Jump to content

Czy czujecie magię świąt?


erich

Recommended Posts

Dla mnie święta przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.Już odechciewa mi się wszystkiego, w przyszłym roku chyba tylko wymienimy sie prezentami i na tym skoncze.Moi starzy ostro chlają i przez nich te świeta traca sens.Ile razem wybiegłem z chaty i wracałem poznym wieczorem ile razy z łzami w oczach opuszczałem chate, niezapomne im tego już chyba nigdy...dosyć mam świąt i czekam aby jak najszybciej mineły.Troche sie wyzaliłem ale czekam na wasze odczucia i emocje w nadchodzące własnie świeta... :(:(:(

Link to comment

wspolczuje ci takiej rodzinki, ale pomysl, ze masz juz 16 lat i jeszcze troche a opuscisz chate. jesli chodzi o moje odczucia odnosnie swiat- zero emocjii... dla mnie to wolne od szkoly, czas maxxxymalnego lenistwa, ale i nuudy. no bo wszyscy sa zabiegani-sprzatanie gotowanie, zakupy... a ja siedze nad ksiazka, albo przed komputerem. nuuudy!! nazjezdza sie tylko chmara gosci. bleee...

Link to comment

nie cierpię świąt, jedyny plus tego całego szaleństwa to brak szkoły.

nie lubię zakupów, gości, karpia, sprzątania, kolęd, mikołaja, aniołków, wkurza mnie pitolenie o tym, że to jest dzień przebaczania sobie, dobroci dla innych i sratatatata... a bez tego nie potraficie sobie przebaczać? tylko raz w roku mamy być w porządku wobec siebie?

przy takich okazjach jak ta wychodzi cała hipokryzja i kłamstwo kościoła, księży i w ogóle chrześcijan - zamiast wyrzucać pieniądze na głupiego karpia, prezenty, choinkę i ozdoby to może pomyśleliby o tym, że po drugiej stronie ulicy zamarza jakieś dziecko? no ja wiem że to brzmi banalnie i naiwnie ale święta też są naiwnym przedstawieniem, szopką. podobnie jak religia.

nie, nie czuję magii świąt. nie czuję boga i miłości do bliźniego. za to w trzy dupy we mnie zawodu i rozczarowania.

Link to comment

Hmmm... święta... one są z góry skazane na porażkę w dzisiejszych czasach. W czasach kiedy najcenniejszą rzeczą jest czas, a najbardziej rozpowszechnioną "religią" jest materializm. W czasach gdy coraz więcej czasu poświęcamy pracy, a coraz mniej rodzinie. W czasach, gdy Pismo Święte przestało być bestsellerem.

Co oznaczają teraz święta? Dużo roboty w kuchni, kupno choinki, prezenty, rodzinka na karku, spore wydatki. I nie wmawiajcie sobie, że tak nie jest. Tego nie da się cofnąć.

Co do mnie, to przyznaje się, tak, jestem materialistą. Cieszą mnie prezenty, lubię dużo i dobrze zjeść. Nie czuje jakichś takich szczególnych więzów z rodziną... Ot, po prostu miła pogawędka w kompletnym gronie. Tak jak na urodzinach, imieninach itp.

Ale uogólniając troszeczkę: w Polsce mamy niezwykle ciekawe święta! Tradycja chrześcijańska łączy się z drobnymi zabobonikami (siekiera pod obrusem, pieniądze pod naczyniami) i komercjalizmem Zachodu. Wyobraźcie sobie, że za kilka lat w stole będzie specjalne miejsce do wkładania siekiery, a siekiera będzie grała Cichą Noc w 32 językach. Wersja Professional siekiery miała by slot na karty pamięci SD i możliwość odtwarzania plików wav oraz mp3. Czyż to nie byłoby piękne? :lol:

Link to comment

macie racje święta to pieprzony teatrzyk i szalony wyścig kto zgarnie więcej prezentów albo kto będzie miał ładniej ustrojony dom....jestem katolikiem ale zaczynam wątpic w moją religię jak iw każdą inną.Bo po moich przeżyciach "wyobraziłem sobie że, że nie ma Boga nie, nie ma Boga nie !! " (fragment piosenki Dżemu list do M

Link to comment
Czy czujecie magię świąt?

Nie.

Nie lubię świąt, bo to jest udawana radość, składanie życzeń etc.

Wszyscy latają po sklepach, w szkole dzieciaki witają się hasłem: co i ile dostałeś?

Nienawidzę świąt.

Link to comment

I tutaj pozwolę sobie na małą dygresję na temat religii ( w końu święta są z nią ściśle związane, nie?):

Kiedy tysiące "wiernych" coraz mniej jest przekonana do swojej religii kościół nie robi nic, aby wyjść na przeciw ich oczekiwaniom. A prawda jest okrutna. Kościół stał się jedną z wielu firm oferujących kompleksowe wykorzystanie zbyt dużej ilości czasu. Tylko że inne firmy mają atrakcyjne oferty i są ciekawe. A kościół? Hmmm... może jako interaktywna lekcja o zwyczajach średniowiecznych chrześcijan przedstawiał by jakąś wartość...

Jednak mimo wszystko... wesołych świąt :)

Link to comment
sok-z-biedronki

Nie czuję. Od kilki lat nie czuję magii świąt. Dla mnie jest to dzień, kiedy każdy czuje, że wypada przebaczyć sobie to i tamto, że wypada być miłym dla wszystkich. I to na pokaz. A już na następny dzień zaczynają się kłótnie, wrzaski... Bez sensu.

A już najbardziej w okresie świątecznym śmieszy mnie stosunek ludzi do kościoła. Pofatygują się do spowiedzi, raz w roku pójdą łaskawie na niedzielną mszę przed świętami i w ich czasie. BO TO WYPADA, bo ksiądz patrzy, bo sąsiedzi obserwują. A i najlepiej, jak pójdą na pasterkę, żeby pokazać, jacy to oni święci i że niby cały dzień na nią czekają...żałosne...

Jednak są też ludzie, którzy naprawdę sprawiają, że Święta stają się naprawdę magiczne i robią to nie na pokaz, ale naturalnie...Jeśli wiecie o co mi chodzi ;)

Link to comment
Renatazxcvbnm

Nie, im jestem starsza tym bardziej swięta stają się dla mnie normalnym dniem w roku. Zaczynam bardziej lubić wielkanoc, w sumie jest to ważniejsze święto i nie ma tego całego cyrku z prezentami. Bo w sumie teraz Boże Narodzenie opiera się tylko na prezentach i choince...

Link to comment
Jednak są też ludzie, którzy naprawdę sprawiają, że Święta stają się naprawdę magiczne i robią to nie na pokaz, ale naturalnie...Jeśli wiecie o co mi chodzi ;)

Tacy ludzie jesczcze istnieją? :shock:

Myślałem,że wyginęli w okolicy bitwy pod Preston (1715 rok dla nieobeznanych w historii :wink:)

Bo w sumie teraz Boże Narodzenie opiera się tylko na prezentach i choince...

Owszem, po tradycji zostały tylko te materialne części, jendakże chyba mi nie powiesz, że nieprzyjemnie jest dostać prezent?

Link to comment

Ja bym powiedział, że nawet gdy się pominie przeżycia duchowe (których i tak nie mamy :wink: ), to zostają nam mimo wszystko 3 wspaniałe dni. Trzy dni obżarstwa, prezentów i szeroko rozumianej radości. Tego nie ma co weekend :P

Co do magii: właśnie mi się zwiesiła przeglądarka na awatarze Quby :lol:

Link to comment

Magia Swiąt ? co to ? :crazy:

W ogole nie czuje .... wole spedzic ten czas przed kompem niz z rodzina...

zgadzam sie przedmowczynia:

Wszyscy siedzą przy stole z przyklejonymi udawanymi uśmiechami i fałszywą uprzejmością...

Link to comment

Ehh... wy jesteście wszyscy tak pesymistycznie nastawieni do tych świąt? Nawet jeśli nie ma może rodzinnej atmosfery, to zawsze pozostaje wyjście najprzyjemniejsze i najbardziej naturalne: najeść się do nieprzytomności i czekać, aż zaśniemy z błogim uśmiechem na twarzy :wink:

LUDZIE!! WIECEJ OPTYMIZMU! :)

Link to comment
Nie, im jestem starsza tym bardziej swięta stają się dla mnie normalnym dniem w roku. Zaczynam bardziej lubić wielkanoc, w sumie jest to ważniejsze święto i nie ma tego całego cyrku z prezentami. Bo w sumie teraz Boże Narodzenie opiera się tylko na prezentach i choince...

Podpisuje się pod tym..

Magia? taa.. reklama Coca-Coli z oświetlonymi ciężarówkami. :?

Link to comment
....świeta nie ttak powinny wygladac...

w sumie to w jakimś sensie dobrze że to widzicie- jest JAKAŚ nadzieja że w swoich przyszłych domach dokonacie zmian na lepsze.

Powiem tak- chciałabym poczuć klimat świąt. Naprawde chciałabym się nimi cieszyć, mogłabym nawet ślepo uwierzyć..

mysle że ta cała hipokryzja to jednak tesknota. Tylko kiepsko wyrażona.

Bardzo kiepsko- w przypadku moe rodziny zwłaszcza.

Ale w tym roku święta były naprawde cieplutkie- spaliłam sobie włosy ;]

Link to comment
....świeta nie ttak powinny wygladac...

w sumie to w jakimś sensie dobrze że to widzicie- jest JAKAŚ nadzieja że w swoich przyszłych domach dokonacie zmian na lepsze.

Nie chcę tutaj roztaczać w Wigilię przed nikim apokaliptycznych wizji, ale cóż... jakby to powiedzieć tak delikatnie... lepiej nie będzie. Komercja zżera nas i nasze tradycje oraz uczucia powoli i pod przykrywką uśmiechniętego gościa ze sztuczną brodą, który wziął pożyczkę, wypił Colę i wyczyścił sobie zęby pastą Elmex®, która remineralizuje szyjki dziąseł (czy jak to tam szło). W przyszłości może być tylko gorzej. Ale jak to niektórzy mówią, cuda się zdarzają. I w wigilię chyba tylko to nam pozostaje jak wierzyć w cud, że tradycja i dobre relacje w rodzinie jakoś zdołają przetrwać ten potop. Tym razem nie szwedzki, a amerykański...

Ale w tym roku święta były naprawde cieplutkie- spaliłam sobie włosy ;]

Aż strach zapytać w jaki sposób. :mrgreen:

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...