Jump to content

Religia kontra historia


Marion19

W co bardziej wierzysz :  

20 members have voted

  1. 1.

    • że jesteÅ?my od Adama i Ewy
      5
    • że jesteÅ?my od maÅ?p
      15


Recommended Posts

Posted

Założyła mten temat ponieważ od wielu miesięcy dołuje mnie jeden temat który zatytuowałam sobie "Religia kontra Historia". Nazwałam go sobie tak bo chodzi tu o religie i historie. A wiec dołuje mnie to że owszem jestem "katoliczką" ale jakostrudno mi uwieżyć że jakiś ludek stworzył sobie swiat a potem ulepił ludzika z gliny i z jego żebra zrobił drugiego ludzika, a przecież to nie jest udowodnione... nie ma podstaw... natomiast historia mówi że my wywodzimy się od MA

Link to comment
Posted

#1 Teoria ewolucji nie mówi o tym, że "człowiek pochodzi od małp", tylko o tym, że dzisiejsza forma człowieka pochodzi od wcześniejszej formy człowieka, która prawdopodobnie miała jakieś wspólne korzenie z małpami człekokształtnymi.

#2 Piszesz, że jesteś katoliczką, a jako katoliczka powinnaś wiedzieć, że Kościół katolicki nie interpretuje Księgi Rodzaju w sposób dosłowny.

#3: Małpa wzięła się z form niższych, a te formy niższe z jeszcze niższych, itd. najniższe są takie drobinki atomów, które doznały jakiejś reakcji chemicznej. Dokładnie nie wiem jakiej bo nie jestem biologiem.

#4: Zaznaczyłem odpowiedź "z Adama i Ewy", bo chociaż jest to pewna alegoria, to jednak bliżej jej do prawdy niż jakiejś "małpie". ;)

Link to comment
Posted

nie do końca sieze wszystkim zgadzam :P ale ot twoja wypowiedź i twoje zdanie :) Natomiast co do tego ze jestem katoliczką to właśnie że nie do końca bo ja wieze w to co mam podstawy a pozatym jeśli bóg naprawde istnieje to niech sięobjawi bo wtedy napewno wierzyć będę NA 1000 %. Niestety jestem typem cżłowieka który wierzy w to co zaobaczy :)

Link to comment
Posted

Wiara w namacalnego Boga to nie wiara w Boga, tylko w swoje zmysły.

Jestem ciekawy z czym się nie zgadzasz, możesz napisać? ;)

Link to comment
Posted

Małpy powstały z innych, mniej przystosowanych istot... tzw. ewolucja :P

i można by tak się w tym zagłębiać aż do organizmów jednokomórkowych...

Link to comment
Posted

Życzę miłej lektury :P

A co to da, że się udowodni, iż ludzie są z małpy. Wiecie jakoś nie bardzo mi się podoba to jak mówi się o początkach ludzi, a mianowicie:

Skoro Ada i Ewa byli pierwszymi ludzi (na razie jest ok) to stworzyli Kaina i Abla. Czyli jak było dalej? Adam jeszcze raz zapłodnił Ewą, czy Kain i Abel maczali w tym palce? Na razie w tej sytuacji mamy tylko jedną kobietę i 3 facetów. No, a jest jeszcze inna sprawa. Kiedy Kain zabił Abla to został namaszczony (nie wiedziałem jak mam tutaj napisać) piętnem Kainowym, żeby ludzie go nie zabijali, ale nie dali mu schronienia. I tutaj powstaje moje pytanie. Jacy ludzie? Skoro, Ewa i Adam byli pierwsi, a następni Kain i Abel to jak mogli powstać inni ludzie? Bóg stworzył następnych? A to drań paskudny! Przepraszam, ale to się nie trzyma kupy, ale za łóżmy, że Adam zrobił Ewie córkę to raczej nie uśmiecha mi się fakt, że albo Ada lub Kain (Abla już nie było) zapłodnił córkę/siostrę. To jest niemoralne i obrzydliwe.

Przepraszam, ale tak wskazują fakty, czyli jak chłopak całuje się z dziewczyną to automatycznie całuje się z własną siostrą?! Bleee, wychodzi, że wszyscy ludzie są bluźniercami. :D No to mamy kłopot ;p Grzesznikami jesteśmy, dlatego nie żyjemy w raju! :P

Dlatego bardziej przemawia do mnie to, że człowiek pochodzi od małpy. A jak postały małpy to już przedmówcy powiedzieli i nie będę się wypowiadał na ten temat, jak powstały małpy, bo skąd mam to wiedzieć?! A skąd wy wiecie, że istniał ktoś taki jak Adam i Ewa? A czemu nie Jaś i Małgosia, albo Nosikamyk i Kunegunda? Zresztą jest jeszcze inna sprawa. Mianowicie. Ludzie nie mogą pochodzić z tych samych osób, bo mamy różne rodzaje ludzi: czarni, biali i azjaci. Dziwne z dwóch rodzajów (założywszy, np. że Adam był biały, a Ewa czarna) powstały trzy :shock:

To tyle co chciałem napisać.

Link to comment
Posted

#1: Ludzkość pochodzi z Afryki: jeżeli założysz, że to co znajduje się w Księdze Rodzaju to dosłowny opis, to Adam i Ewa byli czarni, a na drodze ewolucji ich potomkowie przybrali różne kolory skóry w zależności gdzie się udali.

#2: Ale na szczęście Księgi Rodzaju nie należy interpretować dosłownie.

#3: Siostra jest córką twojej matki lub ojca, jeżeli córka twojej matki lub ojca nie jest twoją dziewczyną, to twoja dziewczyna nie jest twoją siostrą.

#4: Nie bluźnij.

I najważniejsze:

#5: Człowiek nie pochodzi od małpy. To zupełnie idiotyczny, niczym nie podparty pogląd ludzi, którzy nie mają pojęcia o teorii ewolucji (w życiu codziennym zajmują się tkactwem, szewstwem lub czymś podobnym), a naczytali się propagandowych pisemek jaśnie oświeconych obrońców wiary (którzy o ironio mają słabe pojęcie o Biblii). Człowiek nie pochodzi od małpy, natomiast ma z małpą wspólnego przodka.

Link to comment
Posted

Ehhh, te niektóre błędy. Nie chodziło mi o to, że pochodzi od małpy, ale że ma wspólne przodka. Moja wina, zwracam honor. Po porostu, chciałem już zakończyć tą pisaninę i wlazło mi to słowo na język i zapisałem.

W sprawie punktu 3. Wiesz, ale jakby tak na to patrzeć jak napisałem w moim poście powyżej to na to by wyszło. Gdyby na to patrzeć to by tak wyszło. No, ale nie napisałem, że tak jest, bo:

1. Nie mam dziewczyny :P

2. Siostry również :P

3. Człowiek na WSPÓLNEGO przodka z małpą. :D

A jeśli chodzi o punkt 4. Jestem ateistą i bluźnić nie bluźnie, gdyż nie obrażam tutaj ani Boga, ani innych osób świętych. Podaje tylko przykład, bo chciałbym tylko wiedzieć jakby to wyglądało, gdyby powstanie człowieka było prawdą z religii. Zresztą nie mogę bluźnić w coś w co nie wierzę :D Nie wierzę, ani w Boga, ani w Adama i Ewę, a już tym bardziej, że jak to napisałeś w punkcie 1, że moi przodkowie byli czarni. :D Najzwyczajniej w świecie nie chce mi się w to wierzyć i tyle :P

Link to comment
Posted

Religia "pogodziła" teorię Darwina z Biblią w taki sposób, że uznano to, że człowiek rozwijał się stopniowo od mały itd... a w momencie, kiedy osiągnął pewien poziom ewolucji, Bóg dał mu duszę, rozum i wolną wolę. Oczywiście każda teoria tak jak i ta ma swoje luki. A Biblii nie należy traktować dosłownie, ponieważ jest to jedno wielkie porównanie- dlatego też umiejętność rozumienia Pisma Świętego nie jest taka prosta ;)

Ze względu na to nie zagłosuję w Twojej sondzie, ponieważ brak tam właśnie tej odpowiedzi ;)

Link to comment
Posted

[quote name="

Link to comment
Posted

Na postawie wielu badań znaleziono tzw. biologiczną Ewę- może nie dosłowną, ale badając tysiące kobiet naukowcy wpadli na trop pierwszych ludzi. Wiadomo, ile około wzrostu miała Ewa, jakie miała włosy i oczy... piszesz "Tylko jakąś książką zwaną Biblią", a tak na prawdę nie wiesz chyba, że istnienie Jezusa też jest poparte historią i badaniami. Tylko kto, czy był Synem Bożym jest kwestią wiary. Więc na pewno Biblia to nie jest "jakaś książka", no, litości! To nie jest wymysł fantasy, tylko treść poparta badaniami i mająca wielką wartość historyczną...

Link to comment
Posted

do Saphir : no to niby na jakich badaniach ?

Link to comment
Posted

Ale dokładnie CO na jakich badaniach? Jest poparta Biblia? Na badaniach historyków. A wielu dokumentów nie-chrześcijańskich wynika, że istniały takie miejsca, osoby czy wydarzenia...

Link to comment
Posted
Natomiast co do tego ze jestem katoliczką to właśnie że nie do końca bo ja wieze w to co mam podstawy a pozatym jeśli bóg naprawde istnieje to niech sięobjawi bo wtedy napewno wierzyć będę NA 1000 %. Niestety jestem typem cżłowieka który wierzy w to co zaobaczy

"błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli" - dalej twierdzisz że jesteś katoliczką ? ktoś kto naprawdę wierzy w Boga nie potrzebuje do tego podstaw materianych.

Link to comment
Posted

no to w takim razie nie jestem ob jak mam wierzyć w coś co nie istnieje ?

Link to comment
Posted
bo

Hmm następnym razem nie "pisz" na siłę bo będzie ost // amcia

Link to comment
Posted
no to w takim razie nie jestem ob jak mam wierzyć w coś co nie istnieje ?

Przedstaw mi chociaż jeden argument że nie istnieje

Link to comment
Posted

No właśnie... przepraszam, może się mylę, ale dla mnie ta wypowiedź, "jak mam wierzyć w coś, co nie istnieje"- jest bez sensu. Właśnie chyba świadczy o tym, że nie wierzysz. A argumentów na to, że Bóg nie istnieje chyba nie ma... są tylko własne przypuszczenia i przemyślenia.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Wiara nie ma opierać się na wiedzy, bo nie byłaby wiarą.

Link to comment
Posted
Wiara nie ma opierać się na wiedzy, bo nie byłaby wiarą.

dokładnie ;)

Link to comment
Posted
Co do punktu 5 piszesz "To zupełnie idiotyczny, niczym nie podparty..." a owszem podparty ! Jakbyś nie wiedział to jest to oparte na wieloletnich badaniach kosci itd. itp.
Droga koleżanko, jestem bardzo ciekawy z jakich badań wynika, że człowiek pochodzi od małpy. Byłby to przełom na skalę światową w postrzeganiu przez nas zmienności gatunkowej.

pozatym tak jak napisał ten ktoś pod twojąwypowiedzia czy tam nad (nie pamietam jak mu tam xD)jak to jest mozliwe że mam czarnych, białych, zółtych, pomarańczonych czy tam czerwonych ? co farbua małe dzieci ? a moze nie czkeaj wiem Adam był biało czarny a ewa czerwono żółta i tak powstsali biali, murzyni, chińczycy i indianie !
Wyobraź sobie, że jest coś takiego jak ewolucja. Gdy dajmy na to przez kilka tysięcy lat grzeje na ciebie piekielnie gorące słońce to w końcu twoja skóra przybiera ciemniejszy kolor* (na skutek zawartości melaniny, która chroni przed słońcem). Natomiast gdy słonko mniej grzeje to na drodze ewolucji kolor skóry staje się jaśniejszy**.

Zasada takiego doboru cech by żyło nam się lepiej jest fascynująca i dotyczy nawet tak wydawałoby się mało istotnej rzeczy jak kolor skóry. To dzięki temu mamy kciuki (ciężko jadłoby się schabowe bez niego), a aborygeni mają szerokie, zgrubiałe noski (ach, to palące słońce!)

a pozatym ty taki swięty ze tego adama i ewe tak popierasz ? :twisted:
Nie jestem święty, tylko wierzący, no ale chyba o nonkonformizmie to nie słyszałaś, prawda (ty: musi być święty skoro wierzy w takie rzeczy. ja: wierzę w takie rzeczy chociaż nie jest to proste)?

Jeszcze raz, bo widzę nie dotarło. Nie twierdzę, że wydarzenia opisane w Księdze Rodzaju to niezaprzeczalny fakt. Twierdzę, że ma ona znaczenie czysto symboliczne i prawdopodobnie omawia zdarzenie, które nie miało miejsca, lub jest interpretacją zdarzenia o innym przebiegu. NATOMIAST: twierdzę również, że pogląd jakoby "człowiek pochodził od małpy" jest całkowitą bzdurą. Bo czy Darwin tak twierdził? NIE! Czy tego uczy nas teoria ewolucji? Również NIE! Więc o czym my właściwie mówimy? Pomieszanie z poplątaniem, wywody wiejskiego filozofa-biologa. Słowem: żenada.

* - "Jestem skórą człowieka. Strasznie skwierczę i się męczę. Niech mi ktoś pomoże. Może pani? Pan? Ratunku! Ewolucja!!!" Ewolucja przybywa z pomocą i oto człowiek staje się czarny.

** - Jednak ze względu na swoje zamiłowanie do podróżowania człowiek postanawia udać się gdzieś dalej, gdzie może sobie połowić ryby, zjeść frytki i pooglądać telenowele. Idzie do Europy i nagle jego skóra się odzywa: "Ojej, słońce już tak pierońsko nie pali! Już nie chce być czarna! Proszę!" No i skóra pojaśniała. Uff.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
Przedstaw mi chociaż jeden argument że nie istnieje

Link to comment
Posted

(p=>q) <=> (~q=>~p)

Mexterowi chodziło raczej o to, że w odniesieniu do Boga nie można żądać dowodów na jego istnienie czy też nieistnienie bo takiej wiedzy człowiek osiągnąć nie może. W związku z tym zaprzeczenie istnienia Boga jak i niezaprzeczenie jest równie niepoprawne w tych dwóch przypadkach. Nie można tego stwierdzić.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Idąc dalej tym rozumowaniem:

Skoro Bóg nie daje takich oznak istnienia, które jesteśmy w stanie zrozumieć, to znaczy, że nie chce, abyśmy stwierdzali jego istnienie. Skoro Bóg jest tym wyższym absolutem, którego istnienia my, ludzie, jako niższa kategoria nie możemy stwierdzić, to zapewne jest to powodowane równie niemożliwymi przez nas do ogarnięcia powodami, a skoro Bóg stoi ponad ludźmi określmy to jako "dobro człowieka". Sam Bóg zatem naprowadza nas raczej na pogląd, który uznaje jego nieistnienie.

Natomiast jeśli sam człowiek założy, że Boga nie ma, nie będzie błędny w swym założeniu, bo skoro nie ma dowodów na jego istnienie, które mógłby ogarnąć może śmiało, na swój ludzki rozum, jako że jest tylko człowiekiem, stwierdzić, iż Boga nie ma.

Link to comment
Posted
Skoro Bóg nie daje takich oznak istnienia, które jesteśmy w stanie zrozumieć, to znaczy, że nie chce, abyśmy stwierdzali jego istnienie.
Działanie może być zamierzone lub nie (działanie nie świadczy o intencji), więc twój wniosek jest nieuzasadniony.

Natomiast jeśli sam człowiek założy, że Boga nie ma, nie będzie błędny w swym założeniu, bo skoro nie ma dowodów na jego istnienie, które mógłby ogarnąć może śmiało, na swój ludzki rozum, jako że jest tylko człowiekiem, stwierdzić, iż Boga nie ma
Tak, przy pewnych założeniach jest to wniosek poprawny.
Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up