Jump to content

Studniówka i kolenda jednego dnia


astoreth

Recommended Posts

Posted

Mam problem, bo dowiedziałam się, że mam kolendę w dzień, kiedy mam studniówkę. Ja bym najlepiej nie brała kolendy wcale, tym bardziej, że mam na bakier z religią, ale rodzice na to, że nic z tego, bo co sąsiedzi powiedzą. Do tego dzień przed studniówką przyjeżdża do mnie kolega, który ma iść ze mną na studniówkę, a on jest ateistą. Logiczne, że nie będzie miał ochoty siedzieć na kolendzie, a ja przecież nie zostawię go. Do tego fryzjer, makijarz, sporo biegania, a tu trzeba na księdza czekać. Niby głupi problem, ale jednak poważny. Weźcie mi napiszcie, co byście zrobili na moim miejscu, ale tak poważnie, bez takich odpowiedzi "zrób, co Ci serce podpowiada i wiara", bo ja takowej nie mam. Chodzi wyłącznie o wstyd przed sąsiadami rodziców.

Link to comment
Posted

ja pier... "co sąsiedzi powidzą" to jedna z największych plag ludzkości.

szczerze? robiłabym wszystko tak jakby to był zwykły dzień. jesli ksiądz akurat zadzwoni kiedy będziesz w proszku- przecież nie pójdziesz do księdza w samych majtkach. a moze akurat będziecie w stanie przyjąć go normalnie- nawet koledze ateiście chyba korona nie spadnie. względnie niech pójdzie się przespacerować. nie wiem jak u was to wygląda. ostatnie kolendy w jakich uczestniczylam były odprawiane w 3 minutowym sprincie. w ubiegłym roku u moich dziadków ( akurat byłam u nich w odwiedzinach) ksiadz odprawił wsio nie odrywając telefonu od ucha. autentycznie. przejmować się czymś takim?nie rozwalaj po domu swoich ciuchów, zorganizuj się z przygotowaniami i tyle.

zreszta przecież rodzice moga uczestniczyć w kolendzie a Ty i kolega nie- i co sąsiadom do tego?

a. popraw nazwę tematu- zeby było wiadomo ze o konflikt studniowki i kolendy chodzi( choć to nie musi być konflikt)

Link to comment
Posted

Przecież ksiądz nie będzie siedział u was pół dnia. ^^

max. 15 minut i tyle. Po prostu zorganizuj to tak, żeby przez ten czas być i wcale nie musisz psuć sobie tym jakichkolwiek planów. Kolega może w tym czasie się przespacerować i po problemie. xP

Link to comment
Posted

kolegę zamknij w innym pokoju, a jeśli możesz to przyjmij kolędę nawet jak będziesz już gotowa na studniówkę.

A jeśli kolęda bedzie w czasie gdy będzie studniówka, to nie za fajnie.

A rodzice jeśli będą żyli 'co ludzie powiedzż' to daleko z opinią innych nie zajdą.

Wytłumacz im, że jednak studniówka jest jedna, a kolęda jest co roku.

Bądź nie przyjmiecie teraz kolędy, a zamówicie na późniejszy termin, kiedy Ty już bedziesz w domu ;)

Link to comment
Posted

no bez przesady!! studniowke ma sie raz w zyciu a ksiadz z kolenda przychodzi co roku wiec jak cie ten jeden raz nie bedzie to nic sie nie stanie...a co do kolegi , jesli ksiasz przyjdzie jak jeszcze bedziecie w domu, to on moze z wami przeciez posiedziec, a jesli koniecznie nie bedzie chcial to zamknij go u siebie w pokoju i niech tam siedzi :P to juz jego problem...a sasiadami na twoim miejscu to bym sie nie przejmowala...niech gadaja...

Link to comment
Posted

o matko a co sąsiedzi będą w twoim mieszkaniu czekać.

są rzeczy ważne ale i ważniejsze.

wybór należy do Ciebie czekanie na księdza albo spóźnić się na studniowke bo nie wyrobisz się z fryzjerem na czas.

a tak marginesie dziwie sie twoim rodzica ze zwracaja uwage na sasiadow

Link to comment
Posted
o matko a co sąsiedzi będą w twoim mieszkaniu czekać

Dokładnie o tym pomyślałam. Skąd będą wiedzieć, czy przyjmujesz ksiądza z rodzicami czy też nie ma Cię w domu? Wchodzą razem z księdzem czy jak? :shock:

U mnie po kolendzie ksiądz był jakieś 5 minut. Zależy też o której masz tego ksiądza, może być przecież też tak, że akurat będziesz u tego fryzjera czy też kosmetyczki.

Ja na Twoim miejscu, robiłam bym wszystko co trzeba i napewno nie przejmowała się tym co powiedzą sąsiedzi, bo też co ich to obchodzi?!

Jak będziesz w domu to posiedzisz z rodzicami i księdzem te 5 minut. A kolega, niech idzie na spacer, albo posiedzi w pokoju, chyba się nic nie stanie? A będzie rozumiał, że to kolęda, a rodzice wierzący?!

Link to comment
Posted

Wg mnie gdy już ksiądz przyjdzie ładnie się przywitaj tylko i rób swoje ;D

Link to comment
Posted

Po pierwsze "kolęda".

Jeżeli ludzie ciągle by się przejmowali "co powiedzą sąsiedzi" to chyba z domu by nie wychodzili. Studniówkę ma się raz w życiu i uważam, że lepiej jest się przygotować do zabawy niż siedzieć i czekać na księdza.

A kolega? Kolega może wyjść z domu na czas kolędy, albo poczekać w Twoim pokoju, nic mu się nie stanie chyba.

Link to comment
Posted

ja bym sobie kolede odpuscila ;)! Pozatym z kad sasiedzi maja wiedziec,czy Ty akurat jestes w domu,czy Ciebie nie ma? Chyba nie siedza bez przerwy z nosami w oknach. A nawet jesli to co to za powod do wstydu ;D Pozatmy Twoja rodzina przeciez przyjmnie kolede,tylko ze bedzie o jednego domownika mniej ;) Pozatym mozna jeszcze przezlozyc kolede....zawsze na koniec wyznaczaja termin dla tych ktorzy nie mogli

Link to comment
Posted

Mnie tam rok temu kumpel zaprosil na urodziny mimo ze byla kolenda a tata bez problemu "Idz" :D

Ciekawe czy gdyby byla kolenda w czasie kiedy Ty bedziesz w szkole to czy by CIe zwolnili .

Kolenda jest co roku. A studniowka tylko RAZ!!

"Co sasiedzi powiedza" - bezsensowane wytlumaczenie.

A propo tego ile ksiadz bedzie siedziec. No to juz roznie bywa bo rok temu nawet 5min to zajelo zas dwa lata temu to chyba z 2godz siedzial :| Zalezy jaki tez ks.

A po za tym co sasiada do tego czy Ty jestes na kolendzie czy nie :|

Badz tylko na tej glownej czesci albo wyjdz wczesniej i bedzie okej a kolega niech siedzi w innym pokoju i nie wychodzi z niego :) ... Tylko wybij rodzicom te glupie pomsyly typu "co powiedza sasiedzi".

Link to comment
Posted
Studniówkę ma się raz w roku

Chyba maly blad sie wkradl:D Raz w zyciu.

A koleda trwa faktycznie nie za dlugo, wiec jakos powinnas sobie poradzic... A jesli bedzie ona w czasie studniowki no to chyba oczywiste jest ze nie zostaniesz w domu tylko pojdziesz sie ladnie bawic:D

Link to comment
Posted

Ja powiem tylko, że życze milej zabawy na studniówce.

Bo nikt normalny [a zakładam że jesteś normalna] nie zrezygnował by z zabawy która jest raz w życiu dla kolendy która jest co roku!

:*

Link to comment
Posted

Jeśli kolęda nie jest w czasie studniówki, to co ci szkodzi.

A jeśli jest, to idź na studniówkę, która jest raz w życiu.W odróżnieniu od kolędy, która jest raz w roku.

Link to comment
Posted

Logiczne, że gdyby była w czasie studniówki to pójdę na studniówkę i nawet się nie zastanowię. Ale jak sobie przypominam kolędy z poprzednich lat, to zwykle nie trwa to 5 min. Zwykle ksiądz siedzi i prawi kazania, że nie widzi mnie w kościele. Eee nie chodze, bo nie lubię, ale nie ważne. Rodzicom na 100% będzie truł, że mnie nie ma na kolędzie. Bo ja postanowiłam posiedzieć chwilę w swoim pokoju jak przyjdzie. Głupio by było powiedzmy być na wpół ubrana i na wpół umalowana kiedy przyjdzie ksiadz. Dlatego, jeżeli nie będę się nadawała do przyjmowania kolędy w danej chwili, to poprostu sobie posiedzę z kolegą.

Link to comment
Posted

Skoro sama sobie odpowiedzialas na swoje pytanie to po co zadawalas je na forum? No chyba ze to bylo nagle oswiecenie..

Link to comment
Posted

Wizyta ksiedza jest przeciez krotka, iwec kilka minut przed studniowka przeciez znajdziesz. A jesli sie boisz ze nie zdazysz na studniowke to najlepiej popros rodzicow zeby poszli do ksiedza i poprosili o przelozenie kolendy na inny dzien, albo sama to zalatw, no i problem z glowy - ty zadowolona, rodzice tez :)

Link to comment
Posted

kolega trwa 5 min ;) tymbardziej jak powiesz ze masz studniowe to zaraz sie zwinie nie rób problema tam gdzie go nie ma ;)

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up