Kalafior_Grozy

Kumple
  • Ilość dodanej zawartości

    1902
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

337

9 obserwujących

O Kalafior_Grozy

  • Ranga
    Posiadacz czarnego pasa w Sudoku.
  • Urodziny 28.06.1986

Informacje

  • Miejscowość Kalafiornia D.C.
  • Płeć Mężczyzna
  • Zainteresowania Zdobywanie władzy nad światem, pisanie głupot w internecie, dłubanie w lewym uchu, śpiewanie brzydkich piosenek przy goleniu oraz wiele innych rzeczy, które robią ze mnie potencjalnego pacjenta zamkniętego oddziału psychiatrycznego.
  • Zawód Podwodny Spawacz Konstrukcji Drewnianych.

Ostatnie wizyty

20443 wyświetleń profilu
  1. 9a639701e165291ccd9a76056ccc113d.jpg

    Taka sytuacja :D

    1. Shady-Lane90
    2. Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Ja mam dziś w swoim mieście jesienio-jesień z domieszką jesieni :D

      Spoiler

      I jeszcze jesieni :D

       

  2. Wyraź siebie obrazkiem

  3. Cytat na dzień dzisiejszy

    "Hey man you know I'm really okay, The gun in my hand will tell you the same."                                                                                    ~ The Offspring - Bad Habit
  4. Sapioseksualizm

    Być może wyjdę na nieuka i ignoranta (nobody cares) ale wydaje mi się, że nazywanie tego zjawiska "orientacją" jest nieco na wyrost. Bardziej mi to podchodzi pod jakiś fetysz. Fetyszem mogą być okulary, czyli kogoś pociągają np. dziewczyny w okularach (i trudno się dziwić, gdyż niektórym Kobietom okulary rzeczywiście dodają uroku). Tak samo fetyszem może być wysokie IQ. Tak bym to widział.
  5. Mówienie o problemach

    To czy mówię o swoich problemach otwarcie czy nie, zależy od tego z kim rozmawiam. Wiadomym jest to, że o bardzo osobistych sprawach nie pogadam z kimś, kogo widuję raz na rok przypadkiem w Tesco. Często łatwiej mi coś opisać niż o tym opowiadać. Czasem mówię spokojnie, czasem emocjonalnie. Kompletnie nie ma na to reguły. Nie jestem kimś, kto za wszelką cenę chce by rozmówca nagle w mgnieniu oka podał mi na tacy sposób na wyjście z danego "kryzysu", tu bardziej chodzi o sam fakt wygadania się komuś. Nie da się jednak zaprzeczyć, że gdy już się komuś wygadam lub "wypiszę", schodzi ze mnie pewien ciężar (przynajmniej na jakiś czas).
  6. X czy Y??

    W moim przypadku ani jedno ani drugie. Nie jestem osobą stworzoną do intensywnego wymieniania się wiadomościami tekstowymi oraz do długich rozmów telefonicznych. Ale jeśli już miałbym wybierać to wybrałbym rozmowę, gdyż zwyczajnie łatwiej i szybciej się można dogadać. W pisaniu smsów irytowało mnie to, że gdy dostawałem wiadomość i na nią odpisywałem "rozmówca" za ten czas potrafił wysłać 2 lub 3 nowe wiadomości, do których oczywiście chciał bym się odniósł. Strasznie mnie to wkurzało i wkurza do tej pory dlatego pisanie smsów ograniczam do minimum i są to zazwyczaj krótkie wiadomości typu "będę o 17 pod Lidlem".   Dzień słoneczny lecz zimny czy deszczowy ale ciepły?
  7. O czym teraz myślisz?

    Do niektórych rzeczy ja się po prostu nie nadaję. Zawsze przykro się robi komuś, kto do takich wniosków dochodzi, ale pewne rzeczy czasem trzeba powiedzieć samemu sobie jasno i wyraźnie.
  8. Pogadać z głosem w głowie, czyli dajmony i tulpy

    Jeśli coś zacznie mi odpowiadać, wtedy z pewnością skonsultuję się z lekarzem lub farmaceutą W każdym razie to ciekawe zagadnienia, bo ludzki umysł jest ciekawy i wciąż chyba jeszcze do końca nie odkryty. Coś jak wszechświat, gdzie wciąż odkrywa się nowe planety.
  9. Co myślisz o .....?

    Mam mieszane uczucia co do fanatyzmu. Wydaje mi się że jak wszystko ma to swoje lepsze i gorsze strony. Można być fanatykiem jakiejś kapeli rockowej, jeździć na koncerty, kupować płyty i nosić ciuchy z nadrukiem w postaci okładki ich najnowszego albumu. I taki fanatyzm ma swój urok, oraz nikomu nie wadzi, choć bywają przypadki że tak nie jest i ktoś w swoim fanatyzmie zatraci się tak mocno, że będzie hejtować na przykład inne kapele rockowe. Lecz nie zawsze musi tak być, może to być równie dobrze zdrowy fanatyzm. Oblicze fanatyzmu to niemal zawsze wypadkowa cech danego człowieka. Można też być fanatykiem religijnym, któremu Bóg karze ścinać głowy wyznawcom innej religii. To jest ta gorsza strona fanatyzmu. Obracam się w środowisku szalikowców piłkarskich, jestem jednym z tych wrednych kiboli i w tym środowisku też są przypadki zdrowego fanatyzmu, są też przypadki fanatyzmu, który poszedł zdecydowanie za daleko. Sam jestem przykładem takiego "umiarkowanego" fanatyka. Cóż, chyba tyle mam do powiedzenia w tej kwestii   Co myślisz o planach likwidacji gimnazjów?
  10. Na co masz ochotę?

    Na wyrzucenie telefonu komórkowego przez okno (uprzednio je otwierając celem uniknięcia wybicia szyby), uniemożliwiając w ten sposób by ktokolwiek mógł się do mnie dodzwonić.
  11. Piosenka, której obecnie najczęściej słuchasz?

     
  12. O czym teraz myślisz?

    Jest pewna grupa osób i kiedy zadzwoni do mnie ktoś z tej grupy - na bank wiem że chce pomocy przy czymś albo czegoś potrzebuje. Nigdy coś w stylu, że "idziemy na browara?" czy "wpadnij pogramy na konsoli bo nudy". Nie. Obserwowałem to na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy i w warunkach laboratoryjnych wychodzi mi 100/100. A to popsuł się włącznik od kompa. A to skonfiguruj no siostrzeńcowi komputer do grania za max 3200 (powodzenia). A to pomóż mi kupić to, pomóż kupić tamto, doradź, ustaw, napraw... Najgorsze jest to, że ja po prostu wiem, że w sytuacji podbramkowej na nikogo z tej grupy nie mogę liczyć.
  13. Pogadać z głosem w głowie, czyli dajmony i tulpy

    To zjawisko jest mi częściowo znane, chociaż może źle kojarzę. Składałem dziś grilla, mnóstwo śrubek, jakieś metalowe elementy, instrukcja drukowana na sokowirówce i składając w/w grilla mówiłem do siebie rzeczy w stylu "a teraz przykręcimy kółka" zupełnie jak by ktoś obok mnie stał i mnie obserwował. To nie było coś na kształt dialogu. To samo jak składam komputer: "a teraz zamocujemy zasilacz". Robię tak już od dawna, po prostu wkręcam sobie że ktoś obok stoi. Nie umiem robić czegoś w milczeniu, skupić się wtedy nie potrafię. I teraz w sumie nie wiem czy to Tulpa czy zaczątki choroby psychicznej Przy sprzątaniu i gotowaniu bywa podobnie. Nigdy jednak nie było u mnie tak, że rozmawiam z kimś w swojej głowie, że prowadzę dialog. Co prawda improwizować potrafię, ale jakoś nigdy czegoś takiego nie robiłem. Aaa, dodam jeszcze że jak czasem gram w coś na kompie (np. ostatnio w Skyrim - polecam), gadam tak jak bym to nagrywał na youtuba. "Zobaczmy sobie jeszcze te ruiny"
  14. Kim jest dla Ciebie ...?

    Kuzyn z Trójmiasta.   Piotr?
  15. Pytania i odpowiedzi

    Nie. Nie byłbym w stanie zabić człowieka, choćby to był mój najbardziej znienawidzony wróg. Już nawet nie chodzi mi o tego wroga bo w sumie srał go pies Po prostu nie zrobiłbym tego z obawy o własną wolność bo jak wiadomo - nie ma zbrodni doskonałej i zwyczajnie nie chciałbym iść siedzieć z powodu jakiegoś idioty   Co Cię najbardziej wkurza u innych ludzi?