pozdrawiam Was. ;*

Link to comment
Posted

A od czego macie Boga?

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Ciekawy temat. Też często mnie refleksje nachodzą po przeczytaniu jakiejś książki. ;)

Jeśli chodzi o mnie, to boję się starości, boję się jak cholera. Chyba nawet bardziej niż śmierci. Boję się, że cofnę się do stanu, w którym już kiedyś byłam - jako niemowlę, małe dziecko. Przeraża mnie, że może nie będę miała dość sił, by sama o siebie zadbać... że będą mi ustępować miejsca w autobusach, trzymać pod ramię, kiedy będę wchodzić po schodach. Drżę przed ewentualną utratą zmysłów, przed widokiem swojej starej twarzy w lustrze... bynajmniej nie z próżności. Od jakiegoś czasu starość to dla mnie najgorszy z koszmarów.

A nieśmiertelność? To - jeśli ktoś wierzy w Boga - przeciwstawienie się Jego planom, więc nie sądzę, by coś z tego wyszło. Zresztą, co nam po tak długim życiu? Znudziłoby się pewnie po iluś tam setkach lat. ;)

Link to comment
Nazija_Ahmed
Posted
A od czego macie Boga?

Och! Od liczenia swoich owiec.

Link to comment
Posted
Gdyby długowieczność była możliwa, to czy nie uważacie, że i tak oznaczałoby to dążenie gatunku ludzkiego do autodestrukcji?

To "i tak" miało znaczyc, ze teraz równiez dazymy do autodestrukcji naszego gatunku?

Mimo wszystko chcemy chyba trwać jak najdłużej. I jako jednostki i jako gatunek (taki zwierzecy spadek ;p).

Myśleliście kiedyś nad starością, czy może wolicie żyć chwilą i nie przejmować się tym, co kiedyś, wedle zasad ustanowionych przez naturę, miałoby nastąpić?

No zdażyło się, ale nie za długo bo głowa mnie rozbolała. W gruncie rzeczy starość to taka pobłażliwa prośba... Bo mozemy sobie wyobrazic, ze bedzie wokół nas gromada wnuków, będzie szacunek, którym inni beda nas raczyc.

Starość, dojrzenie naszego bytu, wyssanie z życia wszystkiego co tylko sie dało, starość - nasze szczeście. Przecież to wspaniałe, byc na osi czasu jeszcze przez wiele kółeczek na liczydle.

Przecież mozna skoczyc w przepaść w ucieczce przed zestarzeniem. Ale to zwykle nie nasz wybór. To wielka strata.

Drżę (...), przed widokiem swojej starej twarzy w lustrze

Tak jak ja kazdego ranka.

Nieśmiertelność to łaska czy przekleństwo?

Link to comment
Posted

Nazija: przyjrzyj się tematowi jeszcze raz po przeczytaniu "Nieśmiertelności" Kundery.

Gdyby długowieczność była możliwa, to czy nie uważacie, że i tak oznaczałoby to dążenie gatunku ludzkiego do autodestrukcji?

Coraz większe problemy z przeludnieniem, co prowadziłoby do ograniczenia liczby urodzin, a w związku z tym ludzkość doszłaby do wyjałowienie myśli brakiem świeżych konceptów. Ciężko jest całe życie zachowywać plastyczność umysłu, nieśmiertelność mogłaby sprowadzić na człowieka skostnienie i zagubienie w rutynie.

Myśleliście kiedyś nad starością, czy może wolicie żyć chwilą i nie przejmować się tym, co kiedyś, wedle zasad ustanowionych przez naturę, miałoby nastąpić?

Czasem z rozrzewnieniem myślę o tym moim bujanym fotelu i ciepłym ogniu na kominku, przed którym ja, z dobrą książką w ręce (oczywiście z dużymi literami, bo oczy już nie te), przymykam na chwilę powieki, za którymi migają obrazy wspomnień. To jeden z tych dni, kiedy nie dokucza mi reumatyzm, dlatego wykorzystuję go w pełni. Rano wypieliłam nawet grządki.

Link to comment
Posted
Nieśmiertelność to łaska czy przekleństwo?

W mojej opinii niestety przekleństwo, bo kto chciałby żyć wiecznie? Już u wielu 40latków odczuwalne jest zmęczenie życiem, a co by było gdyby spytać takiego 600latka? Przeludnienie i inne aspekty z tym związane, wydaje mi się, że zostały by rozwiązane zanim jeszcze powstałby ten cudowny eliksir nieśmiertelności. Co prawda jest gen odpowiedzialny za starzenie się, aczkolwiek tak jak pytał Cwaniaczek, czy aby na pewno było by to łaską i darem? Człowiek żyje chwilą, nie ważne jakie poglądy przyjmuje. Stoisz tu i teraz, a nie za chwile czy kilka lat. To do czego dążysz, samodzielnie definiujesz w celach swojego istnienia. Świat jest jednocześnie piękny jak i okrutny, również starość przyjmuje te same cechy. Wszystko zależy od punktu patrzenia. Jeden z powodów, dla których boimy się starości, to strach iż z każdym dniem jesteśmy bliżej niewiadomego, bliżej śmierci. Coraz więcej osób nas otaczających umiera i stajemy się samotni z każdą chwilą. Czy boję się starości? Tak, lecz jedynie tej, w której zostanę sam jak palec.

Link to comment
Posted
Nieśmiertelność to łaska czy przekleństwo?

W mojej opinii niestety przekleństwo, bo kto chciałby żyć wiecznie? Już u wielu 40latków odczuwalne jest zmęczenie życiem, a co by było gdyby spytać takiego 600latka? [...]

Zależy co się rozumie przez nieśmiertelność. Bo to nie chodzi raczej o włączenie godmode w Quake ale o wieczną młodość, odporność na choroby i degradację komórek. Tak więc kiedy się znudzi, zawsze można kulkę w łeb odpalić ;)

Jeden z powodów, dla których boimy się starości, to strach iż z każdym dniem jesteśmy bliżej niewiadomego, bliżej śmierci.

w/w nieśmiertelność raczej nie byłaby w stanie zniwelować tego typu strachu. Może po kilku, kilkunastu pokoleniach, ale wtedy trudno by się było do klopa ruszyć by nie stratować paru osób po drodze =P

Link to comment
Posted
Przeludnienie i inne aspekty z tym związane, wydaje mi się, że zostały by rozwiązane zanim jeszcze powstałby ten cudowny eliksir nieśmiertelności.

Ludzkość nie działa w ten sposób. Najpierw powoduje problemy, a potem na gwałt szuka rozwiązań.

Link to comment
Posted

Aśika, a wierzysz ażeby ktokolwiek wynalazł taki eliksir :wink:

Link to comment
Posted

Naukowcy odnaleźli już gen odpowiadający za starzenie się. Problem teraz jest w tym, że kiedy się go usunie, organizmy są bardziej podatne na schorzenia takie jak rak. Kto wie, czy i ten problem nie zostanie rozwiązany.

Link to comment
Nazija_Ahmed
Posted
Gdyby długowieczność była możliwa, to czy nie uważacie, że i tak oznaczałoby to dążenie gatunku ludzkiego do autodestrukcji?

To "i tak" miało znaczyc, ze teraz równiez dazymy do autodestrukcji naszego gatunku?

Yhm, choć pewnie w mniejszym stopniu. Wiesz, mój powalający egocentryzm dyktuje mi, że beze mnie świata już nie ma, ale to inna sprawa.

Autodestrukcja gatunku ludzkiego powiązana jest tutaj z wyniszczaniem świata, intensyfikacją ingerencji człowieka w świat przyrody - niszczeniem naturalnych ekosystemów, głodówką na świecie, efektem cieplarnianym.

No zdarzyło się, ale nie za długo bo głowa mnie rozbolała. W gruncie rzeczy starość to taka pobłażliwa prośba... Bo mozemy sobie wyobrazic, ze bedzie wokół nas gromada wnuków, będzie szacunek, którym inni beda nas raczyc.

Starość, dojrzenie naszego bytu, wyssanie z życia wszystkiego co tylko sie dało, starość - nasze szczeście. Przecież to wspaniałe, byc na osi czasu jeszcze przez wiele kółeczek na liczydle.

Przecież mozna skoczyc w przepaść w ucieczce przed zestarzeniem. Ale to zwykle nie nasz wybór. To wielka strata.

Obecnie patrzę na świat z perspektywy młodzika chcącego pochłaniać wszystko, co niesie ze sobą życie. Podejrzewam, że wraz z upływem lat, postrzeganie świata przeze mnie się nieco odmieni. Zmieniam się cały czas, system wartości dostraja się nieustannie. Teraz, matuzalowy wiek mnie trwoży. ;)

Nazija: przyjrzyj się tematowi jeszcze raz po przeczytaniu "Nieśmiertelności" Kundery.

Yhm, jeszcze do tego dzieła nie doszłam. Rozpoczęłam dopiero swoją przygodę z Kunderą i literaturą czeską. : )

Link to comment
Posted
Coraz większe problemy z przeludnieniem, co prowadziłoby do ograniczenia liczby urodzin, a w związku z tym ludzkość doszłaby do wyjałowienie myśli brakiem świeżych konceptów.

To całe przeludnienie jest nieco naciagane. Juz teraz nad tym płaczą. Już teraz liczba urodzin jest skrzetnie kontrolowana. Wystarczy człowiekowi dobry kit wcisnąć, przykryć fakty ładną opowieścia o wolności i juz :wink:

Link to comment
Posted

Cwaniaczek: no widzisz, teraz na to narzekają, mimo, że nakładka nieśmiertelności nie istnieje. Ciekawe, kogo pierwszego by zesłano na biegun ;>

Link to comment
maadziuuniaa
Posted
Jeśli chodzi o mnie, to boję się starości, boję się jak cholera. Chyba nawet bardziej niż śmierci. Boję się, że cofnę się do stanu, w którym już kiedyś byłam - jako niemowlę, małe dziecko. Przeraża mnie, że może nie będę miała dość sił, by sama o siebie zadbać... że będą mi ustępować miejsca w autobusach, trzymać pod ramię, kiedy będę wchodzić po schodach. Drżę przed ewentualną utratą zmysłów, przed widokiem swojej starej twarzy w lustrze... bynajmniej nie z próżności. Od jakiegoś czasu starość to dla mnie najgorszy z koszmarów.

Czuję się podobnie. Nie wyobrażam sobie siebie za kilkadziesiąt lat, starej, schorowanej, niedołężnej, stanowiącej jedynie cień, jakby żałosne wspomnienie mnie z lat młodości. Zmarszczki, bolące kości i stawy, słabość, ciągłe zmęczenie - tak, bez wątpienia starość mnie przeraża. I to przeczucie, to straszne poczucie, że już tylu rzeczy nie zobaczę, że już tylu rzeczy w swoim życiu nie zrobię, że to czy tamto mi się nie uda... Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać.

Link to comment
Posted
Cwaniaczek: no widzisz, teraz na to narzekają

Ale najzabawniejsze jest to, ze srednie maja ku temu powody.

mimo, że nakładka nieśmiertelności nie istnieje

O! Toś walneła! Na Atlantydzie nie byłaś?!? Rozdają za friko, bym wiedział to ostatnim razem wziałbym wiecej sztuk od tego cipowatego krasnala.

Ciekawe, kogo pierwszego by zesłano na biegun ;>

No jak to? Masonów i komuchów nasampierw.

Link to comment
Posted
Ale najzabawniejsze jest to, ze srednie maja ku temu powody.

Ot, ludzka potrzeba narzekania i czarnowidztwa ;)

O! Toś walneła! Na Atlantydzie nie byłaś?!? Rozdają za friko, bym wiedział to ostatnim razem wziałbym wiecej sztuk od tego cipowatego krasnala.

No nie mów, że uwierzyłeś w nagabywania tego polującego na turystów i szukającego papierowej sławy jegomościa.

No jak to? Masonów i komuchów nasampierw.

Myślałam, że jakichś zasłużonych w walce o wolność pionierów, którzy przygotowaliby grunt dla przyszłych pokoleń ;/

Link to comment
Posted
No nie mów, że uwierzyłeś w nagabywania tego polującego na turystów i szukającego papierowej sławy jegomościa.

Chcesz powiedzieć, ze na marne nosze ten naszyjnik z suszonycch jader atlantyckiego nosorożca???

Myślałam, że jakichś zasłużonych w walce o wolność pionierów, którzy przygotowaliby grunt dla przyszłych pokoleń ;/

No przecież mowie.

Link to comment
Posted
Chcesz powiedzieć, ze na marne nosze ten naszyjnik z suszonycch jader atlantyckiego nosorożca???

Nie, akurat przyda Ci się na bóle reumatyczne.

Myślałam, że jakichś zasłużonych w walce o wolność pionierów, którzy przygotowaliby grunt dla przyszłych pokoleń ;/

No przecież mowie.

;x

Link to comment
Posted

Aśiko, Cwaniaczku, fajna dyskusja :D

Zdarza mi się myśleć i o starości, i ogólnie o przemijaniu. Czasami mnie to dobija, a wręcz zwala z nóg takie nagłe powtórne uświadomienie sobie, że w którymś momencie umrę. Chociaż jak tak o tym myślałam, to nie chcę ani umrzeć, ani żyć wiecznie, więc cóż - co będzie to będzie, tu akurat nic nie zmienię. Oczywiście że w zasadzie lepiej być młodszym niż starszym i często brak mi beztroski dzieciństwa, a na starość będzie mi na pewno brakować sprawności i ogromu szans. Ale nie ma co zatrzymywać czasu na siłę, bo im silniej się staramy... tym więcej nam czasu ucieka. Staram się żyć w teraźniejszości, a o przyszłości czy przesżłości nie myślę w kategoriach wiekowych. Każdy wiek ma swoje przywileje i dobrze nauczyć się z nich korzystać :)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    475 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up