Nieprzenikniona

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    1331
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Pochłaniacz Zapachów i Ironii

3 obserwujących

O Nieprzenikniona

  • Ranga
    Stały bywalec
  • Urodziny 18.08.1993

Informacje

  • Płeć Kobieta

Ostatnie wizyty

402 wyświetleń profilu
  1. Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?

    Ania- Niech zniknie cały świat 
  2. Ostatnio przeczytałem...

    Nie ma jej, Joy Fielding.  Przeczytałam z polecenia pewnej Youtuberki zajmującej się recenzowaniem książek - jej kanał nazywa się Wielki Buk i często poleca powieści kryminalne, horrory czy thrillery, a tak się składa, że są to gatunki, które lubię, jeśli idzie o książki. Nie ma jej to książka podejmująca wątek porwania dziecka oraz rozpacz matki po stracie córeczki. Całość jest napisana w sposób wyważony i delikatny, do tego czyta się bardzo szybko, a Fielding opisuje dramat rodzinny w sposób zwięzły i konkretny, bez niepotrzebnego wnikania w skomplikowane psychiki bohaterów. Akurat zabrakło mi psychologizmu, bo szło z tej historii wycisnąć coś więcej, niż tylko opis wydarzeń.  Generalnie to 7/10
  3. Jak zapytać co jest między nami?

    Monkaa, trzy miesiące to mało, żeby powiedzieć, że się kogoś zna. Sądzę, że powinniście dać sobie czas, by nawzajem się poznać i nie przyspieszać niczego. Mówisz, że chciałabyś wiedzieć co on do Ciebie czuje. Zastanówmy się... czy gdyby nic do Ciebie nie czuł, zaprosiłby Cię do siebie na Sylwestra? Na pewno nie jesteś mu obojętna. Pytanie tylko, czy z tej znajomości wyniknie przyjaźń, czy może związek. Nawet jeśli sprawy nie potoczą się tak jak byś chciała, ta znajomość może okazać się warta świeczki... Kwestią problematyczną jest tu odległość. To, że nie możecie przebywać ze sobą tak często jak byś chciała trochę to utrudnia, bo ciężko bliżej kogoś poznać, kiedy się ze sobą rzadko widuje. Po tym, co opisałaś nasuwają mi się jednak pewne obserwacje: 1) na ogół ludzie na pierwszym spotkaniu nie czulą się do siebie, bo znajomość jest czysto neutralna. Zatem te pocałunki i przytulenia mogą świadczyć o przypływie chwili, jaki towarzyszył Wam w Sylwestra, nie zaś o gorącym i prawdziwym uczuciu; 2) mówisz, że nie uprawiałaś seksu, ale pomimo tego nie wahałaś się, żeby posunąć się naprzód w kwestii tego chłopaka. Tak naprawdę łaski jakiejś Ci nie robił, że nie naciskał na seks, bo obowiązkiem faceta jest przyjąć do wiadomości, kiedy partnerka nie ma ochoty na nic więcej.  Więc też mi rycerskość. Trochę mnie martwi pewna sprzeczność w Tobie, bo jakaś gra wstępna była, a jednocześnie mówisz, że nie chcesz seksu. Albo rybka, albo akwarium, bo facet się szybko pogubi; 3) to, że się do Ciebie nie odzywa tak często jak wcześniej nie dowodzi temu, że traci zainteresowanie. Moim zdaniem, widzisz to w ten sposób, bo Ci na nim zależy - aż za bardzo. Kluczową sprawą jest tu zdystansowanie się. I ochłonięcie. Pośpiech jest złym doradcą, dlatego sugerowałabym niczego nie przyspieszać. Nawet, jeśli zapytasz go, czy jest Tobą zainteresowany, nie wiadomo, czy otrzymasz szczerą odpowiedź. Wątpię, żeby się przyznał, że liczy tylko na łatwy kąsek... No i możesz go zniechęcić do siebie postawieniem sprawy wprost, jednocześnie wskazując, że masz jakieś oczekiwania. Teraz pozostało Ci go obserwować i nie wywierać na nim presji. Wierz mi - to się zwykle kończy źle.
  4. Książka, którą aktualnie czytasz

    Obecnie czytam sobie Lilith autorstwa Olgi Rudnickiej. Póki co przyjemnie się czyta, jestem dopiero na początku, ale czuję, że książka jest warta zagłębienia się w treści, o których w niej mowa. Mianowicie pojawiają się wiccańskie wątki, absolutnie fenomenalnie opisane w dialogach postaci. I nie tylko. W Lilith odnajduję coś na kształt mistycyzmu, a ponieważ uwielbiam powieści kryminalne dotyczące małych społeczności, kupiła mnie całkowicie i bez mrugnięcia okiem!    Generalnie, polecam Rudnicką. Pisze tak... swojsko. Nie używa nie wiadomo jak trudnych słów i nie tworzy bohaterów zbytnio skomplikowanych. Pisze o zwykłych ludziach, którzy stykają się z niezwykłymi problemami, nierzadko musząc przewrócić swoje życie o 180 stopni. Zdaje się zresztą, że Rudnicka miała tylko 22 lata, kiedy napisała Lilith, a więc widać w niej świeżość i współczesność, ale nie dominuje ona nad całością opowiadanej historii.
  5. rozterki

    lalala94, tak naprawdę to Ty powinnaś wiedzieć co czujesz. Nikt tu Ci nie powie co masz czuć. Możemy tylko podpowiedzieć Ci jak masz się zachować w tej sytuacji. Natomiast Ciebie i Twoich uczuć nie znamy. I może to banał co powiem, ale trzeba czasem odpuścić. Przestać się starać, wydzwaniać, dać sobie luz. Z tego, co opisałaś, oba Twoje związki były nie dość dobre. Coś w nich było nie tak. Pytanie tylko co. Wydajesz się (po tym, co nam opisałaś) być osobą, która chce na siłę ratować coś, co umarło albo zaraz umrze. A nie o to chodzi w relacjach. Przede wszystkim w każdej relacji potrzebny jest jakiś powiew wolności, gram zaufania i szacunku. Bez tego ani rusz. Spójrz co dały Wam ciągłe sprawdzenie smsów czy Facebooka i brak zaufania.  Odniosę się też do tego, co dziewczyny wyżej pisały. Cóż, nie uważam, aby istniało coś takiego, jak "prawdziwa miłość". Najczęściej niewiele ma to wspólnego z realiami. Dlatego nie przekonuje mnie pogląd, że gdyby autorka kochała X, to by nie poszła do Y. Uważam, że to jakie relacje budujemy nie zależy tylko od nas, ale też od drugiej strony. Jeśli X nie starał się, by naprawić swoje błędy (bo na pewno jakieś były, skoro zdecydowali się na przerwę) i się nie dogadywali, to nic dziwnego, że na horyzoncie pojawił się ktoś nowy i dziewczyna poszła do Y. Prędzej czy później by do tego doszło. Jednak uważam podobnie jak Wy, że facet po 3 latach związku zasługiwał na słowo wyjaśnienia: że lalala94 się zakochała w kimś innym, że nie chce już kontynuować tej relacji itp. Na pewno lepiej by to wyglądało. A tak pozostał, podejrzewam, jedynie niesmak po tym wszystkim.  Nie chcę jednak mówić, że tylko autorka ponosi winę za rozpad swojego związku (albo, co dokładniejsze: swoich związków). Nie wiemy jakie błędy popełniał jej pierwszy chłopak, z którym była 3 lata i co spowodowało tę przerwę. Podejrzewam, że po prostu się między nimi zepsuło aż autorka zwróciła uwagę na kogoś z zewnątrz.  Nie podoba mi się sposób, w jaki drugi chłopak potraktował dziewczynę. Nawet, jeśli narobiła głupstw, nie zasługiwała na to. 28- letni facet powinien mieć świadomość, że umawia się z młodszą od siebie dziewczyną, której nie w głowie bawienie dzieci. W tym wieku najczęściej ludzie się jeszcze kształcą. No i wygląda to tak: dziewczyna nie poszła z nim do łóżka, to nara i tyle. Jak dla mnie, ten facet zachował się żenująco, ale to jeszcze nie powód, by dziewczyna przez to upokorzenie wracała do pierwszego faceta. Po pierwsze, nie wiadomo, czy kierowałaby nią wtedy realna chęć odbudowy związku (bo mogłaby poczuć, że chce zaleczyć ranę), po drugie, nie wiadomo, czy po tym czasie (i zakładając, że X wie, że został wystawiony do innego) by ją zechciał.  Czasem po prostu warto - jak już kobitki nade mną mówiły - odpuścić sobie związki i pobyć trochę samemu.  
  6. Oglądałeś film Wołyń? Wypowiedz się! Co o nim sądzisz?

    Oglądałam, byłam w kinie. Cała sala full. Fabuła dość brutalna, dużo krwi i raczej reżyser nie cacka się z widzem. Nie jest to miła bajeczka dla dzieci, a raczej spora dawka historii. Mogę polecić, chociaż jest dosyć ciężki. To, co go wyróżnia to skupianie się na osi historycznej, w małych dawkach na poszczególnych bohaterach.
  7. Jaki kierunek i dlaczego?

    A widzisz Kerosine, Ty darzysz szacunkiem takie osoby, a zazwyczaj pracowników socjalnych miesza się z błotem. Tak, jest to zawód z misją, ale również bardzo odpowiedzialny, wymagający empatii i zrozumienia drugiej osoby. Ludzie bywają różni, jeden będzie wdzięczny za pomoc a drugi krzywo się spojrzy lub zwyzywa. I znoś na co dzień chamskie odzywki i kręcenie nosem ;/
  8. Czy zdradziłeś/aś partnera/partnerke?

    Zgadzam się z MJ, przebaczenie to osobny temat i nie zawsze występuje to przebaczenie. Są ludzie, którzy wybaczają i kontynuują związek.   Kerosine, no ja jestem zdania, że zdrada jest ewidentnym dowodem na jałowość związku. Nie każdy człowiek zdradza i uważam, że istnieją ludzie, którzy nie mają jej w naturze.
  9. Czy zdradziłeś/aś partnera/partnerke?

    Zdradzają tchórze. Jak słabym trzeba być człowiekiem, by dopuścić się zdrady. Sądzę, że to duży wstyd i totalne zakończenie związku, ba!, to sygnał, że ten związek nigdy nie istniał. Nie będę się zarzekać, iż nigdy nie zdradzę, to dziecinne mówić: "nigdy nie mów nigdy", lecz zdrada nie leży w mojej naturze. Jestem wierna jak pies i wolałabym zakończyć związek, niż wymierzyć taki cios.
  10. Jaki kierunek i dlaczego?

    Wybrałam jakiś czas temu Pracę socjalną (UŚ). /jest taki kierunek  / Dlaczego? bo chcę być pracownikiem socjalnym, widzę siebie w tym zawodzie i sądzę, że jest przyszłościowy. Wiadomo, kokosów się nie zarobi, ale jest to zawód z misją, niejakim powołaniem, więc ... myślę, że się nadaję.
  11. Pedagogika - warto iść na ten kierunek?

    Sądzę, że warto. Bo czemu nie? To, że jest dużo kandydatów nie skreśla tego kierunku. W dalszym ciągu jest to bardzo popularny kierunek, a jeśli ktoś widzi siebie jako pedagoga, niechaj idzie.
  12. Studia zaoczne czy dzienne?

    Ja studiuję obecnie dziennie ostatni rok, a zaocznie chcę pójść na magistra. Zależy od tego, czy masz pracę i chcesz jej szukać, tak wybierasz na jakie studia pójdziesz. 
  13. Hot or Not

    Not   Wiosna?
  14. Naj...

    Nie przepadam za zegarkami.  Najładniejszy zapach?
  15. Twój ulubiony kwiat

    Konwalia i bratek, lubię polne kwiaty.