Jump to content

Problem z piciem alkoholu.


iluzjonistaKing

Recommended Posts

iluzjonistaKing
Posted

witam. ten problem nie dotyczy ale mam kumpli ktorzy prawie co w kazda sobote muszą sie ostro "nawalic" = czyli piją alkohol. Sam kiedys gdy wypilem wodke (1 kiliszek) spodobało mi się to. Ale gdy poczytałem innych opinie od razu rzuciłem ten nałóg.

Jak sobie radzic z takim problemem??

Moze i wy macie podobny problem?

Link to comment
Posted
witam. ten problem nie dotyczy ale mam kumpli ktorzy prawie co w kazda sobote muszą sie ostro "nawalic" = czyli piją alkohol. Sam kiedys gdy wypilem wodke (1 kiliszek) spodobało mi się to. Ale gdy poczytałem innych opinie od razu rzuciłem ten nałóg.

Jak sobie radzic z takim problemem??

Moze i wy macie podobny problem?

Ile macie lat?

Link to comment
Posted

Jeżeli masz rozum to sie nie uzależnisz.

Mówienie "alkohol-zło" jest dobre dla kogoś kto ma zerową siłe woli i kieruje nim to co przeczytał albo usłyszał

Ja często ide z kumplami do pubu na piwo albo na jakieś domówki na których zwykle jest ciut mocniej, ale nie jest problemem powiedzenie "nie", jeśli nie mam ochoty.

Muzyka, piwo i dziewczyny! Miej coś z życia chłopie

pozdro

Link to comment
Posted

hej posłuchaj każdy ma swoje życie i żyje w nim jak mu się chce jeśli ktoś pije może i to zmienisz ale małe prawdopodobieństwo bo ja w to nie wierze mam wielu znajomych którzy nie nawalają się co 'sobotę' tylko no praktycznie codziennie jak nie na imprezie to w domu razem nie wiem po co to robią ale lubią znam ich dobrze bo jeden był moim chłopakiem ;( ja nie pije prawie w ogóle kiedyś jak była okazja to wypiłam ale teraz nie pije nic bo nie jest mi to potrzebne. :) oni mają niestety praktycznie większość po 17 lat i robią to bo im się to podoba ja tego nie zmienię jak byłam z tym chłopakiem to nawet próbowałam chciałam bardzo żeby chociaż trochę przystopował ale nic z tego ;/;/ w sumie jest jaki jest teraz mam z nim mniejsze kontakty ale ja w sumie cieszyłabym się gdyby oni wszyscy pili tylko co sobotę bo to było by coś wielkiego jak na nich. ale nic z tego. powiedzmy że nie wszyscy ludzie potrafią prawidłowo korzystać z życia... ;(

Link to comment
Posted

Raczej nie będziesz miał wpływu na ich decyzje. Po prostu Ty nie pij. Takie to życie, że trzeba martwić się o siebie a nie o innych, bo o nas samych też nikt się nie martwi.

Link to comment
Posted

jeśli chcesz żeby ktoś przestał pić to najpierw ta osoba sama musi chcieć to rzucić a to już połowa sukcesu a potem to tylko wsparcie wśród najbliższych i RYGORYSTYCZNA KONTROLA bo zostawiając go samemu sobie nie da rady go wyrwać

Link to comment
Posted
witam. ten problem nie dotyczy ale mam kumpli ktorzy prawie co w kazda sobote muszą sie ostro "nawalic" = czyli piją alkohol. Sam kiedys gdy wypilem wodke (1 kiliszek) spodobało mi się to. Ale gdy poczytałem innych opinie od razu rzuciłem ten nałóg.

Wydaje mi się iż nie masz w ogóle pojęcia co to jest uzależnienie, nałóg i alkoholizm. Pić każdy może, ba ja np praktycznie co dziennie piję wino do obiadu i co? Czy jestem alkoholikiem? Nie!

Link to comment
Posted
Pić każdy może

:D

Czy jestem alkoholikiem?

kieliszek wytrawnego wina do obiadu nie czyni z nikogo alkoholika, jednak w Polsce zaczyna się tendencja nadużywania alkoholu już nie u tzw. meneli lecz u wysoko postawionych prezesów firm i urzędników.

Nadużywanie alkoholu dobrej marki czyni tak samo alkoholika jak zwykłe picie wódki pod sklepem, o tym nie należy zapominać..

ten problem nie dotyczy ale mam kumpli ktorzy prawie co w kazda sobote muszą sie ostro "nawalic" = czyli piją alkohol.

przyznaję, abstynentem nie jestem, ale też nie piję żeby się porządnie urżnąć. uważam że twoi koledzy jeszcze nie mają problemu, ale jeśli taka kolej rzeczy będzie się utrzymywać przez długi czas, wtedy niestety będzie można mówić u nich o alkoholizmie.

Jak sobie radzic z takim problemem??

odstawić jak najszybciej..

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Jeżeli masz rozum to sie nie uzależnisz.
Bzdura.
Mówienie "alkohol-zło" jest dobre dla kogoś kto ma zerową siłe woli i kieruje nim to co przeczytał albo usłyszał
Również bzdura.
Muzyka, piwo i dziewczyny! Miej coś z życia chłopie
Bez muzyki piwa i płci przeciwnej nie ma nic z życia?
Link to comment
Posted

To że się ktoś napije i upije z kumplami w sobotę to nic strasznego. Problem zaczyna się gdy pijesz byle co, obojętnie gdzie, obojętnie z kim(najczęściej sam) a następnego dnia boisz spojrzeć się w lustro.

Link to comment
Posted
mam kumpli ktorzy prawie co w kazda sobote muszą sie ostro "nawalic" = czyli piją alkohol.

nie rozumiem dlaczego postawiony jest tu znak równości?

Sam kiedys gdy wypilem wodke (1 kiliszek) spodobało mi się to. Ale gdy poczytałem innych opinie od razu rzuciłem ten nałóg.

haha pod jakim względem Ci się spodobało?Urzekł Cię ten wyrafinowany smak czy też 'nawaliłeś' się tak jak Twoi kumple jednym kieliszkiem?Jakby tam nie było,wazne ze wygrałeś z nałogiem.

Jak sobie radzic z takim problemem??

Wybacz moje lekkie naśmiewanie się,ale nie widzę żadnego problemu.Obstawiam,ze jesteś powiedzmy w wieku wczesnogimnazjalnym i po raz pierwszy masz styczność z alkoholem,może Cie to troche przerażać.Tutaj jak i wszędzie ważny jest po prostu umiar.

kieliszek wytrawnego wina do obiadu nie czyni z nikogo alkoholika, jednak w Polsce zaczyna się tendencja nadużywania alkoholu już nie u tzw. meneli lecz u wysoko postawionych prezesów firm i urzędników.

Nadużywanie alkoholu dobrej marki czyni tak samo alkoholika jak zwykłe picie wódki pod sklepem, o tym nie należy zapominać..

Zaczyna się tendencja?Chyba nie myślisz że wszystkie wspomniane przez Ciebie 'grube ryby' wcześniej stroniły od alkoholu?

Link to comment
Posted
To że się ktoś napije i upije z kumplami w sobotę to nic strasznego. Problem zaczyna się gdy pijesz byle co, obojętnie gdzie, obojętnie z kim(najczęściej sam) a następnego dnia boisz spojrzeć się w lustro.

Dokładnie, bo ponoć picie w samotności to pierwszy stopień alkoholizmu

Zaczyna się tendencja?Chyba nie myślisz że wszystkie wspomniane przez Ciebie 'grube ryby' wcześniej stroniły od alkoholu?

może rzeczywiście źle to ująłem, chodziło mi o to że coraz bardziej jest to zauważalne.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Problem zaczyna się gdy pijesz byle co, obojętnie gdzie, obojętnie z kim(najczęściej sam) a następnego dnia boisz spojrzeć się w lustro.
A ja nie wiem właśnie, kiedy to się zaczyna. Bo np. moja matka codziennie, a raczej cowieczornie przed spanie musi wypić sobie dwa piwa. Ogląda sobie film i popija. I idzie spać. I zastanawiam się, czy łatwo by jej było to rzucić. Ten nawyk, nałóg. W dzień nie pije nigdy, nawet pali tylko wieczorem. Czy jest juz alkoholiczką?
Link to comment
Posted
Problem zaczyna się gdy pijesz byle co, obojętnie gdzie, obojętnie z kim(najczęściej sam) a następnego dnia boisz spojrzeć się w lustro.
A ja nie wiem właśnie, kiedy to się zaczyna. Bo np. moja matka codziennie, a raczej cowieczornie przed spanie musi wypić sobie dwa piwa. Ogląda sobie film i popija. I idzie spać. I zastanawiam się, czy łatwo by jej było to rzucić. Ten nawyk, nałóg. W dzień nie pije nigdy, nawet pali tylko wieczorem. Czy jest juz alkoholiczką?

Podkreślasz słowo musi,więc śmię twierdzic że tak,bo alkoholizm to uzależnienie psychiczne(które z czasem przemienia się również w fizyczne).Nie trzeba sie codzinnie zalewać w trupa aby być nałogowcem.Ba,można nie pić kilka miesięcy po czym wpadać w tzw.ciągi alkoholowe i znowu miec dłuży okres przerwy.Może byc też jeszcze inaczej: ktoś kto ustalił sobie,ze moze wypić tylko w Sobotę,czego skrupulatnie przestrzega,lecz w tygodniu ciągle myśli o nadejściu tego dnia i wprost nie moze sie doczekać, również moim zdaniem jest alkoholikiem.Pojęcie szerokie jak rzeka.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Podkreślasz słowo musi,więc śmię twierdzic że tak,bo alkoholizm to uzależnienie psychiczne(które z czasem przemienia się również w fizyczne).Nie trzeba sie codzinnie zalewać w trupa aby być nałogowcem.Ba,można nie pić kilka miesięcy po czym wpadać w tzw.ciągi alkoholowe i znowu miec dłuży okres przerwy.Może byc też jeszcze inaczej: ktoś kto ustalił sobie,ze moze wypić tylko w Sobotę,czego skrupulatnie przestrzega,lecz w tygodniu ciągle myśli o nadejściu tego dnia i wprost nie moze sie doczekać, również moim zdaniem jest alkoholikiem.Pojęcie szerokie jak rzeka.
Właśnie też tak myślę. Że alkoholik to nie musi być obrzygany, brudny żul, tylko można być alkoholikiem w jedwabnych kapciach pijąc wytrawne wino.
Link to comment
Posted

eee? Zamurowało Mnie. :roll:

Kieliszek? Co sie ci w takim razie spodobało? Ja będąc teraz chory i zażywając antybiotyk po jednym kieliszku nie czuje nic.

Jeśli co piątek pije 2-3 puszki browara (5.8%) i w soboty raz na 2 tygodnie napije się litr wódki na 2-3 (czasem 4) osoby to jestem uzależniony ;o

Lubie się czasem nawalić ale jeśli nie robisz tego często (3-4 razy w tygodniu to już często) to raczej coś takiego jak nałóg nie wchodzi w grę xD

Link to comment
Posted

Też kiedyś piłem wódkę. Teraz nie mogę patrzeć na ten alkohol bo mi niedobrze. A szkoda, dobrze wspominam te lata, jak piłem z moją dziewczyną połówkę na spółę a potem szliśmy się pobawić przed scenę. Twierdziła, że ma słabą głowę, ale ja miałem słabszą.

Dobrze mieć słabą głowę. Wtedy po jednym kielonie jest fajnie. Teraz nie mogę się nawalić, bo albo jest mi niedobrze (muszę wypić liter i mnie mdli) albo przejdzie jak woda i nic nie poczuje.

Ale problem jest inny. DawidsI'e, nie nabijaj postów. To bez sensu.

Mówię serio.

Link to comment
Posted

Widzisz...w kazda sobote powiadasz.Zapewne bedzie zdazac sie to czesciej i czesciej az naprawde bedzie im ciezko.Moj brat mial ten sam problem i od czasu gdy przemowilem mu do rozumu nie tyka alkoholu.

Link to comment
Posted

Jesteś wobec tego bardzo przekonującym czternastolatkiem.

Link to comment
Posted

ALKOCHOL ZABIJA!! Jeśli ktoś z waszej rodziny pije to zrubcie coś możemy też pogadać moje gg to 9779314

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Nie, to problem, który jest w niej. Ona nie boi się seksu przez Ciebie. Oczywiście to wpływa na waszą relację, ale myślę, że ona najpierw powinna przejść przez terapię indywidualną, a dla par ewentualnie później - zależnie od tego co powie jej terapeuta i jakie będą efekty terapii.
    • Kerosine
      ... mnie m. in. dostać się w końcu do mecenasa [choć zapomniałam wziąć dla niego czekoladę, ech, musi poczekać do przyszłego tygodnia] oraz wysiać czekający już na to od nieprzyzwoicie długiego czasu jęczmień dla kotów [mam tylko nadzieję, że poprawnie zastosowałam się do instrukcji na opakowaniu i nie zalałam nasion zbyt dużą ilością wody ].
    • Kerosine
      ... żeby lato trwało wiecznie. Nawet jeśli oznaczałoby to konieczność pogodzenia się z nieodłącznie towarzyszącymi mu burzami.
    • Kerosine
      @Nieprzenikniona, zapraszam Cię do wzięcia udziału w naszej zabawie w zastępstwie @patolove [zapomniałam, że wyjechała spędzać wakacje bodajże przez miesiąc na Bawarii ]. Oto moje propozycje tematów dla Ciebie:
    • Kerosine
      Oj tak, to zdecydowanie jeden z najczęstszych [wręcz "ulubionych"] przypadków naruszania przeze mnie prawa  Jestem królową czerwonego światła [i przeprawiania się przez asfaltowe rzeki w, ekhem, nieoznakowanych miejscach], jednak póki co mam na koncie tylko jeden mandat z tego tytułu [wlepiony, muszę przyznać, w głównej mierze przez moją własną głupotę / nieuwagę i zlekceważenie mocy wystawienniczej straży miejskiej]. Natomiast całym sercem jestem za zmianą przepisów i pójście przez nas w ślady Anglików.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      2
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    13 posts
    wardrum
    wardrum
    7 posts
    intodecay00
    intodecay00
    6 posts
    Love20
    Love20
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    4 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    68 posts
    yiliyane
    yiliyane
    62 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    456 posts
    wardrum
    wardrum
    159 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up