Jump to content

Współczesne na100latki


Nika92

Recommended Posts

Posted

Hej! Zaczęłam ostatnio obserwować dziewczyny z mojego otoczenia i z przykrością stwierdziłam, że większość z nich przejmuje się tylko chłopakami. Wśród moich koleżanek już kilka razy doszło do sytuacji w której jedna odebrała drugiej chłopaka niszcząc przyjaźń. Zauważyłam, że za wszelką cenę chcą zdobyć chłopaka (pierwszego lepszego - byleby nie był za brzydki i nie za biedny) tylko po to by chwalić się przed resztą dziewczyn, a kiedy zrobi się nudno, to go rzucić. Uważam, że to chore!!! Jedna dziewczyna najpierw łaziła po szkole z jednym chłopakiem (całowali się itp.), a kilka dni później widziałam ją z innym jak trzymają się za ręce! Czasem się zastanawiam jaki to ma sens? Ich życie ograniczone jest do plotek i chłopaków! Nawet przyjaźń już nie ma ŻADNEJ wartości. Najpierw udają wielkie przyjaciółki, a za 5 minut jedna drugą obgaduje! Czy u was też tak jest? Czy to tylko u mnie?!!! Pochodzę z małej miejscowości, więc nie bardzo mogę zmienić znajomych :/ Na szczęście już od września będę chodziła do nowej szkoły. Mam nadzieję, że tam jest inaczej.

Ps. Nie jestem pewna czy nie było podobnego tematu. Jeśli był to bardzo proszę o usunięcie mojego :)

Link to comment
FallingIntoAbyss
Posted

To są po prostu hormony z nutką 'Diamond Bitch' ;)

Link to comment
Posted

No niestety sa takie osoby,dla ktorych liczy sie ilosc,a nie ''jakos''.

I ta Twoja kumpela^^ jest wlasnie takim przykladem.

Tez mam w klasie taka dziewczyne,ktora jest kilka dni z jednym,a za chwile ma innego..:/

Nie wiem co chce przez to pokazac?

Ze kazdego moze zdobyc?A moze jaka jest ''super''?

Ja uwazam,ze takie osoby nie doceniaja tego co maja.

Inni moze nigdy nie mieli chlopaka,albo kogos im bliskiego...i na pewno z przykrosci,a moze i mala zazdroscia patrza na takiech,ktorzy zmieniaja swoich partnerow jak rekawiczki.

Link to comment
Posted

Niech zgadne. Chodzisz do gimnazjum a te twoje "kolezanki" pewnie tez? Jesli tak to powiedzmy ze jest to "normalne" :crazy: . Dla mnie mega idiotyzm, ale nie widze tu niczego czym mozna sie przejmowac. To ich zycie i ich problem ze byc moze nie widza tego co jest wazniejsze niz posiadanie chlopaka i umawianie sie z innym. Ale z tego co piszesz to ty masz inne (lepsze) niz one spojrzenie na te sprawy :D I jezeli ta nowa szkola jest liceum to tam jest juz wiecej dojrzalych osob (choc oczywiscie nie wszytkie :D )-wierz mi, wiem to z własnego doswiadczenia :)

Link to comment
Posted

Nie tylko u Ciebie :( Mam koleżankę, która zawsze była kujonka i szara mychą. Na początku gimnazjum ona zaczęła latać za chłopakami. Najpierw był skandal w klasie, bo wymyśliła sobie chłopaka. Jak sprawa ucichła to za pośrednictwem przyjaciółki wpadł mi zeszyt z jej rozmówkami. Co ona tam powypisywała...że ma jeszcze jednego na oku, ale zerwała z byłym... ach w życiu w to nie uwierzę, ze nagle zdobyła tak ogromna pewność siebie.Tez mam tego powoli dosyć, ja osobiście uważam ze chłopcy to... :D (ale nie wszyscy).

Link to comment
Posted

Mnie najbardziej rozwala w gimnazjalistkach to że dzisiaj jest z jednym i pisze na gg opisy " kocham cie na zawsze tylko ty" za dwa trzy dni "nie chce mi sie życ" a na drugi dzien jak znajdzie innego frajera "buziaki dla **** " za chwile " Kocham cie kochanie ty mój jedyny for ever"

Masakra miałam taka jedna w klasie , nie zlicze ile miała chłopaków a jeszcze wiecej opisów, żałosne

Link to comment
Posted

No straszne ale taka jest prawda!Dziewczyny w wieku gim...(nie wszystkie oczywiscie) sa zdecydowanie bardziej cofniete od chlopakow :(

Link to comment
Posted

Tak to już jest, że młodość kręci się głównie wokół uczuć, fascynacji płcią przeciwną, zbieraniem doświadczeń. Nie ma w tym nic złego.

Opisane przez Ciebie sytuacje występują w każdej szkole, w mniejszym lub większym natężeniu.

A Ty bądź mimo wszystko sobą, a na zachowania swoich koleżanek patrz z przymrużeniem oka. Przyjdzie czas, że i one się zakochają ;)

Link to comment
Posted

no nic, hormony...;p trzeba tylko czakac, az to wszystko kiedyś minie ;)

też chodziłam do gimnazjum, były tam takie dziewczyny,a le ja na szczęście trafiłam na taką paczkę przyjaciół, z którą trzymam się do dzisiaj w liceum:)

właśnie... w nowej szkole wszystko sie zmieni i zaczną się prawdziwi przyjaciele:)

pozdrawiam:)

Link to comment
Posted

Zauważyłem że pokolenia 92 i w górę są strasznie zlansowane ...

Link to comment
Posted
Zauważyłem że pokolenia 92 i w górę są strasznie zlansowane ...

O wypraszam sobie, mój rocznik 93 jest bardzo spokojny, no przynajmniej te osoby, z którymi ja się zadaję. ;P

--

U mnie też tak jest. Cóż. Szukaj normalnych znajomych. Znajdziesz, tak jak ja znalazłam. ^^

Link to comment
Posted

Co do tych nastolatek, to dzisiaj słyszałam ciekawą rzecz ;) Moja koleżanka mi opowiada, że u niej w piwnicy śpią dwie koleżanki jej 15-letniego brata, bo nie mają się gdzie podziać po dyskotece. Czy nie uważacie, że to przerażające, żeby 14-letnie dziewczynki ciągały się po czyichś piwnicach...?

Link to comment
Posted

Skupiliście się tylko na dziewczynach, a ja znam przypadki także wśród chłopaków takich zachowań. Np. jeden z moich kolegów w ciągu pół roku "zalicza" już bodajże 5 dziewczyne. Oczywiście każdą bardzo kocha, ale to "kochanie" trwa najczęściej dwa-trzy tygodnie. I jaki jest tego powód?? Lans oczywiście, bo dla porównania w tamtym roku "szkolnym" miał jedną dziewczynę z którą było stosunkowo długo jak na niego, bo 3 miesiące, ale na tym koniec. Też jestem z twojego rocznika i też już niedługo nowa szkoła. Mam nadzieje, że tam już będzie jakos "normalniej", bo to to bardziej żalosne jak fajne jest (przynajmniej jak się na to z boku patrzy).

Link to comment
Posted

Czasami chyba każdy ma taką "fazę".

Mi minęła pod koniec 1. gimnazjum. Do 2. wróciłam jako osobnik stateczny i z lepszą hierarchią wartości.

Link to comment
Posted

ja tego nie zauwazylam. : >

moze w gimnazjum,czasem. ale tylko czasem.żałosne.

Link to comment
Posted

W mojej klasie nie ma takich przypdków, ale wiem że to ogólnie istnieje i strasznie mnie to wnerwia :/ Nie wiem jak można upaść tak nisko i tak szybko.

Link to comment
independent99
Posted

Muszę Cię pocieszyć, nie wszystkie nastoletnie dziewczyny ograniczają się tylko do plotek i zdobywania kolejnych chłopaków. Oczywiście takich jest wiele, ale cóż, ich wybór. W końcu przekonają się, że to wszystko nie miało sensu. Osobiście też uważam takie postępowanie za co najmniej chore. Nie wiem, co one chcą przez to osiągnąć, chyba tylko się dowartościować, że są lepsze, ładniejsze od koleżanek. A przyjaźń dla wielu osób w ogóle nie istnieje, wolą zajmować się tylko sobą, robić tylko to, co dla nich korzystniejsze. Po tak prościej. A jakieś tam koleżanki zawsze się znajdą :-|

I rada dla Ciebie: nie zadawaj się z tymi pustymi panienkami. Lepiej zostać "samemu", odciąć się od grupy, tym bardziej, że to tylko parę miesięcy. A potem na pewno znajdziesz odpowiedniejsze dla siebie towarzystwo.

Pozdrawiam :-*

Link to comment
BujakaJamajka
Posted

Wiem,wiem.

Jakie to dziecinne,żałosne,szczeniackie. =='

'A widziałaś go? O jacie! Jaki piękny! Mm chodź idziemy do niego!'

Tylko takie coś piszczą mi różowe shity do ucha na korytarzu szkolnym.

Link to comment
Posted

a Tobie pewnie mama nie pozwala myśleć o chłopcach, albo jesteś taka brzydka, że żaden na Ciebie nie spojrzy i jakbyś sama miała okazję to też byś się "prowadzała" po szkole z jakimś:)

Link to comment
Posted

w gim. Dziewczyny tak mają , wtedy jeszcze nie wiedzą raczej co to znaczy kochać i liczą tylko na przyjemność ... Po za tym kobiety myślą że faceci to stworzenia myślące tylko o sexie itp. ale jest zupełnie odwrotnie bo faceci są dużo bardziej rozbudowani emocjonalnie i uczuciowo niż kobieta ...

Link to comment
Posted

Tak jest wszędzie...Żałosne... Dziewczyny pokazują wszystkim swoje - coraz to nowe - "miłości życia", bo nie mają się czym pochwalić. Inteligencją? Nieszczególnie. Ciekawymi poglądami na świat? Niekoniecznie. Pozostaje więc tylko zmieniać chłopaków, jak rękawiczki, by pokazać jaki to ma się "powodzenie" i wozić się z nimi po szkolnych korytarzach obscenicznie się całując, skazując Bogu ducha winnych ludzi na oglądanie tego cyrku.

Wiem,wiem.

Jakie to dziecinne,żałosne,szczeniackie. =='

'A widziałaś go? O jacie! Jaki piękny! Mm chodź idziemy do niego!'

Tylko takie coś piszczą mi różowe shity do ucha na korytarzu szkolnym.

U mnie te aparatki nawet nie składają zdań, tylko rzucają hasłami typu "Kasiunia - piękne włosy" albo po prostu "Oj...ślicznota!" lub - moje ulubione - "Piękności!!!". Normalnie jak to słyszę, to spływam po ścianach...

Link to comment
Posted

Sa takie osoby :D dla nich liczy sie ilosc;d nie jakos ;P jak dla mnie to bez sensu

Link to comment
Posted
Czasem się zastanawiam jaki to ma sens?

A więc to nie ma sensu. Aż żal, że ja kiedyś taka byłam. Ale teraz z dumą mogę przyznać, że pewne okoliczności opisane w pierwszym poście mnie zmieniły. No cóż. Teraz jest o niebo lepiej kiedy mogę cieszyć się rzeczami, których nie zauważałam widząc jedynie chłopaków. Nie szukam "miłości". Przyjdzie sama :) Mam w życiu większe ambicje. I szkoda, że niewiele dziwczyn tak myśli...

Link to comment
Posted

..nie wiem, czy mogę się zgodzić z przedmówcami:) ostatnio zauważyłem dziwny trend bycia 'wieczną dziewicą'. nie udawany!

Link to comment
Posted

u mnie jest tego pelno!!

tzw. 'dziewuszki'

najchetniej zniszylabym caly rocznik '93 z mojej szkoly.

chociaz...jest to mi raczej obojetne,co one robia...

przeciez nie bede sie znizac do ich poziomu i je obgadywac.

ale dla mnie zawsze pozostana glupimi dziewuszami,ktore tylko gadaja o chlopakach i plotkują.

jak to mowi moj kolega: 'glupie pindy' ;p

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up