Search the Community

Showing results for tags 'miłość?'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Młodzież
    • Tylko na poważnie
    • Stosunki międzyludzkie
    • Wasze problemy
    • Świat Kobiet
    • Świat Mężczyzn
    • Edukacja
    • Zdrowie
    • Codzienność
    • Moda i Uroda
  • Rozrywka
    • Kultura
    • Muzyka
    • Gry
    • Sport
    • Nasi Milusińscy
    • Motoryzacja
    • Turystyka i rekreacja
    • Kulinaria
    • Humor
  • Elektronika
    • Komputery
    • GSM
    • Internet
    • Sprzęt
  • Różne
    • HydePark
    • Śmietnik

Calendars

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. Otóż, podobała mi się dziewczyna od długiego czasu, którą widziałem 4 razy w życiu na żywo jest to rodzina innej koleżanki lecz przez to nic nie zrobiłem, a pisałem do tej innej koleżanki czy jest wolna wtedy była. Niestety po 1,5 roku napisałem do mojej koleżanki że z kimś sie spotyka tamta więc troche mi się zrobiło smutno. I teraz pytanie czy mam sie czym zamartwiać ? Bo tak naprawde niewiem czy miałbym szanse bo zaniegadałem ani nic, tylko troche sie bałem, a teraz jest mozna powiedzieć zapóżno, przypomne że widziałem ją moze z 4 razy.
  2. Witam kochani, Mam pewien problem dotyczący mojego obecnego związku. Wiele razy już radziłam się was na temat moich rozterek dlatego z tym forum jestem szczególnie związana i liczę na pomoc. Może zacznę od tego że mam 21 lat, jestem w związku z facetem o 3 lata ode mnie starszym, za miesiąc urodzi się nasze dziecko - córeczka (obecnie jestem w ósmym miesiącu ciąży). Jednak przestaje nam się układać... Przed tym jak zaszłam w ciąże raczej to ja byłam tą osobą która wyciągała na imprezy, do znajomych... mało mnie było w domu. On za to po poznaniu mnie poczuł chęć siedzenia w domu... ciągle zatrzymywał mnie w nim, nalegał na spędzanie wspólnie czasu (tylko we dwoje) bez znajomych i tego całego imprezowania. Zmieniło się wszystko właśnie osiem miesięcy temu, kiedy dowiedzieliśmy się że jestem w ciąży. Początkowo źle znosiłam tę ciąże - wymiotowałam, źle się czułam przez całe 3 miesiące miałam wrażenie jakbym przechodziła najdłuższe w życiu zatrucie pokarmowe, co oczywiście spowodowało że przestałam wychodzić z domu, zaniedbałam troszkę znajomych i też siebie. Za to on mimo że początkowo zapewniał że damy sobie rade, żebym się niczym nie przejmowała i była spokojna, zaczął coraz częściej wychodzić, zostawiając mnie samą (warto dodać też że przed ciążą on ciągle powtarzał że tak czy siak z nim będę do końca, zajdę w ciąże i będziemy szczęśliwi a on będzie miał pewność że już nie odejdę i nie znajdę nikogo innego). Po 4 miesiącach ciąży zamieszkaliśmy razem, brzuszek zaczął się pojawiać i on tak jakby uspokoił się, więcej zajmował się nami niż wychodzeniem. Nie na długo... chyba to była cisza przed burzą miesiąc przed rozwiązaniem coś mu zaczęło odwalać, wychodzi sobie... mówi że wraca za godzine wraca o 2 w nocy. Mówi że wychodzi z kolegami na piwo wróci późnym wieczorem - wraca nad ranem. Dziś zjawił się o 6 nad ranem w domu. Coraz częściej płacze, zastanawiam się czy to ma jakikolwiek sens. Mam wrażenie że go nie znam, że najważniejsi są właśnie znajomi a nie kobieta w ciąży i jeszcze nie narodzone dziecko. Najlepsze jest to że przy każdej kłótni on jakby nie zdawał sobie sprawy co tak bardzo mnie boli, że właśnie teraz to czas w którym najbardziej go potrzebuje. Zgania na moje hormony co czasem, rzeczywiście - przyznaje, zdarza mi się przyczepić o byle co a potem po dłuższym przemyśleniu... zastanawiam się o co mi tak na prawdę chodziło? Przed ciążą nie znaliśmy się wystarczająco długo. Ja byłam po 3 letnim związku, zrozpaczona, uciekająca gdzieś w zapomnienie w strone imprez - tam szukałam zaczepienia. On też miał dziewczyne której nie traktował zbyt dobrze. Często też mu się zdarzały całonocne wyjścia, jakieś używki i tym podobne. Nie wiem co dalej robić? Zapewnia że kocha "nad życie"... ale czasem mam wrażenie jakby to były dwie osoby w jednym ciele. A może to rzeczywiście jednak tylko hormony? Choć boję się że może tak zostać i po narodzinach. Pomóżcie.
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up