Jump to content

Samotnosc...


tomsky96

Recommended Posts

Posted

Wielu z nas ludzi dotyka straszna samotnosc. Jakie to uczucie byc samotnym?? Jest to chwila? wyrok a moze nasz wybór??

Link to comment
Posted
wyrok a moze nasz wybór??

Zawsze masz wybór. Po za tym trzeba odróżnić samotność od bycia samemu bo to są całkiem 2 inne rzeczy

Link to comment
Żaroodporna
Posted

Hmmm... nie można być CA

Link to comment
Posted

Jak dla mnie to można być przez całe życie samotnym...

I ja mam zamiar być do końca życia samotny...

Link to comment
Żaroodporna
Posted

Ja nie mówiłam akurat o dziewczynie/chłopaku chodziło mi o to, że nikt nie będzie przez cale życie sam jak palec. Są rodzice, dziadkowie, koledzy np. z pracy.

Link to comment
Posted

Myślę, że samotnym jest się z wyboru. Przecież wśród ludzi jest się również samotnym ("Mały Książę"). No, a

Po za tym trzeba odróżnić samotność od bycia samemu bo to są całkiem 2 inne rzeczy

;)

Link to comment
Posted
Wielu z nas ludzi dotyka straszna samotnosc. Jakie to uczucie byc samotnym?? Jest to chwila? wyrok a moze nasz wybór??

Slyszalem ostatnio na religi ze czlowiek ma 3 powoloania-do zycia w kaplanstwie, do zycia w malzenstwie i do zycia w samotnosci. Byc moze w ten sposob Kosciol tlumaczy ludziom samotnym ich sytuacje, ale dla mnie to bzdura. Kaplan czy malzonek jest w przewazajacej wiekszosci przypadkow osoba co najmniej zadowolona ze stanu rzeczy, natomiast spotkanie czlowieka samotnego i szcesliwego nie jest tak latwe (choc nie niemozliwe) bo chyba kazdy z nas szuka w zyciu innych ludzi, milosci i zrozumienia.

Link to comment
Posted

Jeśli jest to samotność z wyboru czuje się raczej ulge lecz jeśli na samotność zostanie się skazanym, odczuwa się cierpienie.

Zależy od człowieka.

Link to comment
Posted

W dzisiejszych czasach jest moda na bycie Singlem, więc osoby które są same ,mogą korzystać z życia bez zobowiązań -to jest plus ,po za tym nie wydaje mi się aby ktoś taki był samotny kiedy korzysta z życia spotyka na swojej drodze różnych ludzi, wiec oni zapewniają mu towarzystwo. Jeśli chodzi o taką samotność w sensie dosłownym że nie mamy przyjaciół, jesteśmy aspołeczni można to pokonać tylko trzeba być w życiu odważnym aby coś osiągnąć.

Link to comment
Posted

Osoby samotne nie z wyboru z reguły nie są odważne bo tak to by dały rade znaleść kolegów. Uważam, że w dzisiejszych czasach dużo ludzi jest samotnych i to jest wielkim problemem, bo gdzie tak naprawde można znaleść prawdziwych przyjaciół? bo chyba nie w barze albo na ulicy. Każdy z nas ma kolegów, ale przyjaciel to co innego, on ci pomoże w trudnych chwilach, a nie wyśmiewa cie słabości lub inność.

Link to comment
Posted

Samotnym można też być mając towarzystwo... i wielu nawet bardzo bliskich kolegów, którzy pomagają w trudnych chwilach i starają się... To jaki mamy stosunek do samotności i przyjaźni zmienia się po naszych trudnych doświadczeniach. Także brak jakichkolwiek bliższych doświadczeń z innymi ludźmi powoduje samotność. Gdy kogoś tracimy stajemy się ostrożniejsi i trudniej kolejny raz zaufać. Wydaje mi sie, że prawdziwych przyjaciół można znaleźć wtedy, gdy tak naprawde znamy siebie i nie boimy się tego pokazać innym. I czasem być może ktoś kto jest obok również szuka przyjaciela i także boi się wyśmiania. Warto próbować ich dostrzec w swoim otoczeniu...

Jestem osobą otwartą, mam przyjaciółke i osoby, którym na mnie zależy... mimo to chyba czasem czuje sie osamotniona w swoich rozmyślaniach, wśród ludzi.

Samotność każdy postrzega troszke inaczej. Czasem może to być wybór, a czasem chwila, gdy czujemy sie osamotnieni.

Link to comment
Posted

mysle ze w zyciu kazdego czlowieka nadejdzie taka chwila ze poczuje sie samotny w jakiejs sytuacji, mimo ze bedzie otoczony przyjaciolmi, zyczliwymi osobami. Naprzyklad jesli trzeba bedzie dokonac jakiegos waznego wyboru i ma sie swiadomosc ze nikt za nas tego nie zrobi, a wybor ten jest bardzo trudny, mysle ze wtedy czuje sie samotnosc, wie sie ze w tej chwili jestes tylko ty, to ty musisz sam zdecydowac... sa w zyciu takie sytuacje w ktore lepiej jest nie mieszac innych...

Link to comment
Posted

Ja juz sie przyzwyczaiłem do samotnosci , chociaz pogodzic sie z myslą że mozna cipke lizac a byc samemu ciezko jest takze cos bede robił w kierunku zeby z tego wyjsc :crazy:

Link to comment
Posted
Ja juz sie przyzwyczaiłem do samotnosci , chociaz pogodzic sie z myslą że mozna cipke lizac a byc samemu ciezko jest takze cos bede robił w kierunku zeby z tego wyjsc :crazy:

Huahuahau. ; D ; D ; D

Samotność jest fajna. Chociaż po tym co napisał kolega wyżej, zaczynam się nad tym zastanawiać. ; DDD

Link to comment
Posted

Ja się czuję trochę samotna... Nie trochę, bardzo. Do pewnego czasu mi to nie przeszkadzało, bo miałam czas dla siebie, ale teraz jestem już znudzona samą sobą. Mam dość siedzenia w domu i w ogóle. Jasne, mam świetne koleżanki, ale ja potrzebuję kogoś więcej.

Samotność jest dla mnie tylko tym co mam w środku siebie, bo na co dzień jestem wesoła, śmieję się z innym, ale tak na prawdę mam w głębi to uczucie, że kogoś mi brakuje... Może kiedyś...

Link to comment
complicated
Posted

Moim zdaniem kazdy potrzebuje troszke samotnosci.. Ale gdy za dlugo jestesmy sami to zaczyna nam to przeszkadzac.

Link to comment
Posted
Zawsze masz wybór. Po za tym trzeba odróżnić samotność od bycia samemu bo to są całkiem 2 inne rzeczy

Jeśli chodzi o mnie to ja akurat jestem sam, a nie samotny i mi to odpowiada. Nie śpieszy mi się ze związkami ponieważ odpowiada mi obecny stan rzeczy w którym jestem wolny i niczym nieograniczony. Nie mam kompleksów na swoim punkcie i nie zamartwiam się tym, że wszyscy wokół mają dziewczyny, a ja jeden nie. Uważam, że jak spotkam dziewczynę z którą będę chciał być i która będzie warta tego, żeby dla niej porzucić ten stan błogiej wolności to zrobię to bez wahania, a do tego czasu dalej cieszę się wolnością :wink: . A co do tych samotnych to postarajcie się nie dołować tym, że jesteście sami, rozwijajcie swoje zainteresowania i prowadźcie tryb życia jaki wam najbardziej odpowiada, a na pewno znajdziecie przyjaciół i swoje miłości. Najważniejsze to się nie zamartwiać, a cały czas coś robić aby nie wyjść na nieciekawego samotnika, bo wtedy się na pewno nikogo się nie pozna.

Link to comment
Posted

Samotność dla mnie to stan ducha zdecydowanie negatywny. Czuje sie to wtedy, kiedy zdaje nam się, że nie mamy nikogo bliskiego, jakiejś bratniej duszy i nie chodzi tylko o płeć przeciwną, ale kogoś, kto nas rozumie, komu jesteśmy potrzebni. Tak naprawdę to czasem złudzenie wywołane złym nastrojem. Trwać może czasem chwilę, czasem kilka lat ... różnie. Samotności nie wybiera się, skazuje nas na to los. Natomiast bycie samemu to świadomy wybór i przynosi człowiekowi pozytywne uczucia. Poprostu ktoś lubi własne towarzystwo, nie potrzebuje innych na jakiś czas, bądź na zawsze. Ja tak to rozumiem.

Link to comment
Posted

Jest różnica między byciem samym, a samotnością, jak już ktoś zauważył... gdybym czasami nie mogła być sama, to chyba bym zwariowała... :roll:

Samotności nie wybiera się,

Tu sie nie zgodzę - na skutek różnych zdarzeń można stracić zaufanie do ludzi i człowiek jest wtedy samotny, mimo że wcale nie chce - po prostu nie umie inaczej, za bardzo go zraniono...

To tylko przykładowa sytuacja, ale obala Twoje stwierdzenie...

postarajcie się nie dołować tym, że jesteście sami, rozwijajcie swoje zainteresowania i prowadźcie tryb życia jaki wam najbardziej odpowiada, a na pewno znajdziecie przyjaciół i swoje miłości.

Dokładnie - jak to ktoś kiedyś powiedział, miłość przychodzi wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewasz...:))

Link to comment
Posted

Jestem człowiekiem stadnym, przyznaję - lubię ludzi, lubię z nimi spędzać czas. Jednak mimo wszystko czasem po prostu łażę sobie sama ze swoimi myślami. Często w towarzystwie jest tak, że gdy się chce przez chwilę pomyśleć i się nad czymś zastanowić w ciszy, to reszta się pyta: "Co taka zamuła cię złapała?", "Co się stało?", "O czym tak rozmyślasz?". Ale ja w pewnych momentach nie chcę mówić, nie chcę rozmawiać, chcę hmmm... uporządkować swoje myśli. Gdybym zaczęła mówić o wszytskim, co w danej chwili myślę, z miejsca zostałabym wywieziona do białego pokoju bez klamki;)

wyrok a moze nasz wybór??

I tym, i tym. Są ludzie - zwani z ang singlami, którzy nie narzekają na brak towarzystwa, jednak za swoją miłoscią obdarzają własnie samotność. I nie ma to nic wspólnego z jakimś mizoginizmem.

Samotność jest chyba częściej wyrokiem. Jest takie powodzenie "kto nie ufał innym, temu nie zaufają" (czy jakoś w ten deseń). Są ludzie, którzy traktują ludzi z pogardą, czują, ze są ponad wszystkimi i że ich nie potrzebują. Bywają chwile, gdy tylko drugi człowiek potrafi pomóc. Jednak wtedy ten, który uważał ludiz za shit także poczuje się shitem.

Link to comment
Posted

Świadomy czy też nie wybór co do egzystowania w samotnym kręgu niesie ze sobą przykre doświadczenia i masę rozczarowań, lecz to wcale nie musi zwalniać od oddawania się pasjom i budowania życia wedle własnej idei. Nawet Schopenhauer mawiał, że samotność jest przeznaczeniem wybitnych umysłów.

Link to comment
Posted

Samotność? Hm, myślę, że jest to świadomy wybór każdego ponieważ tylko i wyłącznie od nas zależy to jak się czujemy.

Samotność to nic fajnego, ale nie jest wyrokiem na całe życie.

Link to comment
Posted

Samotność pozytywna, z wyboru, jest dobra. Każdy powinien umieć czuć się dobrze z samym sobą, w kontakcie ja-świat. Samotny spacer w wiosennej bryzie, wyjście do kina (nikt nie trajkocze i można się raz chociaż na filmie skupić :D) czy do kawiarni z książką w ręku. Albo po prostu- nocą czy rano w łóżku, w zgodzie z własnymi myślami. Dosyć często lubię być sama. Ale... pod warunkiem, że chcę.

Bo ta straszna, spędzająca tylu z nas sen z powiek samotność to samotność z przymusu, Wtedy, kiedy nie ma innego wyjścia. Ale na szczęście na świecie jest tylu ludzi, że taka samotność zawsze się kończy prędzej czy później. Chyba że sami się na nią skazujemy - i tu poniekąd zgadzam się z absentią ;]

Link to comment
Posted
egzystowania w samotnym kręgu

Krag z istoty wyklucza samotnosc sensu stricto:roll:

Cos mi sie zdaje, ze nikt tu prawdziwej samotności (przez duze "s") nie doswiadczył... Mi to sie kojarzy z starym człowiekiem, który nie ma żadej rodziny a pies niedawno zdechł. Ma jednego sasiada z którym po '89 roku pokłócił sie o przebieg granicy i o komune. Od tamtej pory nie zamienili zdania. Sam gotuje zupe, sam oglada tv, sam idze spac i sam wstaje. Jedyne co mowi to "dzien dobry -> jak tam -> dobrze" do pani w małym sklepiku gdzie zawsze kupuje swieze bułeczki. Nie, ze mu smakują, po prostu zawsze tam kupował. Zawsze.

Samotność taka, hmm, wyimaginowana, czyli mamy wszystko ale wydaje nam sie, ze nie mamy nic, to dziecinna igraszka umysłu i czysta próba izolowania sie w trudnych chwilach.

Samotność, ta bez drugiej połówki, dla niektórych zaczyna byc pozytywem. Mnie to dziwi ale mało w zyciu widziałem.

Przewaznie prowadzi to do uczucia smutku, upadku mniemania o samym sobie i oczywiscie powolnej alienacji, zwykle towarzyszy temu introwersja a potem społeczna śmierć - izolacja. Kolorowo to nie wyglada, wiec strzezmy sie, powiem tylko zeaby sie tak zaniedbac trzeba sie - paradoksalnie - niezle postarac.

Kazdy (czyt. kazdy) potrzebuje afiliacji. Nie uzyska tego w jednej grupie, to za wszelka cene bedzie do tego dazyc w innej.

Link to comment
Posted

Samotność dotyka nas wtedy gdy jesteśmy w takiej sytuacji gdy potrzebujemy by nas ktoś przytulił , a takiej osoby nie ma . Sama myśl o tym ze nie ma osoby która myśli o Tobie może powodować że poczujemy się samotni ...

Ja się czuje samotny ...

Link to comment
  • Guest pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - na żywo wychodzi dużo lepiej niż w wersji studyjnej ale wiadomo - jako "Psychofan" nie mogę powiedzieć inaczej, więc polecam przekonać się na własne uszy już 29 lipca we Wro ^^ Warto nadrobić, nawet z czystej ciekawości, jeśli to będzie spotkanie na chwilę   Ogólnie to polecałbym od przesłuchania pierwszych piosenek z pierwszej EPki, czyli z Ja na imię niewidzialna mam. Jeśli mam polecić ogólnie jakieś jej piosenki to Cząstka, Idź, Anioły, Projekt nieznajomy nie kłamie, Oto cała ja, Piękno tej niechcianej, Pora roku zła, sen we śnie, Czesława, Tęsknię sobie, To koniec. Szkoda, że duszków nie zaśpiewała jeszcze na żywo
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up