Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
Eunika

Wasz ostatni zakup.

Recommended Posts

Kalafior_Grozy

1) Myszka do komputera Tracer Scorpius co świeci na różne kolory (bo lubię jak coś świeci na różne kolory)

2) Kwaśne żelki

3) Żarówka do lampki woskowej

4) Pachniuch do samochodu o smaku morskich fal znad morza

5) Bilet na jutrzejszy mecz z Chełmianką ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Ciastka hit, jogurt w tytce (kto to wymyślił, chyba tylko na złość rodzicom, gdy zawartość miesza się z łzami podczas mycia podłogi po raz enty) i fajki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

Rozgrzewająca maść aloesowa i kojący żel aloesowy. Już do mnie pędzą, prosto z Ameryky :D .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
TheSonglessBird

E-papieros. 

Paczka dziennie zwykłych fajek to stanowczo za dużo. Stwierdziłem, że czas odciążyć płuca i portfel. Plan jest taki, żeby zejść do zaledwie kilku zwykłych papierosów dziennie, a może w przyszłości tylko podczas wypadu na kawę, albo imprezę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tosca

książek kupiłam, bo znowu chcę czytać, a tego nie czułam dawno.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

Bransoletka, kolczyki i trochę ciuchów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Borowy

Nigdy za mało noży, więc kolejny do mnie jedzenie. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

Bransoletka, kolczyki, książki i zabawki dla psiaków. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

ea1ed20044dd9bb2d7b40e4c9a90

♥ Dokupiłam do kompletu do wisiorka, który mam od roku! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Neosha

Obieraczka do warzyw, łopatka - łyżka, serwetki świąteczne, poszewki na jaśki. Opiekacz z funkcją grillowania ♥

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Kilka par ciepłych skarpet, kilka par bokserek, szampon DX2, 2 arkusze nowych vlepek, duuuuży zapas słodyczy, antyperspirant, żel do kąpieli, patyczki do uszu, zestaw długopisów, bloczek biurowy i kawe inkę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Borowy

"Stabilizator" stopowy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
@torres

Ja kupiłem baterię do telefonu na allegro, ale niestety wybrałem list priorytetowy. Idzie już drugi tydzień i dojść nie może. Zdecydowanie mogłem wybrać SPAM / K_G

Edytowane przez Kalafior_Grozy
SPAM

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tosca

moje pierwsze Lego w życiu (gwiezdne wojny). jestem wzruszona. słuchawki i syrenkę 105 w kolorze niebieskim. książki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Paawel
O 27.11.2017 at 21:18, Nineku napisał:

 

Jestem zła.

 

 

black-metal-kult-wiecznie-zywy-tom-1-b-i

 

 

Wymienisz się jak przeczytasz? :)

Ja zrobiłem sobie prezent również tematyczny prosto z hameryki 

a5a07d17769664661a0a2628c1022674.jpg?ito

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Borowy

4h960zbuuglu.jpg

Nóż, miłość od pierwszego macnięcia, i 530 stron niekonwencjonalnego podejścia do dziennika podróży, w szybkim skrócie całe wolne mam zajęte! :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tosca

misia szumisia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Mołdawskie czerwone wino.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Borowy
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • heavy13
      Fajnie, że przeczytałaś  nie zamierzam nikogo zostawiać przy stoliku, ale są takie sytuacje, że się ma kilka minut np. jak z nią zatańczę raz czy dwa, to dużo można pogadać, przynajmniej ja zawszę podczas tańca coś tam gadam . Z tym 10/10 to nie wiem czy dobrze napisałem. Ta z którą idę jest 10/10, ale wogóle mnie nie pociąga ani nic, a pół wsi za nią biega, natomiast druga która mnie zlewa jest taka średnia, ale coś ma w sobie sam nie wiem co. Po prostu chemia z mojej strony jest jak to mówisz a z jej nie  Może faktycznie masz rację, że ona nic do mnie nie czuje i mogę tam cyrk na kółkach odstawiać a ona i tak zdania nie zmieni, nie wiem, już byłem z tym wszystkim pogodzony, bo każdy ma inny gust, ale nie potrzebnie mi kuzynka mówiła, że coś przygadywała że mnie brała pod uwagę, bo się mi tryb nadzieja włączył i żal, że jej nie zaprosiłem (wcześniej nawet nie brałem pod uwagę tego). Onieśmielona raczej nie jest, ja jestem bardzo nieśmiały a jak mi na niej zależało, to mimo wielkiego strachu przed właśnie odrzuceniem, że się wygłupię, pisałem do niej, dzwoniłem, zapraszałem na spotkania (oczywiście nie nachalnie jak desperat). Zresztą gdyby ktoś Tobą się interesował, zapraszał itp. a by się Tobie podobał to chyba trzeba być trochę dziwnym, żeby nie chcieć utrzymywać kontaktu i odmawiać spotkań  
    • Nineku
      Idąc na wesele z partnerką no ujowo wyjdzie zostawiając ją przy stole dla flirtów i tańców z laską, która próbowała zfriendzować Ciebie. Może zmieniłeś się na lepsze (załóżmy, że wierzę Ci na słowo), ale w tym momencie jeżeli wcześniej czuła się np skrępowana czy onieśmielona, teraz dopiero może wycofać się widząc samiczkę bardziej atrakcyjną.   Na siłę próbujesz w tej waszej relacji coś upiec, a jak nie ma obustronnej chemii, to nie zdziałasz cudów.
    • Nineku
      Na to po prostu trzeba czasu :), jedni pracują nad głosem paląc i pijąc, bezsensu rozwiązanie. Trochę to musi potrwać, ale nie ma na to inszego wyjścia.
    • MrThor
      Hej. Zwracam się do Was z pytaniem. Jak zacząć mówić grubym, męskim głosem? Mutacje zacząłem przechodzić ok. 2 lata temu i od tego czasu mam dwa głosy. Ten niski, który miałem przed mutacją i ten nowy, gruby. I teraz kompletnie nie wiem jak mam zacząć mówić tym drugim głosem. Przecież z dnia na dzień nie zmienię głosu. Bardzo mnie to krępuje i utrudnia życia. Proszę o rady.
    • heavy13
      Cześć, sprawa wygląda następująco: od zawsze podobała mi się koleżanka mojej kuzynki. Podobała mi się od zawsze w sumie, ale jakoś nie było okazji się lepiej poznać przełom nastąpił, gdy byliśmy razem ze znajomymi na koncercie, po którym zaprosiła mnie jako osobę towarzyszącą na studniówkę, co mnie strasznie ucieszyło i miałem nadzieję, że coś z tego wyjdzie   niestety, mimo, że na studniówce świetnie się bawiliśmy, były delikatne flirty itp. to jednak po całej tej imprezie się zdystansowała, ja starałem się z nią utrzymać kontakt jednak było to w sumie tylko z mojej strony, udało ją się namówić na spotkanie, było miło, jednak, znowu to samo, próbowałem zagadywać na różne sposoby, zainteresować ją moją osobą. Międzyczasie proponowałem jej spontaniczne wyjścia, na basen, lodowisko, takie nic zobowiązującego, jednak zawsze miała coś innego do roboty, albo imieniny wujka, jakaś wizyta u koleżanki. Oczywiście z jej strony nie było nadal nic, nie odzywałem się przez jakiś tydzień pod pretekstem nawału roboty, jednak niestety dopóki ja nie wznowiłem kontaktu, ona milczała. Nie zraziło mnie to, ponieważ to mężczyzna ma prowadzić relację, przynajmniej na początku, ale już mi zapał opadł delikatnie :/. Mimo to udało mi się z nią spotkać jakiś czas później, szału nie było bo ja ciągnąłem cały temat rozmów itp, na koniec jeszcze zaczęła ziewać (xD), byłem już pewny, że daję sobie z nią spokój, ale napisała mi po wszystkim, że następnym razem ona stawia, co dało mi nadzieję na kolejne spotkanie, niestety na krótko, bo kolejne dwie propozycje spotkania odmówiła, za każdym razem  pisała, że jest już umówiona na proponowany przeze mnie termin (oczywiście innego nie podała). Wtedy już dałem sobie spokój całkowicie, żeby nie wyjść na nachalnego, nie to nie. Nie kontaktowałem się z nią przez 2 miesiące, nie było dnia żebym o niej nie myślał i czekał, że może się odezwie, niestety jak dobrze się domyślacie... nie dała nawet znaku życia.  Dopiero w dzień kobiet postanowiłem napisać jej życzenia, odpisała, sama coś zagadała, stwierdziłem, co mi szkodzi i zaryzykowałem jeszcze jedną OSTATNIĄ już propozycją spotkania, ściemniłem, że będę u niej w mieście coś załatwiał, to wpadnę jej wręczyć kwiatka i osobiście złożyć życzenia przy kawie na mieście. Odpisała mi tylko że odezwie się później bo coś załatwia, odpisać odpisała, ale tylko coś tam o tych swoich sprawach, że jedzie do innego miasta, bo musi zawieźć papiery, a spotkanie zlała całkowicie. Powiedziałem jej tylko szkoda, że cię nie będzie i życzyłem jej powodzenia tam z tą jej pracą. Tu byłby koniec tego dramatu  ale ta moja kuzynka, jej można powiedzieć przyjaciółka, ma w tą sobotę wesele, ja oczywiście nie brałem pod uwagę zapraszania tej koleżanki (ona też ma zaproszenie), ponieważ wyszedł bym już na jakąś łajzę, żebraka po tych moich zalotach i jej odrzuceniach, trzeba mieć swój honor hehe, ale miałem cichą nadzieję, że może ona tym razem wyjdzie z inicjatywą. Kuzynka mnie dobiła, bo przy rozmowie wyszło, że brała mnie pod uwagę na to wesele, ale stwierdziła, że pewnie jestem zły na nią (te jej kosze wszystkie). Przez to wszystko wróciło mi całe zauroczenie, a już powoli zapominałem o niej :/ Pluję sobie w brodę teraz czemu ja jej nie zaprosiłem, na pewno by się zgodziła. Ale z drugiej strony narobił bym sobie tylko nadziei a ona po weselu dalej by mnie traktowała jak przed (podobno jak kobieta od razu nie postrzega nas jako potencjalnego partnera to nie da się tego zmienić już) miała by mnie za takiego bawidamka (tak jak kolesia z którym idzie teraz, w tamtym roku byli na 6 weselach razem i nic z tego nie wynikło, zfriendzonowała go tylko :D) tak to może spojrzy na mnie inaczej jak przyjdę z kimś innym trochę odmieniony, te wszystkie jej zlewki mi dały motywacji, zacząłem ćwiczyć aby załagodzić to nieszczęśliwe zauroczenie, przybyło 14kg (nie tłuszczu xD) odkąd się widzieliśmy ostatnio, ogólnie zmieniłem fryzurę, bardziej dbam o siebie, może uzna mnie za bardziej niedostępnego/atrakcyjniejszego przez to że ją sobie odpuściłem i nie prosiłem się  o to wesele (a coś tam myślała o mnie bo wspominała kuzynce). Teraz Co byście zrobili na moim miejscu, idę na to weselę z taką dobrą znajomą, że się tak określę po łebkowemu 10/10. Są dwie opcje, albo tamtej powiedzieć tylko cześć i z nią nie zatańczyć/nie zagadywać olać całkowicie, albo coś tam próbować dyskretnie poflirtować, zatańczyć, skomplementować, ogólnie żeby myślała, że po weselu znowu się będę starał o nią, a potem czekać tylko na jej ruch (ja już swój limit wykorzystałem ). Wydaje mi się, że druga opcja będzie lepsza, bo ja nie mam do niej o nic w sumie żalu, nie chcę wyjść na obrażalskiego czy coś, już delikatnie poszedłem w drugą stronę bo była pewna, że będę chciał iść z nią. PS. sorry, że tak długo, ale musiałem się wygadać, bo nie mogłem spać ostatnio w nocy przez to   i chciałem przedstawić, cały obraz sytuacji. Najlepsze jest to, że ona nawet za ładna nie jest a tak mi się w banie wryła, ogólnie jak myślicie co do sytuacji sprzed wesela, dość jej dałem swojego zainteresowania i inicjatywy, czy trzeba się było bardziej starać? 
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Nineku
      Nineku
      6
    2. 2
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      4
    3. 3
      Borowy
      Borowy
      3
    4. 4
      Feral Thing
      Feral Thing
      3
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
×