Jump to content

Jak znalezc motywacje?


Golf

Recommended Posts

Posted

Zastanawaielms ie czy ten temat umiescic w problemach czy w szkole, wybor padł na szkole..

nie wiem jak jest to u was czy sobie z tym radzicie czy nie, ale ja np kompletnie niemoge zabrac sie do nauki, nieraz nawet chcialbym sie pouczyc ale jakos nie moge.. mimo ze wiem ze musze sie nauczyc bo np mam sprawdzian a jednak olewam to bo wiem ze moge poprawic..

Jak sie zmotywowac, zorganizowac sobie czas na to?? macie jakies pomysly?

Link to comment
Posted

Pomyśl, że nie będziesz mógł poprawić sprawdzianu albo jak ktoś już powiedział pomyśl sobie jak będzie fajnie jak zdobędziesz dobrą ocenę i nie martw się też to mam wtedy najczęściej siadam sobie i myślę ze muszę odrobić lekcje i oddycham głęboko :? nie wiem czy Tobie się sprawdzi, ale mi pomaga :D

Link to comment
Posted

Wiecie ze ja tez tak mam? Olewam nauke i nic dobrego z tego nie mam. ;/

Link to comment
Posted

Mam ten sam problem... po prostu nie mogę i tyle ;/

Link to comment
Posted

to faktycznie pomogliscie :) , oj straszne to jest.. ale najgorsze ze nie umiem znalezc na to sposobu.. naprawde chce!.. ale mi sie nei chce :(

Link to comment
Posted

zastanów się... tez tak podchodziłam do sprawy i mój problem rozwiązali nauczyciele

- [J]a-kiedy mogę poprawić ten sprawdzian??

-[N]auczyciel- pod koniec półrocza bo ja nie mam zamiaru po tysiąc razy was wszystkich poprawiać...

no i pomogło.... zrobili mnie tak, że w ciągu TYGODNIA musiałam poprawić całe PÓ

Link to comment
Posted

Golf, ciężko, sama byłam leniwa w Twoim wieku, ale dopiero teraz żałuję. Zresztą, jestem na ostatnim roku studiów i tez nie potrafię zmotywować. Dzień przed egzaminem potrafię czyszczenie łazienki znaleźć bardziej 'potrzebnym' do życia :mrgreen:

Link to comment
Posted

Skończysz jak zdzichu z ulicy, będziesz kopał rowy, lub brał rente i chlał ile wleźe bo nie będziesz miał kasy na coś lepszego, a z dużo zeby zostać bezdomnym.Będziesz miał wiczxną depresje.Aczkolwiek może się zdarzy tak, żę zostaniesz natchniony i wyjedziesz do tajgi rosyjskiej i zostaniesz mysliwym i całkowicie samowystarczalnym. :wink:

Link to comment
Posted
Skończysz jak zdzichu z ulicy, będziesz kopał rowy, lub brał rente i chlał ile wleźe bo nie będziesz miał kasy na coś lepszego, a z dużo zeby zostać bezdomnym.Będziesz miał wiczxną depresje.Aczkolwiek może się zdarzy tak, żę zostaniesz natchniony i wyjedziesz do tajgi rosyjskiej i zostaniesz mysliwym i całkowicie samowystarczalnym. :wink:

hehe dobre :) nieno aż tak zle mam nadzieje ze nie bedzie :)

Golf, ciężko, sama byłam leniwa w Twoim wieku, ale dopiero teraz żałuję. Zresztą, jestem na ostatnim roku studiów i tez nie potrafię zmotywować. Dzień przed egzaminem potrafię czyszczenie łazienki znaleźć bardziej 'potrzebnym' do życia :mrgreen:

w moim wieku i chciałaś dodac, nadal :)

moje ambicje ograniczaja sie tylko do tego aby bez problemow przejsć z klasy do klasy i nie mieć zagrozen, a czy bede mial dop, dst, db vzy bdb to nie wiem czemu ale mało mnie to obchodzi.. :(

zrobiłam sobie plan dnia od tej godziny do tej godziny się uczę i kropka.... trzeba i koniec...

próbowałem, nie pomogło w moim przypadku. :(

na szczescie nie miałem problemow z zaliczeniem semestru wiec jeszcze mnie aż tak nauczyciele nie zmotywowali..

nie wymagam od siebie zeby miec pasek, czy niewiadomo co, poprostu zeby nie bac sie isc do szkoly i ze dostane z czegoś jedynke i bede musiał poprawiać

Link to comment
Posted

Ciężko tak zmotywować. Na jednego działa nuda, na innego perspektywa oblania semestru, tudzież skończenia, jak ŹDZICHU ....

Link to comment
Posted

Facet weź się w garść ;)

Nikt z Nas nie zna złotej metody, która sprawi, że w mig pobiegniesz do książek. Jeżeli chcesz -usiądziesz, jeżeli Ci nie zależy -znajdziesz milion `pilniejszych` spraw do załatwienia. Tylko nie zreflektuj się zbyt późno.

Link to comment
Posted
Facet weź się w garść ;)

Nikt z Nas nie zna złotej metody, która sprawi, że w mig pobiegniesz do książek. Jeżeli chcesz -usiądziesz, jeżeli Ci nie zależy -znajdziesz milion `pilniejszych` spraw do załatwienia. Tylko nie zreflektuj się zbyt późno.

ostro dosadnie.. ale prawda...

moje uznanie szacunku :)

Link to comment
Posted

Mój nauczyciel od WOSu z gimnazjum miał na to jeden tekst - "Nie chciało się nosić teczki, będziemy robić trumieneczki" :D Krótko i na temat.

Życie nie dało Ci jeszcze kopa, bo z tego co piszesz wynika że nigdy nie byłeś zagrożony czy coś w tym guście. Widocznie więc jesteś całkiem zdolny - chyba że masz takie szczęście. Ale może masz w sobie fajny potencjał, nie byłoby go dobrze wykorzystać?

Rusz tyłek (w przenośni), zmuś się do nauki i już. Możesz sobie wyznaczyć jakieś małe nagrody za określony czas spędzony nad notatkami i książkami. I spróbuj podejść do nauki chociaż czasem bez negatywnego nastawienia "to nudne, mam lepsze rzeczy do roboty, nie chce mi się". Po prostu zacznij czytać. A nuż Cię czasem coś zainteresuje i dopiero będzie niespodzianka ;d

Link to comment
Posted

ennostiel- dziekuje za mądre słowa:)

dobra znajoma powiedziala mi niedawno: zamiast słowa "musze" uzywaj zdania "jezeli chcę, to mogę".

czlowiek podswiadomie kiedy mowi sobie ze cos musi to mu si enie chce :(przynajmniej mnie) i złapałem sie na tym jak ja czesto uzywam tego słowa...

mnie osobiscie ta metoda zaczyna powoli pomagac,

Możesz sobie wyznaczyć jakieś małe nagrody za określony czas spędzony nad notatkami i książkami.

to też zaczyna działac :)

powoli, powoli małymi kroczkami i zaczyna iść wszystko w dobrym kierunku :)

Link to comment
Posted

Ja przyjąłem taktykę z klasy do klasy ;p. Uczę się tak by zdać, to co mi się przyda to się wykuję. Jedynie w maturalnej trzeba się przyłożyć - wiadomo studia TEGO NIE MOŻNA ZAWALIĆ.

Link to comment
Posted

Musisz sie na początku zmusić do nauki. Ja zawsze kłade wszystkie materiały na biurko i leżą przede mną jakiś czas, aż wkońcu przekonuje się do tego aby zacząć z nich korzystać...

Link to comment
  • 3 weeks later...
Guest Anonymous
Posted

Trzeba sieknac posta przed snem :) Mnie problem braku motywacji neka odkad pamietam. W tamtym roku dostalem kopa w dupe od pani z Anglika i pomimo ze umialem to za moje lenistwo i lanie na angielski musialem pisac egzamin poprawkowy. Bolalo mnie to jak cholera. Kurcze i nawet ten egzamin nie podzialal, aktualnie moja stytuacja w szkole jest nie do pozazdroszczenia, kazdy mowi ze jestem zdolny ale leniwy. Brak motywacji zwieksza sie z tym jak dorastam. Nie wiem czy jestem inny czy nie ale zdaje sobie sprawe ze dobre wyksztalcenie to w dzisiejszych czasach priorytet aby godnie zyc a pomimo tego dalej sie opiprzam i zamiast przynajmniej godzinke spedzic przy ksiazkach wole siedziec przed komputerem i gowno robic (doslownie). Poczytam moze wiecej takich tematow na forum i moze przynajmniej troszeczke rusze z miejsca, niektore rady powyzej zmusily mnie do przemyslenia: "Kurde przecierz to nic trudnego i dam rade!", lecz jesli wszystko szloby tak latwo to bym nie mial problemu z nauka. Tyle odemnie . Jak cos sie zmieni to napisze w temacie. Tymczasem ide spac bo jutro "Szkola" czeka i multum "ważnych" informacji :crazy:

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

Te mam z tym problem... jeszcze w tym roku egzamin mnie czeka..

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Na pewno jest osoba, której nie lubisz. Pomyśl sobie, że im więcej ty umiesz, tym mniej umie ona. Że jesteś lepszy, że to ją zniszczy :D ha ! zawsze działa :D

Link to comment
Posted

o Boziu też tak mam, czasem kompletnie nie mogę się skupić, nic a nic, w danej chwili pieprzy mnie cała nauka i nawet gdy mam na drugi dzień jakiś ważny sprawdzian mam to w nosie, wtedy siadam na kompa a przed sobą mam zeszyt i czytam go pisząc na forum wiem że żadna to nauka ale zawsze więcej się nauczę niż gdybym siedziałam przed monitorem bez tego zeszytu..

Link to comment
UwagaGryzę
Posted

Mam ten sam problem, ale dlatego, że ja nie umiem się uczyć.

Wszystko przez to, że w gimnazjum wystarczyło, żebym odrobiła zadanie domowe przed lekcją, albo raz przeczytała ostatni temat, żeby być przygotowaną. Na sprawdziany się nie uczyłam prawie wcale (tylko chemię zakuwałam) i zawsze miałam świetne oceny. A jak czegoś nie umiałam, to kombinowałam...

Np. kiedyś zasiadłam do sprawdzianu z historii, nie powtarzając nań kompletnie nic. Połowę napisałam, ale mi, oczywiście, zależało na lepszej ocenie, więc walnęłam na ostatniej stronie esej porównawczy Hitlera i Stalina, z moimi osobistymi, nieco dziwnymi, przemyśleniami... No i dostałam 6 ;D.

Teraz, kiedy trzeba się uczyć, ja się nie umiem zmusić...

No, ale trzeba.

Mi pomaga pisanie dokładnego planu:

Np., matematyka - zad. 5,6,7 str. 136, nauczyć się definicji str. 137, 138

geografia - temat 5, str. 210,

i tak dalej. I żeby sobie ułatwić uczenie się tego tematu z geografii, najpierw czytam go uważnie całego i kolorowym pisakiem zaznaczam najważniejsze informacje. Potem kilka razy czytam i próbuję zapamiętać.

Jak skończę coś odrabiać, wykreślam punkt z mojej listy, ciesząc się, że już mniej zostało mi do końca xD.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up