Search the Community

Showing results for tags 'złość'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Forum ogólne
    • Przedstaw się!
    • News & Info
    • Wasze Opinie
    • Konkursy
  • Młodzież
    • Tylko na poważnie
    • Stosunki międzyludzkie
    • Wasze problemy
    • Świat Kobiet
    • Świat Mężczyzn
    • Edukacja
    • Zdrowie
    • Codzienność
  • Rozrywka
    • Kultura
    • Muzyka
    • Gry
    • Sport
    • Motoryzacja
    • Turystyka i rekreacja
    • Kulinaria
    • Humor
    • Plac Zabaw
  • Elektronika
    • Komputery
    • Internet
    • GSM
    • Sprzęt
  • Różne
    • HydePark
    • TargoWWWisko
    • Śmietnik

Calendars

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. Danny

    Nienawidzę świata!!!

    Jestem wściekły i nienawidzę świata!!! Aaaaaaa jestem taki zły na wszystko!!! Wku*wia mnie najdrobniejsza rzecz! Kto ma tak jak ja?
  2. Witam wszystkich, Jak zwykle w trudnej sytuacji zwracam się do Forumowiczów. Historia jest długa, ale myślę że wymaga przytoczenia, by życzliwe osoby były w stanie mi doradzić. W grudniu poznałam przez internet chłopaka. Szybko zostaliśmy parą, choć nie było na początku uczucia, z mojej strony była to ciekawość i myślenie typu : "Spróbować można, najwyżej nie wyjdzie". Naturalnie byłam ostrożna, nie ufałam nowo poznanemu człowiekowi. Był dla mnie dobry, pisał, dzwonił, poznał z rodziną i zabierał na wyjazdy; nabierałam zaufania. W maju wyznał mi miłość - a ja jemu. Zbliżyliśmy się do siebie, przynajmniej tak myślałam. Jednak znając jego słabość do... kobiecych stóp sprawdzałam go czasem. Miesiąc temu okazało się, że (po długiej przerwie) znów wchodzi na stronę na której się poznaliśmy. Najpierw udał, że nie wie o co chodzi. Potem stwierdził, że zagląda tam z ciekawości. Kiedy powiedziałam, że liczyłam na lojalność i że stracił moje zaufanie, odparł że skoro przez coś takiego mu nie ufam, to musimy zastanowić się nad nami. Na drugi dzień przeprosił. Rozmawialiśmy "szczerze" i dałam mu czas na poprawę. W ten weekend dowiedziałam się, że spotyka się i kontaktuje z innymi dziewczynami. Do jednej z nich pisał w piątek wieczorem, kiedy spaliśmy razem na wyjeździe. Jego tłumaczenia brzmiały : 1) nie zdradziłem cię 2) to był tylko flirt 3) boję się tego związku, byłabyś idealną żoną a nie wiem czy jestem na to gotowy, do końca życia z jedną osobą 4) mogę obiecać że z tym skończę (kontaktów z dziewczynami w celu "podziwiania stóp", choć w to nie wierzę), ale nie mogę obiecać że nam się uda. Dodam, że wcześniej dostrzegałam niepokojące znaki, ale ich nie rozumiałam, np. jego ciągłego zmęczenia i wielu zajęć mimo że przez ten okres nie pracował, twierdzenia że "powinnam spróbować też z kimś innym" jeśli chodzi o seks, i tego że przestał dbać o moje potrzeby i traktował raczej jak maszynkę do zaspakajania. Żałośnie zabrzmię mówiąc, że go kocham, ale to prawda, dlatego nie zerwałam. Ale od trzech dni przeżywam koszmar, nie zrobiły na mnie wrażenia jego przeprosiny i płacz, nie ufam mu już i choć naprawdę bym chciała, nie jestem chyba w stanie starać się o ten związek dalej. Mamy 23 i 26 lat, nie mieszkamy razem ale to nie ułatwia rozstania. Czy uważacie, że ktoś kto raz zdradził, zrobi to znów? Czy głównym problemem tu jest fetysz, zbyt idealna i nudna ja...? Czy istnieje wyjście poza rozstaniem?