Jump to content

Apostazja


H5N1

Recommended Posts

Posted

Jak już dzisiaj tak rozkręciłem się w temacie ateizmu to pójdę dalej.

Polska to kraj katolików. Ateiści rodzą się w takich rodzinach. Teoretycznie są nadal w tej religii, jako wierne istoty poddane swojemu bożkowi :twisted: (podnosząc tym samym statystyki kościoła!!!!! aa).

Macie tu o apostazji jakby co; http://www.google.pl/search?source=ig&h ... ogle&meta=

Ateiści, jak się do tego odnosicie?

Link to comment
Posted
Dlaczego odchodzę?

Skoro czytasz te informacje najprawdopodobniej świadczy to o tym, że zastanawiałeś(aś) się nad możliwością opuszczenia Kościoła katolickiego. Jakie są tego powody? Różne, ale w Twoim przypadku może być to:

- niechęć do bycia członkiem organizacji/wspólnoty, która nie reprezentuje Twojego światopoglądu.

- chęć udowodnienia, głównie sobie, że nie musisz być członkiem KK jak twoi rodzice i dziadkowie.

- chęć bycia wolną i niezależną jednostką.

- naprawienie błędu, który wbrew Twojej woli popełnili rodzice.

- pewność, że na Twoim pogrzebie nie będą odprawiane katolickie rytuały oraz by uniknąć sytuacji jak ta: posłuchaj fragmentu zapisu audio programu 'Rozmównica' stacji Religia.tv z 29.11.2007 Posłuchaj mp3.

- równoważne traktowanie wiary w krasnoludki z wiarą w Boga.

- zmiana wyznania.

Cóż, jestem ateistą ale ta apostazja wydaje mi się głupotą. To, że nie wierzę nie znaczy jeszcze, że powinienem traktować religię jak biurokrację. Wiara jest stanem duchownym a nie jakimś tam podpisem na papierze a uzasadnienia, które zacytowałem w tym poście wydają mi się wręcz śmieszne.

Nie wierząc nie czuje się wcale członkiem wspólnoty katolickiej i nie widzę powodu udowadniania tu sobie ani nikomu innemu czegokolwiek. Jestem wolną jednostką, fakt tego, że jestem ochrzczony jakoś mnie nie krępuje. No i jeszcze pozostaje to, że na załatwienie formalności związanych z apostazją należy poświecić trochę czasu, mi byłoby go szkoda na coś tak zbędnego.

Każda partia polityczna, stowarzyszenie, organizacja czy związek wyznaniowy ma własny "statut". Nie zawsze zaprzestanie uczestniczenia w spotkaniach organizowanych przez daną organizację jest jednoznaczne z wykluczeniem z tejże. Dokładnie tak jest w przypadku Kościoła rzymskokatolickiego. Tylko formalna apostazja gwarantuje, że przestajemy być członkiem tego wyznania i dożywotnio rezygnujemy z "przywilejów" członkom tego wyznania przysługującym. Dla Kościoła rzymskokatolickiego apostazja (czy fakt starania się o nią) nie jest powodem do satysfakcji - jest faktem porażki Kościoła i jego "misji" w stosunku do osoby, która apostazji dokonuje.

Kościół nie jest partią polityczną - od tego należy zacząć (choć imo - Kościół zbyt mocno wtrąca się do polityki) a do tego zalatuje mi to zbyt mocno niechęcią do Kościoła aniżeli brakiem wiary a to drobna różnica.

Link to comment
Posted

ja jestem ateistkę i nie uważam jak kolega piszący wyzej, że apostazja to głupota. ja osobiście nie chce mieć chociażby pogrzebu katolickiego i nie chce by wliczano mnie do jakichkolwiek ststystyk. A jestekm ciekawa co koelga wyżej powie jeżeli nasze władze nałożą opodatkowanie na wierzacych, by łozyli na swoje kościoły, sądzę, ze wtedy dopiero tak naprawde okaże sie kto jest "wierzacy" a kto nie.

Link to comment
Posted
Kościół nie jest partią polityczną

Nie jest ale czasem mam wrażenie, że do tego dąży.

Co do Apostazji to nie uważam jej za głupotę jak moi przedmówcy. Zgadzam sie, że ateiści w katolickich rodzinach mają trochę przerąbane bo taka rodzinka mająca podyktowałby przepis jak żyć i prawdy których ma się trzymać wywiera często presję na niewierzącego członka rodziny. Apostazja pozwala na ostateczne i oficjalne odstąpienie od religii, nie wszystkim jest potrzebna, ale są osoby które tego najwyraźniej potrzebują.

Link to comment
Posted

Zgadzam sie z Ereszkigal. Przeciez dziecko rodząc sie jest "czystą kartą" i nie powinno sie go chrzcić, nawet w samej bilblii jest napisane ze człowiek musi byc świadomy wiary, a wątpię by niemowlę było czegokolwiek świadome. w szkole powinno być religioznastwo by każdy mógł ewentualnie wybrać swoją drogę. A za mnie już 18 lat temu rodzice podjeli decyzję i teraz będe sie musiałą użerać by dokonac apostazji..

Link to comment
Posted
Cóż, jestem ateistą ale ta apostazja wydaje mi się głupotą. To, że nie wierzę nie znaczy jeszcze, że powinienem traktować religię jak biurokrację.

A nie wiem czy wiesz ale płacisz podatki na kościół. Więc może lepiej traktować jak biurokrację? Bo to, że chrzest Cię krępuje czy nie to jedna sprawa a to, że musisz finansować religię to trochę inna.

Link to comment
Posted

emila, człowiek jest świadomy, bo nie musisz przyjmować sakramentu bierzmowania, który jest wyznacznikiem życia we wspólnocie.

Link to comment
Posted
emila, człowiek jest świadomy, bo nie musisz przyjmować sakramentu bierzmowania, który jest wyznacznikiem życia we wspólnocie.

Chyba, że dziewczynie wymarzył się ślub kościelny =P Ale to zawsze za odpowiednią opłatą można załatwić.

Link to comment
Posted
Ale to zawsze za odpowiednią opłatą można załatwić.

W naszym pięknym kraju za odpowiednią opłatą można kupić wszystko...:))

A za mnie już 18 lat temu rodzice podjeli decyzję i teraz będe sie musiałą użerać by dokonac apostazji..

Moi rodzice przeszli do innego wyznania jako młodzi ludzie i jest to o tyle śmieszne, że postanowili się z apostazją nie użerać - za drogie to! No i w księgach Kościoła dalej figurują jako pobożni członkowie :crazy:

. Przeciez dziecko rodząc sie jest "czystą kartą" i nie powinno sie go chrzcić, nawet w samej bilblii jest napisane ze człowiek musi byc świadomy wiary, a wątpię by niemowlę było czegokolwiek świadome

To tylko jeden z elementów, w których Kościół nie zgadza się z Biblią... pewnie właśnie dlatego jestem zielonoświątkowcem... :)

Link to comment
Posted

ja napisze krótko,ze zgadzam sie z Wszelakim ; )

Link to comment
Posted
emila, człowiek jest świadomy, bo nie musisz przyjmować sakramentu bierzmowania, który jest wyznacznikiem życia we wspólnocie.

Ale to podczas sakramentu chrztu "zapisują" Cię do ksiag w Kosciele i od tej pory jesteś "prawdziwym katolikiem" liczonym we wszystkich statystykach itp. a tak naprawde nie przystąpienie do bierzmowania czy komuni nie wyklucza Cie z bycia "katolikiem" (a szkoda).

Link to comment
Posted

emila, wyklucza, gdyż nie możesz ślubu kościelnego dla przykładu brać.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Przeciez dziecko rodząc sie jest "czystą kartą" i nie powinno sie go chrzcić, nawet w samej bilblii jest napisane ze człowiek musi byc świadomy wiary, a wątpię by niemowlę było czegokolwiek świadome
No w końcu trzeba jak najszybciej ochrzcić, bo by baranki im pouciekały, jakby tak długo czekać.

Ja już od dłuższego czasu myśle o apstazji, i chyba dokonam. Nie chcę działać na korzyść tej czarnej sekty, podwyższając im statystki.

Link to comment
Posted
Ja już od dłuższego czasu myśle o apstazji, i chyba dokonam. Nie chcę działać na korzyść tej czarnej sekty, podwyższając im statystki.

A myślałaś o śmierci? Co z ciałem? Nie będziesz mieć normalnego pogrzebu.

Ja jako ateista nie wyobrażam sobie, żeby ksiądz odprawiał rytuały nad moją duszą... Ale nie wiem czy dlatego mam przystąpić do apostazji.

Pozostaje kremacja. heh, tyle że w naszym kraju rozsypywanie prochów zmarłych poza cmentarzami jest nielegalne...

Irra, a nie jest przypadkiem tak, że to chrzest tylko i wyłącznie decyduje o tym czy jesteś zapisany w księgach kościoła?

heh, nie idę do bierzmowania i nadal jestem zapisany...

Link to comment
Posted
A myślałaś o śmierci? Co z ciałem? Nie będziesz mieć normalnego pogrzebu.

Ja jako ateista nie wyobrażam sobie, żeby ksiądz odprawiał rytuały nad moją duszą... Ale nie wiem czy dlatego mam przystąpić do apostazji.

Ee, możesz mieć dokładnie taki sam pogrzeb jak każdy inny człowiek jak nie jesteś katolikiem. Ważne żebyś płacił za miejsce na cmentarzu, reszta załatwi firma pogrzebowa i zarząd cmentarza, nie musi być księdza, ani krzyża na nagrobku.

Link to comment
Posted

No tak, ale nie bez przyczyny są to cmentarze katolickie. Gdzie nasza godność :P

Link to comment
Posted
No tak, ale nie bez przyczyny są to cmentarze katolickie. Gdzie nasza godność :P

Swoją drogą. Jeśli nie wierzysz w życie po śmierci to co Cię obchodzi co sie stanie z tym ochłapem mięsa po śmierci?

Link to comment
Posted

nie wiedziałam, że z wiary można się `wypisać` oO" zawsze traktowałam to jako bardziej duchowe sprawy i albo się wierzy, albo nie. no i nie patrzyłam pod kątem statystyk.

jestem ateistką, ale apostazja? raczej nie, jeśli takie problemy są z wypisaniem, to jakie muszą być z powrotem jeśli się komuś zmieni światopogląd.

Link to comment
Posted
Swoją drogą. Jeśli nie wierzysz w życie po śmierci to co Cię obchodzi co sie stanie z tym ochłapem mięsa po śmierci?

Po prostu, nie chcę sprawiać problemu rodzinie. Fakt, że nie wierzę w tamte życie. Ogólnie to omijam kościół dużym łukiem, dlatego legowisko wśród wiernych byłoby dla mnie porażką...

Kremacja i tyle

jeśli takie problemy są z wypisaniem, to jakie muszą być z powrotem jeśli się komuś zmieni światopogląd.

Ojj, z powrotem może być ciężko...

Link to comment
  • 1 month later...
wolnaczeczenia
Posted
nie wiedziałam, że z wiary można się `wypisać` oO" zawsze traktowałam to jako bardziej duchowe sprawy i albo się wierzy, albo nie. no i nie patrzyłam pod kątem statystyk.

jestem ateistką, ale apostazja? raczej nie, jeśli takie problemy są z wypisaniem, to jakie muszą być z powrotem jeśli się komuś zmieni światopogląd.

A jeżeli zostałam ochrzcona jako niemowlę, a teraz nie chcę mieć nic wspólnego z instytucją, jaką jest Kościół?
Link to comment
Posted
A jeżeli zostałam ochrzcona jako niemowlę, a teraz nie chcę mieć nic wspólnego z instytucją, jaką jest Kościół?

nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dalej miała coś z tą instytucją wspólnego, nie wiem jaki problem?

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dalej miała coś z tą instytucją wspólnego, nie wiem jaki problem?
Mogę czuć dyskomfort psychiczno-moralny związany z tym stanem rzeczy. Począwszy od tego, że nie chcę podwyżać statystyk Kościołowi, kończąc na tym, że to moje święte prawo odejść z kościoła - mam nadzieję, ze nikt mnie za to nie spali na stosie.
Link to comment
Posted

Jestem ateistą ale nie poddał bym się apostazji ponieważ kiedyś może znowu powrócę do kościoła.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Jestem ateistą ale nie poddał bym się apostazji ponieważ kiedyś może znowu powrócę do kościoła.
No to chyba akurat nie jest problem poerócić do "owczarni pana"? Gorzej jest sie wypisać.
Link to comment
Posted
Mogę czuć dyskomfort psychiczno-moralny związany z tym stanem rzeczy. Począwszy od tego, że nie chcę podwyżać statystyk Kościołowi, kończąc na tym, że to moje święte prawo odejść z kościoła - mam nadzieję, ze nikt mnie za to nie spali na stosie.

ale przecież nie musisz czuć żadnego dyskomfortu, zacytowałaś mój post jakbym zabraniała prawnego odejścia z kościoła, a tak nie jest, sama po prostu nie wiem czy już na zawsze zostanę ateistką. nie wiem również jakie i jak duże trudności są w tego typu procedurach `wejścia` i `wyjścia`, ale nigdy się tym nie interesowałam, wystarczy mi świadomość, że nie czuję się katoliczką.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • dannonka
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Is it possible that existence is our exile and nothingness our home? Emil Cioran Dziwne, ale zawsze wydawałam się to przeczuwać.
    • types
      Myślałem, że będzie lepiej jak pójdziemy na terapię dla par. W końcu to nasz wspólny problem, może ja coś robię źle?
    • yiliyane
      Cytowanie posta jest na dole:   Jak dla mnie nie dziwne, bo pewne rzeczy mogą być krępujące. Jej zależy na Tobie i nie chce stawiać się w złym świetle, żebyś jej nie odrzucił, a u psychologa, żeby terapia miała sens, trzeba powiedzieć wszystko szczerze. Jeśli chce iść sama, niech idzie.
    • types
      @yiliyane Nie wiem jak tu się cytuje, więc ospiszę bez cytowania. Ona jest dziewicą z tego co mówiła.  Mylisz się, ja jej nie nakłaniam do seksu, gdyby mi powiedziała, ze chce czekać do ślubu to bym zrozumiał, i wytrzymał. Dla mnie sex nie jest najważniejszy. Problemem jest, że ciężko z nią poruszyć takie tematy jak sex. Co tu gadać o sexie, Ona boi się wogóle bliskości. Zależy jej na mnie na pewno, bo sama proponuje spotkania, ale jednak nie możemy, a raczej ona nie może przełamać jakiejś bariery, boi się dotyku, niby coś chce a ciągle się czegoś boi.  Ja chcę z nią iść do psychologa, seksuologa, ale jak sama mówi wstydzi się iść ze mną? Dziwne to.
    • yiliyane
      Może ma jakieś negatywne doświadczenia. Nie wykluczam u niej aseksualności, ale osoba jedynie aseksualna raczej nie boi się seksu, po prostu nie odczuwa potrzeby go uprawiać.  Bycie jedynaczką nie świadczy o samolubności. Niechęć do seksu też nie. A we wstydliwości nie ma nic złego. Wyczuwam u Ciebie frustrację, coś na zasadzie "jesteśmy razem, a ty nie chcesz dać mi d..., ty egoistko!". Odrobinę więcej empatii by się przydało. Jak pisałam, może coś złego ją w życiu spotkało. Na pewno nie zmuszać jej do seksu. Porozmawiać z nią, wytłumaczyć, że dla Ciebie sprawy łóżkowe są istotne. Spytać jakie widziałaby rozwiązanie tego problemu, jednocześnie zaoferować swoje wsparcie. I zobaczyć jak zareaguje.  Pożądanie przysłoniło Ci ją jako człowieka. Ciebie męczy jej niezdecydowanie, bo chcesz seksu tu i teraz, a dla niej może jest to traumatyczne przeżycie. Ona Cię kocha i dlatego chce z Tobą być, jednocześnie nie jest w stanie przekroczyć tej ostatecznej bariery. Może jest aseksualna, może ją skrzywdzono, może nie czuje się gotowa (ile jesteście razem? może dla niej to za krótki czas, by iść do łóżka), a może wolałaby dopiero po ślubie. Musisz z nią cierpliwie porozmawiać, uwzględniając jej uczucia i ją jako osobę, a nie tylko swój popęd seksualny. Czyli dobrze rozumiem, że ona jest dziewicą? Jak napisała @Kerosine, niestety nie. Ja natomiast mam wątpliwości czy jest to aby na pewno (i tylko i wyłącznie) aseksualność. Za dużo w niej lęku, żeby to mogło być jedynie to.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      intodecay00
      intodecay00
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      patolove
      patolove
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    intodecay00
    intodecay00
    15 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Cranche
    Cranche
    7 posts
    patolove
    patolove
    5 posts
    Love20
    Love20
    5 posts
    types
    types
    4 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    65 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    476 posts
    yiliyane
    yiliyane
    455 posts
    wardrum
    wardrum
    159 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up