Jump to content

Dobry przyjaciel


olucha92

Recommended Posts

Posted

Czy macie kogoś takiego na kim możecie polegać i wszystko mu powiedzieć? Czujecie się bezpieczni bo wiecie, że jak macie ta osobę to żadna krzywda wam się nie stanie?

Ja mam kogoś takiego i czuję się naprawdę bezpiecznie. A Wy?

I jakie cechy powienien wg Was mnieć dobry przyjaciel?

Link to comment
Posted

Moim dobrym przyjacielem jest mój chłopak..

Wiem że moge mu zaufac..i chyba przy nikim nie czuje tak tak milo i bezpiecznie...

Dobry przyjaciel powinien byc taki, któremu mozemy zaufac...wiedziec że mozemy mu powiedziec wszystko.

Link to comment
Posted

To samo co wyżej. Luby jest moim najlepszym przyjacielem. Mam tez pare innych dobrych znajomych( niestety niektórzy wyjechali do innych miast na studia) ale do nikogo nigdy nie miałam tyle zaufania. Jest pare osób z którymi uwielbiam rozmawiać, spędzac czas, uważam za wspaniałe osoby. a jednak- nie do nich dzwonie w środku nocy bo coś mnie dręczy ;)

Przyaciel to ktoś przy kim można być w 100% sobą. da bezpieczeństwo i jest przystanią do której zawsze można uciec od świata. zawsze pomoże. I zresztą nigdy nie przejechałam się na Lubym- czy jakaś kłótnia, czy nieporozumienie- owszem zdarzają się, ale jednocześnie nigdy nie zawiódł.

Fajny jest taki "pełny pakiet". tylko absolutną porażką byłoby kiedykolwiek, z jakiegokolwiek powodu to stracić.(jakś mam melancholijny i pesymistyczny nastrój)

mam dziwne wrażenie że temat o najlepszych przyjaźniach już był.

Link to comment
Posted

Mam swoją przyjaciółkę, która jest dla mnie jak siostra. Mogę z nią pogadać o wszystkim i o niczym. Przy niej nie wstydzę sie niczego, ona przy mnie również. Myślę, że taka osoba jest w życiu potrzebna.

Link to comment
Posted

brak.

mam pełno dobrych znajomych, paru lepszych, ale nie czuje sie z nikim na tyle bezpiecznie , i czuc sie w 100% zaufac.

Czekam.. ;)

Link to comment
Posted

dzisiaj ciezko znalezc kogos takiego jak przyjaciel ... i tak jak pisała cocieto - jest pełno dobrych znajomych ale przyjaciol ? (...)

Młodzi ludzie, którzy nie poznali do końca zycia nie zdają sobie sprawy czasem jak uczucie przyjazni bywa złudne i przekonują sie dopiero po paru sytuacjach w których sie naprawde zawiodą :) nie chce nikogo obrazac ale ludzie niestety są obłudni i fałszywi :)

Link to comment
Posted

Tak jak pisała cocieto i great: pełno dobrych znajomych.

Znalazłam tu, na forum jedną osobę, której mogę sie zwierzyć ze swoich problemów i zawsze mi pomaga.

Jednak nigdy się nie widziałyśmy i o przyjaźni trudno mówić.

W moim codzinnym życiu spotykam pseudo przyjaciół. Ale to już inna bajka.

Aktualnie nie mam takiej osoby, która byłaby takim naprawdę dobrym przyjacielem.

Link to comment
Posted

mam kilka osób którym można naprawdę zaufać (międzyinnymi moja dziewczyna), ale wolę zostawiać swoje sprawy dla siebie, tak jest najbezpieczniej ;)

Link to comment
Posted

Hmm, w sumie to mam.

Chociaż czasami zachowuję niektóre informacje dla siebie. Ale to kwestia czasu zanim powiem.

Link to comment
Posted

Nie do końca. Człowiek w głębi duszy zawsze jest i będzie sam.

Chyba, że mój brat, lecz nie łączą nas typowe dla przyjaciół kontakty, jednakże wiem, że zawsze mogę na nim polegać, pomoże mi w każdej sytuacji, toleruje i zna moje wady. dla mojego dobra potrafiłby zrezygnować z własnych przyjemności, nie zdradziłby mnie i znalazłby dla mnie czas, gdybym tego potrzebowała. I oczywiście bardzo mnie kocha.

A to są cechy prawdziwego przyjaciela.

Link to comment
Posted

Chyba zgadzam się z przedmówczynią. Niestety nie mogę powiedzieć, iż mam osobę której mogę powiedzieć wysztko bez żadnych ograniczeń. A szkoda... Owszem są osoby, na których mogę polegać, i o któych wiem, że nigdy mnie nie zawiodą, a mimo to pewne rzeczy i przemyślenia zostawiam tylko dla siebie. Nie wiem... może to taki system obronny? :)

Link to comment
Posted

Mam taką osobę i wiem, że nawet gdyby o 3 nad ranem świat mi się walił i palił mam do kogo pójść.

Przyjaźń to cudowna więź.

Link to comment
Posted

Ja nie mam takiej osoby, ale myślę że to tylko dlatego że raz się przejechałem i jestem nieufny, jednak mimo to z tego co piszecie wnioskuję że wiele osób uważa mnie za przyjaciela, bo takie dzwonienie w środku nocy to prawie u mnie standard

Link to comment
Posted

Myślę że teraz ciężko komukolwiek zaufać tak do końca...Przyjaciół poznaje się w biedzie...Powiedzieć o tym co nas boli można każdemu, ale czy ta osoba pomoże nam kiedy naprawde bedziemy tego potrzebowac???hmm... ja myślę że o wszystkim mogę powiedzieć tylko mamie i wiem że ona mi zawsze pomoże...

Link to comment
Posted
Myślę że teraz ciężko komukolwiek zaufać tak do końca...Powiedzieć o tym co nas boli można każdemu, ale czy ta osoba pomoże nam kiedy naprawde bedziemy tego potrzebowac???

Chyba nie poznałaś jeszcze osoby zwanej "prawdziwym przyjacielem".

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up