psychol

Książka, którą aktualnie czytasz

6327 postów w tym temacie

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 17.10.2017 at 12:25, filmowy12 napisał:

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Zawód: powieściopisarz" Murakamiego. Czas przestać się oszukiwać, że nie lubię jego literatury. W końcu jest lekkostrawny i nie daje o sobie zapomnieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 19.10.2017 at 17:08, cherryPie napisał:

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

Bardzo polecam, kupiłam "Ludzi na drzewach" zaraz po tym, jak skończyłam "Małe życie". Tematyka zupełnie inna, ale to nadal rozważania nad człowiekiem. Uważam, że jak na debiut - świetna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 3.12.2017 at 19:50, Ewa121 napisał:

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

Przeczytałam to w dwa dni od premiery, po prsotu pożarłam, totalnie nie mogłam się oderwać. Dawno tak nie miałam... Ale ten główny boahater Oliver przez , że niby taki szary przeciętny, jest mi bliski bardzo, choc niby nie mam zupełnie takich problemów jak  on - mówię o kwestiach rodzinnych. Jego elacja z pozostałymi bohaterami, uczucie do seksownej Meredith... To było takie sugestywne, czułam to napięcie między nimi w lędźwiach :P I te głupie momenty... Zginął jej chłopak, nie wypada, a jednak potrzebujesz kogoś bliskiego własnie teraz tak mocno...! Rewelacja. A zakończenie - mi odbierało dech i wycisnęło łzy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Właśnie porzuciłam "Lata powyżej zera", bo to słabo napisane scenki rodzajowe z ciągłym odhaczaniem kolejnych charakterystycznych elementów ówczesnej dekady. Spodziewałam się jakiegokolwiek studium pokoleniowego, co sugeruje choćby cytat z okładki ("To głośny pokoleniowy manifest (...)"), tymczasem doczekałam się nieinteresującego zapisu wspomnień bez szczególnej refleksji.

Może "Całe Życie" Seethalera okaże się lepsze.

CaleZycie.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Obecnie czytam sobie Lilith autorstwa Olgi Rudnickiej. Póki co przyjemnie się czyta, jestem dopiero na początku, ale czuję, że książka jest warta zagłębienia się w treści, o których w niej mowa. Mianowicie pojawiają się wiccańskie wątki, absolutnie fenomenalnie opisane w dialogach postaci. I nie tylko. W Lilith odnajduję coś na kształt mistycyzmu, a ponieważ uwielbiam powieści kryminalne dotyczące małych społeczności, kupiła mnie całkowicie i bez mrugnięcia okiem! 

 

Generalnie, polecam Rudnicką. Pisze tak... swojsko. Nie używa nie wiadomo jak trudnych słów i nie tworzy bohaterów zbytnio skomplikowanych. Pisze o zwykłych ludziach, którzy stykają się z niezwykłymi problemami, nierzadko musząc przewrócić swoje życie o 180 stopni. Zdaje się zresztą, że Rudnicka miała tylko 22 lata, kiedy napisała Lilith, a więc widać w niej świeżość i współczesność, ale nie dominuje ona nad całością opowiadanej historii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

tochman_eli_eli.jpg

Tru Manila, czyli co naprawdę warto wiedzieć o Filipinach (zamiast tej smutnej informacji o wysokości nagrody za zabicie człowieka).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Upiorny legat", "Mądrość psychopatów" oraz "Psychologia społeczna. Serce i umysł", wszystko bardzo przyjemne, chociaż przy tym ostatnim musiałam poważnie uruchomić myślenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zaczynam "czytać" :D  Nie ukrywam, że w tej pozycji pokładam ogromne nadzieje na rozwój, jakiego potrzebuję :D 

Znalezione obrazy dla zapytania Excel 2016 Biblia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 17.06.2018 at 17:34, Kimko napisał:

"Hate" Alan Gibbons kończę. Nawet do książki powstał całkiem zgrabny trailer - 

 

Zapowiedzi nie widzialam wczesniej- ale jest tak samo mocna jak ksiazka.

A ksiazke polecam, swietna, choc sam temat  hejtu, ktory widac na kazdym kroku- trudny. Niestety konczy sie mordestwem mlodej dziewczyny. Ksiazka  na pewno daje do myslenia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).