Jump to content

Rodzice uciekają z domu


mała czarna

Recommended Posts

Posted

Gdzie i czy w ogóle wasi rodzice jadą, jak uciekają z domu?

Nawet nasi rodzice miewają gorsze dni, kiedy zwyczajnie chcą pobyć sami i wypocząć.

Gdzie wtedy jadą?

Co robią?

Jadą tam sami?

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

Link to comment
IfTomorrowNeverComes
Posted

moja mum nigdy tak nie zrobiła :shock:

Link to comment
Posted
Gdzie i czy w ogóle wasi rodzice jadą, jak uciekają z domu?

Tyczy się taty. Mama raczej nie ucieka.

Gdzie wtedy jadą?

Kto to wie.

Co robią?

Co robią ? Piją.

Jadą tam sami?

Idą sami. Ale prędzej czy później lądują w towarzystwie.

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

Szczezre to nie spotkałam sie jeszcze z taka sytuacją, że rodzic wychodzi z domu trzaskąjąc drzwiami i mówiąc mi, ze to z mojej winy. Przewaznie są to problemy w pracy lub kłótnie miedzy obojgiem rodziców.

Link to comment
Posted

Ech...

No ja właśnie ostatnio usłyszałam od mamy, że ciągle ktoś czegoś od niej chce i że musi odpocząć. Wyjechać najlepiej, ale najchętniej w naszym własnym domu spędziłaby chociaż parę dni zupełnie sama, w ciszy i spokoju, nie nękana przez ludzi ani bezpośrednio, ani telefonicznie, święty spokój i już. Ja za to usłyszałam, że jak przyjadę to ciągle czegoś chcę, daję jej kolejne zajęcia i tak dalej... fatalne uczucie, szczerze mówiąc. Chociaż i rozumiem, bo przemęczona jest i tyle. Jak nie praca, to milion zajęć organizowanych jej przez rodzinkę albo przez nią samą - domem, dziadkami, kotem trzeba się zajmować. Ale zrozumienie nie zmienia faktu, że takie slowa bolą.

Chyba jednym z problemów mojej akurat mamy jest to, że nie ucieka nigdzie. Bo chyba nie ma odwagi się tak odciąć, a przecież mogłaby to zrobić zupełnie pokojowo i bez szarpaniny, wyjechać na parę dni nad morze czy do jakiegoś spa, sama albo z przyjaciółką... mam nadzieję, że się w końcu na coś takiego zdobędzie, dla własnego dobra.

Link to comment
Posted

heh ciekawy problem ale luudzie.... pomyslcie:) a wy nie chcecie odpocząć os "starych"... haha wolna chata... pełen luzik. Nie będzie słów zrób to zrób tamto;/

ja tam bym się cieszył jak bym miał taką sytuacje w rodzinie ale nie chodzi dosłownie o to żeby wychodziła i mówiła " musze odpocząć o Ciebie" tylko nie wiem gdzies z ojcem uciec od rzeczywistości od codziennego stresu^^

jeej u mnie tak nie ma;/ starzy siedzą w domu i nie myślą o jakim kolwiek iściu gdzies kawiarnia czy nie wiem wycieczka gdzieś... a jak już to całą rodziną;/ :ble:

ennostiel zgadzam się z Tobą^^

może wyjechać do spa czy gdzieś i odstawić domowe probleeemy;/ bo cierpi ona i reszta domowników:(

i tez najgorszy jest motyw że raz nie może pomyśłeć zadbac o siebie bo martwi sie losem pozostałych członków rodziny^^;/

nie pisz posta pod postem. chcesz coś dodać- edytuj. tym razem poprawiam.-myst

Link to comment
Posted

W życiu nie miałam takiej sytuacji. Nie wiem tak naprawde dlaczego- chodzi o trójkąt- ja, matka, siostra. Kłótnia- nie ma z niej nigdy ucieczki. Choc bysmy sie mialy zaszarpać, zawrzeszczeć, naplakać, nawściekać, nagadać i namilczeć. Choćbyśmy mialy paść ze sfrustrowania. Nie ma wyjscia do innego pokoju, nie ma wyjscia z domu, o wyjezdzie nie mówiąc w ogóle. Ja uważam to za conajmniej niezdrowe- jednak moje nieśmiałe próby wprowadzenia zasady uspokojenia się na osobności zostały odparte bardzo mocnym sprzeciwem. Bardzo. Nie wiem tak naprawde dlaczego- w imię szacunku dla rozmówcy, nie uciekania od problemu, pozoru bliskości której przerwac nie wolno? nie wiem.

Inne problemy- matka jakoś kurczowo trzyma się tego domu. nie wiem..

Ojciec, facet matki, moi znajomi- dla nich to normalne- trzeba odetchnąć. (chociaż dwaj wymienieni mężczyźni moje matki to i tak inna bajka- oddychali dodatkowo z butelką w reku ale to już w zasadzie dygresja. jeden wiecznie w pracy drugi na mazurach).

U mnie w domu(między naszą trójką) jest hermetyczne pudło.

Sama chętnie wysłałabym nie raz matke na wakacje. Nie takie zwyczajne letnie tylko takie które zwalniają glowę z obowiązków, emocji.

jej ucieczką jest zamknięcie się na drzemkę w pokoju. Plus jej sposób na spokój(zwłaszcza od obowiazków i presji zawodowej)- to tylko moja teoria ale mysle ze cos ma w sobie- choroby. Jak się całe dnie leży pod koldrą.. moze tam jst bezpieczniej?

cos jakis zbyt wylewny mi wyszedł ten post.

Link to comment
Posted

szczery nie wylewny:) a o to tu chodzi^^ :D

Link to comment
Posted

Moi rzadko uciekają, bo można powiedzieć iż przy mnie wykształciły się u nich dodatkowe wiązania nerwów, które tak łatwo nie pękają :wink: Jeśli już to są to wakacje, często takie niezapowiedziane typu "last minute", wtedy oni mają spokój na 2tygonie-problem się robi gdy np 3 razy pod rząd jadą na takie "wakacje", wtedy to podejrzane jest i trzeba reagować. Tylko nie wiem na ile można nazwać to ucieczką, w końcu każdy ma prawo do wakacji, może to dziwne, ale od rodziny też trzeba czasem odpocząć, chociaż by po to aby wzmocniły się więzy.

Kilkakrotnie moje uszy miały okazje usłyszeć wyznanie iż rodzice mają mnie dość i woleli by gdybym się nie narodził, ale nie dziwię im się-wyobraźcie sobie dzieciaka, który bez słowa znika na kilka dni z domu, bo miał ochotę zrobić sobie pieszy maraton ze znajomym? Bądź dzieciaka dającego sobie w żyłę(ehh.. wstydliwy temat, ale jakoś za sprawą tego forum łatwiej mi przychodzi o tym pisać i nabieram do tego mojego idiotyzmu zachowawczego, potrzebnego mi dystansu).

Jak się czuję po takim wyznaniu? Ciężko mi, dzwonie po taksówkę i jadę do Dziewczyny, ale tak jak już wspomniałem to nie ich wina, tylko moja i co więcej mocno sobie zapracowałem na takie słowa.

Link to comment
Posted

Nie, moi rodzice nigdy nie uciekali xD Najczęściej to ja chcę uciec od nich.

Link to comment
Posted
czy w ogóle wasi rodzice jadą, jak uciekają z domu?

Nie.

Moi duszą się w domu, nawet jak atmosfera jest nie do zniesienia. Ewentualnie tata gdzieś wsiąka i tak naprawdę nikt nie wie gdzie się podziewa. Mama zawsze jest w domu. Nie rozumiem jej- czasem ciągle narzeka że:

ciągle ktoś czegoś od niej chce i że musi odpocząć

Plus to, że to ona zawsze musi posprzątać, pozmywać itp. A to nieprawda. Bo jak naczynia poleżą w zlewie 5 minut dłużej to nic się nie stanie, a 5min to akurat czas żebym się za to zabrała. Ona musi mieć wszystko "na wczoraj" w dodatku "na błysk" i nie ma miejsca na sprzeczanie się. A później to ja zawsze wychodzę na tą złą :/

A co do ucieczek- szkoda że tego nie praktykują. Nie miałabym nic przeciwko ich 'ucieczkom' ode mnie ;)

Najczęściej ja uciekam od nich. Idę "gdzieś".

Link to comment
Posted

Jeśli chodzi o mój dom, to jedna połowa rodziców ucieka, ale zawsze wraca niczym syn marnotrawny, a druga może i by chciała, ale wie, że na niej spoczywa cały ten majdanek.

Ojciec często ucieka w świat własnych myśli, aby je spotęgować często używa wspomagaczy(%). Raz na jakiś czas postanawia odejść, bo czuje, ze robi coś nie tak. Ale zawsze wraca, zawsze jest przyjmowany.

Mamie przydałaby się ucieczka, chcociazby na te dwa dni beztroski. Ale nie - wychodzi z założenia, że ktoś musi przecież trzymać dom, aby mniej więcej było, bo na druga połówkę nie ma co liczyć.

Mam mały kontakt z rodzicami... Teraz zrobiło mi się cholernie głupio, bo nawet nie wiem, gdzie moja mama ucieka myślami... W moich oczach zawsze była babą z jajami, ale tak parę lat widzę, ile ten wizerunek kosztuje, ile musi się nabiegać, nazałatwiać, z ilu rzeczy zrezygnować, aby nam było dobrze... Ojciec nie przejmuje się niczym.

No, mała czarna... Fajny temat na wyżalenie się. Ale nie będe tego robić. Not yet.

Link to comment
Posted
Gdzie i czy w ogóle wasi rodzice jadą, jak uciekają z domu?

rzadko się zdarza, ale najczęściej to do pracy po godzinach

Co robią?

niewiem... odpoczywają o_O

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

nie słyszałem nigdy wprost że chcą ode mnie odpocząć, jedynie tyle że 'muszą jechać do firmy'.. Co wtedy czuję? takie dziwne uczucie że znów coś schrzaniłem..

Link to comment
Posted

Mój kolega miał straszny problem z rodzicami właśnie. Gość ma dwójkę rodzeństwa, lat 2 i 4, sam miał wtedy 14 lat. I przez trzy miesiące musiał sam się nimi zajmować, zawalił szkołę z tego powodu i znalazł na skraju załamania psychicznego.

W zasadzie dla osoby nie mającej pojęcia o jego tragedii, rzecz może wydać się zabawna. Bo jego matka postanowiła wyjechać, kiedy ojciec był w pracy i powiedziała, że jej mąż ma się zająć dzieciakami i że wyjeżdża na długo. Ojciec zaś, gdy wrócił z pracy, od razu się zdenerwował, że matki nie ma w domu, i że kiedy "wróci z pogadanki z koleżanką, niech już się nie wysila z obiadem, bo mam dość i wyjeżdżam na parę miesięcy". Nie chciał nawet słuchać mojego kolegi. Ojciec myślał, że matka została w domu, a matka - że ojciec.

Po ich powrocie koledze się jeszcze dostało od "kochających" rodziców za to, że zawalił rok...

Link to comment
Posted

Sir Gordon, co to za ludzie?! XD

Nigdy mi nie powiedzieli, że chcą ode mnie odpocząć. Nigdy nie pokłócili się tak, żeby tata gdzieś wychodził nie wiadomo gdzie.

A ogólnie odpoczywają... W pracy :P

Link to comment
Posted

moi nie wyjeżdżają....są jacyś dziwni

Link to comment
Posted
Gdzie i czy w ogóle wasi rodzice jadą, jak uciekają z domu?

Ojciec do pracy po godzinach, mama do przyjaciół, czasem wyciągała mnie na jakiś koncert.

Co robią?

Co do ojca, to trzeba by się go zapytać, ew. jego sekretarki :P

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

Tak to mi jeszcze nie powiedzieli.

Link to comment
Posted

U mnie raczej nie było takich wyjazdów! Nie uciekali a razem to juz w ogole.

Link to comment
Posted

Shunra - no niby normalna rodzina. Tak to wygląda z zewnątrz.

Link to comment
Posted

Z tym trzaskaniem drzwiami itd zastosowałam małą hiperbolizację, zeby nie było. Aż tak nie usłyszalłam ;]

Tata ucieka różnie. Zazwyczaj na żagle. Robi dokładnie to, co kocha. Mama ucieka znacznie bliżej. Na spacer, z psem.

Nie wazne gdzie, jeśli wiem, ze to przeze mnie, czuję się podle.

Link to comment
Posted

Miałam raz taką sytuację.

Gdzie wtedy jadą?

Mama pojechała do babci.

Co robią?

Yyy, gadała z babcią? Tak, to najbardziej prawdopodobna opcja.

Jadą tam sami?

Taa. Pojechała sama.

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

Niemiło. Aczkolwiek nie mam w zwyczaju przejmować się tym, co mówią do mnie rodzicie. ;P

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Mleczarnio, świetny temat.

Moi nigdy nie uciekli jeszcze w ten sposób.

Mama jest uwiązana w domu, chociaż jej najmłodszemu dziecku (czyli mnie 8)) niedługo strzeli 19-tka, średnie ma męża i dziecko, a najstarsze buduje nowe życie w Anglii. Ona po prostu NIE LUBI wychodzić. Nawet, gdy jest tym wszystkim już zmęczona (a niewątpliwie jest). W razie kłótni z którymś z domowników po prostu siedzi w kuchni lub w swojej sypialni. Dusi wszystko w sobie. Tylko raz wybuchła i rozpłakała się przede mną. Ale byłam wtedy zbyt młoda, by umieć jej pomóc.

Tata? Cały dzień w pracy. Zabiegany, zalatany, rodzina najważniejsza. O sobie myśli w ostatniej kolejności, jeśli w ogóle. Cholernie dobry człowiek, spokojny, nigdy się nie skarży, także dusi wszystko w sobie. Wychodzi rano, wraca wieczorem... Myślę, że wyładowuje wszystko w pracy. Nigdzie nie chodzi, chyba że z mamą spotykają się ze wspólnymi znajomymi.

I wreszcie jak wy się czujecie, kiedy wasz rodzic mówi wam, ze to właśnie od WAS musi odpocząć, bo ma dość i zatrzaskuje za sobą drzwi?

Nigdy mi tak nie powiedzieli, nie zachowali się. Zresztą, ja nie spędzam z nimi dużo czasu. Niby żyjemy w tym samym domu, a tak naprawdę każdy ma swój świat...

I teraz to mi się chce płakać.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

w takiej sytaucji.. wywalają mnie z domu i wyprowadzam się do siostry. Nie ma źle ;) jest gdzie uciec ;) :]

Link to comment
Posted

Nigdy nie mialam takiej sytuacji ...

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Tato czasem wychodzi albo z mamą albo sam do kuzynów. Sam nigdzie nie idzie nie wiem dlaczego ale poprostu taki jest.

Mama natomiast raz pamiętam wyszła, trzaskając drzwiami. Wiem, że było jej to potrzebne. A tak to nigdy, przeważnie przychodzi do mnie i rozmawiamy.

Nigdy mi nie powiedzieli, że coś jest przeze mnie.

Jak już coś się dzieje, to ja poprostu wychodzę.

Link to comment
Posted

Dla mojej rodzicielki ucieczką jest po prostu praca,dlatego żadne spektakularne akcje się nie zdażają.Natomiast ojciec odcina się od wszystkiego w najbardziej tchórzliwy sposób czyli topiąc problemy w alkoholu.

Co do ostatniego pytania - wiadomo,że nie czuję się z tym fajnie,ale przyzwyczajenie robi swoje.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    474 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up