psychol

Książka, którą aktualnie czytasz

6325 postów w tym temacie

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 17.10.2017 at 12:25, filmowy12 napisał:

Obecnie czytam na książkę "Ludzie na drzewach", której autorką jest  Hanya Yanagihara. Wcześniej zasłynęła dzięki "Małemu życiu", lecz moim zdaniem aktualna powieść jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Autorka porusza wiele ciężkich spraw, pojawiają się oskarżenia, m.in. molestowanie seksualne. To lektura bardzo fascynująca, a momentami bardzo bulwersująca

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Zawód: powieściopisarz" Murakamiego. Czas przestać się oszukiwać, że nie lubię jego literatury. W końcu jest lekkostrawny i nie daje o sobie zapomnieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 19.10.2017 at 17:08, cherryPie napisał:

Tak naprawdę to debiut autorki, tylko książka wyszła dopiero teraz, z tego co czytałam to pracowała nad nią bardzo długo. Ja dopiero zamówiłam, czekam aż przyjdzie i wreszcie jakas dobrą lekturę przeczytam ;) Ostatnio Tulipanową gorączkę, niezła, ale bez szalu ;)

Bardzo polecam, kupiłam "Ludzi na drzewach" zaraz po tym, jak skończyłam "Małe życie". Tematyka zupełnie inna, ale to nadal rozważania nad człowiekiem. Uważam, że jak na debiut - świetna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 3.12.2017 at 19:50, Ewa121 napisał:

Co do "Ludzi na drzewach", o których był temat - czytałam. Sensowna.

Teraz czytam "Teatr Złoczyńców" - póki co jestem zauroczona. Są emocje, jest akcja, są tajemnice! Tak jak w dobrym kryminale ma być. Chociaż ten ma sporo psychologii poza samymi wątkami akcji.

Przeczytałam to w dwa dni od premiery, po prsotu pożarłam, totalnie nie mogłam się oderwać. Dawno tak nie miałam... Ale ten główny boahater Oliver przez , że niby taki szary przeciętny, jest mi bliski bardzo, choc niby nie mam zupełnie takich problemów jak  on - mówię o kwestiach rodzinnych. Jego elacja z pozostałymi bohaterami, uczucie do seksownej Meredith... To było takie sugestywne, czułam to napięcie między nimi w lędźwiach :P I te głupie momenty... Zginął jej chłopak, nie wypada, a jednak potrzebujesz kogoś bliskiego własnie teraz tak mocno...! Rewelacja. A zakończenie - mi odbierało dech i wycisnęło łzy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Właśnie porzuciłam "Lata powyżej zera", bo to słabo napisane scenki rodzajowe z ciągłym odhaczaniem kolejnych charakterystycznych elementów ówczesnej dekady. Spodziewałam się jakiegokolwiek studium pokoleniowego, co sugeruje choćby cytat z okładki ("To głośny pokoleniowy manifest (...)"), tymczasem doczekałam się nieinteresującego zapisu wspomnień bez szczególnej refleksji.

Może "Całe Życie" Seethalera okaże się lepsze.

CaleZycie.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Obecnie czytam sobie Lilith autorstwa Olgi Rudnickiej. Póki co przyjemnie się czyta, jestem dopiero na początku, ale czuję, że książka jest warta zagłębienia się w treści, o których w niej mowa. Mianowicie pojawiają się wiccańskie wątki, absolutnie fenomenalnie opisane w dialogach postaci. I nie tylko. W Lilith odnajduję coś na kształt mistycyzmu, a ponieważ uwielbiam powieści kryminalne dotyczące małych społeczności, kupiła mnie całkowicie i bez mrugnięcia okiem! 

 

Generalnie, polecam Rudnicką. Pisze tak... swojsko. Nie używa nie wiadomo jak trudnych słów i nie tworzy bohaterów zbytnio skomplikowanych. Pisze o zwykłych ludziach, którzy stykają się z niezwykłymi problemami, nierzadko musząc przewrócić swoje życie o 180 stopni. Zdaje się zresztą, że Rudnicka miała tylko 22 lata, kiedy napisała Lilith, a więc widać w niej świeżość i współczesność, ale nie dominuje ona nad całością opowiadanej historii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

tochman_eli_eli.jpg

Tru Manila, czyli co naprawdę warto wiedzieć o Filipinach (zamiast tej smutnej informacji o wysokości nagrody za zabicie człowieka).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Upiorny legat", "Mądrość psychopatów" oraz "Psychologia społeczna. Serce i umysł", wszystko bardzo przyjemne, chociaż przy tym ostatnim musiałam poważnie uruchomić myślenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zaczynam "czytać" :D  Nie ukrywam, że w tej pozycji pokładam ogromne nadzieje na rozwój, jakiego potrzebuję :D 

Znalezione obrazy dla zapytania Excel 2016 Biblia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 17.06.2018 at 17:34, Kimko napisał:

"Hate" Alan Gibbons kończę. Nawet do książki powstał całkiem zgrabny trailer - 

 

Zapowiedzi nie widzialam wczesniej- ale jest tak samo mocna jak ksiazka.

A ksiazke polecam, swietna, choc sam temat  hejtu, ktory widac na kazdym kroku- trudny. Niestety konczy sie mordestwem mlodej dziewczyny. Ksiazka  na pewno daje do myslenia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Apple oskarżony o seksizm bo nowe srajfony są za duże dla kobiecych rączek. Karuzela spierdolenia osiągnęła właśnie pierwszą prędkość kosmiczną.
      Kurtyna.
      https://www.gsmmaniak.pl/896620/apple-oskarzenia-seksizm/
      · 0 odpowiedzi
    • Nineku

      Nineku

      Zmianę siebie, zaczęłam od akceptacji siebie.
      - Puszyste laski mają wzięcie wcale nie mniejsze, niż wieszaki- spostrzeżenie nr 1.
      - Po trzydziestce codziennie zaczynasz nowe życie, zwłaszcza w niedzielne ciężkie poranki, nie wiem ile zmartwychwstań przeżyje jeszcze moja wątroba-  nr 2.
      - Bycie dinozaurem ma fajną zaletę, kiedy opowiadasz o czasach bez telefonów komórkowych, młodsze pokolenia myślą o mnie, jak wysłanniku z czasów średniowiecza. Fame na cały bar...
      - Założę kiedyś bloga, zostanę zajebistą blogerką, która zacznie uświadamiać dziewczyny, że nie rozmiar cycków się liczy, a dobrze wsadzona w stanik skarpetka. Pamiętajcie laski, bawełna, sztuczne was będzie gryzło.
       
      · 3 odpowiedzi
    • plus.osiemnaście

      plus.osiemnaście

      Czy ktoś jeszcze CZATuje?
      · 2 odpowiedzi
    • Anarchist

      Anarchist

      Kampanię wrześniową uważam za wygraną!
      · 2 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Polecimy klasykiem  
       
       
      · 4 odpowiedzi
  • Posty

    • Lilla Weneda
      Co ostatnio sami ugotowaliście/usmażyliście/upiekliście?
      Najlepsze na świecie jesienno-niedzielne śniadanie, czyli jajecznicę z kurkami - na niewielkiej ilości oliwy z oliwek i z dodatkiem kilku wiórków klarowanego masła, posypaną drobno pokrojonym szczypiorkiem i podaną z ciemnym chlebem śliwkowym ♥
    • Baśka
      Seks bez zobowiązań
      w takim układzie bez zobowiązań to antykoncepcja bardzo ważna; ja co prawda z moim facetem jestem prawie dwa lata ale i tak stosuję antykoncepcję, belarę biorę; dzieci nie planujemy jak na razie;
    • Lilla Weneda
      Nocne filozofowanie
      W świecie, który od dawna już nie tylko promuje, ale wywiera presję na sukces, bycie zwycięzcą, zdobywanie szczytów, pokonywanie przeszkód i osiągnięcie perfekcji... czasami tym, co rzeczywiście potrzebne jest odpuszczenie. Przyznanie sobie prawa do porażki. Powiedzenie lub uświadomienie wreszcie swemu skołowanemu ja: "Nie zawsze musi się udać. Nie wszyscy mogą dobiec do mety". Tak przecież od zarania dziejów jest w najdoskonalszym ze wzorców, naturze - wystarczy jej się dobrze przyjrzeć. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Gloria victis.
    • Lilla Weneda
      Nienawidzę...
      Motocyklistów prujących szosę maszynami bez tłumika lub wręcz sprawiającymi wrażenie celowo przerobionych tak, by generowały jak największy hałas - w piekle czeka na nich osobny kocioł. Karetki ratunkowej / wozu strażackiego / policyjnej "suki" nie tylko przejeżdżających na sygnale tuż obok mnie, ale już sygnalizujących swe złowróżbne zbliżanie się z całkiem sporej odległości. Potężnych tirów i kamazów wydających z siebie ryk proporcjonalny do rozmiaru. Klaksonów poirytowanych kierowców samochodów osobowych. Ogólnie ruch uliczny jest dosyć przykry, nawet z dala od wielkomiejskiego centrum: w sprzyjających warunkach nawierzchniowo-pogodowych już zwykła, samotna i z obiektywnego punktu widzenia naprawdę cicha osobówka potrafi stanowić katorgę dla uszu, a co dopiero mówić o normalnym przepływie aut. <pierwsze miejsce jednak zdecydowanie dla motocyklistów>
    • Shady-Lane90
      Co aktualnie porabiacie?
      Myślę o tej najbliższej mi osobie. O Mamie. O tym, że nigdy nie pogodzę się z tym, o czym się dowiedziałam. I cieszę się, że jutro będę mogła Ją przytulić.