barthus

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O barthus

  • Ranga
    Nowy
  1. Żona - ciągłe kłótnie, brak sił

    Żona chodzi regularnie do psychologa, z tym że daje to średnie efekty. Jest dobrze 5 dni, potem norma i co 2 dni ostra kłótnia.  Tak przed ślubem były kłótnie. Rozmawialiśmy o tym, często - bez skutku. Ostatnio nawet wspominaliśmy o rozwodzie lub chwilowej separacji.
  2. Witam, jestem po ślubie kilkanaście miesięcy. Z żoną znamy się od 4 lat, od 3 lat mieszkamy razem. Nasz problem to wieczne kłótnie. Żona ma charakter do agresywnej osoby, często się wścieka, szuka problemów. Ja jestem jej przeciwieństwem - spokojny i cichy. Nie będę pisać z czyjej winy, problem że mimo starań nadal jest to samo. Nie mamy żadnych wspólnych pasji, jak coś opowiadam żonie - ją to nudzi. Ona natomiast mało co mi mówi, woli rozmowy z koleżanka niż ze mną. Gdy żona prowokuje kłótnie - to są mega ostre. Nie jednokrotnie dostałem od niej w twarz, poniszczyła mi rzeczy itp.. Psycholog mi mówił, że powinienem zadać sobie pytanie - dlaczego w takim razie wziąłem ślub. I do tej pory tego nie wiem. Czuje się trochę jak opiekun dla niej. Tak jakby moim obowiązkiem było jej uspakajanie, walczenie z jej opanowaniem itp.  Kilka miesięcy temu poznałem w pracy dziewczyne. Świetnie nam się gada, jest inteligentna, ma dystans do siebie. Żonie nic nie mówiłem, bo nie mam prawa nawet mieć żadnej koleżanki w pracy, a co dopiero z kimś iść na kawe - tak normalnie. Ona natomiast ma pełno kolegów, gada z nimi normalnie. Tylko ja jestem ten co zdradza lub na pewno zdradzi. Trochę czuje się jak więzień. Mieszkam u teściów, za miesiąc kończy mi się umowa o prace. Chciałbym wrócić do swojego miasta, i skończyć ten związek. Tylko nie mam odwagi chyba...