Jump to content

'Hołota'


Lukis

Recommended Posts

Posted

Witam,

na wstepie chce napisac, abyscie sie nie zrazali iloscia tekstu i mimo wszystko przeczytali mojego posta!

Do zalozenia tematu naklonila mnie wczorajsza sytuacja, w ktorej uczestniczylem.

Otoz zwiazku z tym, ze mam ferie, poszedlem ze znajomymi do centrum handlowego. Lacznie bylo nas piecioro, trzy dziewczyny i jeden kolega.

Wszyscy mamy 15 lat (niektorzy z nas rocznikowo, niektorzy ukonczone)

No i siedzac sobie na lawkach w centrum handlowym, szlo dwoch chlopakow, ktorzy zapewnie zamieszkuja kamienice nieopodal centrum. Widac bylo, ze to jakas cholota, gdyz byli poubierani w dresy itd.Na oko mieli tyle lat co my. Jeden z chlopakow tak 'chamsko' gapil sie wprost na moja kolezanke, ktora uroda nie grzeszy. Dziewczyny zaczely sie smiac, ja sie usmiechnalem, gdyz to nie pierwszy raz, gdy ktos patrzyl akurat na ta kolezanke ; )

Po chwili chlopacy znowu kolo nas przechodzili i pomachali kolezance, ktora w odpowiedzi pokazal im (zeby bylo smiesnzie) jezyk. Po chwili chlopak podszedl i poprosil numer, wiec aby bylo smiesnzie podalismy numer kolezanki, gdyz znajomosc z tych chlopakiem raczej nie interesowala nas. Po pewnym czasie wyszlismy na deptak, ktory znajdowal sie przed centrum handlowym. Deptak dosc duzy, w samym centrum duzego miasta, na nim bylo bardzo duzo ludzi. Dochodzila godzina 20 i bylo juz ciemno. Po chwili spostrzeglismy, ze ida za nami Ci dwaj chlopacy. Po chwili jeden z nich nas wyprzedzil i wbigl do jednej z bram, ktora znajdowala sie na deptaku, gdyz jest on umieszczony posrodku dosc biednych kamienic. Po chwili wyszedl z grupka na oko 10 osob, sama cholota, mowiac do kolegow 'to ona' wskazujac na moja kolezanke. Bylo tam z 5 osob w wieku 10-14 lat, pozostali byli starsi.

Po chwili podbiegl do mnie chlopak palacy papierosa, ktory mial na oko 12 lat i zaczal mi grozic, ze zaraz razem z kumplami mi 'wpierdoli'. Sypaly sie teksty 'chcesz wpierdol? 'zaraz ci najebie za milosc do ojczyzny' 'masz jakis problem do mojego brata?' itd.

Napoczatku mnie troche zamurowalo, gdyz ten dzieciak ledwo dosiegal mi do klatki piersiowej, ale go zignorowalem, tymbardziej ze szla za nim grupka jego kolegow. Po chwili ktos mnie kopnal w plecy. Okazalo sie, ze to ten maly mnie kopie. Postanowilem go ignorowac, gdyz ze wzgledu na roznice masy, bardziej sie ode mnie odbijal, anizeli mi cos robil.Po chwili podeszlo do mnie dwoch chlopakow na oko w moim wieku i zaczely leciec te same teksty + 'wyskakuj na solowke' 'nie chce sie z toba bic - ale ja chce'.

Zaczalem mowic, ze nie szukam klopotow i, ze nie bede sie z nikim bic, ale oni jakby tego w ogole nie slyszeli. Zaczalem pytac, o co im chodzi, to sypaly sie jakies glupie teksty w stylu 'i tak zaraz ci najebiemy'. No dobra, staralem sie nie odwracac do tylu tylko szedlem do przodu. Nie wiedzialem co robic, uciekac? Nie, bo dziewczyny raczej nie biegaja tak szybko jak ja i ew. nie dadza rady przeskakiwac przez jakies mury. Po chwili poczulem, jak ktos kopnal mnie w twarz. Ogolnie jestem odporny na mur i zamroczylo mniec DOSLOWNIE na 2 sek. Oczywiscie dalej ich ignorowalem. Po chwili ktos mnie udezyl jakims kijem w glowe. Naszczescie poczulem tylko przez chwile bol, ale spokojnie szedlem dalej. W miedzyczasie jeden chlopak z grupki uszczypnal w tylek jedna z kolezanek, a drugi chlopak oplul plecy drugiej kolezanki.

Oczywiscie do okola bylo mnostwo ludzi, ale nikt nie zareagowal w zaden sposob.

Zbliszalismy sie do innego centrm handlowego, takiego malutkiego, wiec postanowilismy wejsc do dosc duzego sklepu C&A, ktory ma trzy pietra.

Weszlismy, za nami weszlo trzech chlopakow, ten najmlodszy i dwoch w naszym wieku, lecz szybko wybiegli ze sklepu drugim wyjsciem. Obok sklepu znajdowal sie przystanek tramwajowy, wiec poczekalismy w srodku na tramwaj.

Gdy nasz tramwaj stanal na przystanku, szybko do niego wbieglismy i pojechalismy do domu...

Najdziwniejszy jest fakt, ze tak naprawde drugiemu koledze nic nie zrobili (jedyniedwa razy go popchneli). Przyczepili sie do mnie z niewiadomego powodu O_O

Powiem szczerze, ze cala sytuacja strasznie mnie zaintrygowala.

Sam nie potrafie opisac uczuc, ktore mi towarzysza.

Od calego zdarzenia minely 24h, a ja nadal czuje taki wewnetrzny strach. Byla to pierwsza taka sytuacja w moim zyciu. Owszem, wiele osob mnie juz zaczepialo, ale nigdy niky mnie nie dotknal.

Gdy pojechalem dzisiaj odwiedzic babcie, to poszedlem z nia do centrum handlowego. Nie wiem dlaczego, ale caly czas sie balem, ogladalem za siebie, obserwowalem ludzi w okolo, a take specjalnie zalozylem dzisiaj inna kurtke (biala, wczoraj mialem na sobie czarna)

Co z tych ludzi wyrosnie? Nie chce nawet myslec.

Jakby sie glebiej zastanowic, to nie mieli sie do mnie o co przyczepic, gdyz nic nie mowilem do tych dowch chlopakow od ktorych sie wszystko zaczelo (tych, co spotkalismy w centrum handlowym), idac, nie 'bujalem sie' ...

Piszcie swoje opinie, co o tym wszystkim sadzicie, jak powinienem sie w takiej sytuacji zachowac.

Jak macie jakies pytania nt. tamtejszego dnia, tego jak sie zachowywalem, mojego stylu ubioru albo jeszcze czegos innego - smialo, piszcie. Moglem troche rzeczy pominac, gdyz jestem troche rozstrzesiony.

Pozdrawiam,

Lukasz.

P.S

Ohoho, ale sie rozpisalem!

P.S2

Dodam jeszcze, iz naprawde jestem rozstrzesiony, gdyz podczas tego pisania posta musialem sobie o wszystkim przypomniec, zaczalem sie strasznie pocic pod pachami (nie smiac sie :D ) a cos takiego dzieje sie jedynie przed wizytua u dentysty, kiedy tez jestem strasznie spekany :wink:

Hołota piszczemy przez samo "H" ///wulf///

Link to comment
Posted

Przytrafiło mi się rok temu to samo.

Za to, że moja koleżanka w tramwaju ośmieliła się na jakąś dziewczynę spojrzeć.

Strach się bać. Pełno jest takich dzieci.

A najgorsze jest to, że przechodnie nie reagują-myślą, że to takie nasze zabawy... :shock:

Link to comment
Posted

Nie będe sie tu uzalał nad demoralizacją młodego pokolenia, to nic nie zmieni. W sumie podziwiam Cie za samokontrolę. Ja pewnie bym po któryms kopniaku odpysknał albo pieprznął jednego gnojka, a ze ich masa to wątpie, ze wróciłbym do domu w jednym kawałku :wink:

Znalazłes się w niewłaściwym miejscu o niewłasciwej porze... Nigdy nie wiadomo gdzie sie dostanie przekop. Smutna blokowa rzeczywistośc.

Link to comment
Posted
Nie będe sie tu uzalał nad demoralizacją młodego pokolenia, to nic nie zmieni. W sumie podziwiam Cie za samokontrolę. Ja pewnie bym po któryms kopniaku odpysknał albo pieprznął jednego gnojka, a ze ich masa to wątpie, ze wróciłbym do domu w jednym kawałku :wink:

Znalazłes się w niewłaściwym miejscu o niewłasciwej porze... Nigdy nie wiadomo gdzie sie dostanie przekop. Smutna blokowa rzeczywistośc.

Generalnie jestem osoba wybuchowa i jak mnie jakies typy zaczepialy ('ktora godzina?' 'nie mam komorki' 'na pewno masz!') to generalnie zawsze pyskowalem i mowilem cos niemilego, ale zawsze mialem to szczescie, ze jakos mnie zostawiali, albo jeden chamowal drugiego...

Podczas gdy oni mnie kopali i probowali mi zadac bol albo sprowokowac do bojki, w pewnym momencie sie odwrocilem i zaczalem przeklinac i 'najezdzac' na jednego z chlopakow, zylka juz pulsowala, ale pomyslalem sobie, ze po prostu nie warto...

Poza tym nie mialem ochoty obudzic sie po tygodniu w szpitalu, a zreszta mialem przy sobie

zbyt wiele cennych rzeczy,z ktorych prawdopodobnie zostalbym okradziony. (cenne - drogie, ale takze cenne-wartosc sentymentalna)

@Sweet_like_Paris

to po co w ogole sie udzielasz? :crazy:

Link to comment
Posted

raz mnie sie przytrafiła taka sytuacja, jakis dwóch zuli chciało mnie pobic, ja sobie ich olewałem, wsiadłem do autobus, a sie przyczepili, chyba chcieli mnie wyciągnąć jeszcze z autobusu by wpierdolić mi, nie wiem za co nawet. Jeden wchodził, ale stałem 2 schodki wyżej i poczuł tylko buta na ryju mojego :)

Ja z racji tego że jestem znany jako nazi wśród gdańskiego lewactwa, nosze ze sobą gaz i teleskopa. Pamiętam, jak stałem na przystanku, i szedł sobie chłopak z dziewczyną, bojówki, glany i flek(taki skin) i szło sobie takich 4 discobojów/skejtów i szarpnęło go barem mimo ze szedł dając im miejsce do przejścia. Oni sie zakozaczyli bo było ich 4, a ten wyciągnął tylko kose i sie pytał który chce iśc pierwszy, chociaż było by ich tysiące to by spierdalali jak dzikie zające. :devil:

Link to comment
Posted
Podczas gdy oni mnie kopali i probowali mi zadac bol albo sprowokowac do bojki, w pewnym momencie sie odwrocilem i zaczalem przeklinac i 'najezdzac' na jednego z chlopakow, zylka juz pulsowala, ale pomyslalem sobie, ze po prostu nie warto...

E, to fart, że na jakich pseudo dresów juniorów trafiłeś :wink:

Bo za rzucanie szmatami od prawdziwej bandy cfaniaka sie ma przekop :wink:

Wiesz, ja myslałem, ze ty tak stoicko ich olałes... A ty jednak normalny jestes ^^

Link to comment
Posted
No i siedzac sobie na lawkach w centrum handlowym, szlo dwoch chlopakow

dobre ;D jak oni to robili ? xD

Widac bylo, ze to jakas cholota, gdyz byli poubierani w dresy itd
nie ma to jak oceniać ludzi po wyglądzie...
w odpowiedzi pokazal im (zeby bylo smiesnzie) jezyk

rzeczywiście, można się popłakać ze śmiechu :crazy:

ale spokojnie szedlem dalej
jasne, już widzę ten spokój... :?
Jakby sie glebiej zastanowic, to nie mieli sie do mnie o co przyczepic
takim ludziom nie potrzeba powodu, żeby komuś wpierdolić.

rozstrzesiony, gdyz podczas tego pisania posta musialem sobie o wszystkim przypomniec, zaczalem sie strasznie pocic pod pachami

bez takich szczegółów prosimy ;D ^^

dobrze, że nie gadałeś do nich za dużo

co do podawania numeru koleżanki, to ja na jej miejscu napewno bym się conajmniej wkurwiła...

nie chcę straszyć, ale dalej oglądaj się za sobą :P wiem, że głupia sytuacja, ale skoro coś do Ciebie mają (nawet tak poprostu) to konfrontacji z nimi nie unikniesz. Prędzej czy później gdzieś się spotkacie.

Mam nadzieję, że będzie dobrze ;)

Link to comment
Posted

Co do numery koleżanki n/c :roll:

Ja bym nie wytrzymała chyba ;] chociaż szanse mieliście marne. Co do tego, że nikt nie zaregował - zdziwiłabym się jakby ktoś zareagował. -.-

Link to comment
Posted

Neczka - z tym jezykiem... No co, miala mu facka pokazac? Spodobala sie kolesiowi, to chciala mi pokazac w 'lekki' sposob, ze nie odwzajemnia tego... Juz sie nie dopierdalajcie do poszczegolnych slowek.

Tak, szedlem naprawde bedac bardzo opanowanym - ale najwyrazniej jestes wrozka i wiesz lepiej... :crazy:

Jesli chodzi o numer kolezanki - myslelismy, ze sa to dwa typy, ktorym sie spodobala nasza kolezanka i ktorzy chca pokazac, ze sa fajni proszac o numer przypadkowej dziewczyny, skad mielismy wiedziec, ze beda chcieli nam zaraz najebac?

Napewno uniknie z nimi konfrontacji, gdyz sa to osoby, ktorynie przyczepily sie akurat do mnie z jakeigos powody, tylko dlatego, ze po prostu przechodzilem obok... Dzisiaj pewnie tez sie do kogos przyczepili a o mnie zapomnieli, tymbardziej ze cala ta sytuacja odbywala sie w centrum miasta, a ja mieszkam na przytulnym osiedlu na perypetiach.

Widac bylo, ze to jakas cholota, gdyz byli poubierani w dresy itd

Zle sformulowalem to zdanie, zeby byla jasnosc - nie oceniam ludzi po wygladzie! To, ze sa cholota wywnioskowalem w domu, po dokladnym przemysleniu wszystkiego. Gdy ich zobaczylem, to po prostu pomyslalem, ze to jakies penerki, jakich wielu.

Link to comment
Posted
z tym jezykiem... No co, miala mu facka pokazac?

mogła go olać i nie zwracać uwagi...

Tak, szedlem naprawde bedac bardzo opanowanym

:roll:

myslelismy, ze sa to dwa typy, ktorym sie spodobala nasza kolezanka i ktorzy chca pokazac, ze sa fajni proszac o numer przypadkowej dziewczyny

:| cieszyłbyś się, gdyby Twoje koleżanki rozdawały jakimś błaznom Twój nr. ?! jeśli chciałaby im dać ten numer, to sama by to zrobiła, nie sądzisz ? :evil:

Napewno uniknie z nimi konfrontacji

niczego w życiu nie można być pewnym ^^ wiesz, zawsze mogą Cię skojażyć z tym incydentem... ;D

Link to comment
Posted

Co do podawania tego numeru...

Ja na miejscu koleżanki nieźle bym się wkurzyła na ciebie.

Link to comment
Posted

Jesli ktos by podal moj numer, to bym sie z tego zasmial po prostu... ; dd

Wy to ludzie jacys dretwi jestescie ;) No ale dobra, juz nie o to sie rozchodzi.

Link to comment
Posted
Jesli ktos by podal moj numer, to bym sie z tego zasmial po prostu

A co w tym takiego śmiechowego ? :crazy:

wyobraź sobie, że taki przytup mógłby do Ciebei wydzwaniać po 15 razy dziennie. Rzeczywiście, niezły ubaw ;)

Link to comment
Posted
Jesli ktos by podal moj numer, to bym sie z tego zasmial po prostu

A co w tym takiego śmiechowego ? :crazy:

wyobraź sobie, że taki przytup mógłby do Ciebei wydzwaniać po 15 razy dziennie. Rzeczywiście, niezły ubaw ;)

opcja-blokuj numer: xxxxx

nie no ogolnie w grupie ma sie rozne pomysly i madrzejsze i glupsze...

taki dziwny spontan, juz sie nie czepiajcie o zdanie, ktore ma najmniejsze znaczenie :D

Link to comment
Posted

"zaraz Ci najebie za miłość do ojczyzny"

"wyskakuj na solówkę'

hahahahahahha, wybacz ale takie teksty mnie po prostu rozwalają.

Powiem Ci tak- nie masz co sie jakoś zbytnio denerwować z tego powodu,bo to może i pierwszy ale na pewno nie ostatni raz w życiu spotyka Cie taka sytuacja. W tym przypadku trafiłes na wybitnych pozerów,którzy chcieli sie nawzajem przed sobą popisać,wcześniej nastrajając się piosenkami Peji czy kogoś tam.No bywa.Czytając ten tekst od razu nasunęła mi się myśl 'czemu do cholery mu nie oddałeś' ale później doszłam do wniosku,że zachowałeś się dość rozsądnie. Kolesie mieli jakieś kije, w dodatku było ich kilku więc wybrałeś mniejsze zło.Mam jednak kilka zastrzeżeń,bo moim zdaniem do tej sytuacji mogło w ogóle nie dojść.Po pierwsze nie wiem po co Twoja koleżanka pokazała im język( de facto nawiązując już pewien kontakt), a po drugie to już kompletnie nie rozumiem po co dawaliście im jej numer? Może i jestem drętwa,ale jakoś nie śmieszą mnie takie zabawy i wydaje mi sie,że zrobiliście to tylko po to aby w pewien sposób sie im przypodobać. Dostrzegli,że się ich boicie więc zaatakowali,takie jest prawo dżungli :wink:

Link to comment
Posted
Po chwili ktos mnie udezyl jakims kijem w glowe

Po chwili poczulem, jak ktos kopnal mnie w twarz.

i dalej nic? nie zareagowałeś? nie dziw się że dalej po tobie jechali..

Link to comment
Posted

Sądzę, że dobrze zrobiłes ignorujac ich. Bo tak to mogłoby sie to inaczej skonczyc!

Link to comment
Posted
Jakieś zarzuty do twórczości Peji ?

No wyobraź sobie,że tak.Nie wiem jednak dlaczego ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie? W tym konkretnym przypadku podałam Peję bo skojarzył mi się tekst piosenki 'wiesz co,sie liczy? szacunek ludzi ulicy!ej wiesz co sie liczy?szacunek ludzi ulicy!' a owi chłopcy się za takich pewnie uważali.

Link to comment
Posted

Podziwiam Cię!Ja bym nie wytrzymał i po kolei z każdym stanął na solo, chociaż i tak bym pewnioe oberwał.Zresztą jak bym z jednym wygrywał to i reszta ciuli bby sie na mnie rzuciła.Pozdro

Link to comment
Posted

Szczerze współczuję Ci, że doświadczyłeś takiego okrucieństwa wobec praktycznie swoich rówieśników...

Ja wprawdzie jestem dziewczyną i wydawałoby się, że niewiele mam na ten temat do powiedzenia, ale mieszkam w dzielnicy miasta, gdzie przesiaduje masa dresów i kiboli. A razem z nimi ich "suczki" i inne babo-chłopy. I to właśnie z nimi często miałam zatargi na różnorakim tle. Choć zwykle powody były banalne: ktoś się krzywo patrzy, ma lepsze ciuchy, ładniejszego chłopaka, itp., to skutki bywały opłakane... :( Ostatnio miałam ostrą zadymkę z jedną dziewczyną, która pociągnięła mnie z bara idąc na ulicy nazywając przy tym "pie***ną Su*ą :x

Link to comment
Posted

Pewnie by mi nerwy puściły i dostałbym 'za miłość do ojczyzny'

jaki kol wiek

:roll:

Link to comment
Posted
Znalazłes się w niewłaściwym miejscu o niewłasciwej porze... Nigdy nie wiadomo gdzie sie dostanie przekop. Smutna blokowa rzeczywistośc.

dokladnie :]

Ale rozumiem Cie. Mialam tez podobna sytuacje... Wystarczy raz spojrzec na ta osobe a ona juz ma jakies wąty ;P

Link to comment
Posted

Chłopaki miały zły dzień i szukały zaczepki :P

Swoją drogą ja rozumiem (w każdym razie się staram), że grunt to opanowanie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś mnie bije, upokarza publicznie, a ja idę "spokojnie" dalej. Na przyszłość proponuję po prostu trzymać się z dala, nie dawać numerów, nie wytykać języka.

Link to comment
Posted

Dwa dni temu znowu jakies dwa typki mnie zaczepialy... Tym razem chceli komorke. Jako iz nie mialem zbytnio stracic nowego telefonu, zaczalem uciekac i ucieklem...

Co sie dzieje na tym swiecie? I w ogole co nie tak ze mna? Ostatnio ciagle ktos cos do mnie ma... :crazy:

Wczoraj wieczorem zakupilem palke teleskopowa:

http://www.militaria.pl/tm/palka_telesk ... ml?cat=281

Niech no teraz ktory podejdzie...

Podobno taka paleczka mozna spokojnie zlamac reke - raz uderze ale tak z CALEJ sily, a potem (przepraszam za wyrazenie) - pizda w druga strone i mnie nie ma.

Powiem szczerze, ze majac sama swiadomosc, ze bede miec cos takiego przy sobie, bardzo mnie uspokaja.

Link to comment
Posted

Ogólnie rzecz biorąc nie wyobrażam sobie sytuacji w której ktoś mnie kopie, w Twoim przypadku gdybym była chłopakiem i ktoś by mi opluł koleżankę, albo uszczypnął w tyłek bym obroniła ją i tamtemu oddała ;|.

Nie oszukujmy się, ale zachowałeś się jak dzieciak. nic dziwnego, że po tobie jeździli i bili cię jeśli widzieli, że jesteś słaby i takicj jak ty można gnębić, bo i tak nic im nie zrobisz.

a ile dałeś za ta pałke? tyle ile tam pisze?

nie chce mi się wierzyć.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    474 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up