Jump to content

Jak wspominacie swoje studniówki? :P


wiola89

Recommended Posts

Incomprehensible

Oh ah. Cudownie. Jedna z najlepszych imprez, na jakich w życiu się bawiłam - i taka niepowtarzalna, bo to przecież bal.

Wszyscy tacy piękni, odpicowani, wystrojeni; zupełnie inni, niż na co dzień. Ukradkowe podawanie sobie nawzajem jednego kieliszka z drinkiem. Dolewanie pod stołem. Tańce do 5:00 rano, w tym kilka z osobami, przy których czułam się najpiękniejszą kobietą na świecie. Po raz pierwszy moja klasa była aż tak zgrana, tak zjednoczona, po raz pierwszy tak świetnie się razem bawiliśmy. I z innymi też. Zdecydowana większość osób (w tym i ja) była bez partnerów, a i tak wytańczyliśmy się tak, że przez tydzień potem mieliśmy problemy z chodzeniem. Nigdy, nigdy nie zapomnę mojej studniówki. ;)

Link to post
rock_angel

moja studniowka to byla chyba jak dotad najlepsza impreza na ktorej zdarzylo mi sie byc :) nawet to ze bylam na niej sama nie przeszkodzilo mi w swietnej zabawie :) a kiedy przypomne sobie moich nauczycieli, ktorzy przez trzy lata byli sztywni i oficjalni, a tu nagle siedzieli wyluzowani z nami przy stolikach, a co niektorzy nawet popijali sobie z nami, to strasznie bym sie chciala do tej jednej, dlugiej nocy wrocic i przezyc to jeszcze raz :))

Link to post

to na studniówke można iśc samemu? ja myślałem ze trzeba mieć osobę towarzyszącą. a czy od was z klasy dużo osób nie poszło na studniówke?

Link to post
Incomprehensible
to na studniówke można iśc samemu? ja myślałem ze trzeba mieć osobę towarzyszącą

Nic nie trzeba. ;) Te osoby, co poszły bez partnerów, bawiły się równie dobrze, co te, które z kimś przyszły. Mówię po sobie.

a czy od was z klasy dużo osób nie poszło na studniówke?

Ode mnie cała klasa. Po raz pierwszy w życiu co do jednego się zgraliśmy.

Link to post

Podzielam opinie, że była to najlepsza impreza na jakiejkolwiek byłem i z checią bym ją jeszcze nie jeden raz powtórzył :devil: :devil:

Link to post

Hmm ja swoją już miałam ponad rok temu więc... ale jak ją wspominam? Hm ach tak! Całą przeryczałam w toalecie:

a) ponieważ akurat rozstałam się z chłopakiem i on przyszedł ze swoją eks na tą studniówkę

b) mój partner znaleziony na szybko dość NACHALNIE próbował się do mnie dobierać.

A więc... nie było najlepiej. Złe wspomnienia i uraz do tego typu imprez - tyle mi po tym zostało.

Pewnie lepiej by było gdybym poszła sama... przynajmniej lepiej bym się bawiła a tak pozostało mi uciekanie przed partnerem-zboczeńcem i byłym z nową (starą) dziewczyną.

Link to post

ja na moja mialam nie isc;) Oswoilam juz sie z ta mysla, nie chodzilam na proby poloneza, zaczelam sie nawet zastanawiac jak spedze ten dzien,zeby sobie wynagrodzic ;D Ale 2-3 tygodnie przed partner studniowkowy stanal cudownie na mojej drodze ;P I inicjatywa,zeby pojsc wyszla od niego. Mimo,ze brak partnera nie byl glownym powodem dla ktorego mialam nie isc, to w przeciagu godziny zmienilam nastawienie;) Okazalo sie ze byl to ostatni dzien kiedy mozna bylo wplacac kase...jak bym zdecydowala sie dzien pozniej to moglabym miec problem juz.

Ostatecznie dobrze sie bawilam, i nie zaluje ze zdecydowalam sie isc;) Wlasciwie,to nie wyobrazam sobie teraz opuscic studniowke;) Czuje,ze plulabym sobie teraz w brode gdybym nie poszla. A tak mam mase fajnych wspomnien ;D I ten klimat taki niesamowity ;) Bylo dobrze;)

Link to post

Moja studniówka nie była rewelacyjna imprezą. Poszłam na nią z moim chłopakiem a na mojej klasie bardzo sie zawiodłam. Nie bawiliśmy się w ogóle grupą, wychowawczyni opieprzała mojego faceta, że pali(mimo, że miał wtedy 21 lat) pilnowała nas żebyśmy nie pili. W mojej szkole tradycja jest robienie studniówek w szkole, dyrektor zatrudnił firmę ochroniarską żeby nas pilnowała i robili to aż do przesady. Jednak bardzo miło spędziłam czas bawiąc się z moim facetem. Tylko i wyłącznie z nim bo moja klasa zawiodła na całej linii.

Link to post

Moja studniówka... hmm...

Pan Bogdan (mieliśmy w zajeździe 'u Bogdana') chyba się przeliczył ze zrobieniem studniówki i okazało się, że w małej sali BARDZO trudno pomieścić 200 osób. Siedzieliśmy ściśnięci, ja miałam suknię bez naramek i za każdym razem jak wychodziłam od stołu musiałam trzymać się za biust - porażka. Poza tym jak już się wygramoliłam wchodziłam na parkiet gdzie... co? Tłok. Ścisk. Spadająca sukienka.

Dopóki sobie nie wypiłam bawiłam się fatalnie.

Wyglądałam super, ale nie z wiecznie wyskakującym na wierzch stanikiem.

Wspomnienia mimo fajnych akcji jakieś mieszane.

Link to post

Ja osobiście polecam sukienki z ramiączkami :P bo wiadomo, że bez - trudno utrzymać reszte na swoim miejscu gdy ma się dosyć mały biust. Poza tym sukienki na kołach też się nie sprawdzają. Zrobić siusiu a nawet i tańczyć tańce wymagające bliższego kontaktu z partnerem naprawdę utrudniają te koła :P Nie wspominając też o wąskich przejściach pomiędzy stołami! Tragedia. Zawsze trzeba się najpierw zastanowić jak lepiej się przecisnąć: bokiem czy przodem?!

Link to post
agniessszka1308

mmmmmmmmmm studniówka :faja: najfantastyczniejsza impreza w życiu, nie do zapomnienia!!! u mnie wszystko było idealnie oprócz...... partnera i to trochę popsuło zabawę ale w gruncie rzeczy było cudownie!!!!! wspomnienia na cale życie no i ten klimacik :jupi:

Link to post

ostatnio bardzo popularne sa sukienki koktajlowe, takie lekko za kolano ;) Same plusy, mozna wyeksponowac ladne nogi a przy okazji o niebo wygodniejsze i mozna swobodnie tanczyc;) U mnie na studniowce grupo ponad polowe dziewczyn wlasnie mialo sukienki przed kolano. Takie po sama kostke, balowe traca powoli na popularnosci.

Na ramiaczkach dobre,albo jeszcze wiazane na szyi ladnie wygladaja;)

Link to post

Moje studniówka była bardzo udana, byłam z bardzo fajnym chłopakiem, który nie dał mi usiąśc, cały czas tańczyliśmy:) mieliśmy super zespół i obsługe... Tylko ochroniarze, któzy świecili latarkami pod stołami w poszukiwaniu alkoholu byli, żenujący, ale i tak daliśmy radę;D

Link to post

Ja mam juz za nie caly rok :D i sie juz do czekac nie moge :) Jak slucham tak od kolezanek to mysle sobie, ze ja tez juz chce :)

Link to post
  • 10 years later...

Źle wspominam studniówkę - bo na niej nie byłam. W moim liceum można było albo przyjść z kimś z klasy/ze szkoły, albo przyjść z kimś z zewnątrz. Jako że nie miałam nikogo z zewnątrz - nie wspominam o chłopaku, ale o jakimkolwiek koledze, bracie, kuzynie itd., musiałam liczyć na pomoc szkoły. Nauczyciele próbowali dopasować mnie z kimś ze szkoły, kto też nie miał pary, ale żaden kolega się nie zgodził. Stwierdziłam, że nie będę podpierać ściany przez całą imprezę i patrzeć jak inni się dobrze bawią, więc po prostu nie poszłam.

Link to post
Martusiaaaaaa92

Nie byłam na studniówce. Na samym początku klasy maturalnej zaszłam w ciążę i za bardzo nie myślałam o imprezach.

Link to post

Również nie byłam na tej imprezie - w liceach eksternistycznych studniówki po prostu domyślnie nie są organizowane (a w naszym semestrze nie uzbierała się wystarczająco liczna grupa osób na tyle młodych i / lub autentycznie wybierających się na studia po zdaniu matury, by pragnąć zorganizować ją we własnym zakresie). Niespecjalnie jednak żałuję, nie czerpię przyjemności z tego typu rozrywek.

Link to post
  • yiliyane pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... a także smutna, chora i z wyrzutami sumienia, bo pewne chwile [a właściwie całe lata] na zawsze pozostaną już w czasie przeszłym niedokonanym. Prawda, mogłabym wiele złożyć po prostu na karb choroby, ale chyba jednak... nie wszystko? Hmm. W sumie największe jaja byłyby wtedy gdyby okazało się, że w tym pociągu od samego początku nie było maszynisty, a jedynie autopilot. Niezwykle zaawansowana sztuczna inteligencja...
    • Kerosine
      Zgodnie z sugestią @Gloria testowo modyfikujemy nieco zasady naszej zabawy - od tej pory wyznaczone do odpowiedzi zostają dwie osoby, a swoich następców i tematy dla nich wybiera ta z nich, która jako pierwsza udzieli odpowiedzi. Do pary @Celtowi dobieram @mw2, wątki pozostają bez zmiany 
    • Alechandro
      Cześć, a mogę prosić o pomóc? :) W internecie jest baardzo duży wybór farb "deco color", gdzie dokładnie zamawiasz i jaki rodzaj wśród wszystkich wybierasz? I czy trzeba podpalać farbę na samym końcu jak to robią malując na dworze, albo schną dość szybko? Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi
    • Gloria
      Bardzo fajnie, że masz motywację, ponieważ to od twoich chęci zależy, czy w ogóle dojdzie do spotkania. Jeżeli chodzi o pokonanie lęku, stresu przed pierwszym spotkaniem to musiałabyś temat przedyskutować z jakąś osobą Może to być bliska osoba, a może to być także osoba zupełnie nieznana, z zewnątrz (np. psycholog lub psychoterapeuta). Miałem coś podobnego. Wszystko siedzi w naszej głowie. To przez to jak my postrzegamy rzeczywistość, tak ona jest przez nas postrzegana (ma to sens? ). Jeżeli zmienisz myślenie o danej rzeczy, to wiele się zmieni. Natomiast z takiego zwykłego, ludzkiego punktu widzenia, wszystkie te obawy są po prostu ludzkie, więc przeżywanie pewnych rzeczy jest nieuniknione i należałoby to po prostu zaakceptować. Być może łatwiej przyjdzie Ci oswoić się z tą sytuacją, jeżeli wyobrazisz sobie, że jeżeli się spotkasz, to przynajmniej wykorzystasz szansę na poznanie kogoś, na nawiązanie nowej relacji. Jeżeli to się nie uda - nic się nie stanie, bo spróbowałaś. Z drugiej strony, jeżeli nie pójdziesz na to spotkanie, to tak naprawdę nie dowiesz się, czy coś z tej relacji w ogóle by było, bo po prostu nie dałaś szansy tej relacji się rozwinąć.
    • Nieprzenikniona
      Zacznę od tego, że długo jestem sama a poprzednie dwa związki plus jedna luźniejsza relacja na tyle skopaly mi tylek, fundując gorycz i rozczarowanie, że przestałam starać się o nawiązywanie relacji i utrzymanie ich. Z zaufaniem było też kiepsko przez jakis czas. Dlugo byłam sama, bo nie chciałam niczego na siłę. Niedawno nawiązałam przez portal rozmowę z pewnym facetem i mamy się spotkać, bo on z tych, co od razu chcą się spotkać i pogadać na żywo. Ja też chce, ale od czasu tamtych porażek towarzyszy mi lęk. Boję się bliskości. Sam dotyk wydaje mi się czymś obcym. Tak długo byłam sama, że przywykłam do tego i nie umiem tego zmienić. Mam stres, że on mnie zobaczy i się zniechęci jak jakaś nastolatka. Czy ktoś tak kiedyś miał? Jak to zmienić?   Chcę spróbować, bo... mam dość mojej szarej egzystencji i widzenia się tylko z babkami z roboty. Chcę się otworzyć na ludzi.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    Alechandro
    Alechandro
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    47 posts
    yiliyane
    yiliyane
    24 posts
    Gloria
    Gloria
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    933 posts
    yiliyane
    yiliyane
    758 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    693 posts
×
×
  • Create New...