Jump to content

Sens życia ateisty...


sexy-mexy

Recommended Posts

Posted

Sporo w Was uważa się za ateistów. Mam więc pytanie... Jaki sens w ludzkiej egzystencji odnajduje ateista??? Co motywuje Was do życia???

Link to comment
Posted

Nie jestem ateistką, ale sensem życia jest dla mnie spełnienie się i osiągnięcie szeroko pojętego szczęścia.

Trochę nie rozumiem Twojego pytania, gdyż sugeruje ona, że osoby wierzące widzą w życiu inny sens niż ateiści. Dlatego też chciałabym wiedzieć, jakie Ty, jako rozumiem osoba wierząca, widzisz sens w życiu?

Link to comment
Posted
Jaki sens w ludzkiej egzystencji odnajduje ateista???

to że życie jest bezsensu, ale trzeba je jakoś przeżyć, tak żebyśmy byli z siebie zadowoleni

Co motywuje Was do życia???

życie.. a ciebie co motywuje? bóg? ...

Link to comment
Posted

Chodzi o to, że ateiści uważają, żepo śmierci będą unicestwieni, przestaną istniec. Dlatego jaki jest ich sens życia skoro nie wierzą wżycie po śmierci. Ludzie wierzący zaś, dązą do jakiegoś celu, do zycia wiecznego. i to ich motywuje do walki ze złem, do bycia dobrym. Co motywuje do tego ateistę? Chyba tylko empatia i chęc pokoju.

Link to comment
Posted

Wielu ludzi, którzy w nic nie wiedzą żyją zeby zarabiać i zarabiają żeby żyć.Nie lepiej pomagać innym ludziom?.Nie wiem jak można mieć ogromną satysfakcje z tego, żę sie zarobiło full kasy.

Człowiek który we wszytko wierzy jest głupi, a człowiek ,który nie wierzy w nic jest jeszcze głupszy.

Link to comment
Posted

Był juz temat o ateizmie, był i o sensie życia - maznaby tam zapytać, ale jak juz sie pofatygowałas o nowy topic...

Sporo w Was uważa się za ateistów. Mam więc pytanie... Jaki sens w ludzkiej egzystencji odnajduje ateista??? Co motywuje Was do życia???

Az od tego bije : "nie wierzysz w życie wieczne u boku absolutu to jaki sens moze miec twe życie?"

Zycie dla samego życia, mało nas czeka w ciagu egzystencji? Tyle atrakcji, że az głowa mała, jak tu sie z tego nie cieszyc, jak tu zatracać sie w bezsensie?

Zycie daje nam tyle mozliwości, ze motywacja jest kazda nastepna chwila. Mam jakies tam plany, mam wyobrazenie siebie i innych kiedys tam, trzeba do tego dazyć. Widzieć światło, którego jeszcze nie ma ale byc moze bedzie w przyszłości nasza terazniejszoscia.

Link to comment
Posted
Wielu ludzi, którzy w nic nie wiedzą żyją zeby zarabiać i zarabiają żeby żyć.Nie lepiej pomagać innym ludziom?

moment, znaczy ateiści nie pomagają nikomu, a wierzący pomagają wszystkim?

Nie wiem jak można mieć ogromną satysfakcje z tego, żę sie zarobiło full kasy.

wg ciebie jest się albo wierzącym(czyli dobrym) albo niewierzącym bogatym (czyli złym).

Link to comment
Posted
Ludzie wierzący zaś, dązą do jakiegoś celu, do zycia wiecznego. i to ich motywuje do walki ze złem, do bycia dobrym.

Mnie nie przekonuje ta wizja wiecznego szczęśliwego życia. Coś takiego nie istnieje.

Chyba tylko empatia i chęc pokoju.

Możesz wyjaśnić dokładniej ten związek z empatią?

Jeśli dobrze zrozumiałam, to życie nie ma sensu, jeśli nie jest drogą do "wiecznego szczęścia".

Link to comment
Posted

Piracie zwróć uwage że napisałem "wielu"

Link to comment
Posted

w takim razie ja napiszę że wielu wierzących jest wierzących na pokaz, czyli chodzą do kościoła, mówią że wierzą w boga, a jak przychodzi co do czego to myślą tylko o sobie nie postępując według 10przykazań...

Link to comment
Posted
Trochę nie rozumiem Twojego pytania, gdyż sugeruje ona, że osoby wierzące widzą w życiu inny sens niż ateiści. Dlatego też chciałabym wiedzieć, jakie Ty, jako rozumiem osoba wierząca, widzisz sens w życiu?

ludzie wierzacy widza sens, w dazeniu do zbawienia. zycie jest dla nich pewnym etapem, przejsciem. ma cel, jest wazne po smierci. zyja wedlug dekalogu, aby pozniej byc zbawionym. dla ateisty zycie jest jedynym co ich spotka, tylko tu i teraz mozemy byc i tylko teraz mozemy byc szczesliwi- ja tak to widze.

mysle wiec jestem, w nic wiecej nie wierze. sensem zycia, jesli przyjme, ze to teraz jest prawdziwe, jest moje dziedzictwo;) to co po mnie zostanie, nada sens, mojemu zyciu.

Link to comment
Posted

Byc ateistą to nie znaczy być dosłownie niewierzącym

Oczywiście sa tacy, którzy wogóle nie wierzą z istnienie Boga, ale...

sa tez tacy, którzy nie wierzą w proroków ani te wszystkie cuda jakie były na świecie. Wierzą że cos jest po życiu, nie kieruja się zasadami. Zyją i maja nadzieje, że po smierci ich coś spotka:)

Ateista moze szanowac kazda religie i mieć zdanie na jej temat, nie musi w nia wierzyć. Może mieć własna wizje, ktora sie kieruje w życiu:)

Link to comment
Posted

hej... ja wierzę w Boga i właśnie przygotowywuję się do Bierzmowania ale wyjaśnijcie mi coś.... Kurczę... Chrześciajninem warto być dla samych świąt.... Ateiści nie obchodzą Bożego Narodzenia itd..??

Ja od dawna zadaje sobie pytanie kto ma rację??

Bo przyjmując że nie jestem ateistą i nie jestem chrześcijaninem to postarajcie przekonac mnie do swoich racji...

A może po śmierci naprawde nic nie ma?? a moze jest??

no przekonajcie mnie czy powinnam wierzyc czy nie

Link to comment
Posted
w takim razie ja napiszę że wielu wierzących jest wierzących na pokaz, czyli chodzą do kościoła, mówią że wierzą w boga, a jak przychodzi co do czego to myślą tylko o sobie nie postępując według 10przykazań...

Prawda, ale oni tylko twierdzą, że są wierzący, a tak na prawdę nimi nie są.

Link to comment
Posted
A może po śmierci naprawde nic nie ma?? a moze jest??

no przekonajcie mnie czy powinnam wierzyc czy nie

odsylam do dowodow na istnienie boga, twoj post, w sumie nie tyczy sie tematu.

Link to comment
Posted

Mnie nie przekonuje ta wizja wiecznego szczęśliwego życia. Coś takiego nie istnieje.

Mnie też nie przekonuje czase,. Nierozumiem jak można życ gdzieś wieczniei miec z tego radośc. Ale "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało"

Możesz wyjaśnić dokładniej ten związek z empatią?

To byl przykład, powodów, dla których ateista może służyc inym ludziom, byc dobrym człowiekiem

Jeśli dobrze zrozumiałam, to życie nie ma sensu, jeśli nie jest drogą do "wiecznego szczęścia".

Nie do końca o to mi chodziło. Raczej chodzi o to że sensem życia ateisty jest jak najlepiej przeyżyc to życie, wyszalec się, chwytac dzień bo po nim niczego nie ma. A osoba wierząca również ma się cieszyc zyciem, ale kierowac się w życiu zasadmi dekalogu, przeżyc je jak najlepiej w rozumieniu Ewangeli.

w takim razie ja napiszę że wielu wierzących jest wierzących na pokaz, czyli chodzą do kościoła, mówią że wierzą w boga, a jak przychodzi co do czego to myślą tylko o sobie nie postępując według 10przykazań...

Tu się z tobą zgodzę. Również potępiem "katolików" będących katolikami tylko od święta.

Ateiści nie obchodzą Bożego Narodzenia itd..??

Obchodzą, ale podobnie jak wyżej wymienieni "katolicy od święta" obchodzą skomercjalizowana wrsję z amerykańskim Mikołajem. Dla nich to tylko czas spędzony z rodziną, nie radowanie się z Dobrej Nowiny.

A może po śmierci naprawde nic nie ma?? a moze jest??

Widac masz małą wiedzę teologiczną. Porozmawiaj z księdzem nich Ci wytłumaczy pewne sprawy, poczytaj strony apologetyczne.

Link to comment
Posted

Czytając wypowiedzi mam jakieś deja vu...

A może po śmierci naprawde nic nie ma?? a moze jest??

no przekonajcie mnie czy powinnam wierzyc czy nie

A kim ja jestem, żebys słuchała sie moich wypocin?

To jaką "wersje" wybiezesz, bedzie swiadczyc wyłącznie o twoim podejsciu do otaczającej rzeczywistości. Kazdy tłumaczy sobie te kwestie w sposób, który ukaja ich ciekawość i jest zgodny z ogolniejszymi przekonaniami.

ludzie wierzacy widza sens, w dazeniu do zbawienia. zycie jest dla nich pewnym etapem, przejsciem. ma cel, jest wazne po smierci. zyja wedlug dekalogu, aby pozniej byc zbawionym. dla ateisty zycie jest jedynym co ich spotka, tylko tu i teraz mozemy byc i tylko teraz mozemy byc szczesliwi- ja tak to widze.

Coś w tym jest :wink:

Tylo jest jeden mankament, załozenie, ze katolik dobrze postepuje w zyciu doczesnym tylko po to by zyskać zbawienie nie najlepiej o nim swiadczy. Nie wiem jak sie taka interesownosc ma do czystego sumienia, ale nie mnie to oceniać :wink:

Obchodzą, ale podobnie jak wyżej wymienieni "katolicy od święta" obchodzą skomercjalizowana wrsję z amerykańskim Mikołajem. Dla nich to tylko czas spędzony z rodziną, nie radowanie się z Dobrej Nowiny.

Nie wiem czy katolicy tak mocno przezywają nadejscia Dobraj Nowiny. Czy to ma az tak religijny charakter. Prócz pojscia na msze to wiekszosc bardziej odczuwa to jako rodzinne spotkanie nizeli pojednanie z Panem. Tak mniemam.

Widac masz małą wiedzę teologiczną. Porozmawiaj z księdzem nich Ci wytłumaczy pewne sprawy, poczytaj strony apologetyczne.

Tak, ksiądz to juz jej na pewno obiektywnie przedstawi te kwestie.

Link to comment
Posted

O zgrozo...

Czy według was bycie dobrym człowiekiem musi mieć jakąś korzyść? Czy muszę byc dobra dlatego, bo po smierci za to cos dostanę? A kicham na to, jeśli chcę komuś pomóc to dlatego, że czuję, że dam radę to zrobić, nie mam na uwadze Raju jako nagrodę za to całe dobro, które rozdaję.

Moim sensem życia jest non omnis moriar. Chcę zyć w pamięci jak największej rzeszy ludzi. Chcę żyć wiecznie w umysłach ludzkich.

Co do świąt: obchodzę je, ale tylkow ramach tradycji. Nie przezywałam a=i nie przezywam nic duchowego podczas nich.

Link to comment
Posted
A może po śmierci naprawde nic nie ma?? a moze jest??

no przekonajcie mnie czy powinnam wierzyc czy nie

Właśnie to się nazywa wiara, coś co jest nienamacalne, nikt nam tego nie udowodni. I na tym to polega, że jedynie możemy mięć nadzieję, że to w co tak zawzięcie wierzymy istnieje.

Link to comment
Posted

Cwaniczek, chodzi o to, że większośc katolików to pseudokatolicy i oni raczej w święta skupiają sie na prezentach, gadaniu z rodziną itede. Ale jest nieliczne grono gorliwych katolików którzy święta przeżywają bardziej duchowo.

A co do księdza. Codzień mam kontakt z księżmi. I masz racje nie wszyscy się nadają, ale są tacy, którzy potrafią pomóc.

Link to comment
Posted
Chodzi o to, że ateiści uważają, żepo śmierci będą unicestwieni, przestaną istniec. Dlatego jaki jest ich sens życia skoro nie wierzą wżycie po śmierci. Ludzie wierzący zaś, dązą do jakiegoś celu, do zycia wiecznego. i to ich motywuje do walki ze złem, do bycia dobrym. Co motywuje do tego ateistę? Chyba tylko empatia i chęc pokoju.

dokladnie to mam na myśli...

Link to comment
Posted
Byc ateistą to nie znaczy być dosłownie niewierzącym

Oczywiście sa tacy, którzy wogóle nie wierzą z istnienie Boga, ale...

sa tez tacy, którzy nie wierzą w proroków ani te wszystkie cuda jakie były na świecie. Wierzą że cos jest po życiu, nie kieruja się zasadami. Zyją i maja nadzieje, że po smierci ich coś spotka:)

Ateista moze szanowac kazda religie i mieć zdanie na jej temat, nie musi w nia wierzyć. Może mieć własna wizje, ktora sie kieruje w życiu:)

wtedy przestaje być ateistą a staje się agnostykiem...

Link to comment
Posted
ludzie wierzacy widza sens, w dazeniu do zbawienia. zycie jest dla nich pewnym etapem, przejsciem. ma cel, jest wazne po smierci. zyja wedlug dekalogu, aby pozniej byc zbawionym.

Proszę, nie uogólniaj. Również jestem osobą wierzącą jednak nie wszystko to się pokrywa. Chyba, że pod pojęciem "wierzący" będziemy rozumieli tylko zagożałych katolików.

Chrześciajninem warto być dla samych świąt.... Ateiści nie obchodzą Bożego Narodzenia itd..??

Nie ma to jak interesowność...

Wielu ateistów obchodzi święta.

Dla mnie święta bardziej wiążą się z tradycją niźli z religią.

no przekonajcie mnie czy powinnam wierzyc czy nie

Nie da się kogoś przekonać do wiary. Do tego dochodzi się samemu.

Jeśli chcesz żeby ktoś wmówił Ci coś to idź do Świadków Jehowy.

Mnie też nie przekonuje czase,. Nierozumiem jak można życ gdzieś wieczniei miec z tego radośc. Ale "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało"

Ja nie wierzę z tego względu, że wieczne szczęście jest niemożliwe. Jeśli nawet znajdziemy się w raju gdzie nie ma zła, to będąc nadal świadomymi zwariujemy z nudów po jakimś czasie.

Raczej chodzi o to że sensem życia ateisty jest jak najlepiej przeyżyc to życie, wyszalec się, chwytac dzień bo po nim niczego nie ma. A osoba wierząca również ma się cieszyc zyciem, ale kierowac się w życiu zasadmi dekalogu, przeżyc je jak najlepiej w rozumieniu Ewangeli.

Ja staram się odnaleźć złoty środek i uważam, że jest to dobre, aczkolwiek trudne i nie zawsze się udaje. Staram się postępować według moich zasad, które mają dość wiele wspólnego z zasadami jakimi powinni kierować się chrześcijanie.

Link to comment
Posted

" Ja nie wierzę z tego względu, że wieczne szczęście jest niemożliwe. Jeśli nawet znajdziemy się w raju gdzie nie ma zła, to będąc nadal świadomymi zwariujemy z nudów po jakimś czasie."

to wez ze soba play station...raj... to tylko pojecie metaforyczne... ludzkie umysly sa zbyt plytkie zeby to pojac, zycie po smierci to nie uśmiechnieci ludzie skaczacy po chumkach...

Link to comment
Posted
Nie do końca o to mi chodziło. Raczej chodzi o to że sensem życia ateisty jest jak najlepiej przeyżyc to życie, wyszalec się, chwytac dzień bo po nim niczego nie ma. A osoba wierząca również ma się cieszyc zyciem, ale kierowac się w życiu zasadmi dekalogu, przeżyc je jak najlepiej w rozumieniu Ewangeli.

Szkoda,ze nie zauważyłeś że dekalog w dużej mierze pokrywa sie z zasadami moralnymi nie tylko ateistów,ale ludzi wyznających szereg innych religii.Jesli byłoby inaczej to dawno byśmy się wszyscy pozabijali.Ewangelię zaś można sobie interpretowac w różny sposób,więc na upartego możnaby dopasowac do niej egzystencje naprawdę wielu osób. A tak poza tym to radzę zdjąć przysłowiowe klapki z oczu,rozejrzeć sie wokół i popatrzeć na sprawę nieco bardziej obiektywnie,a nie poprzez pryzmat bajeczek opowiadanych przez księży.

Ps.A co do tego raju to od jakiegoś czasu zastanawia mnie pytanie jakie zadał chyba pan Kołakowski,może ktoś z katolików mi to wytłumaczy. Mianowicie istnienie nieba oznacza,że jest też piekło.A więc jakim sposobem ktokolwiek może być szczęśliwy w raju zdając sobie jednocześnie sprawę że jego rodzina,przyjaciele czy ogólnie inny człowiek sakazany jest na wieczne męki? Toż to byłby czysty egoizm,a przecież jedno z przykazań mówi 'kochaj bliźniego swego jak siebie samego..' ?

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    474 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up