Lucjanos

Widzieliście kiedyś nieboszczyka?

391 postów w tym temacie

Co czuliście, jakie emocje to w was wywołało?Baliście się wtedy?Jeżeli ciało było zmasakrowane(lub też nie), to czuliście wstręt, obrzydzenie, chciało wam się wymiotować, czy może nie wywołało to w was wiekszych emocji?Czekam na odpowiedzi...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no widziałam na pogrzebach bliskich.... no i trochę sie bałam sama nie wiedząc czego a potem totalny spokój i cisza w duchu... przecież nic nie zrobi... przecież ona śpi tylko głębokim snem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na pogrzebach, z jednej strony nie wywołuje większych emocji, ale uczy i pokazuje kruchość życia...!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widziałam, na jakimś wypadku.

Generalnie, jeśli jest to osoba nieznajoma nie wzbudza to we mnie żadnych głębszych uczuć. Zero obrzydzenia czy czegoś takiego. Ale to dobrze, bo się zastanawiam, czy nie być lekarzem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w zeszłym roku miałem dwa pogrzeby i tam widziałem. teoretycznie nic strasznego, ale człowiek uświadamia sobie że jego też to czeka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
teoretycznie nic strasznego, ale człowiek uświadamia sobie że jego też to czeka.

Właśnie.

Widziałam, bo na kilku pogrzebach w swym życiu byłam niestety. A były to wiejskie pogrzeby, gdzie otwarta trumna stoi w domu przez dwa dni i wszystkie okoliczne staruszki przychodzą na wspólny lament ^^. Potem ksiądz, różaniec... na koniec zamyka się trumnę i niesie się ją do pierwszego krzyża przy drodze, stamtąd do samochodu i firma pogrzebowa zabiera do kościoła. Te wiejskie pogrzeby robione są (a przynajmniej kiedyś były) z prawdziwą pompą...

Potem taka pustka w domu, gdzie zmarły mieszkał za życia... Pamiętam, że bałam się spać w łóżku, w którym babcia umarła. Bałam się nawet przebywać w tamtym pokoju.

Zresztą, zobaczyć umarłego to co innego niż być przy czyjejś śmierci... To mi się jeszcze nie zdarzyło.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W życiu byłam na dwóch pogrzebach. Pradziadka i cioci. Pradziadka praktycznie nie znałam, więc widok jego ciała nie wzbudził we mnie większych emocji. Natomiast za ciocią tęsknię nadal. Na pogrzebie uroniłam kilka pojedynczych łez.

teoretycznie nic strasznego, ale człowiek uświadamia sobie że jego też to czeka.

Posłużę się cytatem: "Jeśli boimy się [...] martwych ciał lękamy się tylko nieznanego, niczego więcej."

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie widziałam. Byłam tylko na jednym pogrzebie, ale trumna była zamknięta, może to i lepiej, bo wolałam zapamiętać kolegę jako wesołego chłopaka a nie nieżywego :roll:

Raz tylko jak jechałam gdzieś z rodzicami i był wypadek to widzialam na chodniku nieżywego człowieka, ale był cały przykryty czarną folią, jedynie stopy wystawały :roll:

Takze nie mogę pwoiedziec o swoich uczuciach na widok zmarlej osoby, i dobrze, niech tak zostanie jak najdluzej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widziałam. Nie na pogrzebie ale na plaży. Szłam sobie w blasku zachodu podziwiając morze, aż tu nagle prawie wpadłam na strasznie grubego mężczyznę, którego morze wyrzuciło na brzeg.

Okazało się, że poszukiwania trwały od 2 dni. Jego żonę znaleziono od razu, ale jego niestety nie.

Utonęli gdy byli na wycieczce pontonem.

Straszny widok.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O kurde, jeszcze pewnie był siny od wody :?

Ja nigdy nie widziałęm trupa. Na pogrzebach u nas nigdy nie otwieraja trumien. Jest msza, a potem jedziemy na cmentarz gdzie z kostnicy niosa trumne a potem zakpoują. Myślalem ze to tylko w amerykańskich filmach otwierają trumny

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widziałam na ulicy jak wracałam ze szkoły. Czułam jakiś strach, sama nie wiem przed czym.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zawsze jak jest wypadek na ulicy, to ludzi pożera ciekawość koniecznie sie pchają aby to zobaczyć. rzadko znajduje sie taki który naprawde chce pomoc. taka jest prawda

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy widziałam trupa?

Trup to takie dziwne określenie..Hm..

Byłam na pogrzebie u wujka. Na początku się bałam ( sam nie wiem czego ) gdy go tylko zobaczyłam zaniosłam się płaczem. Pózniej już pod koniec, dotknełam jego ręki.

Zimnej ręki...

Tęsknie za nim i brakuje mi go.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jak większość osób na pogrzebie :(

pamiętam jak zmarła moja babcia miałam ok. 8/9 lat weszłam do kaplicy gdzie była otwarta trumna co czułam ?? lęk, strach...

Teraz gdy są jakieś pogrzeby to nie wchodzę do kaplicy może lęk z dziecińśtwa ale raczej chęć zapamiętania tej osoby jaka była niż wspominać ją leżącą w trumnie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pogrzeb pogrzebem. Miałem nieszczęście być naocznym świadkiem wypadku, gość dwukrotnie rozjechał(nie potrącił, po prostu rozjechał) kobietę samochodem, przyjemny widok to nie był...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja widzialam raz na pogrzebie mojego dziadka w trumnie.Dla mnie to byl straszny widok-siny,wyniszczony przez chorobe staruszek w garniturze,z rękami owinietymi rozancem...Zaluje,ze to widzialam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w zeszłym roku, wracałem do domu i widziałem dwa rozbite samochody, strażacy wyjmowali ciała i zobaczyłem jednego, nie żył, a w dodatku nie miał nogi... straszny widok.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tak, widziałam nawet niedawno, tylko, że to nie był zwykły trup, to było ciało mojej przyjaciółki :(

żadnego obrzydzenia, raczej smutek i żal :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyjaciolka ci umarla?Wspolczuje to musialo byc straszne!Jak to sie stalo?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pogrzeb jak to pogrzeb. Jeśli była to osoba bliska to żal, smutek. Jeśli nieznajoma, wtedy żadnych uczuć. Nic, zero :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kilka razy w życiu. To było chyba dwa razy w trumnie i dwa razy "nie w trumnie" (raz ciało było niedokładnie przykryte po wypadku, a innym razem kobieta była w roztrzaskanym samochodzie, ale czy nie żyła - nie mam pojęcia, bo już straż była na miejscu). Reakcje? Sporadycznie zaduma, a tak to niewiele w życiu może mnie poruszyć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja widziałem jak gościu skoczył z bloku z 10 piętra. Zrobił z trzy salta i dead .... :/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Przyjaciolka ci umarla?Wspolczuje to musialo byc straszne!Jak to sie stalo?

tętniak .

chociaz mowią, że tacy mlodzi ludzie nia maja tetniakow...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszyscy tak ładnie, poważnie mówicie że widzieliście trupy, jakie były wasze odczucia.

A ja widziałem trupa na filmie i się śmiałem. Ot co.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zabijamy ludzi w grach, ale niewielu miałoby odwagę zrobić to na serio. Coś jeszcze?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710