Kerosine

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    7466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

203

O Kerosine

  • Ranga
    Moderator

Informacje

  • Płeć Kobieta

Ostatnie wizyty

14802 wyświetleń profilu
  1. Co aktualnie porabiacie?

    Słucham śpiewu Oceanu.
  2. Chorobliwa zazdrość

    Skąd ja to znam... miewałam i nadal miewam takie i jeszcze gorsze jazdy [choć akurat zazdrość w ostatnim czasie nieco odpuściła, ale tylko dlatego, że chwilowo po prostu nie mam ku niej większych powodów ^^] i niestety muszę zgodzić się z przedmówcami - nie jest to problem, z którym będziesz potrafiła sobie sama poradzić. Od siebie mogę dodać jedynie radę, byś nie zwlekała z sięgnięciem po pomoc; problemy psychiczne jak żadne inne mają tendencję do "złośliwienia" z biegiem czasu i przekształcania się w naprawdę nieciekawe twory.
  3. Komiksy

    Odnośnie Sandmana... ... w tym samym dniu, w którym napisałam te słowa wstukałam w wyszukiwarkę stosowną frazę i znalazłam owo legendarne dzieło w wersji on-line. Nie mogę powiedzieć, żebym naprawdę od deski do deski przeczytała te kilkadziesiąt pierwszych stron, bardziej stosunkowo pobieżnie przemknęłam po nich wzrokiem jedynie w celu ogólnego zapoznania się z opowiadaną historią, ale mimo to pierwsze wrażenie było w dużym stopniu rozczarowujące. Jak to zwykle u mnie bywa, przede wszystkim chodzi o atmosferę, która niestety średnio przypadła mi do gustu, komiks wydaje się być po prostu zbyt oldskulowy jak na mój gust - choć przynajmniej w pewnym stopniu to zapewne wina zbyt szybkiego tempa przyswajania jego treści [już dawno zauważyłam, że zdecydowanie obniża ono moją końcową ocenę danego dzieła ^^]. Kreska także nie zachwyca, a dialogi przypomniały mi o nader irytującym zwyczaju Amerykanów wytłuszczania pewnych słów w dymkach [kompletnie niepotrzebnego moim skromnym zdaniem]. No, ale nie zamierzam się poddawać, choć mój entuzjazm znacznie osłabł. Rzuciłam okiem również na The Walking Dead, niestety tu również doznałam rozczarowania - serial chyba mimo wszystko górą.
  4. Praca - czyli wasze doświadczenia i spostrzeżenia

    Niestety z tzw. przyczyn niezależnych nie pracuję już przy montażu telewizorów [a szkoda, bo naprawdę była to zaj*bista i prawdziwie nieodżałowana fucha - może jeszcze kiedyś...]. Obecnie znów - po niemal rocznej przerwie - zajmuję się szeroko pojętym konfekcjonowaniem sprzętu medycznego dla cukrzyków [przede wszystkim glukometrów]. Co prawda wykonuję na razie jedynie prace pomocnicze i nie siedzę jeszcze bezpośrednio na linii, ale jeśli praca przy niej okaże się nie odbiegać zbytnio od tej, którą wykonywałam rok temu również nie powinnam mieć większych powodów do narzekań.
  5. Cytat na dzień dzisiejszy

    Nie ma tu wojny, chyba że ją ze sobą sprowadzasz.
  6. Temat bezpośrednio zainspirowany wątkiem z pewnego pokrewnego forum [zwłaszcza tytuł pozwoliłam sobie użyć w niezmienionej formie], jednak w przeciwieństwie do bardziej wszechstronnego oryginału chciałabym, aby m-forumowy topic koncentrował się jedynie na wszelkiego rodzaju niedomaganiach i usterkach naszego organizmu [włączając w to sferę psychiki]. Ostatecznie mamy już wątki ogólnie poświęcone rozmaitym powodom wku*wu czy zmartwień, zarazem zaś problemy zdrowotne stanowią na tyle dużą i istotną ich część, że moim zdaniem jak najbardziej zasługują na osobny topic. Przede wszystkim jednak przelanie na wirtualny papier negatywnych emocji z nimi związanych jest w stanie po prostu przynieść choć chwilową ulgę w cierpieniu i właśnie taki jest nadrzędny cel tego tematu =) Forma wypowiedzi dowolna, można umieszczać zarówno dość oczywiste skargi, jak i rozpoczynać post zwyczajowym "Zostawiam... [np. ból głowy lub wyczerpanie psychiczne]" - w końcu wątek to symboliczny przytułek   Rozpoczynając - zostawiam swój bolący dzisiaj właściwie przez cały dzień od noszenia ciężkich rzeczy i przyjmowania niezbyt korzystnych dlań pozycji kręgosłup. Czasami naprawdę myślę, że wykonywanie przeze mnie pracy fizycznej jest dla mnie niewskazane, ale ponieważ do żadnego innego zajęcia się nie nadaję... ^^
  7. Co teraz pijecie?

    Miałam na myśli napoje na bazie herbaty z różnymi ciekawymi dodatkami [wariant z zieloną zawiera w sobie prawdziwy miód!]. Tanie wino jakoś mi nie podchodzi, z klasy ekonomicznej wolę inne alkohole  - np. pigwówkę Barmańską, którą właśnie w tej chwili się raczę    
  8. Kim jest dla Ciebie ...?

    Bohaterem pewnej stareńkiej kreskówki, która choć znana nigdy nie była przeze mnie oglądana. Patrycja?
  9. Jak urzadzic pokoj...??

    Hah, a ja właśnie nie wyobrażam sobie swojego wymarzonego pokoju bez błękitnych ścian... są tak cudownie kojące i relaksujące, z miejsca uspokajają rozedrganą psychikę. To nic, że kolor ten nie jest polecany do cienistych pomieszczeń, okna mojej izdebki zaś wychodzą na północ i w związku z tym słońce gości w niej jedynie na krótko latem podczas swych wschodów i zachodów - pastelowy odcień niebieskiego musiałby być i już. Generalnie wyobrażam sobie swój idealny pokój jako miejsce przede wszystkim bardzo przytulne i ciche, moją małą prywatną oazę spokoju - i to w pierwszej kolejności temu założeniu podporządkowałabym wystrój. Obok błękitnych ścian znalazłoby się w nim zatem także dużo miękkich i przyjemnych w dotyku materiałów oraz meble z prawdziwego drewna i innych naturalnych surowców [w klasycznym lub rustykalnym stylu, żadne współczesne koszmarki]. Wśród nich oczywiście bujaczek, czyli pokojowa huśtawka, natomiast w jednym z rogów - pokaźnych rozmiarów, wielopiętrowy domek dla kotów. Na ścianach zamiast tradycyjnych obrazów - mapy Księżyca, Drogi Mlecznej lub po prostu nieba gwiaździstego, infografiki i najbardziej przemawiające do mnie przykłady astrofotografii, jako że niebo stanowiłoby drugi motyw przewodni w urządzaniu mojego azylu, widoczny także w innych dekoracjach. Zapach jaśminu, bzu i róż unoszący się w powietrzu... (wiem, że temat pierwotnie został założony z myślą o rozwiązaniu konkretnego problemu, a nie ogólnej dyskusji, jednak w związku z istnieniem potencjału takowej i jednoczesnym rozwiązaniem dylematu autorki już dawno temu może podarujemy wątkowi "drugie życie"...?)
  10. Co Cię dziś zasmuciło/zmartwiło?

    @Anarchist, masz na myśli to samo forum, o którym niejednokrotnie już wspominałeś? Wydajesz się być z nim mocno związany, nawet jeśli słowo to ma w Twoim przypadku negatywny wydźwięk. Podasz mi adres [może być na PW]? Mnie w ostatnim czasie martwi chyba wszystko.
  11. Słowa, których nie ma w naszym słowniku

    Być może nie drażni mnie ono w każdym znaczeniu [mimo wszystko lubię posługiwać się zaawansowanym technologicznie, wydajnym sprzętem], generalnie jednak gdy słyszę/widzę gdzieś słówko "nowoczesny"/"współczesny" podnosi mi się ciśnienie. Zwłaszcza gdy mowa jest o designie i wystroju wnętrz, sztuce czy modzie.
  12. Komiksy

    Jeśli chodzi o komiks zachodni rzeczywiście może być trudno znaleźć coś takiego [a przynajmniej mnie nie przychodzi nic do głowy], istnieje jednak gatunek (!) mangi o nazwie "okruchy życia" [ang. slice of life], który koncentruje się właśnie na zwyczajnym, codziennym życiu m. in. nastolatków i typowych dla nich problemach [co prawda fabuła osadzona jest w realiach japońskich, ale mimo wszystko]. Znalezienie reprezentujących go tytułów w Internecie nie powinno nastręczać większych trudności, prawie na pewno co najmniej kilka z nich zostało również wydanych u nas w wersji papierowej - ponieważ jednak osobiście ta tematyka niezbyt mnie interesuje nie jestem w stanie powiedzieć na ten temat wiele więcej bez zerknięcia w Google. 
  13. Co wam dziś zryło beret?

    Ilość martwych gołębi, jakie napotykam od dłuższego już czasu podczas szeroko rozumianych pobytów na świeżym powietrzu jest doprawdy zastanawiająca. Pomór jaki czy ktoś je z rozmysłem ukatrupia 
  14. Zdefiniuj m-forum jednym słowem

    Ogród
  15. Najgorsze imię kobiety

    Tak tylko gwoli doprecyzowania - z pewnością są one stare, natomiast sama idea nadawania ludziom jako imiona nazw kwiatów/roślin jest wspólna dla wielu narodów, a niektóre z nich korzystają z tej tradycji o wiele obszerniej niż my.