Niekonkretna

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    431
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

1 obserwujący

O Niekonkretna

  • Ranga
    Użytkownik
  • Urodziny 16.03.1990
  1. 1.11 - dzień Wszystkich Świętych, czy 31.10 - Halloween?

    Oczywiście, że Wszystkich Świętych. Zresztą, kto powiedział, że to smutny dzień? 2 listopada to smutny dzień, ale nie 1. Wiem, że to święto kilku najbliższych mi osób, więc będę świętować z nimi. Bo to szczęście, że oni są tak szczęśliwi, że ja nawet nie umiem sobie tego wyobrazić. Chociaż cielesność i ludzkość ma żal, że stało się tak, a nie inaczej... Nie rozumiem tej manii przybywania świąt z innych zakątków. Naszych świąt Bożego Narodzenia nie zmieniamy, bo są fajne, ale Wszystkich Świętych na Halloween już tak, bo to jest "weselsze"? Najpierw zrozumiejmy swoje święta, a potem próbujmy zamienić.
  2. Maszyna czasu

    Kiedyś bym powiedziała, że odważyłabym się na coś jakieś 5 lat temu. Na coś, czego nie zrobiłam, co mogło wtedy wszystko zmienić. Ale z perspektywy czasu widzę, że to było dobre, miało sens. Kiedyś i tak musiało się skończyć, a lepiej wcześniej niż później. A teraz jestem strasznie szczęśliwa. I nie chciałabym zmienić tego, co było. Może tylko inaczej wydałabym pieniądze, która wydałam rok temu. Ale wtedy jeszcze nie miałam takich planów, jak teraz. Mogło by to nam otworzyć furtkę na spełnienie marzenia.
  3. Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Brodka - Szysza To jej nowa płyta... ach! *.*
  4. Co ostatnio oglądałeś?

    Wyspa Tajemnic Dawno nie widziałam tak dobrego, na dodatek całkiem nowego filmu. Wielki plus także dla DiCarpio, za którym poza dwoma filmami nie przepadam. <3 Ratatuj
  5. Pamiątkowy film z nocy poślubnej, czyli nowomoda ślubna.

    Nigdy w życiu bym się na to nie zgodziła. Bo po pierwsze - źle bym się czuła, gdyby ktoś patrzył, jak się kochamy, oboje na pewno bylibyśmy skrepowani, a chyba nie o to chodzi. Po drugie - innym na pewno byśmy filmiku nie pokazali... ale po co my mamy go oglądać? o.O Wspomnienia pozostaną na pewno w naszej głowie, doznania też. Stosunek jest dla mnie czymś niemal magicznym. I nie wyobrażam sobie zapalonego światła, blasku fleszy i uruchomionej kamery. A po trzecie - to chwila tylko dla Nas. Marnować ją dla filmu, który będzie się ukrywać przed rodziną, potem przed dziećmi...? Nie widzę ŻADNEJ korzyści z takiego filmu.
  6. CHEMIA_stężen.procentowe plis pomocy!!

    Zad. 1 Najlepiej to robić ze starego, sprawdzonego schematu kubeczków z substancjami. Ja tak robię od podstawówki i schemat nie zawodzi. Na górze umieszczasz stężenia procentowe, na dole ilość substancji. Skoro miało wyjść 2 litry, a jeden z substratów to x, to drugi substrat posiada (2-x) litrów. I teraz rozwiązujesz powyższe równanie tak, że to, co w tych kubeczkach, mnożysz przez siebie, a resztą tak jak widzisz. Zatem: 0,38*(2-x) + 0,96x=0,7*2 0,76-0,38x+0,96x=1,4 0,58x=0,64 x=1,104 2-x=0,896 Ot i rozwiązanie! Przy mieszaniu substancji takich samych (alkohol) lub gdy mieszamy np. wodę (wtedy stężenie 0) i cukier (stężenie 100), by określić ile potrzebujemy do stworzenia roztworu, ten sposób jest niezawodny. A w drugim zdaniu raczej o entalpię chodzi. Z reakcji otrzymywania metanolu. Znajdź entalpię/e reakcji (podręcznik, tablice, internet) i oblicz.
  7. Świat mi się zawalił, dziewczyna usunęła ciążę

    Szczerze mówiąc, bardzo Ci współczuję. Czego? Że zabiła część Ciebie. Często kobiety nie zdają sobie sprawy, że ojcowie też bardzo przeżywają ciążę i nie zawsze jest tak, że dziecko z wpadki jest przez nich niechcianym dzieckiem. Na Twoim miejscu pewnie nie chciałabym jej znać, że zrobiła coś takiego. Niby ostateczna decyzja należy do niej, bo to jej ciało, to ona to dziecko nosi, czuje, ale... to także Twoje dziecko. Zachowała się bardzo nieodpowiedzialnie. Ba! Ona Cię totalnie nie szanuje. Pomyślała, jak Ty to będziesz przeżywał? Zatroszczyła się o Twoją psychikę? Tak naprawdę zadecydowała o życiu nie tylko tego dziecka, ale także Twoim. Czyli zrobiła to wszystko, co napisałam wyżej... bo dostanie rozstępy? Przytyje? Nastąpią zmiany w jej ciele? Dostanie brzuch? Wybacz, nie skomentuję tego, bo brak mi słów. Naprawdę. Jeśli nie umiesz sobie z tym poradzić... zasięgnij rady psychologa. W tak trudnych sprawach często nie wystarczy nawet najlepiej słuchający, rozumiejący, wspaniały przyjaciel.
  8. Związek o odmiennych poglądach

    Tyle że Ty nie musisz przysięgać przed Bogiem, dla Ciebie to będzie jakby ślub cywilny tyle że w kościele, a on będzie żył zgodnie ze swoją wiarą, a co za tym idzie - zapewne i sumieniem. Oczywiście, że nie jestem przeciwna. Chociaż na pewno nie jest łatwo, szczególnie gdy ktoś nie jest wyznawcą tylko z mowy, ale także z duszy. Ślub jeszcze można wziąć w większości wypadków jakby połowiczny. Jak powyżej. Większe problemy są przy wychowaniu dzieci: w jakiej wierze? Czy właśnie bez? Podczas świąt: czy zasiadać wspólnie do wigilii, czy niektórzy zasiadają, a dla innych to zwyczajny dzień? Związek nie jest wtedy łatwy szczególnie, gdy osoby są z odmiennych religii. Ale wchodząc w związek małżeński powinny brać pod uwagę problemy, z jakimi będą musiały się zmierzyć. Szczerze mówiąc nie wiem, czy umiałabym żyć z kimś odmiennej wiary. Np. z muzułmaninem (zakładając oczywiście, że byłby wolnym człowiekiem i nie byłabym jego totalną niewolnicą, bo taki związek nie wchodziłby w grę). Trudno jest wtedy tworzyć dom, przekazać coś dzieciom... no bo jak? A znowu żyć w domu tak, jakby nie było się wyznawcą żadnej religii, dla dobra dzieci, też się mija z celem.
  9. tęsknie

    Byliście ze sobą 1,5 roku, a nie potraficie porozmawiać ze sobą? To co to za związek? W którym unika się trudnych tematów, problemów, spraw? A nie może zaraz po lekcjach pójść z Tobą na ławkę do parku? Albo chociaż nie możecie porozmawiać, jak będziesz ją odprowadzał do domu? Zadręczanie jej sms-ami i jej brak odzewu jest bezsensowny. Może poczuła się urażona zerwaniem i nie chce dać po sobie poznać, że jej też jest z tym źle? Podejdź do niej, po szkole, bez jakiś zbędnych osób trzecich i porozmawiaj z nią szczerze. Tylko na spokojnie, bez niepotrzebnych pretensji, wysłuchaj jej ewentualne żale, nie unoś się. Powiedz, że bez niej to nie to samo, że brakuje jej w Twoim życiu. Do dzieła!
  10. czy to zdrada???

    Odpowiedź na pytanie o zdradę już masz. A ja dodam tylko, że z Twojego postu wynika, że Ty nie chciałaś pocałunku z byłym. Że zrobił to jakby wbrew Twojej woli. Więc nawet gdybyście byli już razem, nie byłoby to zdradą, bo wbrew Twojej woli. A czy powiedzieć, czy nie, to trudna sprawa w takiej sytuacji.
  11. Oświadczenie woli, oddawanie krwi i szpiku, - INFORMACJE

    Okazało się, że nie mogę oddać krwi, bo mam za niski ciśnienie. Nie przekracza praktycznie 110 na 70/60. A tak bardzo chciałam... A oświadczenie noszę w portfelu.
  12. Jakie macie wymiary? Jesteście z nich zadowolone?

    Akurat wczoraj się mierzyłam i tak: Biust - 87-88 Talia - 67 Biodra - 90 Nie wiem, jakim cudem niektórzy, lepiej zbudowani ode mnie mają po 60-62 w tali, skoro ja jestem szczuplutka i mam bardzo duże wcięcie w tali i mam 67! Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. A wymiary, z tego, co patrzyłam tam, w miarę, waga też w granicach normy. Co prawda dolnej normy, ale zawsze. Na figurę nie narzekam. Ba! W tym roku nawet ją bardzo polubiłam, bo przez rok przytyłam koło 5-8 kg i figura jest bez zarzutu. No, może delikatnie uda za szczupłe, ale to już nie to, co było.
  13. Bierzmowanie

    Możesz wziąć ślub kościelny nawet wtedy, kiedy nie będziesz miał bierzmowania, tzw. ślub z jednej strony. Wtedy ona składa przysięgę wraz z: "Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący..." i "W imię Ojca...", a Ty mówisz taką samą regułkę, co ona, tylko bez wzmianki o Bogu. Po co robić cyrki, nie wiadomo co? Po co Wam ślub kościelny, skoro nie wierzycie? Bo co, bo ładną ma otoczkę? Pffff.
  14. Trzy rzeczy, których nie może zabraknąć w waszej torebce.

    Zapasowa podpaska, klucze i telefon.
  15. Bierzmowanie

    Nie rozumiem. Po co Wam ślub kościelny, skoro nie wierzycie, nie uczestniczycie w tym? Dla obłudy? Dla białej sukni? Dla satysfakcji rodziny? Dla mnie to totalny bezsens. No ale potem narzekanie, że Polska jest uważana za katolicki kraj. Sami ją taką kreujecie. Zawsze można wziąć ślub kościelny, jeśli jedna strona jest wierząca. Niepotrzebne wymówki: bo dziewczyna/chłopak będą chcieli. I proszę bardzo - oni składają przysięgę przed ludźmi i Bogiem, Wy tylko przed ludźmi, bez kwestii o Bogu. Zresztą... jak można komuś wyznawać miłość w imię kogoś, w kogo się nie wierzy? Dla mnie to też brak szacunku dla osoby, z którą się wiąże. A bycie chrzestnym/chrzestną wiąże się przede wszystkim z odpowiedzialnością za życie tego dziecka i jego życie w wierze. Jak można wziąć/zgodzić się na takie zadanie, skoro ma się to gdzieś? Może mi ktoś to wytłumaczy, bo ja tego pojąć nie mogę. Ja do bierzmowania podeszłam z własnej woli. Wtedy zapewne jeszcze nie do końca rozumiałam ten sakrament, pomimo starań, ale z wiekiem coraz bardziej go doceniam. Wydaje mi się, że większość osób dostrzega jego sens, skutki po pewnym czasie.