psychol

Książka, którą aktualnie czytasz

6290 postów w tym temacie

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 17.10.2017 at 12:25, filmowy12 napisał:

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Zawód: powieściopisarz" Murakamiego. Czas przestać się oszukiwać, że nie lubię jego literatury. W końcu jest lekkostrawny i nie daje o sobie zapomnieć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 19.10.2017 at 17:08, cherryPie napisał:

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

Bardzo polecam, kupiłam "Ludzi na drzewach" zaraz po tym, jak skończyłam "Małe życie". Tematyka zupełnie inna, ale to nadal rozważania nad człowiekiem. Uważam, że jak na debiut - świetna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 3.12.2017 at 19:50, Ewa121 napisał:

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

Przeczytałam to w dwa dni od premiery, po prsotu pożarłam, totalnie nie mogłam się oderwać. Dawno tak nie miałam... Ale ten główny boahater Oliver przez , że niby taki szary przeciętny, jest mi bliski bardzo, choc niby nie mam zupełnie takich problemów jak  on - mówię o kwestiach rodzinnych. Jego elacja z pozostałymi bohaterami, uczucie do seksownej Meredith... To było takie sugestywne, czułam to napięcie między nimi w lędźwiach :P I te głupie momenty... Zginął jej chłopak, nie wypada, a jednak potrzebujesz kogoś bliskiego własnie teraz tak mocno...! Rewelacja. A zakończenie - mi odbierało dech i wycisnęło łzy. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie porzuciłam "Lata powyżej zera", bo to słabo napisane scenki rodzajowe z ciągłym odhaczaniem kolejnych charakterystycznych elementów ówczesnej dekady. Spodziewałam się jakiegokolwiek studium pokoleniowego, co sugeruje choćby cytat z okładki ("To głośny pokoleniowy manifest (...)"), tymczasem doczekałam się nieinteresującego zapisu wspomnień bez szczególnej refleksji.

Może "Całe Życie" Seethalera okaże się lepsze.

CaleZycie.jpg

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Obecnie czytam sobie Lilith autorstwa Olgi Rudnickiej. Póki co przyjemnie się czyta, jestem dopiero na początku, ale czuję, że książka jest warta zagłębienia się w treści, o których w niej mowa. Mianowicie pojawiają się wiccańskie wątki, absolutnie fenomenalnie opisane w dialogach postaci. I nie tylko. W Lilith odnajduję coś na kształt mistycyzmu, a ponieważ uwielbiam powieści kryminalne dotyczące małych społeczności, kupiła mnie całkowicie i bez mrugnięcia okiem! 

 

Generalnie, polecam Rudnicką. Pisze tak... swojsko. Nie używa nie wiadomo jak trudnych słów i nie tworzy bohaterów zbytnio skomplikowanych. Pisze o zwykłych ludziach, którzy stykają się z niezwykłymi problemami, nierzadko musząc przewrócić swoje życie o 180 stopni. Zdaje się zresztą, że Rudnicka miała tylko 22 lata, kiedy napisała Lilith, a więc widać w niej świeżość i współczesność, ale nie dominuje ona nad całością opowiadanej historii.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz