Jump to content

(Nie)wspólne wakacje...


zasmucony1989

Recommended Posts

zasmucony1989
Posted

Cześć wszystkim. :)

Mam takie pytanie... :?:

Co byś powiedział jak by Twoja luba/Twój luby zamierzał w przyszłe wakacje pojechać ze swoimi znajomymi na 2 tygodnie gdzieś za granice zostawiając Ciebie z Polsce...?

Tak dzisiaj z nudów sobie myślałem ze niewytrzymał bym 2 tygodnie bez żadnego kontaktu (albo z bardzo ograniczonym) i stąd wynikło moje pytanie :P Zastanawiał bym się nawet czy mojej dziewczynie bardziej zależy na koleżankach niż na mnie...

Link to comment
Posted

No ja myślę że to zależy od tego ile byliby ze sobą bo jeśli to byłby dłuższy związek to nie sądzę aby druga osoba chciała jechać bez swojej drugiej połówki

Link to comment
Posted

Ja bym w życiu nie puściła mojergo chłopaka na wakacje ze znojomymi beze mnie.!

Link to comment
zasmucony1989
Posted

no powiedzmy tak średnio długo... czyli np. rok :P Myśle ze przez ten czas można się już dosyć związać ze sobą :D

Link to comment
Posted

To by przede wszystkim zależało od sytuacji, bo przecież dziewczyna mogłaby np. chcieć sobie zrobić takie babskie wakacje z przyjaciółkami albo coś w tym stylu. A dwóch tygodni za granicą nie nazwałabym jeszcze osobnymi wakacjami... w końcu wakacje trwają znacznie dłużej. Ale jak mówię - nie ma reguły; jeżeli chciałaby jechać z waszymi wspólnymi znajomymi albo nowopoznaną paczką, ale rzeczywiście zależałoby jej na Twojej nieobecności - wtedy można by się zastanawiać.

Tylko po co tak gdybać, skoro takiej sytuacji nie doświadczyłeś? ;]

Link to comment
zasmucony1989
Posted

A no dlatego, że doszły do mnie słuchy ze jej 2 najlepsze koleżanki coś takiego planują... Bardzo możliwe ze na dniach ona oświadczy mi że z nimi pojedzie. (A wcześniej mieliśmy jechać razem ale jakoś dziwnie plany ucichły :roll: ) Więc chciałbym się przygotować psychicznie na taką ewentualność :P

Link to comment
Posted

Jezeli sobie ufacie to dlaczego nie?? jak jestes pewien, ze nie zrobi nic glupiego (np.zdrady) to dlaczego niby nie?

Ja bym w życiu nie puściła mojergo chłopaka na wakacje ze znojomymi beze mnie.!

Dlaczego? brak zaufania czy jakies inne powody?

Link to comment
zasmucony1989
Posted

ja sam bez dziewczyny bym się nie ruszył np. z tego powodu że źle bym się bawił wiedząc że moja ukochana siedzi w domu, nudzi się i tęskni. Chciałbym dla niej jak najlepiej żeby się również odprężyła po ciężkim roku nauki (w naszym przypadku po maturze). I tego samego bym oczekiwał od mojej dziewczyny w odwrotnej sytuacji... Aspekt zaufania w tym przypadku to nie wszystko :P

(Poza tym przenosząc taką sytuację na mój związek to wiem że ostatnio u Niej krucho z pieniędzmi więc jeśli by z nimi pojechała to już ze mną na 100% nie)

Link to comment
Incomprehensible
Posted

A po co się domyślać? ;)

Zapytaj jej, co z Waszymi planami. Powiedz, że masz nadzieję, że będziecie razem na wakacjach.

Link to comment
zasmucony1989
Posted

A mówie jej to kiedy tylko nam się wspomni o wakacjach :D:P

Kiedyś np. trafiła mi się okazja zeby pojechać z kumplami (a to wiadomo :D % % i jeszcze raz %) Ale niestety nie skorzystałem bo ona nie lubi jak pije poza tym nie chciałem jej samej zostawiać na weekend bo wtedy właśnie tylko mamy czas się widywać. Myśle ze jak by się jednak zdecydowała jechać z koleżankami to mam chyba prawo jej o tym przypomnieć co:?:

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Ale tak na dobrą sprawę to Ty nie wiesz, czy ona jedzie i czy w ogóle zamierza jechać, prawda?

Link to comment
Posted
Myśle ze jak by się jednak zdecydowała jechać z koleżankami to mam chyba prawo jej o tym przypomnieć co

Wydaje mi się że raczej nie, jeśli jej nie pozwolisz jechać a będzie tego bardzo chciała to pojedzie po to żeby Ci zrobić na złość, a jeśli to jest babski wyjazd to chyba tym bardziej nie powinieneś mieć nic przeciwko.

Link to comment
zasmucony1989
Posted
Ale tak na dobrą sprawę to Ty nie wiesz, czy ona jedzie i czy w ogóle zamierza jechać, prawda?

Nie. Ale może jutro mnie "uświadomi" bo mówiła że ma mi coś do powiedzenia :P

Link to comment
zasmucony1989
Posted
Wydaje mi się że raczej nie, jeśli jej nie pozwolisz jechać a będzie tego bardzo chciała to pojedzie po to żeby Ci zrobić na złość, a jeśli to jest babski wyjazd to chyba tym bardziej nie powinieneś mieć nic przeciwko.

A czy robienie sobie na złość i miłość jakoś się nie wyklucza :?: :P

Link to comment
Posted

Hmm, myślę że wolałabym być zawsze przy nim, a wakacje to wspaniały sposób na piękne wspomnienia ;)

Można wiele rzeczy porabiać, totalnie się do siebie zbliżyć.

Link to comment
zasmucony1989
Posted

No i moje przewidywania się porwierdziły :/

Mimo naszych wspólnych planów na spędzenie całych wakacji razem oświadczyła mi dzisiaj że ona jedzie z koleżankami na 2tygodnie za granice :?

Co ja bede robił sam przez ten czas :( Jak bym ja miał jechać z moimi znajomymi to albo bym nie pojechał sam albo bym ją zabrał ze sobą... ale Ona najwyraźniej chce jechać sama :/

Link to comment
Posted
Mimo naszych wspólnych planów na spędzenie całych wakacji razem oświadczyła mi dzisiaj że ona jedzie z koleżankami na 2tygodnie za granice :?

Co ja bede robił sam przez ten czas :( Jak bym ja miał jechać z moimi znajomymi to albo bym nie pojechał sam albo bym ją zabrał ze sobą... ale Ona najwyraźniej chce jechać sama :/

nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, choc mialem podobna i czulem sie okropnie. wiesz rozumiem jakis wyjazd z kumpelami na 2-3 dni, ale 2 tygodnie, zostawiajac ciebie samego? sorry... rozumiem ze ona by pojechala z kumpelami, gdybys ty rowniez mial gdzie pojechac, ale jak widac zostawila ciebie samego, odrzucila, kolezanki sa dla niej chyba wazniejsze. ona nie jest ciebie warta, moze zrob jej podobny numer z jakims wyjazdem z kumplami, niech sie poczuje tak samo... a tak apropo to chyba zmien dziewczyne albo z nia pogadaj.

Link to comment
Posted

Mój chłopak wyjeżdża za granicę, ale z rodzicami na 2 tygodnie :( . Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. :D I cóż mam powiedzieć? Jeśli chce to dlaczego nie? Kocham go i ufam mu, więc nie mam nic przeciwko (bynajmniej teraz może im bliżej wyjazdu będę zła). Zaufanie przede wszystkim. :D Ale nie zgodziła bym się nigdy na to, żeby pojechał ze znajomymi beze mnie. On mi i tak już nie pozwolił jechać na obóz z kumplami ze szkoły, mimo, że to w tym samym czasie. Ale ma racje. Ja bym też się nie zgodziła na jego wyjazd ze znajomymi samemu. Co innego to wakacje rodzinne :D

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Sanchez, skoro Twoja sytuacja ogólnie jest podobna (a oboje o tym wiemy, wnioskując po Twoich tematach), to jak możesz mu mówić, że ona nie jest jego warta, skoro sam nie chcesz przyjąć tego do wiadomości?

zasmucony1989, cóż, związek to nie więzienie - bądźmy szczerzy, ona ma prawo jechać. Chyba też powinieneś skombinować sobie jakiś wyjazd, by nie siedzieć bezczynnie i nie myśleć o tym bez przerwy.

Link to comment
Posted

czym sie przejmować nie jesteście po ślubie także każde z was może sobie gdzieś pojechać osobno 2 tygodniowa przerwa dobrze wam zrobi :twisted:

Link to comment
Posted

Z rodzicami - ok. Ale ze znajomymi bez Ciebie ? trochę nieswojo. Chyba, że związek przeżywa jakiś kryzys to taka przerwa mogłaby wyjść na dobre.

Link to comment
Posted

Co byś powiedział jak by Twoja luba/Twój luby zamierzał w przyszłe wakacje pojechać ze swoimi znajomymi na 2 tygodnie gdzieś za granice zostawiając Ciebie z Polsce...?

u mnie nie ma takiej mozliwosci ;)

mamy wspolnych znajomych, wiec jedziemy wszyscy razem.

pozdrawiam ;)

Link to comment
Posted

Myślę, że zgodziłabym się gdyby mu bardzo zależało, ale wszelkimi sposobami bym chciała go zatrzymać tutaj (i pewnie by mi się udało)

Link to comment
Posted

O ja pierdykam.

Przywiązać się sznurkiem, przyspawać albo przynamniej zamknąć w klatce. Jesteś mój/moja- młahahaha-podpisałeś/łaś cyrograf. Koniec z własnym życiem.

Co ja bede robił sam przez ten czas Jak bym ja miał jechać z moimi znajomymi to albo bym nie pojechał sam albo bym ją zabrał ze sobą... ale Ona najwyraźniej chce jechać sama

1. zamij się sobą.

2.Twój wybór. ale nie możesz komuś kazać, czy ograniczać w imie zabawiania Ciebie.

3. Ma do tego prawo. Tak samo Ty masz prawo zorganizowac coś sobie żeby fajnie jednak spędzić ten czas. Poza tym- jak dziewczyna wypocznie, wyplotkuje się, wybiega po świecie- wróci pełna energii i zapału by się zająć Twoją osobą.

Nie wiem, może krótko jesteście ze sobą i stąd to całe zaaferowanie- ale uwierz to nie koniec świata. To już chyba większym problemem z perspektywy jest partner wieszaący się u szyi( czy otwarcie, czy podstępem-jak koleżanka nade mną, czy tupiąc nóżką, czy płacząc w kącie, czy przewracając oczkami mówiąc "zrób jak chcesz, Misiaczku. przecież Ci niczego nie zabronie". ta-jasne).u-pier-dli-we. Nie- to nie jest słodkie/czułe/romantyczne i "bo-zyć-przez-2-tygodnie-bez-Ciebie-nie-moge" tylko strasznie frustrujące. dla obojga i tyle. I nic nie daje- ani dla jednego ani dla drugiego.Prócz tego szybko dodam że większe dylematy ludzie/partnerzy w związku mają niz wyjazd Króliczka/Misia na czternaście dni.

A może i Tobie kiedyś ułożą się plany tak że na horyzoncie pojawi się atrakcyjny wyjazd bez lubej ukochanej? 2 tygodnie to nie dużo- a jak to czasem pomaga przewietrzyć głowę..(i zeby nie było- w dobrym tych słów znaczeniu)

Link to comment
Posted

żaden masz problem.. nawet jakby chciała jechać i na miesiąc to co z tego, tak samo ma prawo jak i ty z kolegami gdzieś sobie wyruszyć.. i jak to samego, kolegów to ty nie masz.. i pomyśl sobie, jak fajne są spotkania po dłuższym czasie nie widzenia się hehe :devil: :devil: :devil:

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika1
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up