Matex

Czy samobójcy idą do nieba?

672 postów w tym temacie

Czy człowiek, który popełni samobójstwo idzie do nieba? Jak to jest w religii chrześcijańskiej? Wg Biblii Bóg daje i ma prawo odebrać życie człowiekowi. Czy człowiek, który nie potrafi już żyć, problemy go przerastają, psychika się wyczerpuje grzeszy odbierając sobie życie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie, nie idzie do nieba, popełnia grzech najcięższy ponieważ odrzuca największy dar, który bóg daje człowiekowi, czyli życie. Dawniej samobójcy nawet nie byli chowani na cmentarzach katolickich.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dawniej samobójcy nawet nie byli chowani na cmentarzach katolickich.

To było kiedyś, kiedy medycyna nie znała psychiki człowieka.

Dodam mój post w innym temacie, w którym sie wypowiedziałem:

Większość samobójstw na pewno nie jest tchórzostwem. Wszystko zależy od psychiki człowieka. Gdy problemy przerastają człowieka, wpada w depresje i przestaje myśleć realnie. Wtedy najczęściej dochodzi do samobójstwa. I tutaj winna jest już psychika człowieka. Ktoś może mieć mocną psychikę, ale jak już nie będzie w stanie rozwiązać problemów i wpadnie w depresje, przekroczy pewną linię psychiki i już nie myśli realnie. I takiego samobójstwa nie można nazwać tchórzostwem.

Czy człowiek, który nie myśli racjonalnie może zostać skazany na potępienie...?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czy człowiek, który nie myśli racjonalnie może zostać skazany na potępienie...?
Tak, od tego masz psychologa by go odwiedzić. Rozumiem, że to jest ostatnie co takiej osobie chodzi po głowie, ale kościoła nie ubłagasz.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jedyną sytuacją kiedy możesz się wg kościoła zabić jest kiedy samobójstwem uratujesz innych. Np:kiedy jesteś wysoki rangą generałem i posiadasz tajemnice wojskowe, a wróg Cie złapał i ma zamiar torturować póki nie wygadasz, wtedy masz prawo odebrać sobie życie, bo ratujesz ojczyzne a przynajmniej żołnierzy jej broniących.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak, od tego masz psychologa by go odwiedzić. Rozumiem, że to jest ostatnie co takiej osobie chodzi po głowie, ale kościoła nie ubłagasz.

A jeśli ktoś jest samotny i nic go nie motywuje do odwiedzenia psychologa? Przecież nie można nikogo potępić za to, że wpadł w chorobę psychiczną... Przecież samobójcy mają teraz Msze pogrzebowe jak każdy człowiek. Chyba coś to znaczy? Poza tym to jest kościół, a nie sam Bóg.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie, nie idzie do nieba, popełnia grzech najcięższy ponieważ odrzuca największy dar, który bóg daje człowiekowi, czyli życie. Dawniej samobójcy nawet nie byli chowani na cmentarzach katolickich.

Czy idą do nieba- wydaje mi się że mogą iść. Dawniej tak było że samobójcy nie mieli nawet pogrzebu chrześcijańskiego ale to się zmieniło. Kościół uważa że jak odebrałeś sobie życie to znaczy że byłeś chory. Nikt o zdrowych zmysłach nie popełnia samobójstwa. Dlatego teraz samobójcy mają normalne pogrzeby. Za ostro stwierdzić że napewno nie idzie do nieba. Bóg raczej postrzega innymi kategoriami niż my.

Samobójstwo jest moim zdaniem tchórzostwem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W tym momencie według Kościoła Katolickiego idą do czyśćca. Motywowane jest to mniej więcej tak: Życie jest tak wspaniałym darem od Boga, że sam nie jesteś w stanie go sobie odebrać. Chyba, że jesteś chory psychicznie. Kościół po prostu zakłada, że każdy samobójca działał w stanie niepoczytalności a to częściowo usprawiedliwia każdy nawet najcięższy grzech.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kontrowersyjny temat... Z jednej strony człowiek odrzuca największy dar jakim jest życie jak wspomniał Irra jednak z drugiej strony człowiek ma wolną wole...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ten cały Bóg podobno jest miłosierny więc samobójcy prawdopodobnie dostają szansę i lecą do czyśćca. do czyśćca idą wszyscy bo nikt nie jest tak czysty żeby od razu do nieba się dostał. Kiedyś słyszałam, że wisielcy idą do piekła bo to najgorsza śmierć, ale to jakieś opowieści zagorzałej katoliczki. Matex, wspominałeś coś o psychice, ale skoro bóg jest taki super to chyba od początku wie co to jest psychika i jak działa, sam ją w końcu stworzył :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli mogę się wypowiedzieć... to samobójcy są żałośni... ucieczka od problemów po przez śmierć... jakie to proste prawda? Nie wiem gdzie idą ale mam nadzieję że nie do nieba... anie nie do piekła... jak dla mnie to człowiek który nie potrafi przeżyć życia nie jest godny śmierci... niebo, piekło... czy do nieba wezmą kogoś kto odrzucił najcenniejszy dar Boga? Czy do piekła wezmą kogoś bezwartościowego, żałosnego, słabego?

Jeśli ktoś chce niech ginie... ale niech nie spodziewa się błogiego szczęścia wiecznego...

Ale to tylko moje zdanie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W religii katolickiej przyjmuje się , że osoba która popełnia samobójstwo, popełnia je z powodu choroby psychicznej. Związku z tym osoba chora nie może ponosić winy za samobójstwo. Dlatego kościół wyraźnie mówi , że ci którzy popełnili samobójstwo nie są potępieni i mają takie same szanse pójścia do nieba co inni wierzący, chodź napewno nie jest im łatwiej , gdyż skrócenie sobie życia jest zawsze jakimś ingerowaniem w plan Boga.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W religii katolickiej przyjmuje się , że osoba która popełnia samobójstwo, popełnia je z powodu choroby psychicznej. Związku z tym osoba chora nie może ponosić winy za samobójstwo. Dlatego kościół wyraźnie mówi , że ci którzy popełnili samobójstwo nie są potępieni i mają takie same szanse pójścia do nieba co inni wierzący, chodź napewno nie jest im łatwiej , gdyż skrócenie sobie życia jest zawsze jakimś ingerowaniem w plan Boga.

tak, właśnie podobnie słyszałam.

fakt, życie jest najcenniejszym darem od Boga, ale czy On chce tego, abyśmy cierpieli?

Jeżeli ktoś nie potrafi sprostać rzeczywistości i odbierze sobie życie, to dlaczego ma zostać potępiony?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli mogę się wypowiedzieć... to samobójcy są żałośni... ucieczka od problemów po przez śmierć... jakie to proste prawda? Nie wiem gdzie idą ale mam nadzieję że nie do nieba... anie nie do piekła...

Ale tutaj działa psychika... Psychika samobójcy, który się zabija jest taka jakbyś był np pijany i coś zrobił, nie kontrolując tego. Tak samo jest z samobójcą, on już nie myśli racjonalnie...

czy do nieba wezmą kogoś kto odrzucił najcenniejszy dar Boga? Czy do piekła wezmą kogoś bezwartościowego, żałosnego, słabego?

Przecież Bóg jest miłosierny, więc czym bardziej miłuje słabych i bezwartościowych ludzi. Cała Biblia o tym mówi...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

popełniasz hrzecg bardzo ciężki , odbierasz komuś życie - sobie samemu

a ze umierasz o nie masz szans się z tego wyspowiadać

Czy człowiek, który nie potrafi już żyć, problemy go przerastają, psychika się wyczerpuje grzeszy odbierając sobie życie?

Bóg nigdy nie daje na barki człowieka wiekszego cieżaru , niż ten potrafi unieść

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skad wiesz że jest niebo ?? Ja osobiscie nie wierze ale na twoje pytanie odpowiadam TAK

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Skad wiesz że jest niebo ?? Ja osobiscie nie wierze ale na twoje pytanie odpowiadam TAK

a skad wiesz ze nieba nie ma ? Po za tym skoro nie wierzysz w niebo to czemu odpowiadasz na pytanie "TAK"?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Skad wiesz że jest niebo ?? Ja osobiscie nie wierze ale na twoje pytanie odpowiadam TAK

a skad wiesz ze nieba nie ma ?

Bo nie wierzę w mity. Samobójcy idą, ale do piachu i tyle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bo nie wierzę w mity.

Życie jest nudne,w sensie doznań estetycznych kiedy masz wszystko podane na tacy,kiedy jest jakiś rąbek tajemnicy budzi to naszą ciekawość i chęć dążenia do zgłębiania tego tematu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bóg nigdy nie daje na barki człowieka wiekszego cieżaru , niż ten potrafi unieść

Czy aby na pewno? Z tym bym się nie zgodził...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Życie jest nudne,w sensie doznań estetycznych kiedy masz wszystko podane na tacy,kiedy jest jakiś rąbek tajemnicy budzi to naszą ciekawość i chęć dążenia do zgłębiania tego tematu.

No więc słucham Ciebie dalej, kontynuuj. Co robisz w kierunku odkrywania tajemnic ? Czytasz książki ? Oglądasz 'nie do wiary' gdzie ludzie opisują swoją podróż w krainę zaświatów na drewnianej tratwie ? Płynąc w stronę światła ? Zaspokajasz w ten sposób swoją ciekawość ? A może wierzysz, ponieważ takie życie nie jest nudne ?

Wybacz, ale nie wierzę w coś czego nie mogę 'dotknąć'.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio w Kościele samobójców przestano traktować jak grzeszników, stwierdzono że człowiek który odbiera sobie zycie i działa pod wpływem np lekarstw, narkotyków czy po prostu jest tak załamany że juz nic go nie obchodzi nie ma wpływu na to co robi, a do odebrania sobie życia skłoniło go coś lub ktos... :cry:

i ja sie z tym zgadzam :?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
No więc słucham Ciebie dalej, kontynuuj. Co robisz w kierunku odkrywania tajemnic ? Czytasz książki ? Oglądasz 'nie do wiary' gdzie ludzie opisują swoją podróż w krainę zaświatów na drewnianej tratwie ? Płynąc w stronę światła ? Zaspokajasz w ten sposób swoją ciekawość ?

Wybacz, ale nie wierzę w coś czego nie mogę 'dotknąć'.

Owszem , czytam książki. Ja Ciebie nie krytykuje że masz takie postrzeganie świata, aby doświadczać czegoś nie naturalnego trzeba wierzyć w nieskończoność świata- wtedy dopiero możemy dotknąć tego co niejasne, po za tym funkcjonowanie tylko na poziomie codzienności sprawia że zamykamy się na to co w życiu ma głębsza naturę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Owszem , czytam książki. Ja Ciebie nie krytykuje że masz takie postrzeganie świata, aby doświadczać czegoś nie naturalnego trzeba wierzyć w nieskończoność świata- wtedy dopiero możemy dotknąć tego co niejasne, po za tym funkcjonowanie tylko na poziomie codzienności sprawia że zamykamy się na to co w życiu ma głębsza naturę.

Sugerujesz że ja Ciebie krytykuje ? Wręcz przeciwnie, chciałem tylko zaczerpnąć trochę wiedzy z tematu w który z czystej ciekawości się zagłębiasz.

W zwykłej codzienności także zaspokajamy swą ciekawość do rzeczy które nas interesują, może mają płytszą naturę co nie znaczy że gorszą. I nie sprawia to że życie wtedy jest nudniejsze.

Szanuje Twoje zdanie i wiarę w tej kwestii.

Peace.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Poznałem dziewczynę bez szkoły
      Wydaje mi się, że w przypadku kobiet jest tak, że nawet jeżeli mężczyzna do urodziwych nie należy, ale osiągnie sukces, ma wysoką pozycję zawodową, to jego atrakcyjność seksualna w oczach kobiety diametralnie rośnie, a wiąże się to z tym, że  kobieta zawsze będzie szukać faceta, który zapewni byt jej i swoim dzieciom, chce na niego liczyć w sytuacjach takich jak np. urodzenie dziecka, kiedy zazwyczaj utrzymanie rodziny spoczywa na mężczyźnie, chce czuć się bezpiecznie. Jednak w drugą stronę to za bardzo nie działa.  Kiedyś gdzieś usłyszałem, że "Mężczyzny nie będzie podniecać zawodowy sukces kobiety, nie będzie miał erekcji na skutek wybitnego intelektu partnerki. Dla panów najważniejsza jest fizyczność. A intelekt,wykształcenie, pozycja zawodowa, życiowa zaradność? To tylko dodatki, to nie są afrodyzjaki" i po części się z tym zgadzam. Oczywiście, że inteligencja jest bardzo ważna u partnerki i często też rzadko idzie w parze z urodą. Teraz trafiłem praktycznie na ideał. Nie tylko piękna, a również bardzo inteligentna i wartościowa. Niby jej wykształcenie nie jest istotne, bo po sposobie bycia nie ma kompletnie różnicy między nią, a moimi kolegami po studiach. A w przypadku pracy samo średnie również nic nie daje, bo nie ma się określonego zawodu i w przypadku kobiet najczęściej ląduje się na kasie w hipermarkecie co również mogłaby zrobić teraz, lecz mimo wszystko ciągle gdzieś mam z tyłu głowy właśnie to co napisałeś  Czyli Ty byś nie wszedł w taki związek?
    • Pasowałby Wam taki układ?
      Gdyby Wasza partnerka/żona chciała zrezygnować z pracy i zostać Panią domu, co za tym idzie realizować się tylko na tym polu zakładając, że dawałoby to jej satysfakcję i byłaby szczęśliwa, a jednocześnie rozwijałaby swoje pasje i zajmowała się rodziną, zgodzilibyście się, pasowałby Wam taki układ? 
       
    • piosenka na dziś. (;
      ale mnie ścieło, a miała bynajmniej nie pic, miałam... czy aby powinnam jeszcze się leczyć?
    • Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?
      kurwa, kiedy to było????????????????alem się stoczyła od owego czasu.
    • O czym teraz myślisz?
      Tak sobie myślę czy @karr ma jeszcze kontakt do druida z października 12. Aktualnie przydałby mi się ktoś z tak mocnym arsenałem.  
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84138
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    damianiik
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57838
    • Postów
      1421175