Jump to content

Dzisiejsze wychowanie...


Miedziak

Recommended Posts

Posted

Co myślicie na temat wychowywanie dzieci 'bez agresji'

Dla mnie ten temat jest prosty, za moich czasów, jak coś zrobiłem złego, dostałem i wiedziałem

że tak nie można... a dzisiajesza młodzież wychowywana na zasadzie 'bez agresji' jest jeszcze gorsza niż kiedyś...

Czy kiedyś ktoś w wieku, 13 lat palil marichuane?

Czy kiedyś szukanie 16lateniej dziewicy było przysłowiowym 'szukaniem igły w stogu siana'?

Czekam na rozsądne odpowiedzi ;]

Link to comment
Posted

Jaki temat na powitanie.

Czekam na rozsądne odpowiedzie ;]

^^

Nie wiem jak było kiedyś, więc się powstrzymam ;]. Ale ogólnie to nie podoba mi się zachowanie młodzieży... Chociaż sam do niej należę xD.

Link to comment
Posted

To nie chodzi o kwestie wychowania "bez agresji", a o same wychowanie. Najczęściej rozmowy teraz rodzic VS dziecko kończą się tak jak w tej reklamie gdzie ojciec z nad gazety pyta swojego syna jak w szkole, a syn układając ścieżkę z soli mówi że wszystko ok. Znam wiele rodzin gdzie dzieci są wychowywane bez agresji, ale do tego jeszcze trzeba rozmawiać interesować się tym co dziecko robi. i te dzieci jakoś dają sobie radę w życiu nie robiąc rzeczy niedozwolonych. Wychowanie polega na czymś więcej niż laniu co jakiś czas dziecka.

Link to comment
Posted

Wychowanie bez agresji jest jak najbardziej dobre, a wręcz konieczne. Tylko czym innym jest "bez agresji", a czym innym "bezstresowe". Z pewnością jest to bardzo trudne dla rodziców. Jak do tej pory nie spotkałam ani jednego dziecka, które mogłabym uznać, że było wychowywane bezstresowo i wyszło mu to na dobre.

Link to comment
Posted

Zgadzam się z Tawerną.

Drogi Miedziaku, czy uważasz, że w dzisiejszych czasach szukanie dziewicy wśród szesnastolatek, to szukanie igły w stogu siana? Zapewniam Cię, że nie.

Link to comment
Posted

Ja uważam, że wychowanie bez agresji jest jak najbardziej dobre...Moj chlopak nigdy nie został uderzony przez rodziców ani nie krzyczano na niego i prosze chłopak nie pali, nie pije, jest kulturalny, ma szacunek itp. Jeżeli rodzina nie jest patologiczna i dziecku bedzie tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyc az do skutku to zrozumie. Z dziecmi sa problemy, z moim chlopakiem tez był tłukł wszystko i wszystkich mama tłumaczyła az wytłumaczyła. Do dziecka nalezy miec cierpliwosc i tłumaczyc a nie bic bo to tylko ma zły wpływ na psychikę.

Link to comment
Posted

Zalezy gdzie z tym wychowaniem chcemy dojsc, ale kompletnie bezstresowe jest bezsensowne. Dziecko w swoim zyciu nie moze miec samych przyjemnosci, bo przeciez pozniejsze zycie nie obfituje w przyjemne niespodzianki. Ja nie mowie ze od razu trzeba dzieciaka bic, ale gdy robi cos zle, powinno dostac taka kare by raz na zawsze wybic mu to z glowy.

Link to comment
Posted
Dziecko w swoim zyciu nie moze miec samych przyjemnosci, bo przeciez pozniejsze zycie nie obfituje w przyjemne niespodzianki.

Dokładnie tak, bo potem takie dziecko nie będzie umiało sobie poradzić w życiu ,bo od dzieciństwa dostawało wszystko na tacy.

Obserwując społeczeństwo uważam że wraz z rozwojem technologicznym cofamy się moralnie i umysłowo w tył..Kto by pomyślał żeby na komunie dziecku telefon komórkowy kupować,mp3, aparaty cyfrowe iitp. Wiadomo że zwiększa się dobrobyt ale wydaje mi się że rodzice uważają że kupienie dziecku drogich prezentów zaspokaja jego potrzeby - może tak ale tylko na jakiś czas. A jakie mogą być tego konsekwencje? Dziecku znudzi sie ta zabawka i będzie chciało nową - jeśli rodzice mu jej nie kupią mogą przestać być szanowani, jeśli kupią to wiadomo zaspokoją jego potrzebę ale zniknie że tak powiem rodzicielski respekt. Także jeżeli na tym ma polegać wychowanie bezstresowe to uważam że rośnie nam społeczeństwo analfabetów,bo kto mając dostęp do wszelakiej elektroniki będzie czytał książkę? a takich przykładów nie trzeba daleko szukać...

Link to comment
Posted
Drogi Miedziaku, czy uważasz, że w dzisiejszych czasach szukanie dziewicy wśród szesnastolatek, to szukanie igły w stogu siana? Zapewniam Cię, że nie.

Aczkolwiek jest po kilkadziesiąt kroć trudniejsze niż wiek temu ;)

Jeżeli rodzina nie jest patologiczna i dziecku bedzie tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyc az do skutku to zrozumie.

Oj niestety tak nie zawsze jest, nie zawsze w tym wypadku oznacza też niestety spory ułamek, nie wyjątek. Postęp technologiczny, kultura masowa - coś w tym jest. Jednak prawdziwe przyczyny owych przemian moralno-społecznych odnosiłbym raczej do wojen światowych, szczególnie druga wojna wywarła bardzo destrukcyjny wpływ na światopogląd naszych dziadków co wyraźnie widać w kolejnych pokoleniach.

Link to comment
Posted

To że ktoś wychowuje bez agresji to nie oznacza że dobrze. Przeciez mozna popełniać inne blędy wychowawcze.

Link to comment
Posted

To że ktoś wychowuje bez agresji to nie oznacza że dobrze. Przeciez mozna popełniać inne blędy wychowawcze.

Link to comment
Posted
Ja nie mowie ze od razu trzeba dzieciaka bic, ale gdy robi cos zle, powinno dostac taka kare by raz na zawsze wybic mu to z glowy.

To zależy też od dziecka. Postaram się to wyjaśnić na swoim przykładzie.

Kary, krzyki itp. - nie działają na mnie. Ba, odnoszą odwrotny skutek. Można mnie karać i krzyczeć ile się da - nic się tym u mnie nie wskóra. Za to wiele u mnie można zdziałać rozmową. I tylko tym.

Ja uważam, że wychowanie bez agresji jest jak najbardziej dobre...Moj chlopak nigdy nie został uderzony przez rodziców ani nie krzyczano na niego i prosze chłopak nie pali, nie pije, jest kulturalny, ma szacunek itp. Jeżeli rodzina nie jest patologiczna i dziecku bedzie tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyc az do skutku to zrozumie. Z dziecmi sa problemy, z moim chlopakiem tez był tłukł wszystko i wszystkich mama tłumaczyła az wytłumaczyła. Do dziecka nalezy miec cierpliwosc i tłumaczyc a nie bic bo to tylko ma zły wpływ na psychikę.

I z tym się zgodzę całkowicie. Agresją [mam tu na myśli bicie] nic dobrego jeszcze człowiek nie zdziałał.

Link to comment
Posted
To zależy też od dziecka. Postaram się to wyjaśnić na swoim przykładzie.

Kary, krzyki itp. - nie działają na mnie. Ba, odnoszą odwrotny skutek. Można mnie karać i krzyczeć ile się da - nic się tym u mnie nie wskóra. Za to wiele u mnie można zdziałać rozmową. I tylko tym.

I tu do akcji musi wkroczyc "dobry rodzic". Taki ktory umiejetnie wytlumaczy dziecku co zrobi zle. Kary i krzyki to najpowszechniejsze przyklady, ale moze tez zadzialac terapia szokowa. Jeśli nasze dziecko ma problemy z alkoholem, zaprowadzmy go na dworzec, lub w poblize jakiejs meliny, pokazmy co takich ludzi czeka. Przy odpowiednim nasileniu bodzcow odniesiemy sukces :D

Link to comment
Posted

Jestem jak najbardziej zwolennikiem wychowania bez agresji, ale jak ktoś już napisał to zupełnie inna bajka niż wychowanie "bezstresowe" które przynosi dziecku więcej krzywdy niż pożytku.

Link to comment
Posted
Aczkolwiek jest po kilkadziesiąt kroć trudniejsze niż wiek temu

A skąd taka pewność? ;) Może wczesniej się tak nie afiszowano z doświadczeniem seksualnym, hę?

Przestańcie z tym brakiem dziewic, panowie, bo to aż się nudne robi. Czy dziewczęta się roztkliwiają nad tym, że nie ma szesnastoletnich prawiczków? Znacie kilka dziewczyn dość hmm rozrywkowych i wyciągacie wnioski z kosmosu. Mój osobisty chłopiec był wielce zdziwiony, gdy powiedziałam mu o moim stanie doświadczenia. Więc panowie - czasem pod błotem jest bryła złota ;)

Topic: Nigdy nie uznawałam agresji za najlepszy sposób na rozwiazanie problemu. To jest komunikat dla dzieciaka, że tak się załatwia sprawy - siłą i przemocą. Sztuką jest przekazanie dziecku, że zrobiło źle, dlaczego to takie było, co powinien zrobić. Ale cóż, człowiek szuka łatwych i szybkich sposobów.

Czy kiedyś ktoś w wieku, 13 lat palil marichuane?

A jesteś pewny, że nie? I czy myślisz, że jak dzieciak dostanie lanie, to więcej nie sięgnie po używki? Nie każde dziecko to potulne baraniątko.

Link to comment
nieznajoma1
Posted

Hmm....w sumie jestem za tym,aby wychowywac bez agresji...

ale fakt...to na pewno bardziej by przemowilo,ale za to pozostawilo by slad w psychice do konca zycia.

Czy nie lepiej porozmawiac z dana osoba,uzywajac dosyc silnych argumentow,zamiast poslugiwac sie jakakolwiek odmiana agresji?

Link to comment
Posted
Co myślicie na temat wychowywanie dzieci 'bez agresji'

Zalezy co owo "bez agresji" miałoby znaczyć. Moze i staroswiecki jestem ale dziecko powinno wiedziec co to znaczy dostać klapsa za kare.

a dzisiajesza młodzież wychowywana na zasadzie 'bez agresji' jest jeszcze gorsza niż kiedyś...

Czy kiedyś ktoś w wieku, 13 lat palil marichuane?

Czy kiedyś szukanie 16lateniej dziewicy było przysłowiowym 'szukaniem igły w stogu siana'?

Teraz "bez agresji" ewoluuje do "bezstresowego". Ktos juz o tym mowił zreszta.

Wychowanie takie jest duzo wiekszym wyzwaniem dla rodzica zwłaszcza w czasach mass mediów które przesiakaja dzieci na wskros.

Nie wiem dlaczego ale brak podniesienia głosu w jakis krancowych sytuacjach rodzi w mojej głowie obraz takiej chorej rodzicielskiej apatii.

Nie kazdy rodzic jest dobrym psychologiem kare cielesna moze nieswiadomie zamieniac na psychiczne znecanie sie nad potomkiem. Szczezre powiem, bawia mnie rodzice którzy wychowuja dziecko według jakiegos podecznika, wszechwiedzacej profesorki psychologii zieciecej. Mozna to dla ciekawostki przeczytac ale zeby kropka w kropke przelewac to na rzeczywiste stosunki z dzieckiem to stna parodia.

Link to comment
Posted

Moim zdaniem młodzież która żyła kiedyś zachowywała się "podobnie", tez mieli swoje przysłowiowe 5 mninut natomiast młodzież wychowana w dzisiejszym świecie jest CHAMSKA.

Pozdrawiam

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

Nie sądzę, że agresja coś by tu pomogła :crazy: To jak sie zachowujemy zależy od indywidualnej decyzji każdego z nas. U mnie w domu nikt przemocy nie używa ( pamiętam tylko jedną sytuację kiedy dostałam lanie- ale należało mi sie) a nie sądzę, abym była zdemoralizowanym dzieciakiem jedynym moim grzeszkiem jest to, że czasami na imprezach wypiję piwo 8)

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted

Wychowywanie bez agresji to jedyne właściwe wychowanie.

Ewewntualnie dyskusyjne może być wychowywanie bezstresowe, ale akurat ja jestem za.

Teksty, że dzisiejsze pokolenie jest niewychowane, niegrzeczne, beczelne denerwuja mnie i uważam, ze są głupie.

Czy czterdzieści lat temu:

gwałcono dziewczyny?

Czy poniżano słabszych w szkole?

Czy istniała agresywna odmiana dzisiajszych dresów?

Czy ludzie byli materialistami?

Czy nastolatki zachodziły w ciążę?

OCZYWIŚCIE, ZE TAK.

Dzisiaj każdy przypadek podobny do Ani, która sie zabiła, jest nagłaśnieny i spotyka sie z wielką nietolerancją wśród społeczeństwa, kiedyś po prostu niktt tym za bardzo się nie przejmował.

Jesteśmy w dobie intenetu i telepudła. Nastolaki ewidentnie są narażeni na więcej pokus - chyba wszyscy wiemy, że można się zasiedzieć przy komputerze kilka godzin, niestety.

Na pewno nigdy nie zgodzę się z tym, że nasze pokolenie jest jakies wyjątkowe. Jak każde pokolenie - ma specyficzne cechy i charakterystyczne zachowania, ale jak zawsze są i dobrzy, i źli. I inteligentni, i stołki.

To co dobrego - to, że dziecko wciaż ewoluuje of przedmiotu do istnienia jako podmiotu. Jak kiedys je traktowano, a jak dzisiaj?

A seks?

Kilkadziesiąt lat temu seks oralny uprawiało tyle samo ludzi co teraz, tyle, ze kiedys nikt się do tego nie przyznawał, bo ksiądz z ambony by wyzwał.

Link to comment
Posted

Agresja dużo nie zrobi ale za to dużo więcej może zaszkodzić. Rodzice powinni starać się rozmawiać ze swoimi dziećmi. Mówię to na swoim przykładzie...

Link to comment
Posted

Teraz młodzi ludzie wszędzie wykorzystują swoje prawa, gorzej z obowiązkami (Nie mówię, że wszyscy). Ja również dostawałam klapsa, jak coś zbroiłam, ale uważam, że Rodzice wiedzieli co robią. Bezstresowe wychowanie? Moim zdaniem bzdura! Dziecko powinno dostać klapsa, jeśli coś przeskrobie. Nie mówię o nie wiadomo jakim laniu, tylko o zwykłym klapsie w pupcię.

Link to comment
Posted
Teksty, że dzisiejsze pokolenie jest niewychowane, niegrzeczne, beczelne denerwuja mnie i uważam, ze są głupie.

Ja uważam za prawdziwe, co potwierdzi moja dalsza wypowiedź.

Czy czterdzieści lat temu:

gwałcono dziewczyny?

Czy poniżano słabszych w szkole?

Czy istniała agresywna odmiana dzisiajszych dresów?

Czy ludzie byli materialistami?

Czy nastolatki zachodziły w ciążę?

W szkole nauczyciele mieli o wiele większe prawo, toteż uczniowie czuli się bezpieczniej.

Agresywni ludzie istnieli zawsze, jednak poczucie bezpieczeństwa maleje.

Jak można mówić o materializmie w sytuacji, gdy artykułu, które dziś są powszechnie dostępne trzeba było "zdobywać"? Nie można porównywać tych 2 sytuacji.

Oczywiście, że nastolatki zachodziły w ciążę, ale było to wynikiem wczesnego rozpoczęcia współżycia, małej świadomości dotyczącej spraw seksu i antykoncepcji oraz oczywiście nie skutecznych, jak dziś zabezpieczeniach. Mimo, iż teraz żyjemy w czasach, gdzie do środków antykoncepcyjnych jest łatwiejszy dostęp, ludzie są bardziej świadomi to paradoksalnie liczba młodych matek wcale nie jest drastycznie mniejsza.

Masz rację, że każde pokolenie jest inne. Jednak pokolenie naszych rodziców, dziadków, pradziadków, które nie doświadczyło raczej bezstresowego wychowania, wcale tak źle na nim nie wyszło. To teraz ludziom się wmawia, że podniesienie głosu na dziecko czy niezbyt mocny klaps, który oczywiście nie jest sposobem na wyżycie się przez rodzica, może dziecku zrujnować psychikę.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
W szkole nauczyciele mieli o wiele większe prawo, toteż uczniowie czuli się bezpieczniej.
Nauczyciele mieli prawo bić uczniów - czy to naprawdę zapewniało poczucie bezpieczeństwa?
Jednak pokolenie naszych rodziców,
Zauważ, że bezstresowo wychowuje właśnie pokolenie, które zbuntowało się "stersowej" metodzie wychowawczej.
Jak można mówić o materializmie w sytuacji, gdy artykułu, które dziś są powszechnie dostępne trzeba było "zdobywać"? Nie można porównywać tych 2 sytuacji.
Oczywiście, ze można. I nie chodzi mi tu o zdobycie książki, tylko o żądzę byciu bogatym i pięknym. Ludzie zawsze chcieli mieć pieniądze i zazdroscili tym, co je mają, pokolenie mtv nie jest w tym wyjatkowe.
liczba młodych matek wcale nie jest drastycznie mniejsza.
Liczba młodych matke może nie jest drastycznie mniejsza, ale za to drastycznie mniejsza jest liczba ciaż nieletnich dziewczyn. Kiedyś samotna matka była skazana na potępienie. W obawie przed społeczną wzgardą usuwała ciążę - zależy o jakich latach mówimy - legalnie lub nie. Domowymi sposobami, lub poleconymi przez doswaidczone koleżanki. Liczba aborcji kilkadziesiat lat temu była po prostu ogromna.

Widzisz, Tawerno, wydaje mi się, ze my patrzymy na to zupełnie z innej strony. Ty jakby z technicznej - czyli ze nie potrafimy wykorzystać tego co mamy, albo robimy to źle.

Za to ja uważam, ze ludzie niezależnie od czasów w jakich sie urodzili są tacy sami. Kieruja nimi takie same prymitywne pobudki i zachciajki, z ta różnicą, ze wychowują sie w różnym kimacie społeczno - moralnym, w czasach kiedy trendy są inne. Takie jest moje zdanie.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Co to w ogóle za poszukiwania? 16 letniej dziwicy? A po jaką cholerę Ci dziewica? Czy od mężczyzn też wymaga się prawictwa? Już nie przesadzaj, proszę. I nie wyolbrzmiaj, że to szukanie igły w stogu siana.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • dannonka
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Is it possible that existence is our exile and nothingness our home? Emil Cioran Dziwne, ale zawsze wydawałam się to przeczuwać.
    • types
      Myślałem, że będzie lepiej jak pójdziemy na terapię dla par. W końcu to nasz wspólny problem, może ja coś robię źle?
    • yiliyane
      Cytowanie posta jest na dole:   Jak dla mnie nie dziwne, bo pewne rzeczy mogą być krępujące. Jej zależy na Tobie i nie chce stawiać się w złym świetle, żebyś jej nie odrzucił, a u psychologa, żeby terapia miała sens, trzeba powiedzieć wszystko szczerze. Jeśli chce iść sama, niech idzie.
    • types
      @yiliyane Nie wiem jak tu się cytuje, więc ospiszę bez cytowania. Ona jest dziewicą z tego co mówiła.  Mylisz się, ja jej nie nakłaniam do seksu, gdyby mi powiedziała, ze chce czekać do ślubu to bym zrozumiał, i wytrzymał. Dla mnie sex nie jest najważniejszy. Problemem jest, że ciężko z nią poruszyć takie tematy jak sex. Co tu gadać o sexie, Ona boi się wogóle bliskości. Zależy jej na mnie na pewno, bo sama proponuje spotkania, ale jednak nie możemy, a raczej ona nie może przełamać jakiejś bariery, boi się dotyku, niby coś chce a ciągle się czegoś boi.  Ja chcę z nią iść do psychologa, seksuologa, ale jak sama mówi wstydzi się iść ze mną? Dziwne to.
    • yiliyane
      Może ma jakieś negatywne doświadczenia. Nie wykluczam u niej aseksualności, ale osoba jedynie aseksualna raczej nie boi się seksu, po prostu nie odczuwa potrzeby go uprawiać.  Bycie jedynaczką nie świadczy o samolubności. Niechęć do seksu też nie. A we wstydliwości nie ma nic złego. Wyczuwam u Ciebie frustrację, coś na zasadzie "jesteśmy razem, a ty nie chcesz dać mi d..., ty egoistko!". Odrobinę więcej empatii by się przydało. Jak pisałam, może coś złego ją w życiu spotkało. Na pewno nie zmuszać jej do seksu. Porozmawiać z nią, wytłumaczyć, że dla Ciebie sprawy łóżkowe są istotne. Spytać jakie widziałaby rozwiązanie tego problemu, jednocześnie zaoferować swoje wsparcie. I zobaczyć jak zareaguje.  Pożądanie przysłoniło Ci ją jako człowieka. Ciebie męczy jej niezdecydowanie, bo chcesz seksu tu i teraz, a dla niej może jest to traumatyczne przeżycie. Ona Cię kocha i dlatego chce z Tobą być, jednocześnie nie jest w stanie przekroczyć tej ostatecznej bariery. Może jest aseksualna, może ją skrzywdzono, może nie czuje się gotowa (ile jesteście razem? może dla niej to za krótki czas, by iść do łóżka), a może wolałaby dopiero po ślubie. Musisz z nią cierpliwie porozmawiać, uwzględniając jej uczucia i ją jako osobę, a nie tylko swój popęd seksualny. Czyli dobrze rozumiem, że ona jest dziewicą? Jak napisała @Kerosine, niestety nie. Ja natomiast mam wątpliwości czy jest to aby na pewno (i tylko i wyłącznie) aseksualność. Za dużo w niej lęku, żeby to mogło być jedynie to.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      intodecay00
      intodecay00
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      patolove
      patolove
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    intodecay00
    intodecay00
    15 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Cranche
    Cranche
    7 posts
    patolove
    patolove
    5 posts
    Love20
    Love20
    5 posts
    types
    types
    4 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    65 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    476 posts
    yiliyane
    yiliyane
    455 posts
    wardrum
    wardrum
    159 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up