Celt

Kumple
  • Ilość dodanej zawartości

    231
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

35 Podsłuchuje psy sąsiadów

2 obserwujących

O Celt

  • Ranga
    Użytkownik

Informacje

  • Płeć Mężczyzna
  • Zainteresowania szerokie
  1. Cześć

    Witaj. A z jakiego gatunku piszesz wspomniane opowiadania? I czy potencjalną powieść też zamierzasz napisać z tego samego gatunku? Zdaje się, że jesteś dość podobny do mnie, bo też jestem molem książkowym o szerokich zainteresowaniach, też lubię jeździć na rowerze (także dłuższe trasy), też lubię The Doorsów i hipisowską muzykę
  2. Fetysze....

    Uwielbiam, gdy kobieta jest ubrana w strój pielęgniarki lub lekarki. Niektórzy nazywają to "fetyszem medycznym". Ogólnie, seks z niegrzeczną pielęgniarką/lekarką to jedna z moich ulubionych fantazji. Poza tym uwielbiam, gdy kobieta jest ubrana w pończochy kabaretki. I uwielbiam, gdy kobieta jest ubrana w czarne stroje z błyszczącego materiału - wszystko jedno, czy powlekanej skóry, czy lateksu. Czy body, czy gorset, czy sukienka, ważne żeby było czarne i błyszczące. I połączone z wysokimi szpilkami sięgającymi do kolan lub do połowy ud i z rękawiczkami do łokci, też czarnymi i błyszczącymi. Nie jestem fanem praktyk sadomasochistycznych, jednak kobieta w stroju dominy jest moim zdaniem mega seksowna. Zwłaszcza jeśli do tego ma ostry makijaż, usta z błyszczykiem/czerwoną szminką, i paznokcie pomalowane na czerwono. To uwielbiam.
  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pegging "Pegging – heteroseksualny akt płciowy, polegający na tym, że kobieta penetruje odbyt mężczyzny sztucznym członkiem lub wibratorem umocowanym na biodrach przy pomocy pasków tzw. strap-on dildo." Chciał(a)byś spróbować czegoś takiego, a może już próbowałeś/aś? Co myślisz o osobach, które praktykują taką zabawę? Czy uważasz, że kobieta, która penetruje swojego partnera analnie, musi mieć skłonności do dominacji, czy to niezależne od tematu dominacji i uległości? http://proseksualna.pl/seks/pegging/ - tutaj jest tekst na ten temat.
  4. Seks z osobą tej samej płci

    Jestem hetero, więc seks z osobą tej samej płci to nie dla mnie. To odstręczające. Choć nie oceniam osób, które eksperymentują z osobami tej samej płci - osoby homoseksualne zawsze były, są i zawsze będą, choć zawsze stanowiły mniejszość. Nie uważam, że homoseksualizm jest odstępstwem od normy. Bo "normalne" nie znaczy "ma to każdy" ani "ma to większość".
  5. Gwałt

    Uważam, że za gwałt powinno być co najmniej 15 lat ciężkiej pracy w kamieniołomach, na budowach albo podobnie "przyjaznym" miejscu, jakiejś kolonii karnej. A za gwałt szczególnie okrutny lub za recydywę - kastracja (może być chemiczna) i do tego ciężkie roboty w kolonii karnej. Tak, żeby w razie nieposłuszeństwa lub próby ucieczki można było takiego więźnia pobić batem i wsadzić do karceru. Choć ogólnie nie jestem miłośnikiem okaleczania ani kar cielesnych. Pomysł użytkownika "zfaszyzowanego" dotyczący obcięcia gwałcicielce "cyc" (WTF?) uważam za chory.
  6. młodzież i porno

    Są różne rodzaje pornografii i różne motywy jej oglądania, jednak ogólnie, szkodliwe jest jej oglądanie przez ludzi niewyedukowanych w temacie seksu, seksualności i anatomii kobiet i mężczyzn. Przez oglądanie pornografii, wiele nastolatków ma błędne, fałszywe wyobrażenia na temat normalnych zachowań seksualnych, na temat najczęstszych preferencji i upodobań seksualnych kobiet i mężczyzn, na temat średniego wyglądu biustu, na temat średniego wyglądu warg sromowych, na temat średniej długości członków (członka 10 cm lub krótszego raczej się tam nie uświadczy), na temat naturalnego wyglądu narządów płciowych (nieraz aktorki porno mają biusty sztuczne czy poprawiane przez chirurga plastycznego, i wargi sromowe po labioplastyce) itd. Już nie wspominając o częstej w filmach porno przemocy, biciu, pluciu, upokarzaniu kobiet, przedmiotowym traktowaniu kobiet itd. To wszystko jest szkodliwe, zwłaszcza dla młodych umysłów, dla ludzi będących jeszcze prawiczkami/dziewicami. Pół biedy, gdy ktoś ogląda wyłącznie romantyczne i pełne namiętności soft porno, albo porno, w którym kobieta dominuje nad facetem, albo miękkie porno lesbijskie, i przy tym wszystkim ma świadomość, że to wszystko i tak tylko fikcja i mocno naciągane rzeczy, jednak hard porno jest dla nastolatków zdecydowanie szkodliwe. Ma zły wpływ na stosunki damsko-męskie i wyobrażenia o seksie i relacjach.
  7. Prostytucja

    Prostytucja istnieje wyłącznie dlatego, że istnieją mężczyźni skłonni płacić za usługi seksualne. Gdyby żaden mężczyzna nie chciał płacić za usługi seksualne, to prostytutki by nie istniały. To mężczyźni i ich podejście są przyczyną istnienia tego zjawiska. Prostytucja jest w Polsce legalna (tzn. nie jest nielegalna), jednak nie jest uregulowana prawnie, a nielegalne jest tylko sutenerstwo, stręczycielstwo i zorganizowania działalność tego typu, jak dom publiczny. Za to w Skandynawii karani są tylko klienci prostytutek, bo nielegalne jest tam płacenie za seks, a nie świadczenie płatnych usług seksualnych. I w związku z tym ciekaw jestem, czy często zdarzają się tam sytuacje takie jak ta: Odnośnie podejście do prostytucji, to częsta jest tutaj hipokryzja, bo z jednej strony niby wszyscy odżegnują się od pomysłów płacenia za seks, a z drugiej strony, prostytutki jakoś nie narzekają na brak klientów. No ale w tematach związanych z seksem i seksualnością roi się od hipokryzji, podwójnych standardów, stereotypów, mitów, a także tabu, zakazów itd. Moim zdaniem, prostytuujące się kobiety nie powinny być karane za to, co robią, jednak państwo nie powinno czerpać zysków z prostytucji, bo w ten sposób samo staje się stręczycielem i sutenerem. Dlatego pomysł opodatkowania prostytucji uważam za niedobry. Dla mnie prostytutki nie są osobami godnymi jakiegoś szczególnego szacunku, uznania ani naśladowania czy stawiania za wzór, i uważam, że do pewnego stopnia świadczy to (lub może świadczyć) o braku szacunku dla siebie, jednak nie potępiam takich kobiet (ani mężczyzn, bo istnieją też męskie prostytutki). I wiem, że często taki wybór wynika z biedy czy z braku perspektyw. Takim kobietom to nawet współczuję. Uważam że dopóki prostytucja nie wiąże się z przemocą, handlem ludźmi, stręczycielstwem ani sutenerstwem, dopóty nie ma powodu jej zwalczać. Lepiej że istnieje prostytucja niż gdyby mężczyźni mieli napastować przyzwoite kobiety (czasem i tak niektórzy to robią, ale skala na pewno byłaby inna, gdyby nie istniały prostytutki). Choć zmuszanie kobiet do prostytucji uważam za podłość, którą należy zwalczać i ścigać z całą stanowczością. Bo to de facto jedna z współczesnych form niewolnictwa. @WszyscyZginiemy: nie powiedziałbym, że prostytucja to sprzedawanie siebie. Ani że to "sprzedawanie swojego ciała" (to sformułowanie z kolei kojarzy mi się ze sprzedażą nerki). Raczej, że jest to sprzedaż usług seksualnych. Bycie wynajmowaną/wynajmowanym. Niektórzy wynajmują kobietę, żeby im posprzątała dom czy zaopiekowała się dziećmi, albo wynajmują mężczyznę, żeby im skosił trawnik, naprawił kran, pracował szpachlą, położył kafelki, glazurę i malował ściany, a inni wynajmują kobietę, żeby uprawiała z nim seks. Różni ludzie mają różne potrzeby.
  8. Ślub kościelny czy cywilny? A może życie na kocią łapę?

    Wolałbym wziąć ślub cywilny. Jako osoba niereligijna, która nie miałaby zamiaru wychować po katolicku dzieci, gdyby je miała (a podczas kościelnego ślubu pada z ust księdza pytanie, czy nowożeńcy chcą wychować po katolicku "dzieci, którymi Bóg je obdarzy") - gdybym więc miał brać ślub kościelny, to musiałbym popełnić krzywoprzysięstwo, mówiąc że chcę zrobić coś, czego nie chcę. Nie wspominając o tym, że moim zdaniem to nie Bóg obdarza ludzi dziećmi, ale to taki szczególik. Gdyby partnerka koniecznie chciała wziąć ślub kościelny i by mi na niej naprawdę zależało, to bym się zgodził. Ale poza tym nie.
  9. Samotnosc...

    Ogólnie jestem raczej typem samotnika. W sumie nie prowadzę życia towarzyskiego, nie chodzę na imprezy, a ze starymi znajomymi praktycznie się nie spotykam, chyba że na bardzo szczególne okazje. Jednocześnie jednak, nie lubię sytuacji, gdy długo kompletnie nie mam się do kogo odezwać i zdaję sobie sprawę, że człowiek potrzebuje więzi emocjonalnej z drugą osobą. Że choć możemy być bliżej lub dalej od siebie, to jednak tworzymy grupy społeczne, a życie w samotności i izolacji jest ciężkie, męczące i trudne do wytrzymania. Robinson Crusoe znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Samotność może być przyjemna pod warunkiem, że nie jest się na nią na zawsze skazanym. @Bloody.: "wachania"? Chyba "wahania". No chyba że chodziło o wąchania.
  10. Jak rozładowujecie emocje...?

    Ogólnie jestem wyluzowany, jeśli jednak już ktoś mnie wkurzy, to zwykle rzucam głośno jakąś ciętą ripostę i oddalam się od tego kogoś. Gdy jestem sam i/lub mam dołka, to zwykle włączam muzykę, to często pomaga. @yncydent: bardzo siarczyście, czyli jak? "Niech to kwas siarkowy!" lub "Niech cię tlenek siarki!"?
  11. Czy w Polsce zapanuje totalitaryzm?

    Ogólnie, jestem za prywatną edukacją i prywatną służbą zdrowia. I za tym, żeby program szkolny nie musiał być zatwierdzany przez ministerstwo edukacji. Nie muszę chyba dodawać, że uważam trójpodział władzy i niezawisłość sądów za rzecz jak najbardziej potrzebną i oczywistą. A to, że PiS teraz robi skok na sądownictwo i ordynację wyborczą, świadczy o tym, że Polska ewoluuje z modelu liberalnej demokracji (wprawdzie wadliwej, niepełnej i niedoskonałej, co akurat w ogólnych zarysach nie zmieniło się w latach 1991-2015) do autorytaryzmu. Teraz nie dość, że tak jak od września, Ziobro będzie mógł odwoływać i powoływać sędziów wedle własnego uznania, bez podawania powodów, i faksem, ale politycy będą wybierać członków rady mającej z założenia stać na straży niezawisłości sądów. Czyli, w zemście za sprzeciw KRS wobec pisowskiej nowelizacji ustawy o TK, na pewno odwołają sędziego Żurka i pozostałych. Sama posłanka Pawłowicz przyznała, że "prezydenckie" ustawy o SN i KRS są jaskrawo sprzeczne z konstytucją RP, jednak ona i tak zagłosuje za ich wprowadzeniem, bo tak chce jej partia. Czyli że zdaniem pisowców konstytucja w Polsce nie obowiązuje i można forsować ustawy sprzeczne z konstytucją. W normalnym kraju za coś takiego byłby Trybunał Stanu. W UE nie brakuje absurdów dotyczących regulacji i ograniczeń wolności (choć i w USA zrobiono krok w złą stronę w tym aspekcie - niesławny Patriot Act), jednak stwierdzenie, że UE dąży do totalitaryzmu, jest głupotą. Z dwojga złego już wolę standardy unijne niż to, co teraz serwuje w Polsce PiS. Ostatnio Ziobro mianował prezesem sądu w Wałbrzychu kobietę, która dopiero za pięćdziesiątym drugim podejściem zdała egzamin sędziowski. A wcześniej odsunął od stanowisk sędziów doświadczonych i mających dobre opinie. I najgorsze, że bardzo liczny w Polsce elektorat PiS-u wierzy w to, że zmiana polityki kadrowej usprawni procedury sądowe i przy tym popiera odebranie "najwyższej kaście" jej przywilejów, z czystej małostkowej zemsty.
  12. Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Artur Mena - Sirenita Bobinsana Jedna z icaros, czyli ayahuascowych pieśni uzdrawiających, śpiewanych podczas szamańskich ceremonii.
  13. Czy w Polsce zapanuje totalitaryzm?

    @Boskoop: skąd te stwierdzenia? I o co właściwie chodzi? Bo walnąłeś kilka ogólników bez pokrycia. To członkowie podległych WKP(b)/KPZR partii komunistycznych wprowadzali dla obywateli bardzo ostre restrykcje w sprawie podróżowania, zabraniali tworzenia niezależnych od władz mediów i wydawnictw, przypisywali chłopów do ziemi i zabraniali im przemieszczania się, wsadzali do łagrów, wykonywali wyroki śmierci, wprowadzali państwową ideologię i popełniali mnóstwo innych zbrodni i świństw. Skoro twierdzisz, że przed 1989 w krajach rządzonych przez komunistów było lepiej, to znaczy, że nie masz pojęcia, jak wtedy było. W krajach UE nie ma kary śmierci i nie może jej być. Nie ma państwowej ideologii. Nie ma ograniczeń w poruszaniu się. Nie ma zakazu zakładania własnych mediów, wydawnictw, prowadzenia własnych firm, szkół prywatnych, prywatnych placówek medycznych itd. Podsumowując: sam nie wiesz, co piszesz.
  14. Bladość kontra Opalenizna ^^

    Wolę lekką opaleniznę. Bladość kojarzy mi się z chorobą.
  15. Płaczecie na filmach?

    Jako dziecko, płakałem, gdy pierwszy raz oglądałem "Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków" i "Króla Lwa". Poza tym nie płaczę na filmach.