Jump to content

Czy można wyleczyć sie z nałogu??


słoneczko:)

Recommended Posts

Posted

Tak jak w temacie... wg. mnie uzależnionym jest się całe życie... jakie jest wasze zdanie?

Link to comment
Posted

Z każdego nałogu da się wyjść.

Link to comment
Posted

A moim zdaniem da się wyleczyć z uzależnienia.

Wystarczy tylko podjąć odpowiednie działania.

Link to comment
Posted

wyjść może tak, ale uzależnionym jest sie całe życie... np. alkoholik, pomimo, że może nie pić ileś tam lat nadal jest alkoholikiem... tyle że trzeźwym... nałóg da sie zredukować, ale nie wyleczyć...

Link to comment
Posted

Zgadzam się z poprzedniczką. Jeżeli już raz wpadło się w nałóg pozostaje się "chorym" do końca życia. Da się wyjść z nałogu ale może on bardzo łatwo wrócić. Szczególnie w chwilach naszej słabości. Dlatego tym, którzy byli uzależnieni przez jakiś czas w przeszłości dużo trudniej będzie wyjść z nałogu, gdy wpadnie się w niego kolejny raz.

Link to comment
Posted

z każdego nałogu mozna się wyleczyć wystrczy silna wola i chęć rzucenie nałogu! Tylko jest jedno ale nałóg to nałóg i mimo tego ze np nie bedziemy palic 3 lata i kiedys zapalimy to nałóg może znów powrócic. Nałogu nie da sie wyleczyc do końca.

Link to comment
Posted

posłużę się przykładem mojego taty... po śmierci mojej siostry stał sie alkoholikiem... wzmagał się z nałogiem wiele lat, i co prawda zwalczył go, ale nadal jest alkoholikiem... trzeźwym... nie da sie wyjść z nałogu, tak aby mieć pewność ze nie powróci... wystarczy mała kropelka alkoholu, aby na nowo stać sie alkoholikiem... także to jest nie uleczalne

Link to comment
majster_krecik
Posted

Sądzę że da się wyjść z nałogu, ale jest to bardzo trudne. Nawet gdy już się wyjdzie z nałogu zawsze jest bardzo łatwo do niego wrócić.

Link to comment
Posted

A jak myślicie, co może być przyczyną uzależnień? Chęć zaimponowania innym, problemy, ciekawość?

Link to comment
czałsen łan
Posted

Ja tam myślę, że można "wyleczyć się" z uzależnienia. Oczywiście jeszcze zależy od czego.

A jak myślicie, co może być przyczyną uzależnień?

Słabość.

Link to comment
Posted

Słabość?? Samo życie równie dobrze ty możesz byc powodem dla którego tkoś wziął narkotyki.... moim zdaniem ludzie jak zaczną to skończa...

...tyle ze to od nich zależy czy życiem czy z nałogiem... :!:

Link to comment
Posted

Według mnie w młodym wieku dzieciaki ,właśnie tak jak napisałaś ,chcą sobie zaimponować ,pokazać jacy są to już dorośli i wpadają w nałogi.

Czasem zalerzy to też od towarzystwa w jakim się człowiek znajduje i czy jest podatny ,na przkonywania znajomych ,typu "Weź spróbuj" , "Nic ci nie będzie jak raz weźmiesz". A wiadomo są ludzie ,którzy dadzą się skusić ,ale nie wpadną w naług ,ale są i tacy ,których odrazu to wciągnie ,więc chyba zależy to też od charakteru. :roll:

Ciekawość napewno może doprowadzić do nałogu ,ale bezpośrednią przyczyną raczej nie jest :)

Takie moje zdanie :mrgreen:

Link to comment
Posted

To jest chyba najczęstszym powodem uzależnień u młodzieży... chęć zaimponowania innym. wiele osób nie wie jakie może to nieść ze sobą konsekwencje. Przykład mojego znajomego. zaczął bardzo wcześnie, chciał wszystkiego spróbować. a teraz? ledwo skończył szkole, pracy nie ma i przepija wszystkie pieniądze swojej matce..

Link to comment
Posted
Z każdego nałogu da się wyjść.

tak, ale później musisz uważać żeby nie popaść znowu w ten nałóg.

Ponoć alkoholikiem jest się całe życie...

Link to comment
Posted
tak, ale później musisz uważać żeby nie popaść znowu w ten nałóg.

Ponoć alkoholikiem jest się całe życie...

Ano. Tak jest z większością nałogów. Nie można tego do końca wyleczyć, bo kiedy znów zaczniemy próbować - będziemy ponownie wciągnięci.

Link to comment
Posted

ja mysle ze mozna jesli sie bardzo chce :) to wszystko jest mozliwe

nie wolno sie poddawac

Link to comment
Posted
Tak jak w temacie... wg. mnie uzależnionym jest się całe życie... jakie jest wasze zdanie?

Dla mnie uzaleznienie to zwykła choroba. Wyleczalna. Sa ludzie, którzy sie w tym specjalizuja, dobrze wiedzą jak sie zabrac za delikwenta uzaleznionego.

A jak myślicie, co może być przyczyną uzależnień? Chęć zaimponowania innym, problemy, ciekawość?

Mozna to rozczłonować na etapy. Na poczatku jest własnie jakis głupawy impuls typu zaimponuje Andżeli. Pozniej to kwestia słabej woli, psychiki i checi, a substancja działa tak, że do jej obecnosci sie przyzwyczajamy...

Dla mnie teksty typu: "alkoholikiem jest sie przez całe życie" to pieprzenie farmazonów. Jezeli jestes chory, potem sie leczysz wskutek czego stajesz sie zdrowy to jak mozesz nadal byc chorym? Jezeli jest mozliwosc, ze sie do tego wróci to nie znaczy, że jest sie nadal uzaleznionym. Mimo, że wyleczyłem sie z grypy nie mam pewności, że znów sie nie zarażę. TAk samo mozna ponownie popasc w alkoholizm.

Dla mnie to prosta propaganda, fakt, ze pozytywna, która na celu ma zapobiegac sieganiu po alkohol. Jezeli zaczniesz pic to wpadniesz w alkoholizm, a alkoholikiem jest sie przez całe życie, jak sie bedziesz z tym czuł? Zastanów się!

Link to comment
czałsen łan
Posted

Jakoś nie podoba mi się teoria, że przyczyną uzależnienia jest chęć zaimponowania innym. Jakoś nie wyobrażam sobie kogoś, kto mówi: "O nie! Ręce mi się trzęsą, bo od wczoraj nic nie wypiłem! Ale jestem fajny!". Jak ktoś chce zaimponować to weźmie/wypije/zapali raz czy dwa przy znajomych i starczy. Wątpie żeby ktoś się specjalnie uzależniał żeby komuś zaimponować.

I zgadzam się z Cwaniaczkiem.

Jezeli jest mozliwosc, ze sie do tego wróci to nie znaczy, że jest sie nadal uzaleznionym.

Ewentualnie można drugi raz się wciągnąć.

Link to comment
Posted

Byłem uzależnionym od heroiny i udało się. Co prawda droga na sucho przez mękę, ale było warto.

Człowiek uzależnia się ponieważ ucieka od świata, który w jego przekonaniu jest zły. Nie jest tak, że uzależniamy się jedynie z powodu znajomych, którym próbujemy zaimponować. Główną przyczyną jesteśmy my sami, a nie otaczające nas środowisko.

Link to comment
Posted

zależy tez o jaki nalog chodzi...;]

ale mysle,ze przede wszystkim trzeba chciec wyjsc z nalogu,a wtedy sie uda :D

Link to comment
MarcinWróbel
Posted

Cześć,

Uważam że z każdego nałogu można wyjść ale na pewno nie jest to proste i wymaga wiele wyrzeczeń.

Człowiek w dowolnym momencie może zacząć zmieniać swoje życie, tylko musi mieć tego świadomość.

Codziennie podejmujemy jakieś decyzje które wpłyną na nasze przyszłe życie.

Alkoholik podejmuje schematyczną już decyzję o tym że kolejny raz będzie pił, bo w jego umyśle nastąpiło uogólnienie że codziennie picie alkoholu jest mu potrzebne żeby uwolnić się od problemów życia codziennego, więc dla niego nie istnieje już inne rozwiazanie niż wykoniewanie tego nawyku którym jest picie.

Patrząc na to z psychologicznego punktu widzenia należało by uzmysłowić alkoholikowi że z każdym łykiem stacza się coraz bardziej, tak to wygląda w teorii, praktyka pokazuje jednak że wcale nie jest tak łatwo. Każdy człowiek zrobi wiele dla przyjemności ale jeszcze więcej by uniknąć cierpienia, alkohol pozornie uwalnia od tego cierpienia ale paradoksalnie sam jest jego źródłem.

Są ludzie którym udaje się uwolnić od nałogu a jest to spowodowane w dużej mierze tym że

szala cierpienia jest większa niż szala przyjemności, mówiąc bardziej obrazowo z picia jest już więcej cierpienia niż przyjemności i wtedy następuje tzw "opamiętanie się" i na szczęście takim ludziom często udaje się wyjść za nałogów, bardzo często czują potem całkowite obrzydzenie do swojego nałogu i przykładowo w ogóle już nie piją alkoholu.

Stosując metody nlp, hipnozy, itp, można by każdemu kto jest uzależniony wywołać obrzydzenie do swojego nałogu, problem w tym że ludzie którzy im pomagają nie znają najskuteczniejszych metod, więc w kółko stosują te mało skuteczne licząc na jakiś cud, a pijak dalej pije i żyje w swoim świcie. Wiadomo jak to się często kończy:(

To przykra sprawa a takie jest moje zdanie na ten temat, z góry sorry jeżeli ktoś ma inne i to razi jego poglądy,

Pozdrawiam,

Marcin

Link to comment
Posted
Z każdego nałogu da się wyjść.

tak, ale później musisz uważać żeby nie popaść znowu w ten nałóg.

Ponoć alkoholikiem jest się całe życie...

A znam byłego alkoholika, który nie pije już od trzech lat i nic, absolutnie NIC już go nie ciągnie. To znaczy, że nie był alkoholikiem?

W nałóg sie wpada, bo nie ma się oparcia w nikim, bo jest się słabym i ma się 'za dużo problemów', chce się 'zobaczyć jak to jest'... Różne są motywy. Najczęstszym chyba to, że używki niosa chwilowe zapomnienie o wszystkim.

Link to comment
Posted
Dla mnie teksty typu: "alkoholikiem jest sie przez całe życie"

no wiesz, jesli by dało sie to wyleczyc, tak aby moc pic i na nowo sie nie uzaleznic to moze i bym ci przyznała racje... ale to jest uzaleznienie psychiczne.

nie wiesz nawet co przezywaja ludzie którzy "są wyleczeni"

w chwili słabości, a człowiek ma takie czesto, chęć sięgniecia po używke jest bardzo wielka... to ze nie pija iles tam lat nie znaczy ze sa juz wyleczeni... to nie grypa, tego nie da sie od tak poprostu zwalczyc. człowiek uzalezniony zawsze moze powrocic do nałogu... nie znasz tego problemu widocznie

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted

Można, oczywiście.

A gadanie typu "alkoholikiem jest się na całe życie" jest kompletnie bezsensowne i pseudonaukowe.

Link to comment
Posted

Każdy ma swoje zdanie... szanuje to. ale ciagle upieram sie przy kwestii że jednak alkoholikiem jest sie zawsze. jesli nie pijesz jestes trzeźwym alkoholikiem. a co wg. ciebie nie jest pseudo naukowe?? mysle, ze nie doswiadczylas nigdy tego problemu i nie mialas z nim stycznosci, wiec bardzo prosze ale nie wypowiadaj sie w ten sposób

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nieprzenikniona
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up