Jump to content

Disco polo


kielon266

Recommended Posts

Posted

Dlaczego myślicie że disco polo jest do du....??????????????

Link to comment
Posted

Ooooo to jest dobre pytanie. Najbardziej śmiesza mnie ludzie sypiacy na disco polo samym gó**em a po kilku wypitych % okazuje sie ze jakoś wszyscy te piosenki znaja, znaja slowa i potrafia sie przy tym bawic ;]

Link to comment
Posted

Ja nie uważam, ze disco polo jest do du..

Po prostu każdy woli inną muzyke jak to sie mówi 'są gusta i guściki'. Mi osobiście taka muzyka nie podchodzi i nie przepadam za nią.

Link to comment
Posted

powiem tak...

disco polo kojaży mi się z takimi wiejskimi dyskotekami w remizie, w której bawią się jakieś wsiowe wyrostki, albo pijaki spod kiosku ;)

Link to comment
Posted

Disco polo wybitnie nie trawię. Nie potrafię przy tym tańczyć,choć chodziłam na kurs tańca. Nie umiem się przy tym bawić. :twisted: pf

Najbardziej śmiesza mnie ludzie sypiacy na disco polo samym gó**em a po kilku wypitych % okazuje sie ze jakoś wszyscy te piosenki znaja, znaja slowa i potrafia sie przy tym bawic ;]

Dokładnie. :roll:

Żal du*e ściska.

Link to comment
Posted
Dlaczego myślicie że disco polo jest do du....??????????????

Mało ambitne teksty.

Mało skomplikowana muzyka.

Aczkolwiek jak byłam mała to oglądałam Disco Relax ^^

Jedyne piosenki Disco Polo, które lubię to "Jesteś szalona" (studniówkowy sentyment :D), "Co Ty mi dasz" ( hymn klasy z LO :D ), "Straciłaś cnote" ( nie wiem czy taki tytuł ;P fajna :D ) i tyle. Nawet nie wiem czyje one są ( tzn. "Co Ty mi dasz jest Mig'a, tyle wiem ; ] ).

P.S nie mam ich w winampie ;)

Link to comment
Posted

faktem jest że dziś wszyscy się z tego śmiejemy bo co tu ukrywać to tandeta

Mało ambitne teksty.

Mało skomplikowana muzyka.

Jednak każdy nie wiedzieć skąd zna teksty tych piosenek a po kilku głębszych nie wstydzi się pokazać że naprawdę dobrze się przy tym bawi.

Link to comment
Posted

Jednak każdy nie wiedzieć skąd zna teksty tych piosenek a po kilku głębszych nie wstydzi się pokazać że naprawdę dobrze się przy tym bawi.

Bo te kilka głębszych odbiera Ci kilkadziesiąt % inteligencji i możesz już się bawić na poziomie :wink:

Osobiście denerwują mnie tego typu piosenki, ok są "ludowe", ale jednocześnie są (przepraszam za wyrażenie) kurewsko uwłaczające niejednokrotnie godności człowieka, a dokładniej kobiet..

Link to comment
Posted

Moim zdaniem, poziom podkładu i poziom ambicji tekstu mają się proporcjonalnie do inteligencji słuchaczy. Bo bum bum to nie wszystko...

Hm, dziwi mnie, że wszyscy diskopolowcy mają taki sam głos, czy to boys, czy toples...

Link to comment
Posted
dziwi mnie, że wszyscy diskopolowcy mają taki sam głos

syntezatory..

Zero talentu, Zero dobrych piosenek, Zero inteligencji- jestem na nie..

Link to comment
Posted

melodia, glosy przez syntezator, słowa (czy wszystko co ludzkie, konczy sie na seksie ?), podklad (czesto jest to jeden "kejbołrd")...

kapele weselne ? rozumiem, tradycja :P

disco-polo? buee... jak slysze na dyskotece cos z "stracilas cnote noca"

po prostu wracam do domu (i sam cos sobie puszcze, tak dla uspokojenia :D)

Link to comment
Posted

Tak? A rock to może jest mądra muza tylko "eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeebbbbbbbbbbbeeeeeeeeeee" i nic ciekawego a hiphopowcy rapują jak jest naprawde w POLSCE a zespoły discopolo śpiewają o miłości to co komu w tym przeszkadza... A w techno to fajne muza jeśli nie ma "wlenia po garach". Ile razy na lekcjach się spiewało teksty piosenek discopolo z kumplami. A muzyka discopolo a biesiadne to zupełnie co innego. I mam to gdzieś co o mnie ktoś myśli ja kocham tą muzyke i zdania nie zmienie!!!!!!!

Link to comment
Posted
Ile razy na lekcjach się spiewało teksty piosenek discopolo z kumplami.

No to pasujesz stopniem inteligencji do tej muzyki.

Co do rocka. Słuchałeś kiedyś ? Piąte przez dziesiąte ? Aby się wypowiadać na dany temat trzeba znać podstawy. Wydaje mi się, że ja osobiście podstawy muzyki disko polo znam. Zresztą , tych nie jest dużo.

Co do 'eeeeebee' - głupi stereotyp.

Link to comment
Posted

Prawde mowiac przy disco polo sa najlepsze imprezy ;))

Link to comment
Posted

żal. smutek. rozpacz. upokorzenie.

tyle ode mnie co do tego kiczu.

p.

Link to comment
Posted

Disco Polo jest zajefajne! Przy nim najlepiej się bawi. Tutaj niektórzy tak najeżdżają na ten typ muzyki, a jak przyjdzie co do czego to świetnie się bawią, śpiewają i tańczą.

Link to comment
Posted

dlaczego nie? bo nie.

beznadziejne teksty o słońcu, 'miłości' i letniej zabawie; utwory cholernie do siebie podobne; wokaliści strzelający uśmiechy zawsze i wszędzie.

Argumentów na nie jeszcze trochę by się znalazło.

Piszecie, że wszyscy się przy tym świetnie bawią. O.o W takim razie albo ja i moi znajomi jesteśmy cholernymi wyjątkami, albo nie macie racji.

Link to comment
Jesus_of_Suburbia
Posted
dlaczego nie? bo nie.

beznadziejne teksty o słońcu, 'miłości' i letniej zabawie; utwory cholernie do siebie podobne; wokaliści strzelający uśmiechy zawsze i wszędzie.

Argumentów na nie jeszcze trochę by się znalazło.

Brak czasu, chęci, a może... nie masz tak naprawdę konstruktywnej argumentacji DLACZEGO NIE?

Wypowiem się na ten temat, bo często jest nagłaśniany, a powracająca moda na DP nasila jeszcze dyskusję. Jako, że jestem otwarta na większość, jeśli nie na wszystkie gatunki, to nie powiem, że nie trawię disco polo. Sama czasami uwielbiam- dla zwykłego rozluźnienia, czy poprawienia humoru- włączyć parę hitów disco z lat 80'. Przeboje Modern Talking, czy znane wszystkim "Boys, Boys, Boys" :D Ale disco, a disco polo to różnica, więc do tematu. Toleruję ten gatunek, szanuję ludzi, którzy tego słuchają. Aczkolwiek nie da się nie zauważyć, że słowa, muzyka, cała otoczka związana z disco polo jest wielkim kiczem, jest to mało ambitne. Ale wg mnie wielki plus za to, że większość piosenek pozytywnie nastawia osoby, które się w tym lubują. Bo optymizm to ważna sprawa ^^ Jednak, że ja nie lubię na codzień słuchać nieco płytszych treści, więc dla mnie- odpada. Chociaż gdy na jakiejś imprezie puszczą "Jesteś szalona", to ludzie automatycznie się ruszają. Na studniówce tak samo :) Ale to już kwestia otoczenia. Nie rozumiem po części utartego stereotypu, że disco polo słuchają tylko 'wieśniacy'. W dużej mierze- na pewno- mieszkańcy wsi, bo DP pochodzi od muzyki biesiadnej. Jednak na litość boską, każdej osoby, która tego słucha, nie traktujcie jak podczłowieka.

Link to comment
Posted

Aczkolwiek jak byłam mała to oglądałam Disco Relax ^^

heh:D to były czasy... pamietam :P co niedziele razem z siostrą czekalismy by obejrzeć na polsacie ten program.. kiedyś to była mania.. A teraz?? Niby nikt tego nie lubi..Jak jest??niewiem.. Ja lubie disco polo i nie ukrywam tego :):)
Prawde mowiac przy disco polo sa najlepsze imprezy ;))
czy ktoś powie że tak nie jest??:P
Link to comment
Posted
Bo te kilka głębszych odbiera Ci kilkadziesiąt % inteligencji i możesz już się bawić na poziomie :wink:

A może dodaje?

No to pasujesz stopniem inteligencji do tej muzyki.

No może ale ja kocham tą muzykę i nie będe zmieniał swego zdania tylko dla Ciebie!!! I w tym Twoim 'eeeeebee' jest za mało liter.

tyle ode mnie co do tego kiczu.

Kicz to Twoje zdjęcie!!!

Link to comment
Posted
disco polo kojaży mi się z takimi wiejskimi dyskotekami w remizie, w której bawią się jakieś wsiowe wyrostki, albo pijaki spod kiosku

a mi rock itp. z ćpunami i tyle

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

Bo kojarzy mi się z gościami w odblaskowych gatkach śpiewających nie wiadomo o czym :crazy: Jedynym artystą, który wyszedł z tego ,,gatunku muzyki'' jest Michael Jackson . O reszcie brak mi słów

a mi rock itp. z ćpunami i tyle

z ćpunami :crazy: ciekawe :?

Link to comment
Jesus_of_Suburbia
Posted
Bo kojarzy mi się z gościami w odblaskowych gatkach śpiewających nie wiadomo o czym

odblaskowe gatki :crazy: ciekawe :?

Chyba nie zrozumiałaś, że tutaj chodzi o te utarte poglądy i stereotypy.

Jedynym artystą, który wyszedł z tego ,,gatunku muzyki'' jest Michael Jackson

Hm, myślę że raczej Michael Jackson nie wyszedł z gatunku 'disco-polo', bo disco polo, to disco polskie droga 15-nastolatko. Więc śmiem mniemać, że chodziło ci ogólnie o disco... A czy on był na początku połączony z tym gatunkiem, to przyznaję, że nie wiem, więc o to się nie czepne.

Bo te kilka głębszych odbiera Ci kilkadziesiąt % inteligencji i możesz już się bawić na poziomie :wink:

Racja, zgodzę się z tym. Ale przyjmuję tą odpowiedź z lekką dezaprobatą i dystansem ^^

tyle ode mnie co do tego kiczu.

Kicz to produkt chodliwy, którego jest wszędzie pełno, jest reklamowany, nie posiada raczej żadnych, głębokich wartości i nie niesie ze sobą ważnego przesłania, które trzeba długo interpretować /jeśli to przesłanie jest/. Tak definiuję sobie kicz i uważam, że taka 'przyszywka', jaką niewątpliwie dp ma, to wcale nie jest nic uwłaszczającego.

Link to comment
Posted

Nie, jestem calkowicie na nie ;)

Nie lubie, moi znajomi nie lubia i juz.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up