Jump to content

Co jest grzechem?


Mistic

Recommended Posts

Posted

no tak.. wszystko zaraz będzie grzechem :lol: Nie wiem jak ta maryja mogła zgrzeszyć gdy nawet zła myśl jest grzechem. :roll:

Dla mnie to tyż nienormalne dlatego robię to co chcę, bo bycie świętoszkiem i tak wyjdzie na marne :twisted: .

Link to comment
Posted

Kościół niestety w dzisiejszych czasach skupia sie przede wszystkim na tym,że młodzi nie chodzą do kościoła...a zapominają o najważniejszym przykazaniu,mówiacym o miłości do blizniego!Nie trzeba chodzić codziennie na mszę i udawać "świętego".Wystarczy kochać i nie ranić!!!

Link to comment
Posted

dzianiutka, święte słowa :!: zgadzam się z tym w 100% :D

a wogóle to mój Bóg (jetem katolikiem :| ) nie zabrania mi żyć w godzie z własną ludzką naturą (w tejże naturze zawiera się również część natury zwierzęcej, bo jakby nie patrzeć z biologicznego punktu widzenia jesteśmy stuprocentowymi zwierzętami). 8)

Link to comment
Posted
Dla mnie to tyż nienormalne dlatego robię to co chcę, bo bycie świętoszkiem i tak wyjdzie na marne Twisted Evil

dla mnie też... trzeba spróbować wszystkiego w życiu..... :twisted:

Wystarczy kochać i nie ranić!!!

a ty kochasz i nie ranisz??? :twisted:

Link to comment
Agnieszka1991
Posted
Podobno bóg wybacza

Wybacza, ale trzeba żałować popełnionego grzechu.

Link to comment
Posted

Dal mnie spowiedz jest chora... :/ po co am mowic ksiedzu co robilam i w ogole... jak ksiedzme moze yc praiwe kazdy i nie wierze ze to akurat przez niego do Boga itp. jak Bóg jest wszedzie to czmu akurat w konfesjonale musze... nie moge tego zorbic sama w domu... a w ogole jak bog jest wszedzie to wie co robilam a czego nie :/

Link to comment
Posted

[fquote=magdam]jak ksiedzme moze yc praiwe kazdy [/fquote]

No faktycznie. W naszych czasach kobieta tez może być ;)

topic: Grzechy? Każdy je ma. Ja popełniam je często, ale do spowiedzi nie chodzę, tak jak do samego kościoła. I jest to moja indywidualna sprawa a nie ' moda ' wyrobiona wśród znajomych.

Link to comment
Posted
magdam napisała:

jak ksiedzme moze yc praiwe kazdy

No faktycznie. W naszych czasach kobieta tez może być Wink

nie chodzilo mi ze kobieta. Tylko ze kazdy facet. I tkai ktory ma burdel, na boku 5 panieniek, co tydzine nowy samochod i gra w kasynie. I to jemu mam sie spowiadac? Albo czasmi jak skiadz sie wyzywa i daje tkaie pokuty ze bylm je rok robila. np. mi dal chodze do kosciola przez pol roku co niedziele i codizennie caly rozaniec odmawiac, rnao i wieicozmre przynajmniej 5 min modlitwy :/ nie wiem moze dla kogos innego to malo ale dla mnie duzo ;)

Link to comment
Posted
Problem nie polega na tym czy należy słuchać KK czy też nie.

Bezkrytycznie na pewno nie, jak już ktoś wspomniał, każdy robi błędy. Jak tak czytam forum, to wydaje mi się, że mam niezwykłe szczęście, wszyscy księża na których trafiłam mogą być wzorem(może z wyjątkiem proboszcza), potrafią rozmawiać, nie boją się pytań nie wywyższają się, starają się pomóc. Może właśnie dzięki takim doświadczeniom mam trochę inny stosunek do kościoła, owszem słyszę o tych "księżach" o różnego rodzaju aferach, bulwersuje się, nie smaczy mnie to, ale nie generalizuje, bo mam obok pozytywny przykład.

Jest stanowisko Kościoła i jest też stanowisko każdego pojedynczego księdza, nie zawsze się one zgadzają. Często ludzie poprzestają na tym, że usłyszą jakąś opinię i z góry się z nią zgadzają albo nie. Nawet nie próbują dowiedzieć się czym ta opinia jest poparta, co doprowadziło do tego, że Kościół zdecydował tak a nie inaczej.

[fquote]Dal mnie spowiedz jest chora... Ekhm... po co am mowic ksiedzu co robilam i w ogole... jak ksiedzme moze yc praiwe kazdy i nie wierze ze to akurat przez niego do Boga itp. jak Bóg jest wszedzie to czmu akurat w konfesjonale musze... nie moge tego zorbic sama w domu... a w ogole jak bog jest wszedzie to wie co robilam a czego nie Ekhm...[/fquote]

Może chodzi też o to, że ksiądz teoretycznie ma ci pomóc zrozumieć, dlaczego coś jest grzechem, porozmawiać. No ale czego oczekiwać jak większość wiernych tylko "kasuje bilet" w konfesjonale, wchodzi, mówi regułkę, ksiądz zadaje pokutę, puk puk i koniec. Dlatego spowiedź bezpośrednio przed świętami nie ma sensu. Oczywiście, nie każdy ksiądz rozmawia, to tak jak ci z powołaniem i bez niego;) Są też ludzie którzy tego nie lubią, wolą odklepać co wypada i mieć spokój, ale... to chyba w tedy traci sens;)

Co do grzechów, myślę, że jeżeli ktoś jest wierzący powinien przede wszystkim żyć zgodnie z przykazaniami i z własnym sumieniem(chociaż... właściwie nie każdy go ma;)

Co do antykoncepcji też mam odmienne zdanie niż KK

Link to comment
Posted

[fquote]. Tylko ze kazdy facet. I tkai ktory ma burdel, na boku 5 panieniek, co tydzine nowy samochod i gra w kasynie. [/fquote]

Tak szczerze mowiąc to nie wiem czy takieu facetowi chcialoby się siedzieć kilka lat w syminarium a potem od szostej rano odprawiać msze tylko po to by słyszec grzechy szlaonych nastolat ;)

Link to comment
Posted
"Wydaje mi się, że większym grzechem jest niedopuszczanie do siebie myśli, że człowiek jest istotą biologiczną. Jest to nieustanne przekonywanie się nawzajem o naszej urojonej wyższości. Otwórzmy więc oczy i zobaczmy człowieka takim jaki on rzeczywiście jest!"

Napewno większym grzechem jest zaprzeczenie, że człowiek jest istotą biologiczną bo wtedy traci się obraz człowieka, którego Bóg stworzył pierwotnie. Ale to raczej nie jest czynnik do wywyższania się, ale właśnie to, że nie uznajemy swojego grzechu jest drogą do naszej urojonej wyższości. Człowiek jest grzeszny i to poprostu ludzkie. Ale przykazania dla osoby WIERZĄCEJ, nie tyle są zakazami co drogą, która prowadzi do dobra, do Boga. Przykazania, nakazania czy nawet zakazy ( fakt, ja o wiele bardziej uznaje te Święte np. Dekalog, niż Kościele) nie prowadzą do ograniczania ludzi tylko uczą nas naszej wolności. To że jesteśmy istotami biologicznymi, zbudowanymi tak a nie inaczej skłania nas do pewnych zachowań tj. seks, mastrubacja czy nawet poprostu sam grzech. A przykazania nie są po to, żeby nas karać tylko uczyć się panowania nas naszymi skłonnościami. Bóg oprócz ciała, dał nam jeszcze umysł i duszę, i to oczami duszy, umysłu i wiary powinniśmy patrzeć na nasze ciało, które analogicznie jest odzwierciedleniem naszej wiary, umysłu i duszy. Przez grzech stajemy się niewolnikami naszego ciała nad którym nie umiemy panować. Nie ma nic złego w uprawianiu seksu, a nawet jest to rzecz piękna kiedy dusze obojga ludzi unoszą się w miłości, pod warunkiem że oprócz ich ciał unosi się także dusza. A seks przed małżeński? (Zwracam się teraz do Besti) Nie chciał byś aby Twoja żona w noc przed małżeńską wyznała Ci, że jesteś jej pierwszym, jedynym i ostatnim kolesiem z którym to robi?.... Dla mnie ma to poprostu wartość.

A co do ewolucji świata, ludzi itd. Kościół wcale nie jest anarchiczny i stary, a nawet jeżeli to w tym pozytywnym znaczeniu. Nie ma co tu mieszać ascetyzmu, bo to mija się z prawdziwym obliczem Boga. Wszystko co nas otacza ewoluuje, i to też niezaprzeczalny fakt, ale gdybyśmy rezygnowali z pewnych przykazań, cnót czy nawet zasad morlanych jest o wiele większe prawdopodobieństwo że świat utonął by w szaleństwie i grzechu, niż stał się bardziej szczęśliwy. Bo jak wszyscy chyba tu stwierdzili, człowiek jest pierwotnie grzeszny. Nawet stworzyciel teori ewolucji, Darwin, w swojej książce gdzie opisał cały szereg zmian w człowieku, skończył swoją pracę słowami "A to wszystko dzięki Bogu..."

A co do równania: "(

1+1+1)/3=1

", to w wierze tak naprawdę nie ma znaku równości. W każdej religii, do równania dwa plus dwa równa się cztery, trzeba dodać niewidoczny pierwiastek wiary, aby odnaleźć prawdziwe oblicze Boga.

[ Dodano: Nie Kwi 08, 2007 13:48 ]

"Wydaje mi się, że większym grzechem jest niedopuszczanie do siebie myśli, że człowiek jest istotą biologiczną. Jest to nieustanne przekonywanie się nawzajem o naszej urojonej wyższości. Otwórzmy więc oczy i zobaczmy człowieka takim jaki on rzeczywiście jest!"

Napewno większym grzechem jest zaprzeczenie, że człowiek jest istotą biologiczną bo wtedy traci się obraz człowieka, którego Bóg stworzył pierwotnie. Ale to raczej nie jest czynnik do wywyższania się, ale właśnie to, że nie uznajemy swojego grzechu jest drogą do naszej urojonej wyższości. Człowiek jest grzeszny i to poprostu ludzkie. Ale przykazania dla osoby WIERZĄCEJ, nie tyle są zakazami co drogą, która prowadzi do dobra, do Boga. Przykazania, nakazania czy nawet zakazy ( fakt, ja o wiele bardziej uznaje te Święte np. Dekalog, niż Kościele) nie prowadzą do ograniczania ludzi tylko uczą nas naszej wolności. To że jesteśmy istotami biologicznymi, zbudowanymi tak a nie inaczej skłania nas do pewnych zachowań tj. seks, mastrubacja czy nawet poprostu sam grzech. A przykazania nie są po to, żeby nas karać tylko uczyć się panowania nas naszymi skłonnościami. Bóg oprócz ciała, dał nam jeszcze umysł i duszę, i to oczami duszy, umysłu i wiary powinniśmy patrzeć na nasze ciało, które analogicznie jest odzwierciedleniem naszej wiary, umysłu i duszy. Przez grzech stajemy się niewolnikami naszego ciała nad którym nie umiemy panować. Nie ma nic złego w uprawianiu seksu, a nawet jest to rzecz piękna kiedy dusze obojga ludzi unoszą się w miłości, pod warunkiem że oprócz ich ciał unosi się także dusza. A seks przed małżeński? (Zwracam się teraz do Besti) Nie chciał byś aby Twoja żona w noc przed małżeńską wyznała Ci, że jesteś jej pierwszym, jedynym i ostatnim kolesiem z którym to robi?.... Dla mnie ma to poprostu wartość.

A co do ewolucji świata, ludzi itd. Kościół wcale nie jest anarchiczny i stary, a nawet jeżeli to w tym pozytywnym znaczeniu. Nie ma co tu mieszać ascetyzmu, bo to mija się z prawdziwym obliczem Boga. Wszystko co nas otacza ewoluuje, i to też niezaprzeczalny fakt, ale gdybyśmy rezygnowali z pewnych przykazań, cnót czy nawet zasad morlanych jest o wiele większe prawdopodobieństwo że świat utonął by w szaleństwie i grzechu, niż stał się bardziej szczęśliwy. Bo jak wszyscy chyba tu stwierdzili, człowiek jest pierwotnie grzeszny. Nawet stworzyciel teori ewolucji, Darwin, w swojej książce gdzie opisał cały szereg zmian w człowieku, skończył swoją pracę słowami "A to wszystko dzięki Bogu..."

A co do równania: "(

1+1+1)/3=1

", to w wierze tak naprawdę nie ma znaku równości. W każdej religii, do równania dwa plus dwa równa się cztery, trzeba dodać niewidoczny pierwiastek wiary, aby odnaleźć prawdziwe oblicze Boga.

Link to comment
Posted

Moim zdaniem Kościół jest potrzebny, niewyobrażam sobie sytuacji takiej w której wogóle by Go nie bylo. Gdzie ludzie by się jednoczyli? W sklepie, w kinie? Bóg jest tak samo jak i szatan, Bog dal nam wolną wole, On nie zmusi nas abyśmy Go kochali, im bardziej grzeszymy tym się od niego oddalamy... Od nas samych zależy jak w przyszlości bedzie świat wyglądal. Ksiądz jest poto aby glosić Slowo Boże ma nam przypominać o Bogu. Jeżeli chce sprawić przyjemność drugiej osobie, to zależy od naszego sumienia, tylko czesto myślimy , ze bog nas takimi stworzył , że musimy się wyrzyć seksualnie, o czesto nie kierujemy się sercem ale popędem to jest grzech.

Link to comment
natatleczka
Posted

może jestem odrobinę heretykiem, ale łamanie niektórych nakazów/zakazów Kościoła nie uznaję za grzech. Nie jestem wielką znawczynią PŚ, ale nie wydaje mi się, żeby Bóg miał jakieś obiekcje do masturbacji, antykoncepcji (może z wyjątkiem środków wczesnoporonnych) czy sexu przedmałżeńskiego. Nawet celibat jest wymysłem samych księży!!! Uważam, że każdy ma swój własny rozum, swoje własne sumienie i powinien sam definiować grzech. Kościół od wieków dokonuje teatralizacji życia sexualnego zamiast skupić się na tym, do czego został powołany - głoszeniu Słowa Bożego, miast wymyślaniu dodatkowych restrykcji i sztucznych wymysłów...

Link to comment
Posted
Dal mnie spowiedz jest chora... :/ po co am mowic ksiedzu co robilam i w ogole... jak ksiedzme moze yc praiwe kazdy i nie wierze ze to akurat przez niego do Boga itp. jak Bóg jest wszedzie to czmu akurat w konfesjonale musze... nie moge tego zorbic sama w domu... a w ogole jak bog jest wszedzie to wie co robilam a czego nie :/

"komu odpuścicie będzie odpuszczone a komu zatrzymacie będzie zatrzymane"- słowa Jezusa skierowane do apostołów a więc kapłanów. Racja, Bóg wie o naszych grzechach i wybacza ale zależy to od tego czy mamy odwagę się do nich przyznać.

Konkretnie co do masturbacji itp, to sądzę że jest to grzech który bardziej dotyczy tego, czy ma się szacunek do własnego ciała, ale postaram sie jeszcze dowiedzieć czegoś bliżej na ten temat.

Link to comment
Posted

Grzech - rzecz ludzka, nie ma człowieka, który nie zgrzeszył ani razu i wszystkie rzeczy mastrurbacja itp nie powinny być grzechem bo jest to zaspokojenie potrzeb seksualnych etc. może według księży jest to grzech bo oni nie mogą tego robić? :lol: , dla mnie grzechem może być przepych w którym księża sobie żyją co miesiąc nowy samochód, laptop, telewizja satelitarna i rózne tego typu udogodnienia, a przecież słudzy kościoła mieli żyć jak Jezus czyli w biedzie, ale ksiądz jest święty, dlatego nie chodzę do kościoła.

Link to comment
___MiLuTkI___
Posted
Druga rzecz masturbacja - znowuż jest bardziej zdrowa niż niezdrowa, oczyszcza nasieniowód i pozwala na zwolnienie napięcia seksualnego.

Po części zaprzeczasz sam sobie. Z naukowego punktu widzenia jest potwierdzone to o czym napisałeś wyżej, ale... Tobie nie chodzi przecież o "nauke", tylko o "religie". Pan Jezus nie powiedział ze jest to grzechem, ani tez ze nie jest.

Znasz 10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH? Jeżeli jestes wierzący to powinienes starac sie je przestrzegac a masturbacją grzeszysz przeciwko 5 przykazaniu- którte mówi: NIE ZABIJAJ... Strzelając w "kibel" pozbywasz się plemników- czyli innymi słowy mówiąc: zabijasz je.

Nie tylko ludzie się masturbują ale też niektóre zwierzęta. Czy zwierzęta mogą grzeszyć? I nie mówcie, że to co innego, bo jakże można oddzielać naturę człowieka z wymiaru biologicznego.

Myślisz, że zwierzę jest tak samo rozumne jak człowiek? Człowiek potrafi panować nad tym co robi, ponieważ ma swój rozum a zwierzę nie.

Kościół. Te hieny kombinują tylko, jak wyciągnąć z ludzi kasę. (stwierdziłem to na podstawie własnych obserwacji)

nikt Ci nie kaze dawać na tace ani wtedy gdy ksiądz chodzi po kolędzie- znasz jakiegoś księdza, który z powodu braku jakiejkolwiek ofiary pieniężnej odmówił Ci czegokolwiek? Spowiedzi, wizyty duszpasterskiej w domu w czasie kolędy, odprawienia mszy w jakiejś intencji?

Ja nikogo takiego nie znam, ale różnie to bywa, może miałes taki przypadek, skoro tak twierdzisz :roll: ...

Bezkrytycznie na pewno nie, jak już ktoś wspomniał, każdy robi błędy. Jak tak czytam forum, to wydaje mi się, że mam niezwykłe szczęście, wszyscy księża na których trafiłam mogą być wzorem(może z wyjątkiem proboszcza), potrafią rozmawiać, nie boją się pytań nie wywyższają się, starają się pomóc. Może właśnie dzięki takim doświadczeniom mam trochę inny stosunek do kościoła, owszem słyszę o tych "księżach" o różnego rodzaju aferach, bulwersuje się, nie smaczy mnie to, ale nie generalizuje, bo mam obok pozytywny przykład.

Jest stanowisko Kościoła i jest też stanowisko każdego pojedynczego księdza, nie zawsze się one zgadzają. Często ludzie poprzestają na tym, że usłyszą jakąś opinię i z góry się z nią zgadzają albo nie. Nawet nie próbują dowiedzieć się czym ta opinia jest poparta, co doprowadziło do tego, że Kościół zdecydował tak a nie inaczej.

Zgadzam się z Leną i podobnie mam w parafii do której naleze dobre wzory :)

większość wiernych tylko "kasuje bilet" w konfesjonale, wchodzi, mówi regułkę, ksiądz zadaje pokutę, puk puk i koniec

Dobrze nazwane

Oczywiście, nie każdy ksiądz rozmawia, to tak jak ci z powołaniem i bez niego;) Są też ludzie którzy tego nie lubią, wolą odklepać co wypada i mieć spokój, ale... to chyba w tedy traci sens;)

W ogóle go nie ma

Link to comment
Posted
Czy plemnik jest człowiekiem? Nie.

Tutaj Cię zaskoczę, tak plemnik jest człowiekiem ostatnio katecheta nam na religii o tym mówił, że człowiekiem jest się od plemnika aż po śmierć, Jezus Chrystus też był noworodkiem i plemnikiem. ;>

Link to comment
Posted
Tutaj Cię zaskoczę, tak plemnik jest człowiekiem ostatnio katecheta nam na religii o tym mówił, że człowiekiem jest się od plemnika aż po śmierć, Jezus Chrystus też był noworodkiem i plemnikiem. ;>
Haha, twój nawiedzony katecheta ma całkiem niezłe poczucie humoru, ale nic poza tym. ;) Znasz może oficjalne zdanie Kościoła Katolickiego w tej sprawie?

Istota staje się człowiekiem w momencie zapłodnienia. Wówczas to właśnie człowiek otrzymuje od Boga duszę nieśmiertelną. :wink:

Komórki ciała ludzkiego (nie tylko ludzkiego) są diploidalne, czyli mają podwójną liczbę chromosomów, a plemnik i komórka jajowa są gametami haploidalnymi, czyli posiadającymi pojedynczy garnitur chromosomalny, więc napewno nie są ludźmi. Człowiekiem stajemy się w momencie połączenia plemnika z komórką jajową, czyli zapłodnienia. Wtedy następuje decyzja o płci i o wszystkich cechach naszego ciała (połączenie chromosomów w pary i dominacja oraz recesja odpowiednich cech). Ten ksiądz chyba chciał być bardziej święty od papieża, że się tak wyrażę :wink:

Link to comment
Posted

cóż takiego złego jest w: masturbacji, robieniu minety, fellatio, seksie przedmałżeńskim? Mi się wydaje, że Jezus nic złego o tych czynnościach nie mówił. A raczej o funkcji jaką mogą spełniać.

:?: Co?? Ty chyba Bibli na oczy nie widziałaś!

''Co w tym złego, ze się kochają?''

''Ciało nie jest dla rozpusty(...) Strzeżcie się rozpusty'' (1 Koryntian 6:13, 18) To ciężki grzech przeciw bogu! ''Taka bowiem jest wola Boża'', czytamy w liście 1 do Tesanoliczan 4:3, ''żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa''. A cena rozwiązłości jest ogromna...

Masturbacja nie została wyraźnie potępiona w Bibli, ale czy to oznacza, że jest nieszkodliwa? Nie ulega wątpliwości, że jest nieczystym nawykiem.

Link to comment
Posted
Ale jeśli masturbacja nie jest grzechem to jaki sens mają twoje słowa?

Masturbacja z całą pewnością jest grzechem. Jak wyżej Dajryjka dała przykłady z Bibli, manstrubacja jest rozpustą, brakiem szacunku do naszego ciała.... I jak wcześniej pare osób też napisało, jak także natrafiłam w swoim życiu na bardzo pożądnych księży, a w szczególności na jednego który po częsci jest dla mnie autorytetem więc dopytam się szczegółowo i napiszę.

czymże jest grzech jeżeli nie postępowaniem wbrew naszej godności i sumienia?

Grzech jest postępowaniem wbrew Bogu, który stworzył naszą godność i sumienie, jednak do końca pozostawiając nam wolną wolę.

Prawda jest taka, że człowiek który działa zgodnie ze swoim sumieniem nie uważa się za grzesznego.

Uważam, że każdy ma swój własny rozum, swoje własne sumienie i powinien sam definiować grzech.

Tylko, co wtedy jeśli czyjeść sumienie nie działa jak należy (powiedzmy że poniżej przeciętnej) to znaczy że nie grzeszy? Np. dla kogoś śmierć nie jest niczym złym, tylko wybawieniem z tego świata, więc wyjdzie i pozabija kilka osób w sumie z dobrego serca bo w końcu chciał im pomóc wydostać sie z tego świata, więc jak? Wtedy nie jest grzeszny? Sumienie jednego człowieka nie może decydować o życiu kilku innych osób, jak nie milionów. Poprostu potrzebne nam są jakieś odnośniki, poprostu jakaś norma....W religii jest to Biblia, Przykazania itd. Tylko, że do tego jest potrzebna wiara,a nie tylko czysta filozofia.

Nawet celibat jest wymysłem samych księży!!!

Totalna nie prawda...

Pytanie do Besti: Jesteś wierzącym? Jeśli nie chcesz, nie musisz oczywiście odpowiadać....

Link to comment
natatleczka
Posted
Cytat:

Nawet celibat jest wymysłem samych księży!!!

Totalna nie prawda...

MarTina, sorry, ale zanim zaczniesz wypisywać takie dyrdymały to trochę historii by się przydało znać

celibat jak zakaz współżycia przez księży został wprowadzony dopiero po reformie papieża Grzegorza VII, na przełomie XI i XII wieku!!! Została ona wprowadzona, ponieważ księża i zakonnicy w znaczący sposób nadszarpnęli dochody Kościoła poprzez przekazywanie ich na utrzymanie swoich pozamałżeńskich rodzin. Sex wśród księży był powszechnie akceptowany przez duchowieństwo przez ponad 10 wieków :lol:

co do definiowania grzechu

natatleczka napisał:

Uważam, że każdy ma swój własny rozum, swoje własne sumienie i powinien sam definiować grzech.

Tylko, co wtedy jeśli czyjeść sumienie nie działa jak należy (powiedzmy że poniżej przeciętnej) to znaczy że nie grzeszy?Np. dla kogoś śmierć nie jest niczym złym

oczywiście, że miałam to na myśli, ale postawy, uczynki, postępowania, które nie zostały jasno przez Boga określone jako grzeszne podlegają naszej ocenie - przynajmniej takie jest moje zdanie, więc jeżeli dla ciebie masturbacja jest uczynkiem nieczystym, to jeżeli coś takiego uczynisz - będziesz miała na sumieniu grzech, ale jeżeli zdaniem kogoś innego taka forma zaspokajania popędu płciowego nie jest grzechem, to nie można od niego wymagać, żeby się z tego spowiadał, bo wtedy jego spowiedź byłaby nieszczera (co jest dopiero ciężkim grzechem).

tak na marginesie: Kościół tworzą ludzie - więc niektóre jego orzeczenia mogą być błędne, błądzenie lueży w ludzkiej naturze

Link to comment
Posted
Tak szczerze mowiąc to nie wiem czy takieu facetowi chcialoby się siedzieć kilka lat w syminarium a potem od szostej rano odprawiać msze tylko po to by słyszec grzechy szlaonych nastolat Wink

Ja bym z chęcią posiedział w seminarium kilka lat, żeby usłyszeć takie grzeszkixD

raczej razi mnie ten celibat, a nie lubię być ściemniaczem i raczej bym się stosował do zasad;/

Link to comment
Posted

po 2 to nie Grzegorz VII rozpoczol reformy, lecz jego poprzednij Mikolaj II i chodzilo przedewszyskim o niezawieranie maluzenstw przez ksiezy i zycia w konkubinacie. a Reformy byly wymierzone glowie w zmiane wizerunku kosciola a nie oszczedzanie pieniedzy :D

Celibat prawem powszechnym w Europie był juz na przełomie VII/VIII w.

Nie wspominajac juz, że celibat jest tylko rozwinieciem tezy czystości która w prawie kanonicznym pojawiła sie w czasie soboru w Elwirze (daty nie pamietam - jest w innym temacie;p - w IV w.

po 3 nie

[fquote]na przełomie XI i XII wieku[/fquote]

tylko 25 lat wczesniej, bo Twoj Grzegorz 7 umarl w 1085 :D

Armin, ale np w Polsce, celibat wprowadzony przez Grzegorza zaczoł obowiazywać dopiero w 1195 (+/- rok :P)

Link to comment
  • Nineku pinned and unpinned this topic
  • Guest pinned this topic
  • Nineku unpinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika1
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up