Jump to content

Czego zazdrościcie znajomym?


trolka

Recommended Posts

Zakładam ten temat bo mnie to ciekawi. W każdej szkole jest taka grupa osób która imponuje reszcie i wszyscy im zazdroszczą? W kazdej szkole sa takie dziewczyny czy chłopaki. Moje pytanie czego im zazdrościcie charakteru? wyglądu ? powodzenia? Co maja waszym zdaniem czego wy nie macie?

Link to comment

Może nie to że zazdrość, bo teraz sam w sumie cieszę się tym co mam, ale na pewno ciekawi mnie jak niektórzy mają tak duże powodzenie u płci przeciwnej..

Link to comment

W mojej szkole dziewczyny, które się wyróżniają są uznawane za tępe strzały, a jako, że ja wyrózniać się lubię, pewnie w oczach wielu osób, też jestem za taką uznawana, więc nie wiem czy wynika to z zazdrości o coś, czy z czystej nienawiści. I szczerze mówiąc nie bardzo mnie to interesuje ;) a sama staram się nigdy nikomu i niczego nie zazdrościć.

A typowo amerykańskich długonogich blondynek rozmawiających o odcieniach pudru w porze lunchu, za którymi z wywieszonymi jęzorami biegają faceci [i dziewczyny... ;)] u mnie nie ma ;)

Link to comment

Staram sie zazdrościć, ogólnie mnie to wisi. Jestem sobą i tyle...

Może nie zazdroszczę, tyle co ciekawi mnie dlaczego takie brzydule do tego głupie panny mają chłopaków, a inne ładne/inteligentne nie...

Zresztą...Jest o tym nawet osobny temat na forum :roll:

Link to comment

Kiedyś zazdrościłam urody, powodzenia u faceów, lepszych cichów.

Teraz jeśli czegoś zazdroszcze to bardzo rzadko popularności czy większego powodzenia u chłopaków niż ja ;)

Link to comment
W każdej szkole jest taka grupa osób która imponuje reszcie i wszyscy im zazdroszczą?
To nasza grupa. xD

Tak kiedyś zazdrościła, wyglądu, powodzenia u chłopaków. Poznałam dziewczyny i wszystko to prysło, przeszło i całe szczęście.

Teraz jedyne czego zazdroszczę i to poszczególnym osobą. To niekiedy wiedza. ;]

Link to comment

Czego zazdroszczę:

- wyglądu - ale do swojego przywykłem, więc już nie tak bardzo

- otwartości - ciągle nad tym pracuję, więc niedługo mi minie

- znajomych - za wielu ich nie mam, ale jeszcze zdobędę

Coś nie za wiele tego wyszło i większość pewnie minie...

Link to comment

Bardzo rzadko komuś zazdroszczę. Widzę w sobie wady, ale jak ktoś ma coś czego ja nie posiadam (obojętnie czy to wygląd, czy sprawa materialna) to zazwyczaj ma inne wady, które bardzo to zasłaniają i nie ma tu czego zazdrościć.

Link to comment

heh..

hmm..

ja jakoś nie wiem kogo zaliczacie do grupy osób którym się zazdrości....

ja wam powiem że wcale nie jest łatwo być taką osobą...

z tej drugiej strony wygląda to średnio fajnie

cały czas się ich obgaduje i mówi że oni to oni tamto..

fakt jak wam czegoś zazdroszczą jest fajnie ale to tylko pozory

Link to comment

Zazdroszczę i jednoczesnie podziwiam ich niezwykłą pasję,pracowitość i to że mimo naprawdę dużych starań otoczenia nie dają się,że tak to nazwę 'stłamsić' . Nie mówie tutaj jednak o najpopularniejszych osobach w mojej szkole.

Link to comment

Jeśli chodzi o te szkolne grupki, nie widziałam ich u mnie w szkole, ludzie dzielili sie na szare myszki i na takich bardziej 'widocznych', szarą myszką nigdy nie byłam. Ale szare myszki raczej nie zazdrościły, zreszta, nie wiem, ja nie zazdrościłam nikomu niczego.

ale kłamiecie :devil:. KAŻDY czegoś komuś zazdrości.

Po głębszych zastanowieniach, zazdrosilam raz absolwentce mojego bylego ( wtedy obecnego LO ) gdy przyjechala odwiedzic nauczycieli na ścigu, ale to była taka mała myśl zazdrosci, jednorazowa ;)

Teraz jedyne czego ludziom zazdroszcze to szczesliwych zwiazkow, i przyjaciol pod reka - przyznaje sie, zazdroszcze tego. Delikatnie.

Link to comment

ja im nie zazdroszcze poprostu :)

jestem jaka jestem mam swója grupe przyjaciół i nie chce sie upodabnaić do zadnych innych

Link to comment

Tia, na początku gimnazjum zazdrościłam "Angelice i reszcie". Ale teraz mi to minęło, bo zaprzyjaźniłam się z jedną z nich- i one wszystkie, powtarzam wszystkie palą, piją i pochodzą z okropnych rodzin. Moja ów przyjaciółka ma ojca w więzieniu i ojczyma, który doprowadził ją do nerwicy. Więc może i ma te najnowsze, KRADZIONE ubrania z hm, ale wyznała mi, że nienawidzi swojego życia. boi się zakochać patrząc na jej biedną matkę- więc nie była w poważnym związku, mimo że leci na nią pół szkoły. Taka szczęściara? To czemu próbowała sobie podciąć żyły...

Link to comment
  • 2 weeks later...

Ja zazdroszcze tylko tego ze maja swojego partnera blisko siebie ... w tym samym miescie ja przezywam milosc na odleglosc ... i uwierzcie mi nie jest latwo . :( ...

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Przemysław
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...