Kerosine

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    7012
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

167

O Kerosine

  • Ranga
    Ashen Decay

Informacje

  • Płeć Kobieta

Ostatnie wizyty

11888 wyświetleń profilu
  1. Witajcie.

    Cześć, stylowy avatar. Czy dobrze zgaduję, że odzwierciedla w jakimś stopniu Twoje zainteresowania/romantyczną naturę? Baw się dobrze na forum =)
  2. Czy mogąc cofnąć czas, zmienił(a)byś pewne decyzje i wybory?

    To pragnienie tyleż wielkie, co nierealne, niestety. Ale tak, często łapię się na marzeniach o tym, by móc cofnąć czas i zmienić niektóre swoje wybory [nie ma przy tym większego znaczenia, że wydarzenia, które wywarły naprawdę kluczowy wpływ na moje życie rozegrały się zupełnie bez pytania mnie o to, którą drogą chcę pójść - mając możliwość przeżycia swego życia jeszcze raz i tak znalazłabym sposób, by także im (przede wszystkim im) zapobiec]. Jednak what's done is done. Nie ma możliwości cofnięcia się w przeszłość i zmiany biegu wydarzeń, a szkoda. Kompletnie nie kupuję przy tym argumentu Konsekwencje moich niewłaściwych wyborów nie prowadzą w żadne dobre miejsce.
  3. Czy ludzie nie czytający książek są gorsi?

    Jest również [a nawet przede wszystkim] o tym, czy ludzie nie czytający książek są gorsi od tych rozmiłowanych w literaturze - a w tym kontekście zagadnienie znaczenia i wagi innych zainteresowań jest więcej niż ważne   To oczywiste, że "czytanie książek nie zaszkodzi nikomu". Podobnie nikt nie neguje faktu, iż Internet stanowi dla nich ogromną konkurencję, zresztą ogólnie większość Twoich spostrzeżeń odnośnie kondycji współczesnego czytelnictwa jest słuszna. Czy jednak "nie-czytacze" są gorsi od bibliofilów? Sama przyznajesz w swym pierwszym zamieszczonym tutaj poście, że nie, a właśnie próba udzielenia odpowiedzi na to pytanie jest osią dyskusji =)
  4. Ostatnio przeczytałem...

    I jak wrażenia? Czytałam tę książkę podczas przygotowań do matury, stanowiła część literatury podmiotu mojej prezentacji. Całkiem miło ją wspominam pomimo uważanej za trudną/nudną formy poematu epickiego i stosownego do niej, patetycznego i kwiecistego języka [a już z pewnością podobała mi się o wiele bardziej niż Mistrz i Małgorzata  ]. Wykorzystałam zresztą nie tylko ją samą, ale i słynne ilustracje do niej Williama Blake'a. Tobie też jej lektura sprawiła podobną przyjemność?
  5. Cytat na dzień dzisiejszy

    Take a close look and tell me What you see in my eye A reflection of a crow In a cloudy grey sky…
  6. Czy ludzie nie czytający książek są gorsi?

    Nie są - pod warunkiem, że posiadają inne zainteresowania i pasje. Dopiero brak jakiegokolwiek z nich naprawdę pozbawia człowieka czegoś ważnego i pięknego. Zamiłowanie do literatury wynosi się często na piedestał i przyznaje mu szczególne miejsce pośród innych sposobów spędzania wolnego czasu, ale czy rzeczywiście jest ono lepsze od - dajmy na to - malarstwa czy fotografii? Główny argument stanowi to, że czytanie rozwija w sposób wyjątkowy oraz niedostępny innym zainteresowaniom i jest to prawda, jednak czy nie dotyczy to również pozostałych pasji? Obcując z książkami wzbogacamy słownictwo i poszerzamy wyobraźnię; malując czy wykonując, a następnie obrabiając zdjęcia wyostrzamy swą wrażliwość na piękno wizualnej strony świata i nabieramy wyczucia estetyki [sam kontakt z obrazem potrafi dostarczyć iście ekstatycznych doznań, wcale nie mniejszych niż te będące wynikiem obcowania ze słowem]. Uczymy się pracy z detalami, poznajemy zasady kompozycji... wszystko to rzeczy wbrew pozorom uniwersalne. Istnieje zresztą wiele innych przykładów - szeroko pojęte rękodzieło rozwija zarówno nasze zdolności manualne, jak i kreatywność, zaś zalety uprawiania sportu są tak rozliczne i oczywiste, że nie ma co o nich nawet wspominać. Szczególnie piękne są pasje zawierające w sobie element służby innym - jak np. miłość do zwierząt przejawiająca się w wolontariacie i innym aktywnym działaniu na rzecz czworonogów. "dobra (!) muzyka uwrażliwia na sposób, który jest obcy innym mediom" "dobre (!) malarstwo uwrażliwia na sposób, który jest obcy innym mediom"  Najważniejsze jest w ogóle posiadanie jakiejś pasji - stanowi ona coś, co nie tylko rozwija czysto intelektualnie/fizycznie, ale przede wszystkim potrafi nadać życiu bywa że jedyny sens i rozpalić w nim tę szczególną iskierkę. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka trudno wskazać w niej coś jawnie rozwijającego.
  7. Co myślisz o .....?

    Myślę, że jest bardzo NYC-owy. Obecnym pokoleniu młodych ludzi?
  8. Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

     
  9. Oceń muze

    Spokojny i nastrojowy [choć bynajmniej nie nudny] utwór z wokalem do tego stopnia urokliwym, że nie przeszkadza mi nawet język, którym operuje. Trochę jak kiper oceniający wino, mam ochotę powiedzieć o tym kawałku "lekki i świeży"  W rzeczy samej przyjemnie brzmi, pewne fragmenty zaś - obecnie szczególnie w refrenie oraz sam początek - wywołują we mnie dziwną nostalgię. Znakomity wybór na wieczorny relaks. 5/6 Chyba dawno nie było typowej, mocnej elektroniki: Zawsze odpływam przy tym utworze.
  10. szczepionki dla dzieci zawierają rtęć i wywołują autyzm

    Bardzo ważne i na dobrą sprawę jedyne sensowne zdanie w tym temacie, zupełnie nie wiedzieć czemu zamieszczone na jego końcu   Autyzm jako rezultat szczepień [a zwłaszcza jednego z nich, skojarzonej szczepionki MMR przeciwko odrze-śwince-różyczce] to jeden z najpopularniejszych mitów na temat tego zaburzenia [choć nie wiem, czy bardziej rozpowszechniony od tego, że autyzm = niepełnosprawność intelektualna lub że jest to odmienność nierozerwalnie związana z brakiem mowy]. Jedną z przyczyn, dla której mit ów pozostaje wciąż żywy mimo wielu badań nie potwierdzających istnienia związku szczepień z ASD stanowi zbieganie się w czasie objawów wystąpienia tzw. regresu autystycznego charakterystycznego dla wielu przypadków autyzmu dziecięcego z wynikającym z kalendarza szczepień momentem podania preparatu. Rodzice przypisują "cofnięcie się w rozwoju" swojej pociechy szczepionce, podczas gdy w rzeczywistości wystąpiłoby ono tak czy siak. Autyzm wciąż jest zaburzeniem nie do końca poznanym* oraz, jak mówią o nim specjaliści, "o niejednorodnej etiologii". W chwili obecnej przyjmuje się, że stanowi rezultat nałożenia na siebie wielu czynników, wśród których ogromną rolę odgrywają predyspozycje genetyczne. Nie jest jednak wynikiem szczepionek, a przekonanie o ich szkodliwości i związane z nim zaniechanie szczepień może okazać się katastrofalne w skutkach - o wiele bardziej niż konieczność wychowywania autystycznego dziecka. * i tak naprawdę poznawanym dopiero teraz, o czym świadczą choćby częste zmiany w klasyfikacjach medycznych na czele z niedawno przeprowadzonym ogromnym uaktualnieniem w DSM-V: m. in. usuwającym jednostkę diagnostyczną "zespół Aspergera" i wciągającym ją razem z autyzmem dziecięcym pod wspólne miano ASD - spektrum zaburzeń autystycznych oraz prezentującym nowy obraz kryteriów
  11. Dobry wieczór

    Cześć, opowiesz nam troszkę więcej o sobie [przybliżając choćby swoje zainteresowania i pasje]? Mogą być też tak prozaiczne rzeczy, jak czego lubisz słuchać i co oglądać =) Baw się dobrze na forum!
  12. Jedno slowo o sobie :D

    ... none of them has ever ceased to exist.
  13. Niskie dziewczyny - ładne czy nie?

    To nie wzrost o tym przesądza - rysy twarzy i figura mają daleko większe znaczenie. Niemniej fakt, zarówno wyraźnie rzucający się w oczy niedostatek, jak i nadmiar centymetrów są czymś, co przynajmniej w mojej opinii mimo wszystko ujmuje kobiecie urody. Niski wzrost jest przy tym wymagający także jeśli chodzi o wspomnianą figurę: jakby nie patrzeć to wysokie dziewczyny mogą sobie pozwolić na to by jeść więcej, podczas gdy te niziutkie muszą wyjątkowo uważać na dodatkowe kilogramy. Myślę jednak, że z punktu widzenia przeciętnego faceta niski wzrost nie tylko nie stanowi w żaden sposób wady, ale jest wręcz pożądany - wszak małe kobietki wydają się takie kruche i bezbronne, jak żadne inne stworzone do otaczania ich silnymi, męskimi ramionami 
  14. Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Odświeżania zapomnianych wykonawców ciąg dalszy.
  15. Co Ci sprawiło dzisiaj radość?

    Aż dwukrotne przezbrojenie linii i wynikająca z niego łącznie mniej więcej dwugodzinna przerwa w pracy [jak również ogólnie wolniejsze jej tempo przez cały dzień] - miły akcent na rozpoczęcie tygodnia, a także przyjemna odmiana od stanowiącego niestety normę w ostatnim czasie codziennego zasuwu niczym chomik w kołowrotku. (niestety kolejne przezbrojenie najprawdopodobniej dopiero w następny poniedziałek)