cocoa

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    249
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O cocoa

  • Ranga
    Użytkownik
  • Urodziny 26.03.1992
  1. Wróżby

    Horoskopy czytam ale... absolutnie w nie nie wierzę i nie przywiązuje do nich wagi. Nie wydaje mi się by nasza przyszłość zapisana była w.. gwiazdach Jeśli chodzi o wróżby, także staram się nie wierzyć. Jednakże ostatnimi czasy dla zabawy ale także z czystej ciekawości poprosiłam pewną kobietę o wróżbę z kart, gdyż zapewniała że jej wróżby się sprawdzają. Podeszłam do tego z przymrużeniem oka jednak to co powiedziała o tym co było w moim życiu i jak jest teraz okazało się prawdą, a to co mówiła, że się wydarzy - wydarzyło się. Więc.. kto wie? A może to po prostu przypadek
  2. Książka, którą aktualnie czytasz

    Marta Fox "Pierwsza miłość"
  3. Czytając to forum wiem, że podobnych tematów jest tu mnóstwo. Ale w końcu chciałam się przełamać i napisać... zdecydowanie potrzebuję pomocy. Jak było? To były najpiękniejsze dwa lata mojego życia. Znalazłam kogoś kto stał się moją jedyną motywacją do działania, do ciągłego pójścia na przód. Mimo, że byliśmy dość długi czas w związku każdego dnia zakochiwałam się w nim bardziej, każdego dnia czułam co raz więcej miłości w sobie do niego. I tak, czułam się niesamowicie kochana i ważna. Wiedziałam, że jestem w dobrych rękach. Nie bałam się o przyszłość. Mieliśmy w planach zamieszkanie razem(miało to nastąpić w przyszłe wakacje), miały być również oświadczyny, ślub, założenie rodziny... tak bardzo uwierzyłam w to wszystko.. myślę, że za bardzo. Jak jest? Dwa miesiące temu ze mną zerwał. Początkowo myślałam, że to chwilowe i jednak wróci za jakiś czas, myślałam, że chce odpocząć, w końcu tak bardzo mnie kochał... a zdarzały się między nami od czasu do czasu poważniejsze spięcia czy kłótnie ale zawsze wszystko wracało do normy. Nie tym razem. Żyłam nadzieją, że wszystko będzie dobrze, to mi pomagało. Dziś moja nadzieja jest równa zeru. Początkowo był tylko płacz, przez pierwsze dni uznałam, że to normalne po rozstaniu (dziś po dwóch miesiącach, nie pamiętam już dnia, w którym nie uroniłam choć jednej łzy), płakałam ok. 5 godzin dziennie. Chodziłam załamana. Miałam złamane serce, którego nie potrafię posklejać. Dowiedziałam się, że ma kogoś... I wtedy się zaczęło. Od tego momentu moja psychika jest w strasznym stanie. Niestety przełożyło się to również na moją kondycję fizyczną. Przestałam jeść. Schudłam już 9kg. Chodzę cały czas ze ściśniętym żołądkiem, który nie przyjmuje jakiejkolwiek żywności. Próby jedzenia na siłę kończą się wymiotami. I nie tylko one... To się dzieję przeważnie w nocy, gdy leżę sama w łóżku i te okropne myśli wdzierają mi się bez pozwolenia, gdy intensywnie zaczynam myśleć o tym, że On już nie jest mój i nigdy nie będzie, a inna kobieta może teraz dzielić się z nim szczęściem. Wtedy wymiotuję. Czuję jak wszystko we mnie odmawia posłuszeństwa, żołądek, rozum, serce... Siadam na łóżku płaczę godzinami i .. drapię się. Wbijam paznokcie w swoje ciało i mocno je drapie. Mam myśli samobójcze. Jedną próbę za sobą, która skończyła się niepowodzeniem (wódka+tabletki, które później i tak zwymiotowałam). Trzymam się z dala od tego gówna, próbuję oddalić od siebie te straszne myśli by z sobą skończyć. Ale... Ale czuję, że moje życie właśnie się skończyło. Nie mam w sobie żadnych emocji, pozytywnych uczuć. Nie mam motywacji do życia, którą był on. Nie widzę w żaden sposób swojej przyszłości bez jego osoby przy moim boku. Próbuję sobie pomóc, próbuję wychodzić ze znajomymi, zapewnić sobie rozrywkę chodząc na koncerty, nawet byłam na "randce". Jednak gdy przez myśl przechodzi mi sytuacja, w której mogłabym być w związku z innym mężczyzną po prostu chce mi się płakać, bo nie widzę takiej możliwości. Czuję jakbym nie była już zdolna pokochać. Bardzo chcę sobie pomóc, chcę trochę o siebie powalczyć ale... nie mam już siły, co raz mniej chęci. Nic się w moich uczuciach nie zmieniło nadal kocham go... mocniej i mocniej. Z tym, że teraz już nie mogę liczyć na szczęście. Wypalam się...
  4. Oceń avatar osoby powyżej.

    mexxiankaa 90%
  5. Masz czy nie masz

    nie masz rude włosy?
  6. Hot or Not

    not, miętowy lakier do paznokci?
  7. Dłuższe włosy u chłopaka - opinie Pań :)

    Mnie się taka fryzura u chłopaków podoba, wygląda to uroczo Ale długie włosy takie jak są opisane w pierwszym poście, bo długich włosów (takich do ramion bądź dłuższych) u facetów nie mogę znieść...
  8. X czy Y??

    Lech deszcz czy snieg?
  9. Oceń avatar osoby powyżej.

    hubertus93 20%
  10. Hit czy shit . filmy :)

    shit, Czekolada?
  11. X czy Y??

    pies wieś czy miasto?
  12. Czy masz to teraz na sobie?

    nie złote kolczyki?
  13. zaczynam ty konczysz

    la-wenda, kr-
  14. Którą z tych bluzek wybrać (ankieta)?

    trójeczka :mrgreen:
  15. wstyd przed powiedzeniem chłopakowi ,że tęsknilam itp.

    Nie martw się, ja też byłam zdziwiona, że trudno mi o tym mówić i po prostu nie potrafię powiedzieć mu w oczy, że tęsknie, że kocham... myślałam, że coś jest nie tak ale to przeszło... u mnie się to zmieniło na przełomie 2/3 miesiąca, wtedy bez zadnych oporów i żadnego skrepowania mówiłam mu już wszystko, uwierz, że z Tobą będzie podobnie