Jump to content

Czy czujecie magię świąt?


erich

Recommended Posts

Kolejny raz zawiodłam się na Świętach, ot i tyle. Nie wiem czego od nich oczekiwałam, może właśnie tej magicznej atmosfery, której w każdym bądź razie nie poczułam. Kiedyś inaczej patrzyłam na choinkę, na śnieg, którego jak na złość w tym roku i tak nie było i czekałam na prezenty od Mikołaja. A teraz Święta to już kolejne rutynowe czynności i opanowana do perfekcji sztuczna radość, że cała rodzina znowu razem...

Link to comment
Zauważyłam, że im jestem starsza tym inaczej podchodzę do Świąt.
Dokładnie kiedyś się czekało na te święta cały rok spotkania rodzinne,prezenty itp. teraz nie czyje już tej magii świąt - dni jak każde tylko że jest troche milej :shock:
Link to comment

W tym roku poczułam te atmosfere, ponieważ Wigilię zdecydowałam się spędzić z przyjaciółką. Niestety ta magia szybko mi umknęła, bo w kolejne dni byłam zajęta pracą. Niestety, nic co dobre nie trwa wiecznie.

Link to comment

Przestałam czuć magię świąt kilka lat temu. Jak byłam małym dzieckiem to święta były takie niezwykłe, magiczne. Teraz i tak jest super, bo przyjeżdża rodzina: kuzynka i ciotka, które widzę zbyt rzadko, brat z Irlandii razem z narzeczoną. Na prezenty już nie czekam, w tym roku wiedziałam że moja rodzinka nie ma gustu i nie dostanę nic nadającego się do czegokolwiek. Ale święta kojarzą się właśnie jak nie z prezentami, choinką i Mikołajem, to z rodziną, śpiewaniem kolęd, życzeniami. Ale nikt nie myśli o tym, że obchodzimy Boże Narodzenie. U mnie w rodzinie nawet nie ma osoby, która wybrałaby się do kościoła. Mama zaczyna gadać, że wróżki mówią, by na choince wieszać jabłka, bo inaczej cały rok będzie pełny nieszczęść. Wszędzie jak nie amerykanizacja to dziwne przesądy-wszystko tylko nie Bóg

Link to comment
Przestałam czuć magię świąt kilka lat temu. Jak byłam małym dzieckiem to święta były takie niezwykłe, magiczne.

Może po prostu masz złą definicję magii świąt? Dla mnie w świętach magiczne jest to, że skąpstwo poniektórych zanika, jest masa pysznego jedzenia, nikt ci niczego nie ogranicza i jest po prostu super. To jest dla mnie w nich magicznego.

Owszem, aniołek wlatujący przez okno z prezentami (ciekawe jak on by je wszystkie w tym oknie zmieścił) jest magiczny, ale to tak samo, jakby powiedzieć, że życie straciło sens, bo dowiedzieliśmy się, iż Mikołaj nie istnieje. A nawet jeśli istnieje, to siedzi sobie w tej całej Laponii i się zastanawia, czy mu podciągną tam neostradę. :wink:

Faktem jednak jest, że telewizja promuje niezwykle sztuczną magię świąt i mnie to nie dziwi, że ciężko dorównać takiemu stereotypowi, który jest po prostu... nienaturalny...

[...]by na choince wieszać jabłka, bo inaczej cały rok będzie pełny nieszczęść. Wszędzie jak nie amerykanizacja to dziwne przesądy-wszystko tylko nie Bóg

Te przesądy nierzadko są starsze od chrześcijaństwa w Polsce i to właśnie one stanowią najcenniejszy polski dorobek kulturalny (nie mówię tu o wszystkich tych bredniach wyssanych z palca, które są emitowane na jakiś Magic TV czy coś).

Ale święta kojarzą się właśnie jak nie z prezentami, choinką i Mikołajem, to z rodziną, śpiewaniem kolęd, życzeniami.

Kolęda to pewien rodzaj modlitwy, więc śpiewanie ich nie jest w cale takie "amerykańskie". Zresztą to i tak nie jest najgorzej, u mnie to tylko radio leci :ble: A życzenia? też nic złego. :lol:

Link to comment

wprawdzie już po świętach. ale tylko kilka dni...

nie czuje tej ocalej 'magi'. Święta straciły dla mnie na wartości. Rodzice coraz częściej sie sprzeczają (takie drobne kłótnie), ale samo to niszczy tą domową atmosferę. Nawet prezenty mnie juz nie cieszą, ani spotkania z bliskimi. To wszystko jest takie oklepane, nudne...

W moim przypadku to wygląda tak... Zawsze przed świętami chodze na rekolekcję, te wszystkie postanowienia, chęć poprawy... To nie to samo co nawet rok temtu. Wtedy się starałam... Teraz wszystko dla mnie nie ma najmniejszego sensu. To co było przemija i już nie wraca. Smutne, ale prawdziwe. Przychodzą święta, wigilia- jak zwykle u babci i dziadka. Prezenty pod choinką... Nawet najmniejszego uśmiechu na twarzy, chyba, że 'sztuczny', żeby rodzicom nie sprawić przykrości... Później pasterka, kolędy... Kiedyś kochała śpiewać kolędy, zawsze w domu w kuchni były włączone kolędy... teraz słychać tylko radio i >największe hity mijającego roku<. Drugi, trzeci dzień świąt... Kilka dni wolnego od szkoły. Praktycznie non stop przed kompem, albo nad jakaś książka...

Jak dla mnie święta to normalne dni, tyle, że spędzane w gronie rodziny i przy uroczystej kolacji, czy obiedzie...

Link to comment

Plusy:

Wolne od szkoły :D

Prezenty

Duuużo dobrego jedzonka :mrgreen:

Minusy:

Codzienne wstawanie i chodzenie do kościoła trochę mnie to irytuje

Żeby mieć to jedzonko najpierw trzeba je przygotować :roll: oczywiście mama je przygotowuje... no ale trzeba Jej pomagać bleee

Za dużo sprzątania

:ble:

Link to comment
a potem wypatrywanie przez okna dzieciątka

Śląsk? Ja to mam gwiazdora :) Zawsze wyobrażałam go sobie w fioleowym stroju w gwiazdki :P

Pamiętam, w październiku jeszcze, tego roku strasznie cieszyłam się, że idą święta, ale kilka dni przed wszystko przeszło. Nie mam pojęcia dlaczego, przecież tak bardzo wyczekiwałam tych 3 dni.

Link to comment
Śląsk? Ja to mam gwiazdora :) Zawsze wyobrażałam go sobie w fioleowym stroju w gwiazdki :P

śląsk. zawsze od małego wypatrywałam z kuzynkami dzieciątka przez okno. i zastanawiałam się jak małe dziecko może unieść tylko prezentów :)

Link to comment

Znaczy się, takie coś podobnego do Dziadka Mroza?

Tak serio to sama nie wiem kim on jest xD Ale teraz rozpowszechnione jest, że to Mikołaj.

Link to comment

Jak już poruszyliśmy temat ferii, to ja powiem, że jedyny prawdziwy Śląsk, czyli Górny Śląsk :wink: ma ferie już od 14 stycznia. Trochę głupio, bo praktycznie nie ma przerwy między feriami a świętami...

Tak serio to sama nie wiem kim on jest xD Ale teraz rozpowszechnione jest, że to Mikołaj.

Widać, że się nie interesujesz kulturą naszych kochanych rosyjskich sąsiadów :mrgreen:

Za Wikipedią:

Dziadek Mróz, język rosyjski: Дед Мороз (Морозко) – postać z rosyjskiego folkloru, odpowiednik Świętego Mikołaja, z którym czasem bywa mylony. Dziadek Mróz pojawia się na Nowy Rok, żeby wręczać dzieciom prezenty. Jego żoną jest Starucha Zima.
:mrgreen:
Link to comment
postać z rosyjskiego folkloru, odpowiednik Świętego Mikołaja, z którym czasem bywa mylony.

Dziadek Mróz nosi srebrną albo taką wyblakło błękitną szatę, a ten nasz po prostu czerwoną. A o Rosji troszku wiem, bo jeżdzę tam na ferie do babci :)

Link to comment

Świetnie Cię rozumiem. Mimo iż moi rodzice jak Ty to napisałeś nie chleją jednak dla mnie święta Bożego Narodzenia tak jakby przestawały istnieć.Już nic mnie nie cieszy tak jak kiedyś choinkę ubieram z niechęcią choć kiedyś razem z tatą próbowałam założyć gwiazdę na czubek. Może to dlatego, że dorosłam i nie jestem dzieckiem. Nie wiem. jednak tęsknię za świętami które przepełnione byly tajemnicą Bożego Narodzenia :|

Link to comment
  • 11 months later...
YingYangLady1

magii świąt nie czuję a to że się zbliżają to odczuwam jak w TV zaczyna chodzić reklama coca-coli. Ta z tymi tirami. to nie jest zaden zart.powaga.jak by mnie ktos zapytal z czym kojaza sie te swieta to odrazu powiem o tej reklamie :)

Link to comment

Jak ktoś chce poczuć magie swiat niech przyjdzie do mnie na mieszkanie mam "magiczna, świąteczna choinkę" z reala :D Trochę krzywa na oko 129 cm, bombki zrobione z reklam które wsadzili mi do skrzynki :mrgreen: ...i to jest właśnie świąteczny nastrój :D

Link to comment

a ja czuję. w domu coraz więcej się mówi co i jak zrobimy, gdzie i jak spędzimy przerwę.

uwielbiam czas świąt - to jedyny czas w roku kiedy można tak beztrosko odtajnić swoją dziecięcą część charatkeru

Link to comment

Magia? Buhaha. Przestałam kojarzyć święta z czymś miłym, magicznym i wesołym, od kiedy w mojej rodzinie jest tak, a nie inaczej.

Chociaż i tak czekam na święta. Tylko dlatego, że mogę odpocząć od szkoły.

Emocje? Złość. Bo znowu musiałam wybierać, gdzie jechać. Bo będzie sztuczna atmosfera, a ja będę udawać, że jestem szczęśliwa. Bo wciąż nie umiem pogodzić się z przeszłością. Bo znowu będę płakać?

A w dodatku szykuje się beznadziejny Sylwester.

Link to comment

Nie czuję wogóle zbliżających się Świąt.

Moi rodzice się rozstali, zostawił mnie chlopak...

Mama ma depresję, nie ma swiatecznych porzadkow i zakupow.

Jak narazie wszystko stoi w miejscu...

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Kerosine
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      2
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      1
    4. 4
      mw2
      mw2
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...