Tawerna

Najgorsza książka

Recommended Posts

Która z książek, jakie czytaliście, była wg was najgorsza i dlaczego?

Teraz mogę stwierdzić, że były to z pewnością "Pamiętniki księżniczki" i innego tego typu książki, które jeszcze kilka lat temu czytałam. Nie widzę tam teraz za grosz sensu.

Nie podobały mi się również "Syzyfowe prace", a dokładnie opisy, które, jak dla mnie, były zbyt długie i nużące.

---

Postanowiłam uaktualnić ten temat, gdyż nieco moje zdanie się zmieniło.

"Syzyfowe prace" uważam za ważną książkę, a umieściłam ją tu ze względu na jej trudność czytania. Niestety, nie była to trudność ze względu na jej głęboką treść, a nużące opisy.

Dołożę jeszcze, co może zdziwi niektórych, którzy pamiętają moje wypowiedzi z tematu o Coelho, "Piątą górę". O ile większość jego książek podobała mi się mniej lub bardziej, ale odnajdywałam z nich coś, tak ta, była dla mnie katorgą, ale z uporem dotrwałam do końca w nadziei, że jednak zmienię zdanie. Czytało mi się ją ciężko, była gorszą wersją "Alchemika", w której na każdej stronie pojawia się to samo. No może co dwie. Jedynie gdy spoglądam na nią, jako na historię przedstawioną tam, widzę większy sens.

Share this post


Link to post

Tytułu nie pamiętam, ale to była lektura w podstawówce. O jakimś bocianie, który został w Polsce na zimę, książka stara jak świat, pisana dziwnym językiem ( ponoć po polsku :D ). Najgłupszy tekst z tej książki: "Dzieci jadły kukiełki i dzieliły się nimi z bocianem :devil:

I jeszcze kiedyś czytałem - Anaruk: chłopiec z Grenlandii. Tak głupie i nudne, jedli surowe mięso, jakieś robale.

W ogóle nie które, zwłaszcza stare, lektury są najgorsze. Nie odpowiadają realiom, są napisane dziwnym językiem :D

Share this post


Link to post

Książki-traumy:

-dzieci z Bulerbyn czy jakoś takvdiugbaiue :/

-Dziady cz III

-cała Mitologia

-Harry Potter

i wieeele innych (wybredna jestem w tej kwestii)

Share this post


Link to post

- "transatlantyk" - książka w sam raz na bezsenność, działa po trzech stronach.

- "Potop" - dzielny Kmicic co to cało wychodził spod zwałów kamieni i sam jeden Polske uratował. a gdy już zaczynało się coś dziać to następował długi opis rozdarcia wewnętrznego bądź coś takiego

innych książek, które nie są lekturami a które i się nie podobają, to nie czytam do końca a tytuły zapominam :)

Share this post


Link to post
Książki-traumy:

-dzieci z Bulerbyn

A mi się to akurat podobało :wink: Natomiast najgorsze było ,,W pustyni i w puszczy,,. O ile zawsze lubiłam książki podróżnicze i przygodowe, na tej się zawiodłam. Strasznie nudna była.

Share this post


Link to post

Heh, obawiam się, że jak zwykle nikt nie będzie wiedział o co mi chodzi. Chociaż może pozytywnie się zaskoczę??

Mianowicie największym pasztetem jaki czytałem ostatnio, był "Salon"

Share this post


Link to post

z dzieciństwa: tajemniczy ogród, makabrrrraa

a teraz jak mi sie coś nie podoba to nie czytam, juz nie czuje takiego przymusu czytania lektur, np. syzyfowych prac, pana tadeusza i innych niestrawnych niestrawności:/ ale próbowałem, żeby nie było...

Share this post


Link to post

Moje traumatyczne doświadczenie wiąże sie z książką "zapałka na zakręcie" Okropna książka z gatunku tych dla 13-latek marzących o pięknej miłości blehhhhhh

Share this post


Link to post

Pamiętam taką książkę, którą czytałam dawno temu. Była tak głupia, że po prostu brak słów. Tylko jaki to był tytuł...

Wiem! "Melania w piekielnych tarapatach". Zabójcza książka. Mój dwuletni brat napisałby lepszą xD Nie polecam.

Share this post


Link to post

Książki typu "czarownic się nie całuje" i seria niefortunnych zdarzeń. Pierwsza jeszcze fajna, była oryginalna i miała w sobie to coś. Ale obawiam się, że reszta powstała dlatego, bo autor miał genialną wizję, że akurat trzynaście będzie magiczną liczbą dla tych wszystkich katastrof. Zawiodłam się na Świrach, dziwadłach i zespole aspergera bo pomimo, że byłam nastawiona bardzo pozytywnie nastawiona do autora i z chęcią bym się z nim zaprzyjaźniła to po przeczytaniu byłam nastawiona baaardzo negatywnie. Jak mnie autor wkurza na stronnicach swojej książki to bardzo zły znak...

Share this post


Link to post

Większość lektur z okresu romantyzmu.

*Dym (czy jakoś tak, o matce, której syn umarł w fabryce, a ona wpatrywała się w dym)

*Nasza szkapa (ta książka doprowadza mnie do furii; dzieciom zmarła matka, a one się cieszą, bo wrócił ich koń...)

*

Share this post


Link to post

Stowarzyszenie wędrujących dżinsów

pan Tadeusz - fabuła fajna,książka mi się podoba tylko strasznie ciężko się czyta

Share this post


Link to post

Kiedy to było ? Ah, w podstawówce ;D 'Pięcioro dzieci i Coś' nie zdołałem doczytać do końca, choć nie była wcale gruba. Powód ? Nudna ! ;)

Share this post


Link to post

Absolutnie pokonało mnie, choć małe objętościowo, "Jądro ciemności" Conrada. I nawet mój polonista (skądinąd świetny) powiedział: "Fajnie się to przerabia. Każdy przeczyta opracowanie, ja zadaję pytania wg klucza, wszyscy prawidłowo odpowiadają i po jednej lekcji lektura przerobiona" :D

Poza tym nie zdzierżyłam "Potopu" i w ogóle Sienkiewicz nie cieszy się moją szczególną sympatią.

Share this post


Link to post
Sienkiewicz nie cieszy się moją szczególną sympatią.

ano. ale Potop przełknęłam zadziwiająco szybko.

Nieznosze powieści pozytywistycznych. uuuh

na czele listy znaduje się "nad Niemnem". no nie mogłam za cholere.

Share this post


Link to post

"Tajemniczy ogród" "Pan Tadeusz" "Krzyżacy"

co do Pana Tadzia i Krzyżaków to toalna poracha... Takie książki nie powinny były nigdy ujrzeć światła dziennego

Share this post


Link to post

Opowieści o pilocie Pirxsie to najgorsze co czytałem i... rzuciłem po przeczytaniu pierwszego rozdziału. Po za tym ogólnie mam jakiś wstręt do lektur szkolnych, ponieważ nie lubię gdy ktoś wybiera za mnie jakie książki mam czytać. Dlatego też do lektur nie podchodzę wcale albo jeśli już to z wielką niechęcią.

Share this post


Link to post
Nie ma złych książek, są tylko kretyni.

jesteś idealnym przykładem...

co do tematu - jedyna lektura, której nie przeczytałem w swoim życiu to "syzyfowe prace'. po prostu tak mi nie podeszła, że ją podarłem x)

ogólnie lubię czytać, teraz trochę mniej z braku czasu, ale kiedyś masa tego była. i czytałem to, co mi się podobało, więc nie mam innych typów niż w/w. :wink:

Share this post


Link to post

Wiem, jestem kretynem. Wy też. Dlatego was kocham. :* Chce odbyć z wami wszystkimi stosunek seksualny! Kocham. :*:*:*

Share this post


Link to post
co do tematu - jedyna lektura, której nie przeczytałem w swoim życiu to "syzyfowe prace'.

Bluźnierca! :wink:

To jest właśnie jedna z tych lektur, które polubiłam.

Bałam sie powiedzieć przy klasie, że spodobały mi się "Mistrz i Mąłgorzata" i "Zbrodnia i kara" bo by mnie zjedli... :)

Też bardzo lubię czytać, właśnie wzięłam się za dwie książki Vedrany Rudan, zapowiada się całkiem ciekawie.

Share this post


Link to post
co do Pana Tadzia i Krzyżaków to toalna poracha..

no nie ja wychodzę, żeby o tych książkach mówić, że są źle napisane to trzeba mieć tupet... One są po prostu napisane staropolskim językiem i trzeba troszeńkę się wysilić żeby je zrozumieć,

Takie książki nie powinny były nigdy ujrzeć światła dziennego

Rozumiem, że twoim zdaniem powinny być tylko takie lektury jak plastusiowy pamiętnik ?? Sienkiewicz sie w grobie przewraca :wink:

Share this post


Link to post

Harry Potter a dlaczego ?! Ja lubię ksiązki o tematyce realnej o problemach jakie nas napotykają alkohol, narkotki, ciąza, homoseksualizm,. Dlatego Harry Potter nie za bradzo pzypadł mi do gustu!!

Share this post


Link to post
Harry Potter a dlaczego ?! Ja lubię ksiązki o tematyce realnej o problemach jakie nas napotykają alkohol, narkotki, ciąza, homoseksualizm,. Dlatego Harry Potter nie za bradzo pzypadł mi do gustu!!

wg mnie seria o harrym poterze jako odskocznia od książek poważniejszych sprawdza się znakomicie. jest ciekawa, wielowątkowa i momentami zaskakująca.

co do poważnych książek to najlepiej wspominam serię Stanisława Grzesiuka, czyli boso, ale w ostrogach; 5 lat kacetu i życie po życiu.

Share this post


Link to post
co do poważnych książek to najlepiej wspominam serię Stanisława Grzesiuka, czyli boso, ale w ostrogach; 5 lat kacetu i życie po życiu.

napewno wupozyczę ;) I dziekuje za poradę;)

zdecydowanie syzyfowe prace !

mi tez nie przypadły! Ogólnie mówiac nie lubie czytac Zeromskiego.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • Kerosine
    • bolek12
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Kerosine
      O czym teraz myślisz?
      No właśnie obawiam się, że jednak racjonalnie nie ucinam...  Kij z tym, przede wszystkim przydałaby się okejka w temacie ostatecznej kwalifikacji do narkozy, reszta zdecydowanie może poczekać (;
    • Kerosine
      Pochwała
      O jaa, a myślałam, że m. in. [wciąż] zbyt często truję d*pę   Danke schön!
    • michaelowax3
      Wasze osiągnięcia w sporcie ?
      Mam trochę pucharów za pierwsze miejsca w amatorskich maratonach rowerowych. Najwięcej 90 km podczas maratonu przejechane w trzy godziny mniej więcej.
    • Shady-Lane90
      Prawda czy fałsz?
      Prawda. Jestem zimnolubna, toteż w moim pokoju przez cały rok są otwarte oba okna. Problem jest, kiedy na dachu zalega śnieg (mam okna dachowe) - wówczas ciężko je otworzyć. Temperatura, w jakiej czuję się najlepiej, to 16 stopni. Staram się więc właśnie taką utrzymywać we własnym pokoju. Obgryzasz paznokcie.
    • Shady-Lane90
      Gry karciane
      Jestem debilem, jeśli chodzi o gry karciane. Za dzieciaka dużo grałam z wujkiem w "wojnę". I przez wiele lat była to jedyna gra karciana, w jaką potrafiłam grać (poza układaniem pasjansa oczywiście) ;D   Z biegiem lat nauczyłam się także grać w makao. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje zdolności w gry karciane. Chętnie nauczyłabym się jeszcze czegoś, ale myślę, że mogłabym mieć problem z tym, że przegrywam, więc wolę nie ryzykować ;D