Jump to content

Idealne miejsce do życia?


Freelover

Recommended Posts

Czy jest jakiś kraj, lub konkretnie jakieś miasto, w którym chcielibyście kiedyś zamieszkać? Ja zakochałem się w Hiszpanii i... Madrycie, czyli mieście, które według wielu jest przesadnie zatłoczone i mniej piękne niż inne europejskie stolice. Ja jednak zakochałem sięw tym mieście od pierwszych minut przebywania tam, poczułem ten wyjatkowy klimat, poznałem niesamowicie uprzejmych ludzi i wiem już, że nie raz jeszcze będę tam wracał. I to nie tylko ze względu na fakt, że jestem kibicem Realu Madryt ;)

Link to comment

miałem podobne plany, dopóki nie poznałem Madrytu... :) nie umiałbym żyć np w Warszawie czy Poznaniu, ale Madryt to inny świat, zupełnie inny świat... skusił mnie :)

Link to comment

Tyle jest cudownych miejsc, że nie mam pojęcia, jak w przyszłości mogłabym się zdecydować na jedno. Coś mi się wydaje, że zwyczajnie zrobię się bogata i będę mieszkać to tu, to tam ;]

Link to comment

W domku w małej alpejskiej wiosce, z widokiem na Alpy z okna sypialni, mm ;)

Tylko żeby duże miasto było blisko i samochód pod ręką :D

Albo w Los Angeles, lub też w Amsterdamie ( Holandia ma swój urok), ale jeżeli duże miasto to koniecznie ( :D ) w apartamentowcu z wielkimi oknami, na wysokim piętrze, żeby można było miasto nocą oglądać z salonu :)

Albo po prostu w Polsce, we Wrocławiu ( również w apartamentowcu ; D )

Coś mi się wydaje, że zwyczajnie zrobię się bogata i będę mieszkać to tu, to tam ;]

Dobry pomysł ;)

Link to comment
Guest Anonymous

Amsterdam, europejska stolica Piłki ulicznej i Freestylu oraz cudowne miasto, Rio De Janeiro, cudna pogoda, przepiekne plaze, piekne kobiety, karnawał i pilka nozna :D a pozatym Tokio, Londyn i New York, czyli miasta w ktorych sie duzo dzieje :D

Link to comment

Normandia ^^

w jednej z wiosek. cisza, spokoj, morze. odciecie od swiata. pola, lasy, do drugiej miejscowosci mozna pojechac sobie na rowerze. czuc zapach morza i wiaterek ^^ baaajka.

i blisko do Anglii : )

[ no i duzo zachowanych rzeczy z ww2 , a to moja pasja ;) ]

Link to comment

A tak naprawdę chodzi po prostu o miejsce, do którego zawsze będzie się wracać w poczuciu radosnego oczekiwania ;) Nieważne konkretne miejsce na mapie. Byle moje. Nie w sensie własności - w sensie poczucia przynależności ;]

Link to comment

Jak już ktoś wspomniał - nieważne gdzie, ważne z kim :D

Zawsze miałam coś w rodzaju sentymentu (pociągu) do zamieszkania nad morzem, w jakimś spokojnym miejscu, położonym blisko dużego miasta, żeby w razie czego można było zawsze podskoczyć :wink:

A kraj? Włochy, bez dwóch zdań (nawet słów xD) ^^^

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...