Lidka123

CZy sex jest przyjemny?

34 postów w tym temacie

Jestem dziewicą i czy seks jest tak naprawde przyjemny po za tym boje się że nie spełnie oczekiwań partnera czego chłopak oczekuje od partnerki uprawiając sex?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzie różnie to odbierają nie uzyskasz zgodnej jednoznacznej odpowiedzi sama musisz sie przekonać :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm...czy słonce jest zielone?Nie chcesz nie rob tego.Czego oczekuje partner?Najlepiej go spytac :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dearest., nie strasz biedaczki.

Ja się tam wypowiadać nie powinnam, mam te swoje 14 lat i o sexie nie myślę. Ale z tego, co mówiła mi 19- letnia koleżanka to pierwszy raz może być wspaniały, jeśli kochasz chłopaka, naprawdę tego chcesz oraz nie będziesz się za bardzo stresować. Jednym słowem, porady w stylu bravo. Czasem jednak piszą tam coś wartego przeczytania.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja się tam wypowiadać nie powinnam, mam te swoje 14 lat i o sexie nie myślę

ja tez ;D

to jest przyjemne robione tylko z milosci :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

na początku nigdy nie jest cukierkowo-kolorowo, bo Twoje ciało musi się nauczyć odbierać przyjemność, że się tak wyrażę :)

a jesli jesteście poczatkującymi kochankami oboje, to musicie się dużo nauczyć razem :)

ale nie ma to jak seks, gdzie dwie osoby się kochają :) nawet ból podczas pierwszego razu jest niczym jeśli wiesz, że zrobiłaś to z ukochanym człowiekiem (wiem po sobie to :) )

i teraz każdy raz jest lepszy, dużo wprawy, a bedzie coraz przyjemniej

proszę się nie zrażać pierwszymi mało udanymi próbami i o tym rozmawiać delikatnie z partnerem :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No jeju. Oczywiście, że seks jest przyjemny.

Im więcej doświadczeń tym przyjemniejszy.

Pierwszy raz nie jest różowo-cukierkowy jak w komediach romantycznych, wszystkiego trzeba się przecież nauczyć.

Chłopak od dziewicy nie będzie wymagał diablicy w łóżku, choć zdarzają się i takie. Może dlatego najlepiej jest to zrobić z prawiczkiem? Bo nie wie czego wymagać ;)

Btw, nie tylko seks z miłości jest przyjemny...

Z miłości jest jakimś duchowym wrażeniem... czymś więcej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyjemny może i jest.

Ale było mi łatwiej w życiu, dopóki go nie uprawiałem.

Myślę, że skoro to Twój pierwszy raz, to facet nie będzie zbyt wymagający. Z czasem nabierzecie niezbędnego doświadczenia, nauczycie się swoich ciał i nie będziesz musiała nas o nic pytać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Może dlatego najlepiej jest to zrobić z prawiczkiem?

Wydaje mi się, że pierwszy raz najlepiej przeżyć z doświadczonym chłopakiem, który wie 'gdzie, co i jak', który nie będzie się krępował, tym samym narażał dziewczyny na niepotrzebny stres. Mówimy oczywiście o sytuacji, kiedy chłopak zdaje sobie sprawę, że kocha się z dziewicą.

Tak jak już dziewczyny wspomniały pierwszy raz nie zawsze jest słodki, ale naprawde nie ma się czego bać. Ciało przystosowuje się dość szybko do 'nowych okoliczności' ;) a później jest naprawde wspaniale.

Co do stresu przed niewystarczającym zaspokojeniem partnera - występuje bardzo często. Na pocieszenie powiem, że w większości przypadków to dziewczynę o wiele trudniej jest zaspokoić [z reguły stosunkowo później osiągają one orgazm] więc to faceci mają pole do popisu ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ciało przystosowuje się dość szybko do 'nowych okoliczności' ;) a później jest naprawde wspaniale.

tak święta racja także nie ma sie czego bać będzie dobrze ,trzeba podchodzić do tego bez stresu jak sie nie uda za pierwszym razem to nic trzeba próbować :twisted:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jestem dziewicą i czy seks jest tak naprawde przyjemny po za tym boje się że nie spełnie oczekiwań partnera czego chłopak oczekuje od partnerki uprawiając sex?

dziewczyno zastanow sie nad tym wszystkim bo skoro zadajesz takie pytania i masz takie obawy to moze nie powinnas jeszcze zaczynac???? :crazy:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak , jest przyjemny. Ale to różnie bywa. Kazyd am inne upodobania i chyba trzeba pokierować chłopakiem jakby co a on Toba i tyle :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż,,, ja już nie jestem dziewicą. Owszem, seks jest przyjemny, ale to także zależy od tego czy osoba jest gotowa na rozpoczęcie współżycia. Gdy robi to pod przymusem bądź z innych przyczyn to raczej przyjemności nie sprawi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze jedno:

czego chłopak oczekuje od partnerki uprawiając sex?
Przede wszystkim luzu!
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hmm seks jest przyejmny tylko wtedy kiedy jest z miłosci. Jestes dziewica wiec tak pieknie nie bedzie za pierwszym razem. Ale jeżeli bedziesz miała stałego partnera to sadze ze za 3-4 razem bedzie naprawde super.;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
nawet ból podczas pierwszego razu jest niczym jeśli wiesz, że zrobiłaś to z ukochanym człowiekiem (wiem po sobie to :) )

rownie dobrze moglby byc niczym, jesli nie bylabys zaangazowana emocjonalnie, ale niemozliwoscia bedzie to juz sprawdzic ;)

hmm seks jest przyejmny tylko wtedy kiedy jest z miłosci.

bzdura. do odczuwania przyjemnosci milosc nie jest w ogole potrzebna. osiagniecie satysfakcji fizycznej jest raczej powiazane z podnieceniem, ktore wystepuje niezaleznie od uczuc. co innego, jesli chodzi o odczuwanie przyjemnosci na poziomie emocjonalnym ;)

Jestes dziewica wiec tak pieknie nie bedzie za pierwszym razem. Ale jeżeli bedziesz miała stałego partnera to sadze ze za 3-4 razem bedzie naprawde super.;)

posiadanie stalego partnera niewiele ma wspolnego z tym czy bedzie jej super czy nie. bo jesli ow okaze sie "noga w te klocki", albo ona sie bedziesz nadmiernie stresowac i zawracac sobie glowe glupotami, to i za 50tym razem nie bedzie super.

a czego facet moze oczekiwac w lozku? tego bys byla zainteresowana i zaangazowana, bo od dziewicy to raczej nikt nie bedzie oczekiwal kosmicznych wygibasow i znajomosci jakis wyrafinowanych technik ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jakby nie byl przyjemny to ludzie by go nie uprawiali. mysle ze pierwszy raz warto przerzyc z kims wyjatkowym ale to nie jest zadna regula i nie przeszkadza w dalszym wspolzyciu:P

PS zgadzam sie w calej rozciaglosci z powyzszym postem (przynajmniej z tymi jego czesciami na ktorych sie choc troche znam) pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie obrażając nikogo... to żadna poezja... tylko całkiem miły dodatek...

a tego ile oczekuje wie tylko on bo to zależy od wielu czynników :wink:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak spróbujesz to wtedy sama się dowiesz,są różne dziewczyny,niektóre mają duży temperament i lubią sex,a nie które mają problemy (boli ich coś itp.) A jeżeli masz partnera i nie wiesz jakie on ma oczekiwania,to najlepiej spytaj się go o to,i nie wstyć się tego że jesteś dziewicą.Myśle że jak masz wyrozumiałego partnera to Cie zrozumie,i będzie bardzo delikatny:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Według mnie trzeba przedewszystkim kochać osobą, z którą chcemy uprawiać sex. Jeśli mamy do niej zaufanie i czujemy w niej oparcie, będzie nam to sprawiało przyjemność. :))

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

aaaaa SEX :D :D :D myślę, że jak już spróbujesz to będziesz chciała więcej :) a czego facet oczekuje hmmm ?? :D :D to im nie chodzi tylko o to żeby zaspokoić swoje potrzeby?? ;) ;) ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

pierwszy raz po prostu trzeba przejsc i nie ma co oczekiwac fajerwerkow,ale dobrze zeby pozniej było juz coraz lepiej:D fajnie jak pierwszy raz przezywa sie z kims kto tego jeszcze nie robil, razem sie uczycie wszystkiego, nie ma powodu zeby sie krepowac bo obydwoje nie macie o tym pojecia, wiec ani on ani Ty nie macie pełnej swiadomosci czy nie moglo byc lepiej:) cwicz kondycje i nie wstydz sie;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710